cookie_monsterzyca
28.01.09, 19:28
nie płaczę.
nie jem dalej.
mimo zmęczenia wieczorem jak tylko położę się do łóżka to oczy mam jak spodki i zasypiam na ranem :/
ale działam w miarę normalnie, pracuję, mogę się już śmiać , nie zamyślam się non stop, umiem się skupić na tym co ktoś do mnie mówi i nie musi powtarzać 10 razy .
w poniedziałek prawie o północy napisał pare smsów, że dojechał godzinę temu, trochę o warunkach mieszkalnych, kiedy zaczyna pracę i ze musi sobie kupić normalny telefon i niemiecki nr .
niby nic, suche pitu pitu... ale miło,że pomyślał jednak bo się nawet tego nie spodziewałam.