Dodaj do ulubionych

I stało się

13.02.09, 00:15
Mamy piątek 13. ;P
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: I stało się 13.02.09, 00:24
      oj :)
      a wiesz, ze myslenie o tym dniu jako pechowym, to jest myslenie
      magiczne i jak najbardziej niewskazane?
    • catthe Re: I stało się 13.02.09, 00:32
      Mój piątek zaczął się obiecująco. Jeden pan na tlenie zaproponował
      mi jeszcze lepszy seks od tego co mam na co dzień.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: I stało się 13.02.09, 10:02
      No, k*wa, błotnik zarysowałem na parkingu, prawo jazdy mam od 15 lat i cholera
      pierwszy raz coś takiego zrobiłem.
      • gate.of.delirium Re: I stało się 13.02.09, 10:05
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > No, k*wa, błotnik zarysowałem na parkingu, prawo jazdy mam od 15
        lat i cholera
        > pierwszy raz coś takiego zrobiłem.
        Przecież Bertrada wczoraj wyraźnie pisała, żeby nie wychodzić z
        domu !
        Na którym piętrze mieszkasz ?
        • puszysta_gimnazjalistka Re: I stało się 13.02.09, 10:11
          Na drugim, więc nawet jakbym z balkonu wypadł to jest szansa, że przeżyję.
          • gate.of.delirium Re: I stało się 13.02.09, 10:17
            puszysta_gimnazjalistka napisał:

            > Na drugim, więc nawet jakbym z balkonu wypadł to jest szansa, że
            przeżyję.
            No, to takiego masz farta i jeszcze pchałeś się na miasto ??? Ale
            mimo wszystko upewnij się, czym zakończy się upadek z II p.
    • baba_krk kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:20
      laptop mi zdechł na amen i nie chce się nijak odpalić
      nie powiem co mnie zaraz strzeli bo to chyba logiczne...
      • gate.of.delirium Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:23
        baba_krk napisała:

        > laptop mi zdechł na amen i nie chce się nijak odpalić
        > nie powiem co mnie zaraz strzeli bo to chyba logiczne...
        Podłączyłaś do prądu/akumulatorów ?
        • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:26
          Jest podłączony do wszystkiego. Normalnie nie wierzę. Żeby było śmieszniej w
          nocy spłodziłam tekst, który miałam dzisiaj dokończyć, wydrukować i ekspresowo
          oddać, a zamiast tego muszę pisać go od nowa na zawirusowanym PC, który chodzi
          wolniej od ślimaka.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:25
        Może to tylko uszkodzenie przycisku on/off, mam taki problem w moim rzęchu,
        wystarczy stuknąć z wyczuciem w bok :P
        • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:28
          Miałam w nocy otwartych mnóstwo stron i worda i się zawiesił. Dałam magiczne
          ctrl alt del w nadziei, że zamknę kilka stron. No i dziad cały się wyłączył.
          Olałam to i poszłam spać, no a jak wstałam to już się nie odpalił. Zaraz
          sprawdzę czy umie fruwać z 4p taka jestem zła.
          • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:35
            To nie wygląda dobrze, takie zawieszanie to objaw problemów ze sprzętem. Jaki to
            system operacyjny? I czy po naciśnięciu przycisku włączającego coś się pokazuje
            czy komputer w ogóle nie reaguje?
            • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:46
              Windows XP. Nic się nie pokazuje, bo dziad w ogóle nie reaguje... jest
              kompletnie martwy. On już się trochę kiepścił x miesięcy temu i wtedy miałam
              kupować nowego, ale potem znowu zaczął elegancko śmigać. No więc stwierdziłam,
              że poczekam do nowego roku. No i teraz wróciłam i super chodził i w nocy po raz
              pierwszy mi się aż tak zawiesił.
              A najgorsze jest to, że ja mam w nim mnóstwo ważnych dokumentów i tysiące zdjęć
              i nie zdążyłam tego nigdzie przegrać. No i teraz boję się, że poszło się gonić
              na zawsze.
              • gate.of.delirium Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:49
                baba_krk napisała:

                >> A najgorsze jest to, że ja mam w nim mnóstwo ważnych dokumentów i
                tysiące zdjęć
                > i nie zdążyłam tego nigdzie przegrać. No i teraz boję się, że
                poszło się gonić
                > na zawsze.
                Z tym nie ma problemu, odpalisz dysk na innym kompie, jako wymienny.
                • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:54
                  A jak go odpalę? Wyciągnę z laptopa i przełożę do PC?
                  Aaaaaaaaaaaale to nie jest tak, że on może być zintegrowany z płytą główną i
                  wtedy go nie ruszę? Przyznaję bez bicia, że się na tym nie znam.
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:59
                    Kup sobie coś takiego:
                    allegro.pl/47444_obudowy_dyskow_2_5_cala.html?order=t&view=gtext
                    Do środka włóż dysk z laptopa i to już możesz podłączyć do komputera.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 10:55
                Dane to nie problem, a nie trzymałaś go na czymś miękkim? Pościeli, sofie czy
                czymś takim?
                • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:11
                  Trzymałam na biurku, bo ten dziad to AMD i szybko się przegrzewa. Ale odpowiedz
                  mi na to pytanie z tym dyskiem zintegrowanym z płytą główną. Bo mnie standardowo
                  dzwoni tylko nie wiem w którym kościele ;))) I pamiętam, że jakoś tak miałam w
                  pierwszym PC. Laptopy tak nie mają? Nawet takie badziewne jak mój?
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:15
                    Dyski są zawsze wyjmowalne, zintegrowana jest zwykle grafika i muzyka.
                    Pod spodem jest klapka, odkręcasz śrubkę i możesz wyjąć dysk, standardowo 2,5
                    cala, rzadko można spotkać mniejsze (w bardzo małych laptopach) lub większe (w
                    bardzo dużych laptopach).
                    • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:23
                      Ha! Dzięki za oświecenie. Wiedziałam, że coś bywa zintegrowane, tylko oczywiście
                      pochrzaniłam co.
                      Dziad jest standardowej wielkości laptopem, więc raczej nie powinno być problemu
                      z wyjęciem dysku. Czyli nie mam co się martwić? Nie stracę zawartości dysku?
                      • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:32
                        Dysk jest bezpieczny, chyba, że spełnisz swoją groźbę i zrzucisz laptoka z 4p :P
                        Jeżeli po naciśnięciu przycisku on/off laptop w ogóle nie próbuje startować to
                        nie jest bardzo źle, to może być jakiś brak styku, uszkodzony włącznik,
                        nadtopiony gdzieś od temperatury plastik (w środku).
                        • baba_krk Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:43
                          Najpierw odzyskam zawartość dysku, a potem go wypieprzę z hukiem. Dosyć użerania
                          się z jakimś badziewiem. Na serio się dzisiaj wkurzyłam. Bo teraz wychodzi na
                          to, że podróż do Wawy zamiast na spaniu, spędzę dzisiaj na pisaniu. I jak już
                          się doturlikam na centralny to zamiast iść na piwo, będę musiała szukać kafejki
                          internetowej, przepisywać tekst i go ekspresowo drukować. Zapowiada się boski
                          piątkowy popołudnio-wieczór.
                • brat.alberta Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:45
                  a co miękkie szkodzi? zatyka wentylację od spodu?
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: kuwa zaraz pomyślę, że to na serio działa 13.02.09, 11:52
                    Tak, w każdej instrukcji do laptopa o tym piszą, ponadto widziałem już w "realu"
                    spalone laptopy po kilku godzinach pracy na kołdrze lub ubraniach, oczywiście w
                    dużej mierze zależy to od rodzaju procesora, jeżeli jest prądożerny i mocno się
                    grzeje to prawdopodobieństwa uszkodzenia poprzez taką eksploatację znacząco rośnie.
    • karka831 Re: I stało się 13.02.09, 10:58
      O nie!

      Przygotowałam sobie 'wyczesaną' kanapkę do pracy. Świeża bułka,sałata, ser
      morski, jajo, kapka majonezu i ogórek kiszony. I nie wzięłam :/ Leży w kuchni i
      się śmieje. :P

      Wiem, wiem, to niewspółmierne z porysowanym błotnikiem i padniętym laptokiem,
      ale chyba się jakoś ma do piątkuczynastego, co nie? :PP Bo ja NIGDY nie
      zapominam jedzenia do pracy. Nigdy.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: I stało się 13.02.09, 11:29
        Daj spokój, żarcie to najważniejsza sprawa! Nieźle wtopiłaś w ten piątek.
        • gate.of.delirium Ja bym nie odpuścił... 13.02.09, 11:40
          ...tej kanapki...
          • karka831 Re: Ja bym nie odpuścił... 13.02.09, 11:46
            Czyli co byś zrobił? Pojechał po nią? Na drugi koniec miasta? :P

            Najgorsze jest to, że zanim wrócę z pracy do domu, z pysznej kanapki zrobi się
            kapeć... :|
            • gate.of.delirium Re: Ja bym nie odpuścił... 13.02.09, 11:52
              karka831 napisała:

              > Czyli co byś zrobił? Pojechał po nią? Na drugi koniec miasta? :P

              Bez wahania ! Albo pchnął umyślnego z odsieczą...
    • cookie_monsterzyca Re: I stało się 13.02.09, 18:48
      ja kocham piątek 13 ale ten jest do dupy. słuchajwki mi się popsuły, tzn kabelek się urwał a ja nie potrafię się bez muzyki przemieszczać po mieście :/
      na szczęście przyszywany kuzyn mi pożyczył swoje zapasowe i zakochałam się w nich , takie mają boskie basy ,że muszę je mieć :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka