gapuchna
27.02.09, 09:56
Właśnie przeczytałam: opis uczty Trymalchiona i urzekł mnie.... Oto cytat:
Po ogólnym poklasku nastąpiło danie, któregośmy wprawdzie nie oczekiwali...
Okrągła bowiem taca mieściła dwanaście
znaków niebieskich, a wynalazca ułożył na każdym
właściwą mu i odpowiednią potrawę: na Baranie barani groch, na Byku kawał
wołowiny, na
Bliźniętach jądra i nerki, na Raku wieniec, na Lwie figę afrykańską, na Pannie
macicę młodej
maciory, na Wadze rzeczywistą wagę, która na jednej szali dźwigała ciepły
placek, na drugiej
inne ciasto, na Niedźwiadku rybkę morską, na Strzelcu zająca, na Koziorożcu
langustę, na
Wodniku gęś, na Rybach dwa bolenie. Na środku zaś była świeżo skoszona murawa,
a na niej
plaster miodu.
Intrygujące.....