baba_krk 13.05.09, 21:35 kurwa mać! koniec z abstynencją, idę się napić ze złości a tak w ogóle to zawsze i we wszystkim musi być pierwszy raz? ps dla niewtajemniczonych: nie chodzi o zwierzę Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
i.nes Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:36 > ps dla niewtajemniczonych: nie chodzi o zwierzę a więc? Bo nawet nie wiem, czy i jak mam Ci współczuć. Z pewnością tej abstynencji, bo to katusze, ale kocicy - nie łapię. Odpowiedz Link
i.nes Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:40 aaa uuu kiepsko :/ ale zrobisz klepanko i będzie jak nowa :D Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:43 a wiesz, że nie trzeba będzie klepać? przerysowałam se tył i facetowi lampę rozbiłam no zła jestem Odpowiedz Link
i.nes Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:44 facet przystojny? może wystarczy kolacja :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 06:35 Babo, a może nie naprawiaj, wtedy kolejne nie będą już tak bolały? Też fruwam z otarciem i wgnieceniem, jakiś patałach mi to zrobił i zwiał, świnia jedna! :( -> ale on też musiał dostać za swoje, bo ja czerwona, on biały, musiało w niego się też wgryźć. Truteń! Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 10:11 Gdybym miała srebrny samochód to pewnie bym nic nie robiła, bo wydaje mi się, że aż tak nie byłoby widać. No ale ja właśnie też mam czerwony i nie chcę patriotyzmem bić po oczach ;) Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:43 żebym ja Cię nie wyklepała przypadkiem :P Odpowiedz Link
milleniusz Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:50 baba_krk napisała: > żebym ja Cię nie wyklepała przypadkiem :P Moja niunia jeszcze dziewica. :P Choć w niedzielę o centymetry minąłem się z sarną na autostradzie. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:21 no to niech taka dziewicza pozostanie do samego końca :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:30 > no to niech taka dziewicza pozostanie do samego końca :) Statystycznie rzecz biorąc jest to dość mało prawdopodobne. Ale nieustająco trzymam kciuki. :) Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:45 Bo powiem Ci, że oczy to trzeba mieć wszędzie, mnie przez ułamek sekundy zabrakło tych w dupie i wyszedł klopsik Odpowiedz Link
milleniusz Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 21:14 Ale jak z tyłu zabrakło, to powinna być wina przeciwnika, nie? No chyba, że tyłem jechałaś. :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:27 Niunia to mój pies i faktycznie przyznaję - dziewica!!!!! Odpowiedz Link
milleniusz Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:30 gapuchna napisała: > Niunia to mój pies i faktycznie przyznaję - dziewica!!!!! No fakt, głupio samochód nazywać niunią, ale nic nie poradzę na to, że tym razem ewidentnie jest kobietą. Wymyśliłbym jej jakąś lepszą nazwę, ale do tego też trzeba być kobietą, a nie jestem. :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 06:33 Milluś, rozczuliłeś mnie - myslałam, że tylko moja mama jest taka oryginalna - nadawała każdemu kolejnemu maluchowi imię. Pamiętam, że pierwszy to chyba był Filutek :) A tu Niunia......., nie no zwyczajnie mnie ująłeś :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 21:14 gapuchna napisała: > A tu Niunia......., nie no zwyczajnie mnie ująłeś :) No trochę na wyrost. Bo nie mam zwyczaju nazywać aut. Jakoś się tak wpisałem w konwencję wątku jednak. :) Odpowiedz Link
llatarnik Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 00:17 gapuchna napisała: > Niunia to mój pies i faktycznie przyznaję - dziewica!!!!! Zrób coś Gapuchno, zaprowadź gdzieś. Niech się Niunia rozdziewiczy, bo do Nieba nie pójdzie... Odpowiedz Link
gapuchna Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 06:32 Nie mogę jej rozdziewiczać, bo ewentualny przychówek pozostanie u mnie, a tego ani psychicznie, ani fizycznie nie wytrzymam ..... :) Niech ona już dosuszy w tym stanie do samego końca :) Odpowiedz Link
i.nes Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:47 forumowicz_pospolity napisał: > dzień feralny...;) zabrzmiało prawie jak Dies Irae :D Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:49 żebyś wiedział! myślałam, że może jednak nie, bo mi przyszły książki z allegro, ale te rysy na mym pięknym wozie mnie dobiły Odpowiedz Link
chinsk.i.smok Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:52 Cholera. Wspołczuję. Znam ból. Klepałam, ba! nie raz. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:22 tzn. klepania nie będzie, ale gdybym chciała przemalować rysy i ich okolice to chyba 1000 nie mój :/ Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 21:53 baba_krk napisała: > żebyś wiedział! > myślałam, że może jednak nie, bo mi przyszły książki z allegro, ale te rysy na > mym pięknym wozie mnie dobiły a jakie ksiązki? "Klepanie blachy.Krótki kurs dla poczatkujących" ??:P jezu ja se tez musze kupic pare ksiazek, niepotrzebnie se przypomniałem Odpowiedz Link
heart_of_ice Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:07 > a jakie ksiązki? > "Klepanie blachy.Krótki kurs dla poczatkujących" ??:P Prosiak z Ciebie:D:D Pauli -- Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza. [T.P] Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:23 4 książki Fromma i "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" Schopenhauera :) Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:28 baba_krk napisała: > 4 książki Fromma i "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" Schopenhauera :) ooo:) mam tą erystykę, nawet czytałem kiedys Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:46 mnie o Fromma chodziło, erystkę pan dorzucił gratis ;) Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:49 baba_krk napisała: > mnie o Fromma chodziło, erystkę pan dorzucił gratis ;) na Frommie sie kiedys wyłozyłem w tv teleturnieju wiec wole Szopenhauera to takie optymistyczne;) np życie = niekorzystne zawirowanie w chłodnym nieistnieniu Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 23:09 a ja chcę zgłębić taką kwestię: Wielu ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy ze swej potrzeby przystosowania. Żyją pełni złudzeń, że postępują zgodnie ze swoimi przekonaniami i skłonnościami, że są indywidualistami, że dochodzą do swoich poglądów drogą własnego rozumowania, że jedynie za sprawą przypadku ich koncepcje pokrywają się z koncepcjami większości. Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 23:24 baba_krk napisała: > a ja chcę zgłębić taką kwestię: > Wielu ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy ze swej potrzeby przystosowania. Ży > ją pełni złudzeń, że postępują zgodnie ze swoimi przekonaniami i skłonnościami, > że są indywidualistami, że dochodzą do swoich poglądów drogą własnego rozumowa > nia, że jedynie za sprawą przypadku ich koncepcje pokrywają się z koncepcjami w > iększości. to w jakims filmie było tłum krzyczy: jestesmy indywidualistami, jestesmy indywidualistami! a jeden kolo: ja nie jestem Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 00:53 forumowicz_pospolity napisał: > to w jakims filmie było > tłum krzyczy: jestesmy indywidualistami, jestesmy indywidualistami! > a jeden kolo: ja nie jestem dobre dobre :D a teraz jeszcze przypomnij sobie w jakim konkretnie filmie :> Odpowiedz Link
1kierka Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:06 Nie kocica, a suka moja kiedyś stuknęła inny samochód. Wyszłam do sklepu, a ona , cwana bestia przeskoczyła na przednie siedzenie i jakoś hamulec ruszyła. I wziął się lekko samochód stoczył i uszkodził ze dwa sąsiednie. Jak przyszło pismo z ubezpieczenia, co się stało, napisałam obszernie, że sprawcą wypadku jest suka marki bokser. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:24 No ja wiem, że happens, ale wkurzam się bo z gorszych opresji wychodziłam bez rysy, a tu taki zonk dzisiaj. Odpowiedz Link
qw994 Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:26 Zawsze musi być ten pierwszy raz :) Ciesz się, że tylko to. A nie, że masz na przykład połamane kończyny albo co. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 22:47 Wiem wiem, nie ma tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Poza tym szybko wypite 2 piwa działają i wqrw mi pomału mija. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 13.05.09, 23:11 Chyba już przystopuję, bo jeszcze znowu się do mnie kac przyczepi ;) Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 00:54 wypiłam pomarańczową herbatę, styknie płynów na dzisiaj ;) Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Baba! 13.05.09, 22:05 włacz se tvp 2 dzis koło 23.00, sie zrelaksujesz po ciezkim dniu;) Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: Baba! 13.05.09, 22:17 qw994 napisała: > A co jest w programie? :) > partido muy interesante;) Athletic Bilbao - Barcelona Odpowiedz Link
twardycukierek Re: Masz Shaguara? 13.05.09, 22:27 Ten mi pierwszy stuknął w podświadomość :P Odpowiedz Link
baba_krk Re: Masz Shaguara? 13.05.09, 22:49 bo zazwyczaj na hasło kot, wszyscy widzą jaguara ;))) ale jak się z mojej kocicy kiedyś przerzucę na inny samochód to stanowczo to będzie impreza :D Odpowiedz Link
thank_you Re: Masz Shaguara? 13.05.09, 23:40 baba_krk napisała: > bo zazwyczaj na hasło kot, wszyscy widzą jaguara ;))) Phi :-) Odpowiedz Link
llatarnik Re: Masz Shaguara? 14.05.09, 01:00 Ja mam jakieś inne, może chore samochodowe skojarzenia. Kocica mi się kojarzy z niedużymi, ale szybkimi samochodami japońskimi a jaguar - ze starością... Odpowiedz Link
baba_krk Re: Masz Shaguara? 14.05.09, 01:02 No to jaguar to kocur, a moje małe i zwinne ma w nazwie r.żeński, stąd kocica ;) Odpowiedz Link
twardycukierek Re: Masz Shaguara? 14.05.09, 10:11 baba_krk napisała: > bo zazwyczaj na hasło kot, wszyscy widzą jaguara ;))) Ano właśnie ;)) a jak widzę szampon zawsze myślę: szampan! ;) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 09:41 Z jednej strony współczuję bo to niefajne z drugiej skoro już straciłaś dziewictwo to teraz będzie z górki, lepiej. Mocno czy kosmetycznie? Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 10:07 Mocno nie, ale huk jak grzmotnęłam to było słychać. I oczywiście faceta załatwiłam od ręki bo jego szkoda była mała, a co teraz ze sobą zrobię to jeszcze nie wiem. Nie wiem czy pchać się w ubezpieczenie, skoro to bardziej kosmetyka? A myślisz, że samochodowe dziewictwo to zawsze trzeba stracić? Że to tak samo jak żołnierz bez karabinu i uczeń bez pały? Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 10:28 To nie samochód stuknął tylko Ty, więc to nie było jego dziewictwo tylko Twoje :) To trochę tak jak z jazdą na koniu, jak nie spadniesz to się nie nauczysz. A rysy na lakierze w mieście w którym jest znaczny ruch to chleb powszedni. Można by powiedzieć, że to zwykły koszt eksploatacji samochodu i zwykłe jego zużycie. Spośród wszystkich samochodów jakie posiadałem, nawet Nyska nie jest dziewicza. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 11:15 No ja już nie miałam jak tracić swojego ;))) Najlepsze jest to, że kocica była kupiona jako ten samochód do nauki. I od razu zapowiedziałam, że ją pewnie przerysuję czy gdzieś tam stuknę. No ale tego nie zrobiłam aż do wczoraj. No i chociaż liczyłam się z tym, że tak na pewno będzie, to jak już się stało to się zeźliłam na siebie i oczywiście na tamtą beemkę, która była tam gdzie być nie powinna ;) Odpowiedz Link
real.becwal Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 12:43 baba_krk napisała: > Najlepsze jest to, że kocica była kupiona jako ten samochód do nauki. nastepny z czujnikami cofania kup :) Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 13:03 no chyba będę musiała takiego sprzęta zamontować ;) Odpowiedz Link
lupus76 Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 10:26 Jeśli nikomu nic się nie stało - nie ma co szat rozdzierać. To tylko samochód. Nawet jeśli uroczy - tylko maszyna. Się wyklepie, wymieni to co trzeba i dalej będzie Ci służyć wysokoobrotowym mruczeniem. Odpowiedz Link
baba_krk Re: stuknęłam kocicę 14.05.09, 11:16 Nie nie, nic poważnego się nie stało. W ogóle to była taka lajtowa mini stłuczka ;) Dzisiaj już chandry nie mam, bo Barcelona wczoraj wygrała :D Odpowiedz Link