Dodaj do ulubionych

Grodzenie trawników

14.11.11, 11:59
Ostatnio na Ursynowie, ale nie tylko pojawiają się wokół trawników niskie metalowe ogrodzenia. Czy ktoś wie po co? na pewno nie chronią trawników, bo trawniki są zniszczone po zamontowaniu słupków a nowa trawa nie jest sadzona.
Widziałam, że ogrodzenia są tez wzdłuż Sikorskiego, co powoduje, że samochody nie mają jak zjechać na trwanik, jeśli jedzie karetka. Normalnie nikt po tych trawnikach nie jeździ, więc nie wiem czemu one służą.
W oklicach bazarku przy Wąwozowej i Stryjeńskich ogrodzenia są zamontowane wokół części trawników - wygląda jakby stawiał je szalony ogrodnik - nie są dopasowane do wielkości trawników, wokół nich jest piach pozostały po kopaniu. Jedno ogrodzenie zostało wyłamane przez samochód, bo wysokość taka, że nie widać ich przy parkowaniu. Koszenia trwaników tez nie ułatwi - same korzyści.
Ciekawe ile kosztowało to grodzenie? Pora roku wskazuje, że został budżet do wykorzystania i ktoś chaotycznie zaczął wydawać pieniądze.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Grodzenie trawników 14.11.11, 14:06
      Jeżdżą po tamtych trawnikach i wandale parkowali na trawnikach przy bazarku. Wyjątkowo bezczelnego nawet uwieczniłem na fotografii.
      • tommen Re: Grodzenie trawników 17.11.11, 09:53
        cel zbożny - egzekucja do bani .
        wszędzie gdzie te płotki w Warszawie zamontowano po kilku miesiącach są połamane bo nie widać ich w lusterkach - tak będzie i na Ursynowie.
        paradoksalnie taka n.p. Wańkowicza jest przez pół dnia zastawiona przez samochody stojące na zakazie i na dodatek na chodniku ale to nie przeszkadza nikomu
        • jan-w Re: Grodzenie trawników 17.11.11, 10:19
          Nie widać ich w lusterkach osób wjeżdżających tyłem na trawnik? Kawałek dalej przy Rybałtów stoją takie od dawna, spełniają rolę ochrony trawników i zaden nie jest połamany. Wandale bez wyrzutów sumienia dewastują trawniki, ale o lakier w swoich samochodach bardzo dbają.
          • tommen Re: Grodzenie trawników 17.11.11, 17:03
            niekoniecznie musi to być od razu wandal - wystarczy,że ktoś cofa/zawraca po zmierzchu na dodatek przy deszczowej pogodzie nie mając czujników cofania - w lusterku ich nie widać bo są za nisko - tak jak pisałem pomysł dobry egzekucja nie
            • jan-w Re: Grodzenie trawników 17.11.11, 17:56
              Jeżeli cofa na trawnik - jest wandalem. Niezależnie od tego czy ogrodzenie jest widoczne. Także gdy go nie ma. Czujniki cofania i pogoda nie mają tu znaczenia. Jeżeli ktoś nie potrafi się zorientować gdzie wjeżdża nie dostaje prawa jazdy. Dzieci i zwierzęta tez bywają małe, ale to nie usprawiedliwia ani trochę kierowcy który na nie wjeżdża.
              BTW: Mam ponadprzeciętnej wielkości samochód bez czujników cofania, ale nawet przy najgorszej pogodzie nie jeżdżę po trawnikach. Wystarczy chcieć. Niestety wiele osób udaje że nie odróżnia miejskiego trawnika od łąki. Od takich, przestrzeganie zasad trzeba egzekwować. Potencjalne rysy na lakierze od ogrodzenia z łatwością zauważają zanim one powstaną ;-)
              • tommen Re: Grodzenie trawników 17.11.11, 22:13
                jeżeli można je rozjechać to znaczy,ze nie spełniają swojego zadania
              • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Grodzenie trawników 24.11.11, 19:41
                O czymś takim jak zwis przedni i zwis tylny jan-w słyszał? To jest ten element w samochodzie, który nie dotyka ziemi, a zajmuje miejsce w przestrzeni. W związku z tym może się zdarzyć i zdarza się, że kierujący nie wjeżdża kołami na trawnik, ale zwis jest fizycznie nad trawnikiem i gdyby nie te durne płotki (zresztą już kiedyś wyraziłem tu o nich swoją opinię), nie byłby uszkodzony ani trawnik, ani samochód. A tak bywa, że uszkadza się i samochód, i te płotki.
      • gumitex Re: Grodzenie trawników 19.11.11, 18:46
        Moim zdaniem trawniki były w lepszej formie przed grodzeniem niż po, nawet jeśli jeździły po nich samochody. Widać to choćby na rogu Telekiego przy dojeździe do bazarku. No ale teraz nikt tego zrytego piaskowego trawnika swoim samochodem rozjeżdżać nie będzie
    • zielona_wrozka Re: Grodzenie trawników 20.11.11, 14:24
      Też zupełnie nie rozumiem po co te barierki.
      U mnie na osiedlu też je zaczęto montować.
      Na pewno nie po to żeby utrudnić życie kierowcom, bo zamontowano je w miejscach w których nigdy przenigdy, żaden samochód nie parkował.
      Tam gdzie auta parkują na trawnikach barierek nie ma i jakoś się nie zanosi aby były.
      Przed wejściem na trawnik też nie chronią bo niskie, a do tego są tylko z jednej strony. Zresztą po trawnikach tu raczej nikt nie spaceruje.
      Małe psy przechodzą między szczebelkami, a większe skaczą górą więc ten argument też odpada.
      W jednym miejscu zainstalowano także wysokie barierki. Szkoda tylko, że akurat na wyjściu z osiedla i to w miejscu w którym po każdym nawet niedużym deszczu od razu stoi woda. Samochody wjeżdżają tamtędy na osiedle, między bloki. Tak więc aby dojść do śmietnika, wyjść na parking lub po prostu wydostać się z osiedla trzeba teraz ryzykować potrącenie lub ochlapanie brudną wodą lub jeśli akurat nic nie jedzie trzeba brodzić w wodzie po kostki. Jak nie było barierek można było ominąć wodę lub umknąć przed autem na skraj trawnika, teraz takiej możliwości nie ma.
      Tak więc zamiast zainwestować w łatanie dziurawych chodników, albo w dodatkowe śmietniki na osiedlu kasa poszła na bezsensowne, niepotrzebne i niepraktyczne barierki, które przed niczym nie chronią a gdzieniegdzie nawet utrudniają życie.

      W takiej sytuacji nie należy chyba pytać po co, tylko kto, komu i za ile?
      • frek Re: Grodzenie trawników 21.11.11, 08:17
        Nie tylko na Ursynowie widoczna jest ta radosna twórczośc urzędasów z dzielnic i miasta!
        A za wszystkim kryje sie najpewniej kasa - najpewneij firma instalująca te niepotrzebne gadżety płaci komu trzeba odpowiednią dolę.

        Przykladem podobnego idioctwa jest jest np. osłupkowanie Poleczki, bo wbrew zakazowi parkowania nagminnie na poboczy parkowano. I zamiast walić niesfornym kierowcom solidne mandaty, zainstalowanio słupki, ktore kosztowaly mnóstwo kasy nas, podatników.

        To nie pierwszy przykład ustalania prawa, którego potem zupełnie się nie wykonuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka