Dodaj do ulubionych

Apteki na ursynowie

08.01.05, 00:49
Witam!
Dzisiaj sie pojawil artykul w GW w dodatku stolecznym, ze niby na ursynowie
to tylko sypialnia i nic wiecej. ja sie z tym nie zgadzam poniewaz owazam, ze
jako takie zycie nocne jest na ursynowie i ma sie dobrze. Dzisiaj bylem w
Sedarze w lokalu, ktory mozna nazwa spokojnie "kawiarnia" oniewaz mozna sie
napic piwa jest spokoj kultura i ten lokal ma malo wspolnego z typowa
dyskoteka lub tez jakas mordownia. Mieszkam w bardzo specyficznym miejscu
czyli na ulicy Makolagwy kolo Geanta i tez jak chce moge isc wieczorem do
Rimini lub w inne miejsce. Kiedys slyszalem, ze prawdziwego warszawiaka mozna
poznac po tym, ze nie zapuszcza sie do centrum. Ja nie mam takiej potrzeby bo
wszystko co chce mam na ursynowie. jak chce sie zrelaksowac moge isc do
Multikina, jak chce spotkac sie z sztuka i kultura to "dom Sztuki" na
Ursynowie czeka na mnie. Jak chce posiedziec w spokojnym miejscu i pogadac to
tez znajdzie sie miejsce. Jak chce miec kontakt z sportem tez jest mnostwo
mozliwosci. Wniosek jest taki, ze nie zgadzam sie ze Ursynow to tylko
sypialnia i mnostwo aptek. U mnie w okolicy nie ma zadnej apteki oprocz tej
ktora jest w Greancie choc moze juz niej nie ma.....
Obserwuj wątek
    • pucka69 Re: Apteki na ursynowie 11.01.05, 00:31
      Ja też jestem z tej specyficznej ulicy, miło mi Cię spotkać. Ostatnio mialam
      potrzebę apteki i to nocnej w dodatku. Po godzinie szukania, dzwonienia i
      przeglądania internetu okazało się , że jest całkiem blisko nocna, na
      Dembowskiego. Na szczęście, bo akurat miałam prawie 40 stopni gorączki, a w domu
      nic, oprócz aspiryny. Pozdrawiam
      • neuroup Re: Apteki na ursynowie 11.01.05, 10:08
        U nas najblizsza apteka jest w Geancie i chyba mozna zapomniec o kupnie
        czegokolwiek po godzienie zamkniecia Geanta. Jedyny ratunek to stacja BP, ale i
        tak tam wszystkiego sie nie kupi. Ja to czekam na otwarcie sklepu spozywczego w
        naszej(gdzies na ulicy makolagwy) okolicy z piwem, chlebem i tym podobnym. Bo
        prawda jest brutalna, poniewaz, zeby cos kupic trzeba za kazdym razem leciec
        dotego geanta i 40 minut ma sie z glowy. kiedys byla piekarnia ale szybko
        zbankrutowala, generalnie w okolicach geanta wszystko szybko bankrutuje i my
        biedni mieszkancy jestesmy skazani na geanta i o swiezym chlebie z rana mozemy
        zapomniec poniewaz geant jest otwarty dopiero od 9:00 czy ktorej tam. Niby sa
        kasy do 5 produktow no ale malo kto tego przestrzega. Powinien stac jakis
        ochroniaz i pilnowac kto ile ma w koszyku. Bo nawet jak sie jakiemus buraki
        powie ze ma za duzo w koszyku to ptorafi odpowiedziec
        "to ja moge to rozdzielic na dwa koszyki " i mysli ze jest sprytny.

        Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka