Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Witam i o Mouton Cadet pytam

    19.02.05, 19:42
    Czy orientuje się ktos czy 50 Pln to duzo za Mouton Cadet 2002(czerwone).Czy
    ktos pil moze to wino?Tak wogole to co sadzicie o winach Rothschild'a?
      • sstar Re: Witam i o Mouton Cadet pytam 20.02.05, 13:45
        fechu napisał:

        > Czy orientuje się ktos czy 50 Pln to duzo za Mouton Cadet 2002(czerwone).Czy
        > ktos pil moze to wino?Tak wogole to co sadzicie o winach Rothschild'a?

        Forumowicze wypowiadali sie nt Mouton Cadet krytycznie - jak skorzystasz z
        wyszukiwarki to dowiesz sie wiecej. Ja sprobowalem jeden raz i na razie na
        wiecej prob nie mam ochoty:-)

        Pozdrawiam
        star
        • willycoyote gdyby nie bylo sstar, konieczne go wyznalezc... 20.02.05, 14:24
          Brawo sstar! Trzy slowa, ale tresciwe. Lepiej spedzacz 50 PLN inaczej...
      • Gość: docg Re: Witam i o Mouton Cadet pytam IP: 212.160.147.* 21.02.05, 09:57
        fechu napisał:
        Tak wogole to co sadzicie o winach Rothschild'a?

      • Gość: Marek Re: Witam i o Mouton Cadet pytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 11:49
        >Tak w ogole to co sadzicie o winach Rothschild'a?
        producenci znakomici (zarówno Mouton jak i Lafite) ale od pewnego poziomu.
        To znaczy trzeba kupić któreś wino z chateau należącego do jednego albo
        drugiego. W przypadku Mouton najtańszy jest d'Armahliac, który kosztuje ok. 200
        zł u nas i jest to bardzo porządne Bordeaux, droższe są Clerc-Millon (200-300)
        należące też do Mouton oraz Carruades du Lafite i Duhard-Millon (oba powyżej
        300) należący do Lafite. To są znakomite wina ale jak na polskie warunki
        cholernie drogie.
        Jeśli chcesz coś kupić od Rotschildów to któreś z wyżej wymienionych wszystko
        poniżej 150 zł raczej należy sobie odpuścić.
        Pozdrawiam
        Marek
        • Gość: karol w. LCBO - wielki, ontaryjski IP: *.sympatico.ca 22.02.05, 04:25
          (prowincja w kanadzie) monopol alkoholowy, ktory prowincji naszej przynosi
          ponad miliard dolarow rocznie, wlasnie ma wielka akcje reklamowo-promocyjna win
          francuskich. w kanadzie tez spada konsumpcja win z tego kraju.

          kupilem wiec 2001 mouton-cadet, chyba malbec. wrazenia niezbyt przyjemne -
          koncentracja debu przechodzi wszystkie granice, powodujac ze jezyk lekko
          sztywnieje. innych wrazen nie pamietam.

          aby zachecic do kupowania tego a nie innego wina, LCBO daje co jakis czas
          punkty promocyjne na karte AIR MILES. gdy bede mial 5000 punktow, czyli za
          kilka lat, polece sobie do francji za nic.

          takie premiowanie powoduje, ze ludzie kupuja wina i alkohole nie ze wzgledu na
          ich zalety, ale z powodu punktow, wiec po jednym dniu polki z tym produktem sa
          puste. acha, za tego mouton-cadet dostalem 4 punkty.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja