Dodaj do ulubionych

OPS Mandarynki 14

04.07.06, 14:55
Witam serdecznie, czy ktoś korzystał z usług tego ośrodka, jakie są wasze opinie, jestem samotną matką, pozdrawiam. Monika.
Obserwuj wątek
    • panikochana Re: OPS Mandarynki 14 05.07.06, 11:12
      Mam pytanie odnośnie pracowników tego OPS. Czy ci młodzi ludzie, zatrudnieni w
      tym ośrodku przechodzą jakieś szkolenia dotyczące kontaktów z podopiecznymi?
      Jaką empatią mogą wykazać się w kontaktach z osobami brutalnie doświadczonymi
      przez życie? Czy są w stanie zrozumieć by pomóc? Mam wątpliwości.
      Dlaczego zapijaczone męty otrzymują pomoc z OPS, pieniądze i inne świadczenia a
      samotne matki muszą " w zębach przynosić" faktury? Dlaczego nie refinansuje się
      samotnie wychowującym dzieci opłat szkolnych typu Rada Rodziców, wycieczki
      szkolne/ Po co są w szkołach pedagodzy szkolni skoro nie pilnują takich spraw?
      • forforum Re: OPS Mandarynki 14 06.07.06, 21:06


        panikochana napisała:
        Mam pytanie odnośnie pracowników tego OPS. Czy ci młodzi ludzie, zatrudnieni w
        tym ośrodku przechodzą jakieś szkolenia dotyczące kontaktów z podopiecznymi?

        Nie tylko młodzi ludzie tam pracują i wszyscy się szkolą.

        > Jaką empatią mogą wykazać się w kontaktach z osobami brutalnie doświadczonymi
        > przez życie? Czy są w stanie zrozumieć by pomóc? Mam wątpliwości.

        Empatia często przeszkadza, bo mozliwości pomocy sciśle określają przepisy

        Dlaczego zapijaczone męty otrzymują pomoc z OPS, pieniądze i inne świadczenia a
        samotne matki muszą " w zębach przynosić" faktury?

        Nie wiem

        Dlaczego nie refinansuje się samotnie wychowującym dzieci opłat szkolnych typu
        Rada Rodziców (opłaty na Radę Rodziców nie są obowiązkowe),

        wycieczki szkolne - można na ten cel otrzymać środki, przynajmniej w Warszawie,
        bo tu OPSy mają kasę


        Po co są w szkołach pedagodzy szkolni skoro nie pilnują takich spraw?
        Mają obowiązek pilnować
    • omd54 Re: OPS Mandarynki 14 05.07.06, 13:45
      Ja muszę się tam udać z konieczności, wstyd, że człowiek w tym kraju musi korzystać z takich poniżających usług.
    • kapucino Re: OPS Mandarynki 14 06.07.06, 12:58
      Tak, to trudny temat społeczny. Czy polska dorosła do rangi pomocy swoim
      obywatelom ?
      Lepiej nie odpowiadać na to pytanie.
      Czy ludzie znajdujący się w trudnej życiowo sytuacji pozostają ze swoimi
      problemami sami ?
      Byc może w mniejszości nie. Gro polskich rodzin potrzebuje pomocy natury nie
      tylko finansowej, ale również prawnej, psychologicznej i ludzkiej.
      Ofiary tragedii rodzinnych w każdym wymiarze są pozostawieni sami sobie lub
      mają niewłaściwą i źle ukierunkowaną pomoc.
      Opowiadania wielu mieszkanek Ursynowa o doznanym upokorzeniu i nieumiejetnym
      pokierowaniu ich sprawami daje wiele do myslenia.
      Problem przemocy w rodzinie to nie żarty.
      1/3 jednostki prokuratury mokotowskiej jest oddelegowana do tych spraw na
      ursynów(inf. z prokuratury).
      Policja również ma trudne zadanie do wykonania podczas interwencji domowych.
      od kogo więc oczekujemy pomocy fachowej i skutecznej ? Od jednostek d/s
      społecznych.
      Poza tym nikt w tym całym tragicznym zyciu nie zajmuje się świadkiem przemocy w
      domu, czyli dziećmi. ofiary zagrzewa się do walki, rozwody, separacje, sprawy z
      urzędu i co dalej ? Dalej wraca ofiara do domu z umorzonym np. postępowaniem z
      art. 207 i dopiero dostaje w kość.
      Moim zdaniem należy rozszerzyć zakres możliwośći udzielania pomocy. Jak ? a
      gdzie są Ci fachowcy? Szukać, szukać i jeszcze raz szukać rozwiązan
      skutecznych. Pamietajmy, że ofiara po pewnym czasie sama wchodzi w rolę
      agresora. Taką mamy konstrkcję, a dzieci transmitują agresję w szkole. Rodzina
      dysfunkcyjna to nie żarty.
      • forforum Re: OPS Mandarynki 14 06.07.06, 21:21
        OPSy nie stanowią lekarstwa na całe zło. W Warszawie i tak dużo mogą zrobić i
        dlatego pewnie zdarzają sie osoby, którym bardzo wygodnie się żyje z zasiłków i
        nawet nie szukają pracy. A pracy w warszawie nie brakuje. Z pomocy OPS powinni
        korzystać tylko ci, którzy mają poważne kłopoty i naprawdę nie są w stanie
        sobie poradzić. A korzystają także zwykłe obiboki. I dlatego pewnie autorka
        tego wątku mówi o poniżeniu. Zupełnie niepotrzebnie. Jak naprawdę jest w
        trudnej sytuacji to z podniesionym czołem powinna zwrócić się po pomoc. Bez
        stresu - jak tylko pójdzie do pracy to państwo zedrze z niej z nawiązką to, co
        teraz dostanie.
        A problem przemocy to rzeczywiście temat rzeka a nawet ocean. Przede wszystkim
        nalezy stworzyc taki klimat wokół tej sprawy, by wstydzili się sprawcy a nie
        ich ofiary. Wszyscy mówią o kobietach i dzieciach. Zapominamy o starszych
        osobach, ofiarach przemocy, którą stosują ich dorosłe dzieci - oni wogóle nie
        mają pomocy, ukrywają swój dramat. Pobite dziecko zauważy lekarz, nauczyciel,
        matka ma już coraz częściej odwagę o tym mówić. Ale starzy, poniewierani przez
        własne dzieci ludzie nie mówią o tym właściwie nigdy.

        A że 1/3 policjantów mokotowskich pracuje na rzecz Ursynowa? To akurat tyle,
        ile wynika z rachunku: pod opieką tego komisariatu jest Mokotów i Ursynów. Na
        Ursynowie mieszka 2 razy mniej ludzi niż na Mokotowie, więc co 3 powinien
        być "ursynowski".
        I jeszcze jedno - na Ursynowie od ponad 8 lat dużo się robi w kwestii
        rozwiązywania problemu przemocy, więc ursynowianom łatwiej to ujawnić - to ma
        wpływ na liczbę przypadków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka