Dodaj do ulubionych

o nas samych

20.07.06, 14:15
witam,
a może trochę o nas ..
tyle mówimy o niedociagnięciach innych - a sami..
kto maże lustra i szyby w windzie ciaglę..
kto wyrzucił z balkonu choinki za płot osiedla..
kto wyrzuca pety z balkonu...
kto ubrudził ściany kołami od rowerów..
kto zostawia śmieci w garażu....
i pomyśleć, ochronę mozna zmienić, administratora też a mieszkańca raczej
nie..
proponuje by jednak każdy z nas zaczął również sam dbać o otoczenie i o to by
było i żyło nam sie dobrze..
a głośna muzyka czasami to nie przestępstwo i parapetówka też.. chwalić
sąsiadów, którzy dają znać, że się będą bawic i nastawienie wtedy sasaidów
zmienia...
pomyślmy tez o tym ,że kupiliśmy jednak mieszkanie w domu wielorodzinnym a
nie domek na wsi ;-)))
osobiście mogę powiedzieć: mieszka się dobrze, sąsiedzi są sympatyczni i
okolica ładna,
mam nadzieje, że sa jeszcze ( oprócz mnie) na osiedlu jakies osoby, które z
wyboru mieszkania są zadowolone...
Obserwuj wątek
    • dorina04 Re: o nas samych 20.07.06, 14:43
      Bardzo ladnie napisane...
      • pedro76 Re: o nas samych 20.07.06, 15:41
        czuć w tym tekście idealizm a nie jest niestety tak różowo a narzekania są
        zawsze, nawet na domki na wsi
        • dorislazur Re: o nas samych 20.07.06, 21:54
          mi się ogólnie podoba. okolica bardzo dobra. na spacery mamy obok las i co tu
          więcej chcieć? może jeszcze plac zabaw. no i żeby na forcie zrobili jakieś
          fajne tereny rekreacyjne - nie to że w okolicy brakuje... :), itp. Może jakieś
          pole do minigolfa?
    • wrublik35 Re: o nas samych 20.07.06, 22:48
      Mimi, mieszkamy tutaj od maja. Najpierw gnieździliśmy się w jednym pokoju, potem coraz bardziej się urządzaliśmy, choć wykończenia w pełni jeszcze wiele, ale od samego początku jestem (jesteśmy) zachwyceni.
      Wychowywałem się całe dzieciństwo na peryferiach małego miasta, dużo zieleni wokoło, potem mieszkałem na różnych osiedlach w różnych miastach, ale tak fajnie jak tutaj jeszcze nigdzie nie było. Mam znajomych mieszkających w okolicy, również są zachwyceni. Jak ktoś tylko umie korzystać z życia i cieszyć się nim to wszędzie będzie mu dobrze, a maruderom, no cóż nawet i najwspanialsza rezydencja będzie kulą u nogi.

      Pozdrawiam wszystkich radosnych i tych smutniejszych.
      Wrublik.

      • pedro76 Re: o nas samych 21.07.06, 08:10
        oooo więcej takich wrublikowych głosów i może zacznie się robić normalniej
        • mini33 Re: o nas samych 21.07.06, 13:53
          bardzo się cieszę z odzwewu - nie ukrywam, ze bardzo obawiałam się reakcji
          mieszkańców ;-))) teraz najchetniej bym wszystkich zaprosiła na sasiedzką
          kawke lub herbate - ale jak to zauważona poprzednio ( a odezwałam sie
          mozetylko 3 razy) forum to poważna sprawa i nie ma tu miejsca na takie
          bzdety ;-((( ale zainteresowanych zapraszam - wieczorem jestem w domu .......
          • pedro76 Re: o nas samych 21.07.06, 14:22
            hehe no z tymi wszystkimi to byłbym ostrożny co do zaproszenia ale też jestem
            zdania że na nowym osiedlu gdzie przeważają zdecydowanie młodzi ludzie
            atmosfera powinna być fajna, bez zgrzytów i ze zrozumieniem wszelkich słabostek
            • houseman1 Re: o nas samych 21.07.06, 20:48
              Ile można pisać o tych herbatkach. To już nudne. Może zaczniecie pisać o jakiś
              istotych faktach, sprawach osiedla. Ciągle licze na jakiś ruch w celu poprawy
              tego co należy zmienić.
              Jak ruszało forum to warto było wejść tam i poczytać - teraz doszukuję się
              merytorycznych wpisów.

              Pozdrowienia dla sąsiada z problemem słuchu - co nam uprzyjemnia mieszkanie i
              zagłusza wszystko na swoim HI FI - staram się go zlokalizować i pogadać.
              • dorislazur Re: o nas samych 23.07.06, 12:14
                No cóż bez houseman1 to już nie byłaby interesująca dyskusja o tym jak się tu
                mieszka. Ja LUBIĘ te nasze HERBATKI !!!! Dzięki nim poznaje się sąsiadów !!!
                Jak się komuś nie podoba, to niech tego wątku nie czyta!
              • wrublik35 Re: o nas samych 24.07.06, 09:53
                Jedno trzeba Mu/Jej przyznać – chłamu nie puszcza a i sprzęt musi być niczego sobie, więc nie jest źle.

                A z innej beki, myślałem że po waszej stronie namierzenie tego okna z muzyką nie powinno nastręczać problemów.

                Wrublik
                • mini33 Re: o nas samych 24.07.06, 16:22
                  ha ha i wiedziałam, że na hausman-a mozna zawsze liczyć... nie przepuści nigdy;-
                  )))a pewnie i fajny facet jest...a tak ogólnie to herbatka jest aktualna - a
                  moze i lodowata woda z cytryną.. zapraszam - dzis po 20.00 jestem ;-)))a od
                  strony ulicy nikt nie hałasuje .. tylko czasami jakis autobus hamuje ..
                  niestety..
                  • houseman1 Re: o nas samych 24.07.06, 21:30
                    Jaka to fajna muzyka - dwa kawałki. Chyba płytę dostał w promocji jako dodatek
                    do jajek w Biedronce. Jak ktoś słucha 2-ch kawałków co 10 min to mam chyba
                    ograniczone potrzeby. A ten sprzęt - jak się mieszka w takim zaciśnieniu
                    blokowym to muzyka sama się niesie. Generalnie - nie ma co dłużej o tym gadać.

                    A ja nie jestem taki fajny - i na herbatkę nie idę. Może za 30 lat ale teraz
                    piwko.


                    Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do merytorycznych wpisów. Może macie jakies
                    wiadomości o tych ankietach do wypełnienia dot. usterek.
                    • dorislazur Re: o nas samych 24.07.06, 21:57
                      Po ankiety zapraszam do wątku o usterkach.
                      A jeżeli chodzi o puszczanie muzy, to w bloku 2 słychać fajne kawałki puszczane
                      w bloku 4 na ostatnim piętrze. (i nie 2 kawałki co 10 min., szcześliwi my
                      jesteśmy) POZDRAWIAJU !!! :))
                      • pedro76 Re: o nas samych 25.07.06, 10:07
                        hm zaproszenie na herbatę jest kuszące, zorganizuję chyba jakieś pączki ;) a co
                        do wypowiedzi merytorycznych? usterki i sposób ich usuwania zaczyna mnie już
                        lekko irytować - facet który z ramienia ronsona zajmuje się tymi sprawami robi
                        sobie lekkie jaja i chyba czas uderzyć w tej sprawie wyżej, widać nadal panuje
                        mania wyższości i może zjebka od przełożonych pomoże panu Grzegorzowi M.
                        przypopmnienie sobie że to on jest tu dla nas??? paranoja że mieszkania
                        kosztują sporo a firmy po oddaniu lokali mają nas za nic ...
                      • nenekul Re: o nas samych 25.07.06, 12:09
                        A co wczoraj było słychać, bo może to ja wydaję takie odgłosy nie wiedząc o tym?
                        Nenekul
                        • bri Re: o nas samych 16.08.06, 12:28
                          Przypuszczam, że z naszego mieszkania nie raz słychać muzykę, płacz dziecka czy
                          inne odgłosy. Niestety lato było gorące i wszystkie okna ciągle potwierane.
                          Myślę, że jak zrobi się chłodniej będzie wszystkim znacznie ciszej.

                          Jeśli my komuś przeszkadzamy to proszę uprzejmie o zwrócenie nam uwagi
                          osobiście. Na pewno postaramy się zmniejszyć wtedy swoją uciążliwość. Dopóki
                          nikt nic nie mówi zakładam, że jest OK. Po 22 i przed 6 rano na ogół jesteśmy w
                          miarę cicho. Pozdrawiam wszystkich serdecznie (blok 4, ostatnie piętro, okna na
                          blok nr 2).
    • dar3cki Re: o nas samych 13.08.06, 10:38
      chciałbym pozdrowić czwartkowego boksera... z amfiteatru "Lazurowa"
      zrobił wrażenie, gala boksu na żywo i wreszcie bez reklam :-)
      a dzisiaj obudziła nas polska zupełnie niekomerecyjna produkcja muzyczna, o
      rozbudowanej warstwie słownej, chociaż u nas było słychać głównie to umcyk-umcyk...
      moja muzyka z moch głośników sobie odpocznie, a osiedlowy DJ może zaistnieć o
      9-tej w niedzielę...
      jak śpiewał kiedyś Kukiz "stereo mam ... na kompakcie gram ... on nie jest cham"
      pozdrawiam, pozdrawiam i już to w spokoju zostawiam
      • dorota-kamil Re: o nas samych 13.08.06, 11:31
        Widziałem końcówkę gali boksu-ale rzeczywiście było ciekawie.
        I za darmo.:)
        Osiedle zaczyna żyć:)
        Pzd
        • houseman1 Re: o nas samych 13.08.06, 21:26
          O co chodzi z tym bokserem? Doceniam dowcip i chęć ciekawego zagadania na forum
          ale proponuje to robić w taki sposób aby wszyscy wiedzieli o co chodzi.

          • izeszczy Re: o nas samych 14.08.06, 13:15
            Mysle że wszyscy, którzy mieszkają blisko bramy wjazdowej wiedza o co chodzi...
            "Bokser" byl na tyle glosny, ze wyrwal mnie ze snu i nieźle wystraszył:(((
          • dar3cki Re: o nas samych 14.08.06, 22:21
            następnym razem zarejestruję w kolorze z dźwiękiem dolby surround dla tych, co
            mają szczelniejsze okna albo bardzo zdrowy sen :-)
            chodziło o staropolskie pożegnanie gościa, który widocznie przestał pasować
            gospodarzom. to tak w skrócie.
            houseman - czujność 1
            pozdrawiam wszystkich czujnych i mniej czujnych!

            p.s.: a tak, żeby WSZYSCY wiedzieli o co chodzi, to "tylko w erze"
            • pedro76 Re: o nas samych 15.08.06, 00:35
              a mnie zaczynają denerwowac sąsiedzi którym wszystko przeszkadza i mają za
              hobby podglądanie innych i tak zwany nasłuch - blok numer jeden i kobieta który
              zgłasza ochronie zbyt głośną muzykę i powołuje się na pracę w sądzie i koleś od
              strony osiedlowej drogi który zgłosił zbyt głośną muzykę o godzinie 21
              zasłaniając się małym dzieckiem - obydwojgu państwa zalecam pavulon i domem pod
              lasem pozdro
              • maczekg Re: o nas samych 15.08.06, 13:40
                pedro76 napisał:

                > a mnie zaczynają denerwowac sąsiedzi którym wszystko przeszkadza i mają za
                > hobby podglądanie innych i tak zwany nasłuch...

                Nic nowego. Zjawisko nie jest niczym niezwykłym przecież, każde osiedla mają tę
                "zaletę" swoistego monitoringu. Wszędzie, gdzie do tej pory zdarzało mi się
                mieszkać ww. występowało, więc wcale mnie nie dziwi. Decydując się na mieszkanie
                na osiedlu świadom jestem powyższego, mogę się więc albo dostosować, albo
                powalczyć z sąsiadami albo... poszukać domu pod lasem :) A tam do woli, cytując
                zasłyszane "paczki na okno, gała opór w prawo i heja na wieś" :)
                Pozdro
                maca
              • dar3cki Re: o nas samych 15.08.06, 17:07
                Pedro, nie ma się czym denerwować. Gdyby ci państwo wyprowadzili się do domu pod
                lasem, to mieliby, jak inni typowi mieszkańcy wsi, dość daleko do klubów, knajp,
                na koncerty i głośnej muzyki musieliby słuchać w domu. Co prawda mogliby
                legalnie sikać za okno i lać się o północy po twarzach sztachetami do woli,
                rzucając przy tym mięsem. Ale może oni jednak tego nie mają w planach mieszkając
                w mieście.
                A Pavulon to już nie jest produkowany, chyba że w wiejskich aptekach jeszcze są
                zapasy.
                I już zupełnie mi nie przeszkadza, że ktoś przekonany o swojej światowości
                zostawił wczoraj na środku korytarza wiadro z jakimiś odpadami i czeka aż ktoś,
                kto ma takie hobby przyjdzie, zabierze i wyniesie do oddalonego o całe 30m
                śmietnika. Jestem wręcz zachwycony :-) i zamykam oczy, żeby nie podglądać.
                A pogoda jest ekstra, polecam spacery na Forcie Bema, jest tam rewelacyjnie.
                pozdro dla wszystkich bez wyjątku

                p.s. huczne imprezy domowe - tak, ale chamstwo klatkowe i podwórkowe - nie
                • pedro76 Re: o nas samych 15.08.06, 20:57
                  hm macie racje na pewno ale z drugiej strony smutne jest to że na osiedlu jest
                  mnóstwo młodych ludzi co zwiastowało łatwośc kontaktu tym bardziej że to nowe
                  osiedle a dwa że jednak jeszcze nasłuch i siedzenie przed tv nie jest jedyną
                  rozrywką bo faktycznie jest tu co robic wychowałem się niedaleko ale ... troche
                  chore bywają tu akcje bo niebawem dojdzie do tego że na strzeżonych osiedlach
                  trzeba będzie zamurowywac okna by uniknąc podglądania i uwag ale ... póki co
                  należy się cieszyc okolicą i fajnym na pierwszy rzut oka osiedlem
    • mirekczar Re: o nas samych 14.08.06, 20:40
      w GW ukazał sie artykuł o odgrodzonych osiedlach
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3544754.html
      Nie zgadzam się z autorem. Zamkniete osiedle nie daje gwarancji 'dobrego
      sąsiedztwa' ani nie świadczy o statusie materialnym - przy tej dostępności
      kredytów... i czy można na rynku pierwotnym kupić inne mieszkanie niż
      ogrodzone ?
      Doświadczenia z naszego osiedla zdawałyby sie jednak potwierdzać, że część osób
      po zainwestowaniu w swoje 'dziesiąt' metrów nie ma ochoty na 'ploteczki przy
      kawce czy herbatce'. I wcale nie chodzi tu o houseman1, który po prostu chce
      żeby na forum ogniskowały się nasze potrzeby związane ze wspólnym dobrem
      mieszkańców a to wcale nie znaczy, że nie stać go na 'small talks' przez balkon
      albo miając się na podwórku. Pozdrawiam.
      Dziękuję za cierpliwość wobec Szymka... :o)
      • midarek_gazeta Re: o nas samych 16.08.06, 16:52
        a to wcale nie znaczy, że nie stać go na 'small talks' przez balkon
        >
        > albo miając się na podwórku.

        ...albo w windzie. I czasmi odprowadzi pod mieszkanie, jak sie zagadamy :-)))

        pozdrawiam- zwolennikow "small talks'ów" & "herbatek"
        • houseman1 Re: o nas samych 20.08.06, 20:25
          Dziś osobiście obserwowałem msytuacje z mojego pkt. obserwacyjnego jak jeden z
          naszych mieszkańców pogonił dzieci w wieku 4-6 lat, które latały jak szalone po
          naszych nowych trawnikach. Brawo!

          Widzę jednak, iż jak to bywało wcześniej tak i teraz nasi najmłodsi mieszkańcy
          spędzają większośc czasu bez opieki. Efekt jest taki, że rodzice przy
          schabowym, a dzieci same sobie.

          Nie wiem, czy jest na to sposób. Postawienie tabliczek: Zakaz Biegania po
          Trawnikach - może? ale czy rodzice przeczytają i obgadają z dziećmi. Pewnie nie.

          Myślę, iż ochrona powinna dbać o bezpieczeństwo ale również interweniować i
          dzwonić po rodziców w sytuacji kiedy małe dzieci latają po trawnikach czy
          wymachują wyrwanymi kostkami. Ale ochrona jest jaka jest.

          Teraz czekam na krytyke od moich stałych wielbicieli.
          • wrublik35 Re: o nas samych 20.08.06, 21:37
            To może nie krytykę a polemikę podejmę.

            Faktem, jest, że dzisiaj dzieciaki dokazywały niemiłosiernie w naszej części osiedla, ale by twierdzić, że bez opieki?. Może ich rodzice, tak jak Ty obserwowali wybryki swoich pociech z dobrze zamaskowanych punktów obserwacyjnych.

            A tak nawiasem mówiąc myślę sobie, że dzieciakom trochę swobody się należy, i dopóki nic nie niszczą to czemu zabraniać im zabawy. a biorąc pod uwagę że są dobrem wspólnym, bo to one kiedyś miejmy nadzieje dołożą się do naszych emerytur, to każdy z nas mieszkańców osiedla od czasu do czasu żuci z swojego posterunku od niechcenia okiem na to co wyprawiają i w razie konieczności odpowiednio zareaguje.

            A pomysł zaangażowania ochrony mimo, że uważam za utopijny to pójdę w tym kierunku o krok dalej i zaproponuje każdemu dziecku poniżej 18 roku życia, na ręku a może i jeszcze lepiej na czole numer telefonu wytatuować co by nie było problemu z identyfikacją rodzica i tylko takim dzieciakom na podwórze umożliwił.

            Wrublik
          • dorislazur Re: o nas samych 20.08.06, 22:20
            Do houseman1: A może to ty pogoniłeś dzieciaki? Ciekawa jestem dlaczego dopiero
            teraz? I nie martw się o nas rodziców, schabowe to jemy raczej z dziećmi.
            Skoro przeszkadza Tobie, że dzieci są w większości bez opieki to może załatwisz
            dobrą opiekunkę podwórkową.
            Jeżeli przeszkadza Tobie, że biegają po korze to zaproponuj - gdzie mają się
            bawić?
            Skoro jak na razie mamy tylko piaskownicę, a na drodze wewnętrznej samochodów
            dość dużo...

            A pomysł z tatuowaniem telefonów dobry hehehe, ale wydaje mi się, że dzieciaki
            wolałyby raczej jakieś postacie z bajek.
            • mini33 Re: o nas samych 21.08.06, 12:40
              witam wszystkich... oczom nie wierzę... mój synek własnie powrócił z wakacji -
              myslłam, ze moze przy odrobinie dobrej woli Rodziców nasze dzieci bedą mogły
              spedzać czas na podwórku "samopas" pod kontrola jednego z Rodziców, łudziłam
              się, ze w przypadku tak młodego osiedla wszyscy będa za tym ,zeby i odpocząć
              samemu i dac szanse innym odpocząc - pomyslałam, ze bez problemu zawsze jakiś
              rodzic bedzie przebywał na podwórku i kontrolowal pociechy ( system nie dyzurów
              ale ludzikego dogadania się)a tu niestety .. ja niestety nie moge pozwolic
              sobie na tzw. wypuszczenie dziecka.. mieszkam od ulicy i mój wzrok nie sięga na
              podwórko i raczej obawiałabym się o bezpieczeństwo - choćby z powodu pojazdów..
              myslę, ze raczej zawsze bede z dzieckiem ( chyba że znajdzie się jakaś wymiana
              patrz punkt poprzedni)
              co do biegania - nie mam nic przeciwko - raczej bardziej obawiam się pędzacych
              dzieciecych rowerków.. a co z naszym placykiem czy beda tam przewidziane
              wczesniej jakiekolwiek zabawki???

              a co do trawników - w normalnych krajach służą do zabawy i siedzenia - pewnie
              u nas moze niech lepiej pieski pobiegaja i coś po sobie zostawią!!!

              Rozumiem , kiedy nie ma się dzieci to wszelkie hałasy i krzyki i gra w piłke
              przeszkadzają... ,ale u nas dzieci pełno i bedzie więcej - moze po prostu
              trzeba sie przyzwyczaic , a moze zmienić lokal ;-))))))))))

              Apeluje o podjecie sparwy ławek !!!! były w projekcie!!!!

              i na koniec proponuje sobie przypomieć sobie bajkę o Pawle i Gawle,
              "jak Ty komu to on Tobie"....
              • dorota-kamil Re: o nas samych 21.08.06, 17:57
                > Rozumiem , kiedy nie ma się dzieci to wszelkie hałasy i krzyki i gra w piłke
                > przeszkadzają... ,ale u nas dzieci pełno i bedzie więcej - moze po prostu
                > trzeba sie przyzwyczaic , a moze zmienić lokal ;-))))))))))

                A moze po prostu postarać się o dzieci:))
                • dar3cki Re: o nas samych 21.08.06, 23:31
                  to nie jest najgorszy pomysł ;-)
                  do pracy rodacy ;-)))
                • bri Re: o nas samych 22.08.06, 09:52
                  Mam dziecko. Nie widzę nic złego w zwracaniu dzieciom uwagi, żeby się nie darły
                  i nie niszczyły zieleni.
                  • dorislazur Re: o nas samych 23.08.06, 18:40
                    Powodzenia, zobaczymy jak podrośnie, hehehehe... Nie znam dzieci, które się
                    nie "drą" jak się razem z rówieśnikami bawią.
                    Tak a propos, ciekawa jestem jak długo wytrzymają rośliny przy "placu zabaw".
                    • bri Re: o nas samych 24.08.06, 10:33
                      Moja też już się drze. Ale nie obrażam się jak ktoś jej zwraca uwagę, żeby się
                      nie darła. W końcu jak się dzieciom nie powie, że ich zachowanie może być
                      uciążliwe dla otoczenia to skąd mają się tego dowiedzieć?
                      • hubert223 Re: o nas samych 30.08.06, 18:18
                        bri napisała:

                        > Moja też już się drze. Ale nie obrażam się jak ktoś jej zwraca uwagę, żeby
                        się
                        > nie darła. W końcu jak się dzieciom nie powie, że ich zachowanie może być
                        > uciążliwe dla otoczenia to skąd mają się tego dowiedzieć?

                        ...od swoich Rodziców

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka