silvio1970 27.07.06, 08:34 www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060726/warszawa_a_4.html rozumiem że tak wygląda prawo i sprawiedliwość według PO. ale pewnie nie rozumiem (pod)tekstu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mac242 Re: czystki w Ursynowskiej PO 27.07.06, 08:51 ... i znowu zaraz zniknie Twój wątek :) Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 Re: czystki w Ursynowskiej PO 27.07.06, 09:00 mac242 napisała: > ... i znowu zaraz zniknie Twój wątek :) natomiast jakieś chore wywody na temat PiS spokojnie sobie wegetują od 3 dni. Powoli forum staje się zapisem politycznych frustracji naszgo moderatora Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 Re: czystki w Ursynowskiej PO 27.07.06, 09:05 mac242 napisała: > ... takie życie :) przez 16 lat próbowli t ludziom wmówić. Że tylko tak mozna, że tylko ta droga jest dobra. I patrz k...a, naród głupi nie uwierzył mimo całej tej indoktrynacji. może dlatego że słuchac czy czytać ze zrozumieniem nie potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
mac242 Re: czystki w Ursynowskiej PO 27.07.06, 09:10 nie tylko próbowali ale nadal to robią... Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 Re: czystki w Ursynowskiej PO 27.07.06, 09:20 mac242 napisała: > nie tylko próbowali ale nadal to robią... bo ten typ tak ma. na NIE. Niezwykli, nieomylni i niesmiertelni Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 o co w końcu poszło? 27.07.06, 09:10 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8412651,wiadomosc.html?ticaid=12091 Odpowiedz Link Zgłoś
mac242 Re: o co w końcu poszło? 27.07.06, 09:13 nie mam pojęcia, ale bardzo podoba mi się 'szkodzenie wizerunkowi' :) Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 Re: o co w końcu poszło? 27.07.06, 09:17 mac242 napisała: > nie mam pojęcia, ale bardzo podoba mi się 'szkodzenie wizerunkowi' :) taaa.. a taki ten wizerunek był śliczny, czyściutki i lśniacy jak łysina Rokity w trakcie posiedzeń komisji śledczej. Odpowiedz Link Zgłoś
mac242 Re: o co w końcu poszło? 27.07.06, 09:19 taaa.. a taki ten wizerunek był śliczny, czyściutki i lśniacy jak łysina Rokity :) :) :) a zaraz nas skasują :) Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 Re: o co w końcu poszło? 27.07.06, 09:21 mac242 napisała: > taaa.. a taki ten wizerunek był śliczny, czyściutki i lśniacy jak łysina Rokity > > :) :) :) > > a zaraz nas skasują :) no chyba nie. przeciez my Ursynowianie chcielibyśmy się zcegoś dowiedzieć. dlaczego naszego burmistrza tak szkalują. jest tu może ktoś z PO? moglibyście nam to wyjasnić dlaczego burmistrz był kiedyś dobry a teraz jest be? co mu się stało? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 chyba wiem! 27.07.06, 09:24 mac242 napisała: > nie mam pojęcia, ale bardzo podoba mi się 'szkodzenie wizerunkowi' :) www.dziubecki.pl/galeria.php Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 Re: chyba wiem! 27.07.06, 09:38 mac242 napisała: > zdjęcie z Michałem W. ?! tak, to go zniszczyło. rozumiesz, ten kolor. passe. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 odwołanie Dziubeckiego - ???? 27.07.06, 09:12 Jan Dziubecki członek Platformy Obywatelskiej [...] Warszawa, 30 maja 2006 roku Krajowy Sąd Koleżeński Platformy Obywatelskiej RP za pośrednictwem Zarządu Krajowego PO Na podstawie § 7 ust. 4 Statutu Platformy Obywatelskiej RP składam odwołanie od Uchwały Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej nr 27/88/2006 z dnia 17 maja 2006 roku w sprawie wykluczenia mnie z Platformy Obywatelskiej RP i zgodnie z § 27 Regulaminu Działania Sądów Koleżeńskich Platformy Obywatelskiej RP w n o s z ę o wydanie przez Krajowy Sąd Koleżeński orzeczenia o: - uchyleniu w całości orzeczenia I instancji jakim w tym przypadku była wyżej wymieniona uchwała Zarządu Krajowego PO w mojej sprawie i oddaleniu zarzutów w całości wniosek dowodowy jednocześnie na podstawie § 19 Regulamin Działania Sądów Koleżeńskich PO jako wniosek dowodowy wnoszę o wezwanie przez Sąd do stawiennictwa na pierwszej rozprawie przedstawiciela Zarządu Krajowego PO w celu przeprowadzenia dowodu z wyjaśnień przedstawiciela Zarządu Krajowego PO na okoliczność: moich czynów bądź zachowań, działań bądź wypowiedzi, które osłabiałyby zaufanie wyborców do Platformy lub narażały na szwank jej dobre imię co według Zarządu Krajowego PO było podstawą do podjęcia uchwały o wykluczeniu mnie z PO. Według przyjętych norm skarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona, a obowiązek udowodnienia winy ciąży zawsze na podmiocie wysuwającym oskarżenia. U Z A S A D N I E N I E Uchwała Zarządu Krajowego, działającego w mojej sprawie jako I instancja w postępowaniu prowadzonym przez Sąd, winna być uchylona w całości, gdyż podjęta została z rażącym naruszeniem Statutu Platformy Obywatelskiej i Regulaminu Działania Sądów Koleżeńskich Platformy Obywatelskiej, posiada błędy formalne oraz nie znajduje merytorycznego uzasadnienia tj. oparcia w faktach. Po pierwsze, uchwała Zarządu Krajowego nie posiada właściwej podstawy prawnej. Kompetencje Zarządu Krajowego enumeratywnie wylicza § 16 ust. 2 Statutu. Kompetencje Zarządu do „podejmowania decyzji o wykluczeniu z Platformy bezwzględną większością głosów" opisuje w tymże paragrafie i ustępie pkt 9. Tak więc podstawą może być jedynie § 16 ust. 2 pkt 9 Statutu, a nie - wadliwie podany przez Zarząd Krajowy - § 7 ust. 3. Okoliczność ta (przywołanie niewłaściwej podstawy prawnej) sama w sobie jest wystarczającą przesłanką do uchylenia w całości zaskarżanego orzeczenia I instancji tj. uchwały Zarządu Krajowego w mojej sprawie. Po drugie, § 7 ust. 3 Statutu - „W sytuacji, gdy zwołanie sądu koleżeńskiego jest utrudnione, a także w innych uzasadnionych przypadkach, decyzję taka (tj. o wykluczeniu z Platformy) może podjąć także Zarząd Krajowy Platformy" - jest jedynie doprecyzowaniem, w jakich okolicznościach Zarząd Krajowy może sięgnąć po kompetencje opisane w § 16 ust. 2 pkt 9. Ustęp 3 w paragrafie 7 ogranicza te możliwości i jednoznacznie stwierdza, iż Zarząd Krajowy może skorzystać z dyspozycji § 16 ust. 2 pkt. 9 jedynie wtedy, gdy zaistnieje przynajmniej jedna z dwóch okoliczności: 1) zwołanie sądu koleżeńskiego jest utrudnione 2) wystąpił inny uzasadniony przypadek. W odniesieniu do uchwały Zarządu Krajowego o wykluczeniu mnie z Platformy nie zaistniała żadna z tych okoliczności. Nie było żadnych utrudnień co do zwołania regionalnego sądu koleżeńskiego - gdyby Zarząd Krajowy, (działając wtedy jako wnioskodawca) zwróciłby się do sądu regionalnego, ten mógłby zebrać się bez najmniejszych przeszkód. Nie wystąpił także żaden inny uzasadniony przypadek. Za tzw. uzasadniony przypadek można bowiem uznać tylko taki, gdy członek Platformy popełni np. czyn hańbiący i z punktu widzenia wizerunku partii niezbędna jest natychmiastowa reakcja. W moim przypadku nic takiego nie miało miejsca. Ponadto godzi się zauważyć, że jeżeli Zarząd Krajowy sięga po rozwiązanie nadzwyczajne (a za takie - w świetle § 7 ust 3 Statutu - należy uznać podjęcie przez Zarząd Krajowy uchwały o wykluczeniu członka PO z szeregów Platformy), to na Zarządzie Krajowym leży obowiązek wskazania w jaki sposób spełnione zostały okoliczności, które zgodnie z § 7 ust. 3, pozwalają Zarządowi Krajowemu na podejmowanie uchwały w sprawie wykluczenia z Platformy. Zarząd Krajowy tego nie uczynił. W świetle tej argumentacji staje się oczywiste, że Zarząd Krajowy przekroczył swoje kompetencje, gdyż skorzystał z uprawnień, które Statut Platformy nadał Zarządowi Krajowemu na wypadek sytuacji nadzwyczajnych, opisanych w § 7 ust. 3 Statutu, a takowe w mojej sprawie nie wystąpiły. Okoliczność ta (nadużycie kompetencji) sama w sobie jest wystarczającą przesłanką do uchylenia w całości zaskarżanego orzeczenia I instancji tj. uchwały Zarządu Krajowego w mojej sprawie. Po trzecie, przepis § 7 ust. 3 Statutu, w połączeniu z ust. 4 tegoż paragrafu („od decyzji o wykluczeniu służy odwołanie do Krajowego Sądu Koleżeńskiego w terminie 14 dni od doręczenia decyzji o wykluczeniu") jednoznacznie wskazuje, iż twórcy Statutu dając Zarządowi Krajowemu kompetencje do podejmowania w ściśle określonych i nadzwyczajnych okolicznościach decyzji o wykluczeniu z PO, sytuują Zarząd Krajowy - gdy realizuje on te kompetencje - jako zastępczą I instancję w postępowaniu przed sądami koleżeńskimi PO. Tym samym procedura postępowania przez Zarząd Krajowy gdy realizuje on kompetencje opisane w § 16 ust. 2 pkt 9 Statutu (ograniczone przepisem § 7 ust 3) winna odpowiadać standardom opisanym w zatwierdzonym przez Radę Krajową PO Regulaminie Działania Sądów Koleżeńskich Platformy Obywatelskiej - zwłaszcza jeśli chodzi o prawa obwinionego. Zgodnie z § 24 ust. 3 Regulaminu „przed wydaniem orzeczenia Sąd (w odniesieniu do mojej sprawy sądem I instancji był Zarząd Krajowy) winien zapoznać się z wyjaśnieniami obwinionego, a ust. 4 tegoż paragrafu jednoznacznie wskazuje, iż obowiązkiem składu podejmującego decyzję o wykluczeniu z PO jest wezwanie na posiedzenie obwinionego, który powinien zostać (mówi o tym § 21 Regulaminu) zapoznany z zarzutami. Ponadto obwiniony ma prawo zarówno w I jak i II instancji ustanowić pełnomocnika. Żaden z tych warunków nie został spełniony. Nie tylko nie zostałem poproszony o złożenie wyjaśnień, ale co więcej nikt nigdy nie informował mnie, że wobec mnie są wysuwane jakiekolwiek zarzuty, ani tez o tym, że wykluczenie mnie z Platformy może być przedmiotem obrad i decyzji Zarządu Krajowego PO. Tryb, w jakim Zarząd Krajowy PO podjął decyzję o wykluczeniu mnie z Platformy nosi wszelkie znamiona tzw. sądu kapturowego. Okoliczność ta (drastyczne złamanie statutowych norm przy podejmowaniu decyzji o wykluczeniu z PO) sama w sobie jest wystarczającą przesłanką do uchylenia w całości zaskarżanego orzeczenia I instancji tj. uchwały Zarządu Krajowego w mojej sprawie. Po czwarte, Zarząd Krajowy stwierdza, iż podjął decyzję o wykluczeniu mnie z Platformy w związku z § 1 ust. 6 pkt 1 Statutu, który mówi, iż w swoim działaniu Platforma kieruje się zasadą „pogłębiania zaufania wyborców do Platformy" oraz w związku z § 4 ust. 4 pkt 3 Statutu, który mówi, iż członkowie Platformy maja obowiązek „postępowania w życiu publicznym i prywatnym w sposób, który nie narazi na szwank dobrego imienia Platformy". W ten sposób można domniemywać, iż zdaniem Zarządu Krajowego „nie pogłębiałem zaufania wyborców do Platformy" a także „postępowałem w życiu publicznym i prywatnym w sposób narażający na szwank dobre imię Platformy". Zarząd Krajowy nie podaje jednak jakiegokolwiek przykładu moich czynów bądź zachowań, działań bądź wypowiedzi, które osłabiałyby zaufanie wyborców do Platformy lub narażały na szwank jej dobre imię. Ze swej strony pragnę oświadczyć, iż jako członek Platformy aktywnie i z pełnym zaangażowaniem brałem udział w jej p Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 seceja? PO Piskorczycy? 27.07.06, 09:37 www.ursynow.platforma.org/zarzad.php Odpowiedz Link Zgłoś
andy_2005 [...] 27.07.06, 10:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 [...] 27.07.06, 10:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 a mPewnie, że różnie z tym jest, oże jdnak do SLD? 27.07.06, 14:13 fragmencik wywaidu z naszym burmistrzem, całość: www.serwissamorzadowy.pl/articles/show_article.php?articleid=199 Może Warszawa po prostu jest taka? Życie jest takie... Ursynów jest taki... Nasz urząd nie ma jednej siedziby, znajduje się w wielu miejscach, niestety to wydłuża często komunikację wewnętrzną. Jak widzisz przyszłość SLD? Czy uważasz, jak niektórzy, że powinno się ją rozwiązać? Wbrew pozorom pomysł rozwiązania SLD to był taki propagandowy chwyt. To prawnie raczej niemożliwe. Ja bym sobie w ogóle tym nie zawracał głowy. Może jednak mają trochę racji, może „wrzód trzeba wyciąć”? No bo jak Ci się, np. współpracuje z politykami SLD w samorządzie? Nie najgorzej. Są kompetentni? Pewnie, że różnie z tym jest, jak zresztą wszędzie. Ja ich nie będę demonizował. Zło w SLD tkwi przede wszystkim na poziomie krajowym, może miejskim. Nie wszyscy radni w dzielnicy to politycy, to często społecznicy, którzy z powodów biografii, czy częściej przekonań są związani z lewicą i z tej listy startowali na radnych. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję. Jan Dziubecki Zastępca Burmistrza Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy, sekretarz regionu mazowieckiego Platformy Obywatelskiej, członek Rady Krajowej PO, magister socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, wielki fan Kultu i twórczości Kazika, rocznik 1977. Odpowiedz Link Zgłoś