Dodaj do ulubionych

trutka na Kabatach???

18.04.07, 19:45
Usłyszałam tylko końcówkę wiadomości w dzisiejszym Kurierze Warszawskim. Ktoś
truje psy na Kabatach, nie wiem dokładnie gdzie. Jakaś trucizna została
rozlana czy rozsypana na trawnikach. Wiecie może coś konkretnego na ten temat?
Podobno problemem ma zająć się policja. Zdechło już kilka psów.
Obserwuj wątek
    • tvtotal2 TKW on-line 19.04.07, 02:08
      Telewizyjny Kurier Warszawski
      18.IV.2007
      ww2.tvp.pl/video/2007/04/18/118014/film.asf
      Szkoda psiaków; swoją drogą - pod rozwagę "kulturalnym" psiarzom >> czy nie czas
      zrobić użytek ze smyczy i może tak zacząć dbać o czystość, kulturę i
      bezpieczeństwo..?
    • silvio1970 Re: trutka na Kabatach??? 19.04.07, 12:35
      zulus1111 napisała:

      > Podobno problemem ma zająć się policja.

      ciekawe jakim problemem zajmuje się obecnie (no bo pijani rowerzysci pewnie nie
      zdążyli jeszcze wyjechac albo spożyć w ilosciach gwarantujących dobre
      statystyki)? może przy okazji akcji psiej przypatrzą się jak właściciele
      czworonogów respektują przepisy odnośnie opieki czy sprzątania po zwierzęciu.
      mnie zawsze mówiono że lepiej leczyć przyczynę niż skutek.
      • asiuniap Re: trutka na Kabatach??? 19.04.07, 15:06
        W koncu w jakich okolicach znajduje sie ten amoniak??? bo po zdjeciach nie
        doszlam.
        A.
        • lewe_oko Re: trutka na Kabatach??? 19.04.07, 16:14
          Moim zdaniem to okolice Ekologicznej i skwer Złotówki
        • jan-w Re: trutka na Kabatach??? 19.04.07, 18:33

          Przypuszczam, że chodzi o saletrę amonową, którą sam, w roztworze wodnym,
          wylewam na wiosnę na trawnik, w celu nawożenia. Może tam ktoś bezmyślnie, ją
          rozsypał?
    • tvtotal2 [stołek] Truciciel psów grasuje na Kabatach? 22.04.07, 23:50
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4081332.html
      Truciciel psów grasuje na Kabatach?

      Co najmniej sześć psów zatruło się amoniakiem na Kabatach. Trzech z nich nie
      udało się uratować. Prawdopodobnie ktoś celowo rozsypa truciznę na trawnikach
      Jeden z chorych psów trafił do Kabackiego Centrum dla Zwierząt. - Wymiotował,
      miał biegunkę i drgawki przypominające padaczkę - opowiada Hanna Prystupa z tej
      lecznicy. - Wszystko wskazywało na zatrucie.

      Potem zwierzę przewieziono do lecznicy przy ul. Gagarina. - Stwierdziliśmy
      zatrucie amoniakiem - mówi Ewa Mierzejewska, która się nim zajmowała. - Może być
      to środek, którym pryska się trawniki.

      Ustaliliśmy, że właściciele wszystkich chorych psów spacerowali z nimi wzdłuż
      ul. Mielczarskiego na Kabatach. Tuż przy ulicy znajduje się szeroki pas
      trawnika. Jednak, jak zapewnia Grzegorz Kowalski z firmy SITA, która zajmuje się
      konserwacją miejskiej zieleni, nie był niczym pryskany.

      Potwierdza to Krystyna Nowak z wydziału ochrony środowiska na Ursynowie. - Nie
      zlecaliśmy takich prac. Sprzedawca z pobliskiego sklepu widział jednak, jak
      jakiś mężczyzna chodzi po trawnikach z ręczną spryskiwarką. Nie jest jednak w
      stanie go zidentyfikować. Trop się urywa.

      Jest też za późno, by przeprowadzić analizę gleby, bo padał deszcz.

      Magdalena Płonka ze stowarzyszenia Empatia, które walczy o prawa zwierząt,
      uważa, że ktoś celowo opryskał trawnik trucizną. - Pomysłowość oprawców zwierząt
      nie zna granic - twierdzi. - Ludzie rozsypują zatrutą karmę po podwórkach,
      piwnicach, a nawet parkach. Jestem przekonana, że tak jest także w tym przypadku.

      Podobnego zdania jest Krystyna Nowak. - Możemy jedynie pouczyć mieszkańców, by
      lepiej pilnowali swoich psów - twierdzi.

      Urszula Jabłońska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka