Dodaj do ulubionych

Na Pileckiego nadal niebezpiecznie

IP: *.acn.waw.pl 06.07.07, 00:46
a moze by kladke zbudowac? i jakies ulice szybkiego ruchu aby wygodnie dojechac do centrum?
Obserwuj wątek
    • Gość: lego Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 04:52
      kladke, durnie, zbudujcie.
      albo zwezic to do jednego pasa i pisac artykuly o potwornych korkach.
    • Gość: d Pileckiego - Herbsta - Puławska IP: *.compi.net.pl 06.07.07, 07:02
      1. Na skrzyzowaniu Pileckiego - Herbsta powinny być światła
      2. Pasy na Pileckiego przed skrzyżowaniem z Puławską do jazdy na wprost i do
      skrętu w lewo powinny być przemalowane gdyż pas do skrętu w lewo w Puławską ma
      za krótki rozbieg i często samochody skręcające wjeżdżają na trawnik aby ominąć
      samochody ustawione do jazdy na wprost.
      Takie sprawy powinny być załawiane przy okazji frezowań - problem był oczywisty
      od wielu lat.
      • Gość: adm Re: Pileckiego - Herbsta - Puławska IP: *.ai.com.pl 06.07.07, 08:50
        No, jeszcze za małe korki się tworzą. Jeszcze więcej świateł poustawiać. Efekt
        bedzie taki że kupa samochodów będzie stać na czerwonym i przepuszczać
        powietrze. Może poprosić Giertycha żeby wprowadził dekret zakazujący poruszania
        się samochodami w Warszawie i problem będzie z głowy.
        • Gość: mmm Re: Pileckiego - Herbsta - Puławska IP: *.chello.pl 06.07.07, 10:43
          jakby tam były korki to by nie jeździli 100km/h. poza tym ktoś kiedyś wymyślił
          taki fajny guzik, który puszcza pieszych tylko wtedy kiedy są. nie
          trzeba "puszczać powietrza".
          • macyk Re: Pileckiego - Herbsta - Puławska 12.07.07, 17:17
            - Jakby w tym miejscu nie było w ogóle ulicy to by było najbezpieczniej.

            - Kładkę tez ktoś kiedyś wymyślił.
    • janfranciszek Koleiny i kałuże na nowo wyremontowanych ulicach 06.07.07, 08:48
      Gdy jest sucho nie widać partactwa wykonawców remontów. Ale wystarczy trochę
      deszczu aby na światło dzienne wyszło partactwo. Na Puławskiej wyremontowanej w
      ub. roku (w stronę Piaseczna) wyraźne są dzisiaj koleiny w których zbiera się
      woda.
      Podobnie jest na wielu innych ulicach i nierzadkie są też kałuże na wysokości
      przejść dla pieszych. Czyżby wykonawcy obniżali w tym miejscu jezdnię?
      Czy ZDM egzekwuje jakość wykonywanych prac?
    • dwunastnica Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 06.07.07, 09:00
      A może napier..eć w oponki ? Czy tym samochodziarzom we łbach się nie
      poprzewracało ?
    • Gość: gosc Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.07, 09:16
      na tym przejsciu zginol moj maly sasiad Kuba razem z Mama przechodzil na druga
      strone:(((( kierowca go nie zauwazyl albo nie zdazyl zachamowac....mam tylko
      nadzieje ze juz nigdy nie usiadzie za kierownica.
      Nie ma zlotego srodka na debili....nawet swiatla nie pomoga......
      • Gość: ati Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: 213.17.162.* 06.07.07, 09:34
        Zgadzam sie - swiatla nie pomoga. W zarzadzie drog albo pracuja ludzie których nic to nie obchodzi ze ludzie giną albo są zbyt tępi żeby podjąć decyzję o budowie kładki! Kobieta która zginęła i ranny męzczyzna o których mowa to ode mnie z firmy :(
        • Gość: Glonojad Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.internettv.atman.pl 06.07.07, 14:02
          Jakiej kładki?! To nie autostrada, to dzielnica mieszkaniowa! Przepisy należy
          egzekwować, a nie ulegać pod terrorem morderców za kierownicą!
          • macyk Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 12.07.07, 17:21
            To puste słowa. Najskuteczniejsza w tym miejscu jest kładka.
    • Gość: Piotr Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.lot.pl 06.07.07, 09:22
      Czy rzecznik ZDM mógłby mi odpowiedzieć jaki jest minimalny wymóg założenia
      sygnalizacji świetlnej, licząc liczbę ofiar śmiertelnych?
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.centertel.pl 06.07.07, 12:01
      To GadzinóWka uwierzyła tej kłamliwej babie z ZDM-u??
      • nalezyta_starannosc Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 06.07.07, 16:03
        "Urszula Nelken twierdzi, że ZDM jeszcze nie dostał pisma z dzielnicy.
        Zapowiada jednak, że na ul. rtm. Pileckiego pojawią się niedługo dodatkowe
        oznakowania, np. migające diody zatopione w asfalcie przed przejściem."

        kiedy zginie lub zostanie ranna nastepna osoba proponuje wysłac pania
        Goździkowa z ZDM w kolorowym kubraczku i duzym znakiem STOP na pileckiego.
        niech stoi tam do usr**** emerytury i przeprowadza ludzi przez pasy. mysle ze
        ww nie doczeka.
    • Gość: Student-kierowca Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.noname.net.icm.edu.pl 09.07.07, 11:07
      Nie robcie tam żaqdnych światel, wprowadzcie foto radary, ale nie tamujcie
      ruchu!!! niedlugo wszytskie drogi beda tak beznadziejne jak al. KEN. Nie można
      korkować dzielnicy przez nieuwagę kilku ludzi (i kierowców jadących za szybko i
      przechodniów)
      • nessie-jp Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 12.07.07, 17:24
        > Nie robcie tam żaqdnych światel, wprowadzcie foto radary, ale nie tamujcie
        > ruchu!!! niedlugo wszytskie drogi beda tak beznadziejne

        Najlepiej zabronić pieszym poruszania się po mieście. Wtedy to się będzie fajnie
        jeździło, co?

        Skąd się tacy debile biorą? Dokąd ci się tak spieszy, matołku? Do następnego
        korka? Wsiądź w autobus, jak cię rączki świerzbią za kierownicą...

        Tak właśnie wygląda nastawienie większości kierowców - nie róbcie świateł
        umożliwiających przejście przez ulicę, bo nam się będzie 'beznadziejnie'
        jeździło. Czyli od razu zakładają, że nie przepuszczą pieszego na pasach. Bo
        gdyby przepuszczali, to nie byłoby różnicy, czy są światła, czy ich nie ma.

        A na Pileckiego przy przejściu powinni zamontować garb. Jakby sobie jeden z
        drugim student-kierowca oberwał parę razy zawieszenie, toby mu się odechciało
        szybkiej jazdy.
        • jan-w Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 12.07.07, 17:40
          Nie jest prawdą twierdzenie, że nie ma różnicy między przepuszczaniem pieszych
          na pasach, a światłami. Światła zmieniają się co jakiś czas i blokują ruch nawet
          wtedy, kiedy nie ma żadnych pieszych. Żałosne skutki wprowadzenia nadmiernej
          ilości świateł można zaobserwować np na dworcu Południowym, albo ul. Fieldorfa
          (chyba 13 świateł na krótkim odcinku, efekt - ulica prawie nieprzejezdna). Co do
          jazdy autobusem - one też stoją w korkach, wywołanych m.in. nadmierną ilością
          świateł. Jeśli chodzi o wprowadzanie gdzie się da garbów, utrudnią i znacznie
          zwolnią jazdę wszystkim. Także karetkom pogotowia, straży pożarnej, pogotowiu
          gazowniczemu itp. Wprowadzanie zmian w organizacji ruchu to naprawdę nie jest
          taka prosta sprawa, jak się ludziom wydaje.
          • nessie-jp Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 14.07.07, 15:35
            Janie - na ulicy, o której rozmawiamy, "za chwilę" są światła: przy skrzyżowaniu
            Pileckiego z Roentgena. Wszyscy ci ubolewający nad nieprzejezdnością i tak muszą
            zatrzymać się na światłach, tylko że o 45 sekund później. O 45 sekund za późno
            dla pieszych, którzy giną pod kołami.

            Wystarczyłoby wprowadzić światła połączone fazowo z tymi przy Roentgena
            • jan-w Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 14.07.07, 17:25
              I o to chodzi. Światła przy Roentgena, kolejne przy pasach, następne przy
              Puławskiej, mieszkańcy kolejnych domów będą składać wnioski do ZDM i ulica
              stanie. A stojące i ruszające samochody dopiero będą zatruwać spalinami
              (najbardziej dymią ruszając). "Zielona fala" jakoś naszym fachowcom nie
              wychodzi. Popatrz na okolice Dworca Południowego.
              • kosmosik Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 16.07.07, 16:21
                Na Rosoła są takie właśnie światła połączone jedne za drugimi. Tam co prawda
                też wciąż dochodzi do wypadków ale wydaje mi się, że z mniejszą częstotliwością
                a nie jest to bardzo uciążliwe dla kierowców. Jeśli kładka jest za droga, to
                światła tam powinny być...
    • Gość: fizia Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie IP: *.purmo.pl 11.07.07, 08:33
      w sobotę znów był wypadek - jakiegoś gościa samochód potrącił. Nie wiem czy
      żyje. Ale widzę, że od poniedziałku codziennie stoją gliniarze z fotoradarami.
      Dzis też już tu są.
      Ale czy to coś da? Przecież oni stoją jakies 2-3 godziny dziennie.
    • macyk Re: Na Pileckiego nadal niebezpiecznie 12.07.07, 17:28
      Dziś policja z daleka straszyła:
      czarnota.org/gallery/displayimage.php?album=19&pos=15
      Radar cykał już przy 52km/h, o czym oznajmiała stojąca obok lampa błyskowa. W
      związku z tym był duży efekt propagandowy i dobrze.
      Od jakiegoś czasu obserwuje zwolnienie przeciętnej prędkości na tym odcinku do
      80km/h. Nie sądzę aby to była zasługa radaru bo tego widać z daleka, do tego
      łapie tylko prawy, najmniej popularny pas. Sądzę, że to oznaki głębszych
      przemyśleń kierowców.
    • tvtotal2 ..a może zorganizować pikietę? 14.07.07, 18:12
      pamiętać okoliczności i późniejsze wydarzenia dotyczące wypadku jaki miał
      miejsce na ul. stryjeńskich 29.XII. 2003? Zginął wtedy młody chłopiec, zaś
      sprawca Roman W. uciekł z miejsca wypadku nie niosąc pomocy. Tak przy okazji -
      sprawca tej tragedii zmarł nie doczekawszys ziemskiego wyroku sądowego - może
      choć w czyścu to odcierpi. Wracając do pikiety - skonsultować to z drogówką,
      żeby zabezpieczyli, zrobić kilka przejść z transparentami przez to przejście,
      zaprosić stołek itp., regionalną TV. Może ZDM wyciągnie ręce z nocnika i zacznie
      działać na rzecz bezpieczeństwa.

      Wypadek na Stryjeńskich cd.

      Przejscie mimo ostrego kwiku mieszkańców Kabat powstało w tym miejscu; aktualnie
      jest tam po jednym pasie w każdym kierunku + tzw. azyl. Nie jak poprzednio po 2
      p[asy i żadnej wysepki. Dzięki nagłosnieniu sprawy wysepka powstała zdaje się w
      przeciągu pół roku, mimo wcześniejszych opinii tzw. inżyniera ruchu, że w
      poblizu jest wjazd są wjazdy na parking i że za małe odległości. jak widać
      jednak można było i dzieciaki z okolicznego gimnazjum mogą bezpiecznie
      przechodzić z osiedla Kazury.

      Chwała nam i naszym kolegom - barany za kierownicą precz!!
      • mio69 Re: ..a może zorganizować pikietę? 14.07.07, 21:42
        A pamiętasz zeszłoroczny wypadek na Puławskiej na wysokości Wyścigów. Po nim
        była zorganizowana pikieta (zablokowana była Puławska). I co?? NIC..,. Pani
        Urszula Nelken najpierw obiecała przebudowę feralnego odcinka jezdni (zapadnięta
        jezdna na wysokości potoku Służewieckiego). Po jakimś czasie, gdy sprawa
        przyschła ZDM się wypiął i skończyło się na ograniczeniu prędkości do 40 km).
        Prawda jest taka, że ZDM ma głęboko w dziurze zdrowie i życie Warszawiaków, tam
        liczą się tylko nagrody.
        Zastanawiający jest fakt, że nikt nie może zrobić z tymi "fachowcami" tego na co
        zasługują: Wywalić ich na zbity pysk, za ich niekompetencje i "tumiwisizm",
        przy okazji pociągając do odpowiedzialności finansowej za spartolone inwestycje.

        • jan-w Sam popełnił samobójstwo. 14.07.07, 22:32
          Wypadek na Puławskiej, to nie była wina ZDM. Rzeczywiście jest tam niewielki
          garb nad tunelem, ale normalnym kierowcom, nic się od niego złego nie dzieje.
          Zginął tam dres w zabytkowym destrukcie - "stuningowanym" BMW. Inaczej mówiąc,
          celowo pozbawionym możliwości prawidłowej amortyzacji, co w języku dresów,
          nazywa się: twarde, sportowe zawieszenie. Taki potrafi spowodować wypadek na
          najlepszej drodze.
          • mio69 Re: Sam popełnił samobójstwo. 14.07.07, 22:54
            Przypomnę: kilka dni po tym wypadku wydarzył się kolejny wypadek. Panowanie nad
            samochodem, w tym samym miejscu straciła kobieta. Wpadła na kolegów wymienionego
            przez Ciebie człowieka, którzy przyszli złożyć kwiaty i zapalić świece. Nie
            jechała ani BMW, nie była dresem, a zabiła jednego z nich.
            Jadąc od strony Centrum wjedź na wiadukt w kierunku Mostu Siekierkowskiego. Gdy
            jest ślisko (przymrozek czy deszcz) można nieźle pojechać, ponieważ tam tez jest
            uskok spowodowany zapadnięciem się jezdni nad potokiem. Ciekawe jak to się ma do
            norm obowiązujących w Polsce.
            • jan-w Re: Sam popełnił samobójstwo. 15.07.07, 00:16
              Dodaj że ci "koledzy", włóczyli się po jezdni, w miejscu o słabej widoczności.
              Sam widziałem te watahy agresywnych dresów, chodzących po wszystkich pasach
              jezdni pod estakadami i parkujących swoje złomy na jezdniach i trawnikach.
              Zauważ że więcej wypadków tam nie było.
              • mio69 Re: Sam popełnił samobójstwo. 15.07.07, 10:58
                > Zauważ że więcej wypadków tam nie było.
                niestety były, na szczęście nie kończyły się zgonem.
                Nie będę się z Tobą licytował, faktem jest że a jest to bardzo niebezpieczne
                miejsce i rzecznik prasowy ZDM obiecywała, że jezdnia zostanie naprawiona.
                Zauważ, że drogą tą jeżdżą również karetki, straż, policja, nie tylko dresy w
                złomach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka