poszukiwania w Kabatach

30.10.07, 14:18
Byłam na spacerze w lesie Kabackim. Od strony Moczydłowskiej jest mnóstwo
policji, psy tropiące. Podobno szukają jakiejś dziewczyny. Ktoś zna szczegóły?
    • turtle3 Re: poszukiwania w Kabatach 30.10.07, 14:59
      Byłem tam godzinę temu na rowerze. Też widziałem ponad 100
      policjantów ustawionych w rzędzie w stronę lasu od torów przy
      Moczydłowskiej do połowy drogi w stronę Piaseczna. Zapytałem jednego
      z nich, co się stało, a ten z uśmiechem odpowiedział, że nic nie
      wie. Podjechałem do jednego z ich przełożonych i zapytałem o to
      samo. Odpowiedział, że są to ćwiczenia, także albo policja kłamie,
      albo policja mówi prawdę:)
      • zulus1111 Re: poszukiwania w Kabatach 30.10.07, 15:31
        Akurat jak przechodziłam obok dużej grupy policjantów, którzy wysiedli z
        samochodów, jakiś ich przełożony w cywilu mówił im, żeby nie udzielali żadnych
        informacji, mieli w rękach zdjęcia dziewczyny, między sobą mówili, że zdjęcie
        niewyraźne. Też pomyślałam wcześniej, że może to ćwiczenia dla psów tropiących,
        ale w pobliżu tych policjantów zauważyłam zapłakaną kobietę. Oby znaleźli tę
        dziewczynę.
        Moim zdaniem powinni pokazywać zdjęcie każdej osobie, która jest w lesie, bo
        nieraz przez przypadek można coś zauważyć.
        • turtle3 Re: poszukiwania w Kabatach 30.10.07, 15:41
          ale jak widać mentalnie tkwią w epoce, gdy obywatel powinien
          wiedzieć tak mało, jak to tylko możliwe, a najlepiej nic. Jeżeli to
          prawda z tymi poszukiwaniami, to uważam, że ta mudurowa formacja, to
          skończeni debile, którzy uważają, że tylko oni mogą kogoś znaleźć i
          dziwią mnie te wszystkie apele, że społeczeństwo nie chce z nimi
          współpracować. Sami dają odpowiedni przykład. Jeżeli informacja nt.
          poszukiwań się potwierdzi, postaram się jutro podzwonić w
          odpowiednie miejsca i dowiedzieć dlaczego są tacy zamknięci na
          współpracę. W końcu np. ja objechałem tam dziś z 20 km i równie
          dobrze mogłem ją przypadkiem zobaczyć.

          Pooolska, mieszkam w Pooolsce, mieszkam tu, tu, tu.:(
          • zulus1111 Re: poszukiwania w Kabatach 30.10.07, 15:49
            Dzisiaj pewnie już długo nie poszukają, bo robi się ciemno. Oni przyjechali do
            lasu parę minut po 13, mijali mnie na Moczydłowskiej. Jeżeli tam rzeczywiście
            kogoś szukają, to zaczną jutro od rana. A ja zawsze rano jestem w lesie i coś
            będę wiedziała. Mnie dzisiaj (po 13) nie chcieli wpuścić do lasu, bo byłam z
            psem (na smyczy i w kagańcu), bo mógłby rozpraszać ich psy tropiące. Ale ludzie
            bez psów, z dziećmi chodzili sobie alejkami. Jednak wszyscy (widząc po minach)
            byli zaniepokojeni tą ilością policji.
            • zulus1111 Re: poszukiwania w Kabatach 30.10.07, 15:55
              A jeszcze słyszałam jak mówił ten dowódca do policjantów, że od udzielania
              informacji jest rzecznik prasowy policji.
              • weekenda I policjanci mają rację 30.10.07, 16:12
                Są pewne sprawy, o których im nie wolno mówić. Chociażby dlatego, że
                dotyczy to spraw prywatnych KOGOŚ. Co kogo to obchodzi, że poszukują
                kogoś tam? To prywatna sprawa przede wszystkim rodziny tego kogoś.

                Mało Wam afer i durnot, które robią osoby tzw. publiczne. Zostawmy
                tragedie czy kłopoty osób prywatnych. Niech każdy patrzy na swoje
                podwórko. Gdyby ktoś z moich najbliższych zaginął (odpukać!), nie
                chciałabym aby na drugi dzien o tym napisał "fakt" czy inne "życie
                na gorąco". Niech się rozkoszują Begerową i innymi Romanami Wielkimi.

                A może to faktycznie jakies szkolenie? Jak będzie trzeba to powiedzą
                dzisiaj w WOT'cie.

                Podobnie jest z lekarzami. Ich obowiązuje tajemnica leczenia
                pacjenta i cześć. A policja ma kłapać na lewo i prawo? nonsen.
                • turtle3 Re: I policjanci mają rację 30.10.07, 16:30
                  Klasyczne polskie podejście: "niech każdy patrzy na swoje podwórko",
                  zamknijmy się w swoich mieszkaniach i zapomnijmy o przestrzeni
                  publicznej, jak kogoś biją na ulicy odwróćmy się, bo to nie "nasze
                  podwórko", itp. Porównywanie obywtelskiej postawy i zainteresowania
                  tym, co dzieje się w mojej dzielnicy za moje podatnika pieniądze z
                  publikacjami "Faktu" na temat pani Beger uważam za kuriozalną figurę
                  logiczną.

                  ps. jak będzie za późno (oby nie), to rodzina poda informacje do
                  programu "997", wtedy weszyscy powiedzą "dobrze, że o tym mówią,
                  może ktoś ją znajdzie".
                  • yoopi1 Re: I policjanci mają rację 30.10.07, 16:59
                    Ja też się dziwię, że nie zapytali mnie czy nie widziałam tej
                    dziewczyny. Udało się jednak komuś wyciągnąć od nich, że szukają
                    jakiejś małolaty, która chciała popełnić samobójstwo.
                    Spacerowałam po Lesie 3 godziny i nikt mnie nie spytał czy kogoś
                    widziałam. Zostałam za to porządnie skarcona przez ich chyba dowódcę
                    że chodzę sama po Lesie. Źle trafili bo ja właśnie nie chodzę sama
                    po Lesie, spaceruję wyłącznie ulicą Leśną do Jednostki i z powrotem,
                    wzdłuż asfaltowej drogi ale to mnie się dostało. Cóż, może miał
                    rację, może tam też nie jest bezpiecznie na samotne spacery z małym
                    dzieckiem.
                  • weekenda Re: I policjanci mają rację 30.10.07, 23:01
                    a gdize tu obywatelska postawa jak podchodzisz do policjantów i
                    zadajesz pytanie: "przepraszam a co tu się stało"??? No puknij się w
                    czółko.
                    Jakby potrzebowali pomocy, szukali świadków to bardzo proszę. Ale
                    tak? Trąci mi sąsiadką i szparą w drzwiach...
                • jan-w Napewno szukają dziewczyny? 30.10.07, 17:30
                  A może pewnego Lecha ze śródmieścia, który jak zaginął po wyborach, to do dziś
                  się nie odnalazł?
                  • chiara76 Re: Napewno szukają dziewczyny? 30.10.07, 17:46
                    jan-w napisał:

                    > A może pewnego Lecha ze śródmieścia, który jak zaginął po wyborach, to do dziś
                    > się nie odnalazł?

                    tego typu temat nie jest najlepszym miejscem na żarty...zdziwiona jestem
                    szczerze mówiąc, tą odpowiedzią.
                    Mam w pamięci teraz sytuację sprzed lat, kiedy właśnie tak szukano mojego kolegi
                    z klasy. Niestety, tam stało się najgorsze. Młody człowiek popełnił samobójstwo.
                    Sorry, Janie, ale uważam, że ten żart w tym poście był co najmniej niesmaczny.
          • zyje_sobie Re: poszukiwania w Kabatach 31.10.07, 20:35
            Nie lepiej wstrzymać się z obelgami i wyzwyiskami? Skoro nie wiesz
            nawet co to za akcja, co mogą znaleźć itd. to po co od razu wyzywać?
            Są procedury, policja nie wie z kim rozmawia i zrozumiałym jest...
            ze nie powinna podawać szczegółów, jeżeli te mogą zaszkodzić
            poszukiwaniom... Różni są ludzie... różne rzeczy potrafią zrobić z
            innymi... Tobie powiedzą nic się nie stanie... powiedzą komuś
            innemu, i pójdzie np. i ją zgwałci gdy ją znajdzie... żywą czy
            martwą... wiec spójrz proszę na tą sprawę także z ich perspektywy.

            A jeżeli nie możesz, to przynajmniej ich nie obrażaj:)

            Pozdrawiam,
            Kuba.
    • neuroup Re: poszukiwania w Kabatach 30.10.07, 23:00
      Moim zdaniem to były ćwiczenia bo nie wyobrażam sobie poszukiwań jakiejś
      dziewczynki w Lesie Kabackim i żeby nie poinformować o tym w mediach.
      Zawsze moge być w błędzie
      • listek_75 Re: poszukiwania w Kabatach 31.10.07, 09:15
        Jeśli to były ćwiczenia to zobaczcie jak się szerzy plotka. Już większość by zlinczowała policję, chce robić aferę itp.
        • jan-w Re: poszukiwania w Kabatach 31.10.07, 10:15
          Ja już od dawna, boję się odezwać w tej sprawie. ;-)
          A Lecha, dalej nie znaleźli...
          • weekenda Re: poszukiwania w Kabatach 31.10.07, 14:20
            bo mikry ;)
      • yoopi1 Re: poszukiwania w Kabatach 31.10.07, 15:34
        To nie były ćwiczenia. Na 100% nie.
        • melllinda Re: poszukiwania w Kabatach 09.11.07, 18:18
          Nawet nie wiecie o ilu zbrodniach nie pisze sie w gazetach ze wzgledu na dobro
          sledztwa. Wiec moze zamiast złorzeczyć na policje dajmy jej po prostu pracowac?
          Przeciez nie kazdy policjant, to idiota z dowcipow po policji,prawda?
          Pozdr,
          m
Inne wątki na temat:
Pełna wersja