Dodaj do ulubionych

odpowiedź od Tesco (2)

IP: *.idea.pl 14.08.03, 20:21
Szanowni Państwo.
Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi, szczególnie miło mi, że przynajmniej
cześć z Państwa docenia, że staramy się zmienić na lepsze i usunąć to, co w
Tesco na Kabatach Wam się nie podoba.
Szczególnie dziękuję za wszystkie maile od najbliższych sąsiadów Tesco.
Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze do sensownego ułożenia sobie sąsiedztwa.
Teraz parę słów o kolejnych problemach, jakie zasygnalizowali państwo w
swoich mailach;

1. Jeszcze raz o hałasie na zapleczu sklepu. Jak słusznie ktoś z Państwa
zauważył dobudowaliśmy dodatkową rampę, by przyspieszyć rozładunek towarów.
Dzięki temu już dzisiaj samochody dostawcze krócej oczekują na rozładunek i
niekiedy możemy zakończyć przyjmowanie towaru ok. 18 – 19. Kolejną ważna
zmianą w tym zakresie ma być wprowadzenie nowego systemu dystrybucji towarów,
który zostanie uruchomiony w przeciągu najbliższych tygodni. Wszystkie
dostawy dla Tesco będą trafiały najpierw do naszego nowoczesnego centrum
dystrybucyjnego w Teresinie pod Warszawa. Stamtąd samochody z precyzyjnie
dobranym ładunkiem będą jechały do konkretnych sklepów. To pozwoli stopniowo
zmniejszyć liczbę samochodów jakie codziennie przyjeżdżają na Kabaty z
dostawami.
2. Zachowanie kierowców i robotników na placu za sklepem. Wprowadziliśmy
w tej kwestii wyraźne zasady zgodne z wszystkimi państwa postulatami. Problem
polega na egzekwowaniu tych ustaleń. Proszę zrozumieć że, naprawdę bardzo
trudno jest upilnować dorosłego człowieka, dodatkowo pracownika innej firmy,
np. kierowcę, czy robotnika budowlanego, by nie nie załatwiał potrzeb
fizjologicznych na placu za sklepem, a poszedł do specjalnie postawionej w
tym celu toalety.
3. Postulat zwiększenia asortymentu produktów delikatesowych i lepszej
jakości. Pracujemy nad tym. Rozumiem państwa postulaty i dołożę starań, by w
najbliższych tygodniach odczuli Państwo różnicę na lepsze. Dotyczy to także
sprawy brytyjskiego piwa, które jest z puszki, a smakuje jak dobre, beczkowe
i pianę ma jak porządny Guinness.
4. Napis „owoce ważone na kasach” oczywiście poprawimy. Konsekwentnie
będziemy ważyli owoce przy kasach.
5. Kącik stołówkowy przy stoisku z grillem. W czasach HIT-a takiego
kącika nie było. Wprowadziliśmy go dla wygody tych, którzy kupili gotowe
potrawy na stoisku grillowym, by mogli spokojnie i wygodnie zjeść. Mieliśmy
wrażenie, że akurat ten pomysł spodoba się. Niestety, próby postawienia tam
kwiatów i powieszenia obrazków na razie kończyły się znikaniem tychże w
szybkim tempie. Popracujemy nad wystrojem kącika, by był milszy dla oka niż
dziś.
6. Sprawa kącika dla dzieci. Kącik zlikwidowaliśmy, bo wymagała tego
przebudowa pasażu. Przebudowa była konieczna, by usprawnić ruch na pasażu i
by było po prostu wygodniej. Dziś sytuacja jest taka: jeśli ktoś przychodzi
na zwykłe proste zakupy z dzieckiem, bierze je do hali ze sobą. Może
skorzystać z specjalnego wózka, w którym można wygodnie „zamocować” małe
dziecko, innego w którym można posadzić trochę większa pociechę lub małego
wózka, które kilkuletnie dziecko może prowadzić samo. Jeśli planują państwo
jakieś wyjątkowo duże lub długotrwałe zakupy, to rzeczywiście lepiej jest
robić je bez małych dzieci. Przepraszamy, ale szczerze mówiąc, sklep jest
zbyt mały, by robić w nim osobny kącik zabaw dla dzieci. Podobnie jest
zresztą w większości hipermarketów w Warszawie, nawet znacznie większych niż
Tesco na Kabatach.

Jeszcze raz dziękuje Państwu za wszelkie uwagi, szczególnie za krytyczne.
Zawsze jestem do dyspozycji.

Paweł Musiał
Tesco
Obserwuj wątek
    • gale Re: odpowiedź od Tesco (2) 14.08.03, 21:28
      Bla bla.
    • gale Re: odpowiedź od Tesco (2) 14.08.03, 21:45
      Gość portalu: Paweł Musiał napisał(a):

      > Szanowni Państwo.
      > Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi, szczególnie miło mi, że przynajmniej
      > cześć z Państwa docenia, że staramy się zmienić na lepsze i usunąć to, co w
      > Tesco na Kabatach Wam się nie podoba.

      Naprawde ktos to komentuje pozytywnie?!

      > Szczególnie dziękuję za wszystkie maile od najbliższych sąsiadów Tesco.

      Macie maila? Bo mi sie nie udalo znalezc polskiej strony Tesco a nie uwazam sie
      za lame, wisze w Sieci od 7 lat i odwiedzam mojego Przyjaciela Google'a.

      > Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze do sensownego ułożenia sobie sąsiedztwa.

      Przydaloby sie. Oby to nie byla droga budowana przez Marka Pola.

      > Teraz parę słów o kolejnych problemach, jakie zasygnalizowali państwo w
      > swoich mailach;

      Panstwo piszemy wielim "P". Niech sie Pan tego nauczy, warto, naprawde.

      > 1. Jeszcze raz o hałasie na zapleczu sklepu. Jak słusznie ktoś z Państwa
      > zauważył dobudowaliśmy dodatkową rampę, by przyspieszyć rozładunek towarów.
      > Dzięki temu już dzisiaj samochody dostawcze krócej oczekują na rozładunek i
      > niekiedy możemy zakończyć przyjmowanie towaru ok. 18 – 19.

      <blabla>

      </blabla>

      To zacnie.

      > 2. Zachowanie kierowców i robotników na placu za sklepem.

      <blabla>

      </blabla>

      > Proszę zrozumieć że, naprawdę bardzo
      > trudno jest upilnować dorosłego człowieka, dodatkowo pracownika innej firmy,
      > np. kierowcę, czy robotnika budowlanego, by nie nie załatwiał potrzeb
      > fizjologicznych na placu za sklepem, a poszedł do specjalnie postawionej w
      > tym celu toalety.

      Nie, nie jest trudno. Maja Panstwo zaloge dobrze oplaconych ochroniarzy, maja
      Panstwo silna pozycje na rynku i maja Panstwo mozliwosc eliminowania dostawcow,
      ktorych pracownicy oddaja mocz na placu za sklepem. Prosze nie tlumaczyc sie
      bezradnoscia poniewaz nie jest Pan dzieckiem. Nie przypominam sobie aby podobne
      skargi pojawialy sie za czasow pana Goepferta.

      > 3. Postulat zwiększenia asortymentu produktów delikatesowych i lepszej
      > jakości. Pracujemy nad tym.

      Brawo. Poki co, maja Panstwo buble najnizszej jakosci, o watlym wyborze. I, o
      ile wiem, wyniki "pracy nad tym" sa watpliwe.

      > Rozumiem państwa postulaty i dołożę starań, by w
      > najbliższych tygodniach odczuli Państwo różnicę na lepsze.

      Prosze wybaczyc ale watpie.

      > Dotyczy to także
      > sprawy brytyjskiego piwa, które jest z puszki, a smakuje jak dobre, beczkowe
      > i pianę ma jak porządny Guinness.

      > 4. Napis „owoce ważone na kasach” oczywiście poprawimy. Konsekwentn
      > ie
      > będziemy ważyli owoce przy kasach.

      Nie wiem, nie wypowiadam sie.

      > 5. Kącik stołówkowy przy stoisku z grillem. W czasach HIT-a takiego
      > kącika nie było.

      Zle bylo? Nie. Ja bylem klientem HIT-a od jego poczatku i nie narzekalem.

      > Wprowadziliśmy go dla wygody tych, którzy kupili gotowe
      > potrawy na stoisku grillowym, by mogli spokojnie i wygodnie zjeść.

      Opowiesci dziwnej tresci. Zawsze mozna bylo zjesc te polsurowe kotlety i
      smierdzace kurczaki przy stolikach w pasazu.

      > Mieliśmy
      > wrażenie, że akurat ten pomysł spodoba się.

      Wrazenie?!!! Nie stac Was na zatrudnienie jednego pracownika zajmujacego sie
      badaniami rynku?!!!

      > Niestety, próby postawienia tam
      > kwiatów i powieszenia obrazków na razie kończyły się znikaniem tychże w
      > szybkim tempie. Popracujemy nad wystrojem kącika, by był milszy dla oka niż
      > dziś.

      Ale osiagniecie...

      > 6. Sprawa kącika dla dzieci. Kącik zlikwidowaliśmy, bo wymagała tego
      > przebudowa pasażu. Przebudowa była konieczna, by usprawnić ruch na pasażu i
      > by było po prostu wygodniej.

      Bomba. Obecnie pasaz jest zastawiony reklamami, wiec ruch w nim jest mocno
      ograniczony. Oczywiscie, kacik dla dzieci totalnie hamowal ruch bo byl z boku i
      nikomu nie wadzi. Panie kochany, niech Pan nie robi z siebie kpiny.

      > Dziś sytuacja jest taka:

      <blabla>
      </blabla>

      > Przepraszamy, ale szczerze mówiąc, sklep jest
      > zbyt mały, by robić w nim osobny kącik zabaw dla dzieci.

      Patrzcie, a za czasow Goepferta nie byl za maly. Skurczyl sie w praniu?

      > Podobnie jest
      > zresztą w większości hipermarketów w Warszawie, nawet znacznie większych niż
      > Tesco na Kabatach.

      No to gratuluje porownania.

      > Jeszcze raz dziękuje Państwu za wszelkie uwagi, szczególnie za krytyczne.
      > Zawsze jestem do dyspozycji.

      Jasssssne

      > Paweł Musiał
      > Tesco

      Naprawde MUSIAL Pan?
      • Gość: malinka Prawdziwy Warszawiak, brawo! IP: 217.153.94.* 16.08.03, 10:37
        gale napisał:

        > Gość portalu: Paweł Musiał napisał(a):
        >
        > > Szanowni Państwo.
        > > Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi, szczególnie miło mi, że przynajmniej
        > > cześć z Państwa docenia, że staramy się zmienić na lepsze i usunąć to, co
        > w
        > > Tesco na Kabatach Wam się nie podoba.
        >
        > Naprawde ktos to komentuje pozytywnie?!

        Wystarczy przeczytać, ale do tego trzeba
        odrobiny dobrej woli.
        >
        > > Szczególnie dziękuję za wszystkie maile od najbliższych sąsiadów Tesco.
        >
        > Macie maila? Bo mi sie nie udalo znalezc polskiej strony Tesco a nie uwazam
        sie
        >
        > za lame, wisze w Sieci od 7 lat i odwiedzam mojego Przyjaciela Google'a.

        ystarczy przeczytać, facet dwa razy podawał swojego maila, ale do tego trzeba
        odrobiny dobrej woli.

        >
        > > Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze do sensownego ułożenia sobie sąsiedzt
        > wa.
        >
        > Przydaloby sie. Oby to nie byla droga budowana przez Marka Pola.

        Boże,jakie błyskotliwe! Jak skrzy się dowcipem, naprawdę super!
        >
        > > Teraz parę słów o kolejnych problemach, jakie zasygnalizowali państwo w
        > > swoich mailach;
        >
        > Panstwo piszemy wielim "P". Niech sie Pan tego nauczy, warto, naprawde.

        Na pewno będzie następnym razem pisał wielim P, wielim A, wielim N, wielim S
        itp. Przecież nie chodzi o zwyklepaństwo, tylko o PAŃSTWO z Kabat i to z
        niebylejakiej rodziny. Prawda?
        >
        > > 1. Jeszcze raz o hałasie na zapleczu sklepu. Jak słusznie ktoś z Państwa
        > > zauważył dobudowaliśmy dodatkową rampę, by przyspieszyć rozładunek towarów
        > .
        > > Dzięki temu już dzisiaj samochody dostawcze krócej oczekują na rozładunek
        > i
        > > niekiedy możemy zakończyć przyjmowanie towaru ok. 18 – 19.
        >
        > <blabla>
        >
        > </blabla>
        >
        > To zacnie.

        Znów ten niesłychany wdzięk i dowcip.
        >
        > > 2. Zachowanie kierowców i robotników na placu za sklepem.
        >
        > <blabla>
        >
        > </blabla>
        >
        > > Proszę zrozumieć że, naprawdę bardzo
        > > trudno jest upilnować dorosłego człowieka, dodatkowo pracownika innej firm
        > y,
        > > np. kierowcę, czy robotnika budowlanego, by nie nie załatwiał potrzeb
        > > fizjologicznych na placu za sklepem, a poszedł do specjalnie postawionej w
        >
        > > tym celu toalety.
        >
        > Nie, nie jest trudno. Maja Panstwo zaloge dobrze oplaconych ochroniarzy, maja
        > Panstwo silna pozycje na rynku i maja Panstwo mozliwosc eliminowania
        dostawcow,
        >
        > ktorych pracownicy oddaja mocz na placu za sklepem. Prosze nie tlumaczyc sie
        > bezradnoscia poniewaz nie jest Pan dzieckiem. Nie przypominam sobie aby
        podobne
        >
        > skargi pojawialy sie za czasow pana Goepferta.
        >
        Hmm... kolega Goepferta? To by wiele tłumaczyło. Za Niemca napewno zrywano
        kontrakty na miliony marek, czy innej waluty, bo kierowca odlał się w krzakach.

        > > 3. Postulat zwiększenia asortymentu produktów delikatesowych i lepszej
        > > jakości. Pracujemy nad tym.
        >
        > Brawo. Poki co, maja Panstwo buble najnizszej jakosci, o watlym wyborze. I, o
        > ile wiem, wyniki "pracy nad tym" sa watpliwe.

        Ale na szczęście gale może sobie wyskoczyć z pracy na spacerek po Galerii
        Mokotów (tak pisze na reklamowanej przez siebie stronie internetowej) i już
        zaparę stówek kupić jakąś fajną koszulkę, która jest znacznie bardziej cool niż
        taniocha w Tesco. Więc o co ten raban?
        >
        > > Rozumiem państwa postulaty i dołożę starań, by w
        > > najbliższych tygodniach odczuli Państwo różnicę na lepsze.
        >
        > Prosze wybaczyc ale watpie.

        O, dobrodzieju, jak wszystkim przykro...
        >
        > > Dotyczy to także
        > > sprawy brytyjskiego piwa, które jest z puszki, a smakuje jak dobre, beczko
        > we
        > > i pianę ma jak porządny Guinness.
        >
        > > 4. Napis „owoce ważone na kasach” oczywiście poprawimy. Konsek
        > wentn
        > > ie
        > > będziemy ważyli owoce przy kasach.
        >
        > Nie wiem, nie wypowiadam sie.

        A nie można by tak częściej? To najbardziej kompetentna uwaga z całego maila...
        >
        > > 5. Kącik stołówkowy przy stoisku z grillem. W czasach HIT-a takiego
        > > kącika nie było.
        >
        > Zle bylo? Nie. Ja bylem klientem HIT-a od jego poczatku i nie narzekalem.
        >
        > > Wprowadziliśmy go dla wygody tych, którzy kupili gotowe
        > > potrawy na stoisku grillowym, by mogli spokojnie i wygodnie zjeść.
        >
        > Opowiesci dziwnej tresci. Zawsze mozna bylo zjesc te polsurowe kotlety i
        > smierdzace kurczaki przy stolikach w pasazu.

        Za HIT-a były półsurowe kotlety i śmierdzące kurczaki? Nie do wiary! I co
        kolega Goepfert na to pozwalał? To faszysta jeden, pewnie chciał wytruć elitę
        narodową...
        >
        > > Mieliśmy
        > > wrażenie, że akurat ten pomysł spodoba się.
        >
        > Wrazenie?!!! Nie stac Was na zatrudnienie jednego pracownika zajmujacego sie
        > badaniami rynku?!!!

        O Boże, przecież to takie proste, trzeba było przeprowadzić badania rynku,
        sprawdzić jaki model krzesełlek spodoba się mieszkańcom Kabat. Koszt wrzuciłoby
        się w cenę towarów, co tam, gale nawet by nie zauważył...
        >
        > > Niestety, próby postawienia tam
        > > kwiatów i powieszenia obrazków na razie kończyły się znikaniem tychże w
        > > szybkim tempie. Popracujemy nad wystrojem kącika, by był milszy dla oka ni
        > ż
        > > dziś.
        >
        > Ale osiagniecie...

        Ale komentarz...
        >
        > > 6. Sprawa kącika dla dzieci. Kącik zlikwidowaliśmy, bo wymagała tego
        > > przebudowa pasażu. Przebudowa była konieczna, by usprawnić ruch na pasażu
        > i
        > > by było po prostu wygodniej.
        >
        > Bomba. Obecnie pasaz jest zastawiony reklamami, wiec ruch w nim jest mocno
        > ograniczony. Oczywiscie, kacik dla dzieci totalnie hamowal ruch bo byl z boku
        i
        >
        > nikomu nie wadzi. Panie kochany, niech Pan nie robi z siebie kpiny.

        Każdy kto choć raz zajrzał do tesco wie, że wcześniej ruch na pasażu był tylko
        w jedną stronę, a teraz można przejść w obie strony. Gale mało bystry
        >
        > > Dziś sytuacja jest taka:
        >
        > <blabla>
        > </blabla>
        >
        > > Przepraszamy, ale szczerze mówiąc, sklep jest
        > > zbyt mały, by robić w nim osobny kącik zabaw dla dzieci.
        >
        > Patrzcie, a za czasow Goepferta nie byl za maly. Skurczyl sie w praniu?

        Co znowu o tym faszyście, który truł ludzi śmierdzącymi kurczakami? Moja
        koleżanka też narzeka na brak kącika zabaw. Zostawiała tam córkę na dwie - trzy
        godzinki pod opieką kasjerki i mogła załatwić sprawy w mieście. Teraz wredne
        tesco sprawiło, że nie ma tego luksusu. Prawdziwy życiowy dramat...

        > > Podobnie jest
        > > zresztą w większości hipermarketów w Warszawie, nawet znacznie większych n
        > iż
        > > Tesco na Kabatach.
        >
        > No to gratuluje porownania.

        Jasne, w Galerii Mokotów opiewanej przez gale na jego stronie o Warszawie są
        cztery kąciki dla dzieci z całodziennym wyżywieniem i bezpłatną nauką gry w
        tenisa.
        >
        > > Jeszcze raz dziękuje Państwu za wszelkie uwagi, szczególnie za krytyczne.
        > > Zawsze jestem do dyspozycji.
        >
        > Jasssssne
        >
        > > Paweł Musiał
        > > Tesco
        >
        > Naprawde MUSIAL Pan?

        Mnie w domu uczyli, żeby sobie nie robić żartów z nazwisk innych ludzi, bo to
        dowód prymitywizmu i braku kultury. gale odebrał widać inną edukację, choć z
        niby dobrej rodziny...

        Panie Musiał, nie wszyscy na Kabatach są takimi kołkami,niech się pan za bardzo
        nie przejmuje. Dupki mogą się zdarzyć wszędzie.
        • gale Re: Prawdziwy Warszawiak, brawo! 17.08.03, 08:27
          > > Naprawde ktos to komentuje pozytywnie?!
          >
          > Wystarczy przeczytać, ale do tego trzeba
          > odrobiny dobrej woli.

          Dzieki, jeszcze sie we mnie tli odrobina.

          > ystarczy przeczytać, facet dwa razy podawał swojego maila, ale do tego trzeba
          > odrobiny dobrej woli.

          Szukalem ich elektronicznych namiarow dobre pol roku temu, facet ujawnil sie
          dopiero teraz.

          > > Przydaloby sie. Oby to nie byla droga budowana przez Marka Pola.
          >
          > Boże,jakie błyskotliwe! Jak skrzy się dowcipem, naprawdę super!

          Dzieki :)

          > > Panstwo piszemy wielim "P". Niech sie Pan tego nauczy, warto, naprawde.
          >
          > Na pewno będzie następnym razem pisał wielim P, wielim A, wielim N, wielim S
          > itp. Przecież nie chodzi o zwyklepaństwo, tylko o PAŃSTWO z Kabat i to z
          > niebylejakiej rodziny. Prawda?

          Nie bardzo rozumiem.

          > Hmm... kolega Goepferta? To by wiele tłumaczyło. Za Niemca napewno zrywano
          > kontrakty na miliony marek, czy innej waluty, bo kierowca odlał się w
          krzakach.

          Nie mam pojecia. Po prostu nie slyszalem, zeby byl taki problem.

          > Ale na szczęście gale może sobie wyskoczyć z pracy na spacerek po Galerii
          > Mokotów (tak pisze na reklamowanej przez siebie stronie internetowej) i już
          > zaparę stówek kupić jakąś fajną koszulkę, która jest znacznie bardziej cool
          niż
          > taniocha w Tesco. Więc o co ten raban?

          O co ten raban? Jest roznica miedzy normalna odzieza, a ta kupowana w Tesco.
          Osobiscie wole lumpeks.

          > Za HIT-a były półsurowe kotlety i śmierdzące kurczaki? Nie do wiary!

          A jednak byly :(

          > I co
          > kolega Goepfert na to pozwalał? To faszysta jeden, pewnie chciał wytruć
          elitę
          > narodową...

          Co na to lekarz?

          > O Boże, przecież to takie proste, trzeba było przeprowadzić badania rynku,
          > sprawdzić jaki model krzesełlek spodoba się mieszkańcom Kabat. Koszt
          wrzuciłoby
          > się w cenę towarów, co tam, gale nawet by nie zauważył...

          Kosztowne badanie nie jest potrzebne, to zrobi jeden, dwoch ludzi.

          > > Ale osiagniecie...
          >
          > Ale komentarz...

          Masz racje, Twoj wiele wnosi.

          > Jasne, w Galerii Mokotów opiewanej przez gale

          O co Ci chodzi?

          > na jego stronie o Warszawie są
          > cztery kąciki dla dzieci z całodziennym wyżywieniem i bezpłatną nauką gry w
          > tenisa.

          Nie zauwazylem.

          > Mnie w domu uczyli, żeby sobie nie robić żartów z nazwisk innych ludzi,

          Tu sie zgodze, to nie bylo ladnie z mojej strony. Przepraszam jesli ktos poczul
          sie dotkniety, nie powinienem byl.

          > bo to
          > dowód prymitywizmu i braku kultury. gale odebrał widać inną edukację, choć z
          > niby dobrej rodziny...
          > Panie Musiał, nie wszyscy na Kabatach są takimi kołkami,niech się pan za
          bardzo
          > nie przejmuje. Dupki mogą się zdarzyć wszędzie.

          ...tia...
    • Gość: mieszkaniec Re: odpowiedź od Tesco (2) IP: *.chello.pl 14.08.03, 21:54
      Szanowny panie Pawle - mam jeszcze jeden kamyczek do pańskiego ogródka.
      Chodzi mi mianowicie o kwestie pieczywa, a zwłaszcza kajzerek. Za czasów śp. Hit-a było on w dobrej jakości i smaku, a po wyżej wspomniane kazjerki specjalnie chodziłem do sklepu, mimo, że kilka metrów od bloku mam sklepik spożywczy. Od czasu nastania "tesco", przestałem kupowac w nim pieczywo - strasznie straciło ono na bardzo na smaku i jakości.
    • asztet W wolnym tłumaczeniu... 15.08.03, 19:49
      Gość portalu: Paweł Musiał napisał(a):

      > Szanowni Państwo.
      > Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi, szczególnie miło mi, że przynajmniej
      > cześć z Państwa docenia, że staramy się zmienić na lepsze i usunąć to, co w
      > Tesco na Kabatach Wam się nie podoba.


      Kazali mi napisać, to piszę

      > Szczególnie dziękuję za wszystkie maile od najbliższych sąsiadów Tesco.
      > Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze do sensownego ułożenia sobie sąsiedztwa.
      > Teraz parę słów o kolejnych problemach, jakie zasygnalizowali państwo w
      > swoich mailach;

      Dobra, coś wam miłago skrobnę, ale już się zamknijcie

      > 1. Jeszcze raz o hałasie na zapleczu sklepu. Jak słusznie ktoś z Państwa
      > zauważył dobudowaliśmy dodatkową rampę, by przyspieszyć rozładunek towarów.
      > Dzięki temu już dzisiaj samochody dostawcze krócej oczekują na rozładunek i
      > niekiedy możemy zakończyć przyjmowanie towaru ok. 18 – 19. Kolejną ważna
      > zmianą w tym zakresie ma być wprowadzenie nowego systemu dystrybucji towarów,
      > który zostanie uruchomiony w przeciągu najbliższych tygodni. Wszystkie
      > dostawy dla Tesco będą trafiały najpierw do naszego nowoczesnego centrum
      > dystrybucyjnego w Teresinie pod Warszawa. Stamtąd samochody z precyzyjnie
      > dobranym ładunkiem będą jechały do konkretnych sklepów. To pozwoli stopniowo
      > zmniejszyć liczbę samochodów jakie codziennie przyjeżdżają na Kabaty z
      > dostawami.

      Na razie będiemy robić jak robimy, a potem zobaczymy.

      > 2. Zachowanie kierowców i robotników na placu za sklepem. Wprowadziliśmy
      > w tej kwestii wyraźne zasady zgodne z wszystkimi państwa postulatami. Problem
      > polega na egzekwowaniu tych ustaleń. Proszę zrozumieć że, naprawdę bardzo
      > trudno jest upilnować dorosłego człowieka, dodatkowo pracownika innej firmy,
      > np. kierowcę, czy robotnika budowlanego, by nie nie załatwiał potrzeb
      > fizjologicznych na placu za sklepem, a poszedł do specjalnie postawionej w
      > tym celu toalety.

      Piszcie szoferom żeby nie lali po poaletach, to nie nasz biznes

      > 3. Postulat zwiększenia asortymentu produktów delikatesowych i lepszej
      > jakości. Pracujemy nad tym. Rozumiem państwa postulaty i dołożę starań, by w
      > najbliższych tygodniach odczuli Państwo różnicę na lepsze. Dotyczy to także
      > sprawy brytyjskiego piwa, które jest z puszki, a smakuje jak dobre, beczkowe
      > i pianę ma jak porządny Guinness.

      Ze dwie dostawy dosataną lepszego piwa, a reszta będzie jak była. To nie
      swołocz okoliczna dezyduje jaki mamy asortyment a nasz dział marketingu.

      > 4. Napis „owoce ważone na kasach” oczywiście poprawimy. Konsekwentn
      > ie
      > będziemy ważyli owoce przy kasach.

      Się czepiają. Nawet nie wiem o co om chodzi z tymi kasami

      > 5. Kącik stołówkowy przy stoisku z grillem. W czasach HIT-a takiego
      > kącika nie było. Wprowadziliśmy go dla wygody tych, którzy kupili gotowe
      > potrawy na stoisku grillowym, by mogli spokojnie i wygodnie zjeść. Mieliśmy
      > wrażenie, że akurat ten pomysł spodoba się. Niestety, próby postawienia tam
      > kwiatów i powieszenia obrazków na razie kończyły się znikaniem tychże w
      > szybkim tempie. Popracujemy nad wystrojem kącika, by był milszy dla oka niż
      > dziś.

      Dobra, walniemy jakieś wycinanki czy coś - bo rzeczywiście to jest paskudna aż
      wstyd

      > 6. Sprawa kącika dla dzieci. Kącik zlikwidowaliśmy, bo wymagała tego
      > przebudowa pasażu. Przebudowa była konieczna, by usprawnić ruch na pasażu i
      > by było po prostu wygodniej. Dziś sytuacja jest taka: jeśli ktoś przychodzi
      > na zwykłe proste zakupy z dzieckiem, bierze je do hali ze sobą. Może
      > skorzystać z specjalnego wózka, w którym można wygodnie „zamocować”
      > małe
      > dziecko, innego w którym można posadzić trochę większa pociechę lub małego
      > wózka, które kilkuletnie dziecko może prowadzić samo. Jeśli planują państwo
      > jakieś wyjątkowo duże lub długotrwałe zakupy, to rzeczywiście lepiej jest
      > robić je bez małych dzieci. Przepraszamy, ale szczerze mówiąc, sklep jest
      > zbyt mały, by robić w nim osobny kącik zabaw dla dzieci. Podobnie jest
      > zresztą w większości hipermarketów w Warszawie, nawet znacznie większych niż
      > Tesco na Kabatach.

      Nie ma i nie będzie a jak się nie podoba to won z bachorami z naszego sklepu.

      > Jeszcze raz dziękuje Państwu za wszelkie uwagi, szczególnie za krytyczne.
      > Zawsze jestem do dyspozycji.

      Za to mi płacą, aby pisać dlaczego nie będzie tak jak chcecie - i zawsze
      możecie na to liczyć z mojej strony.
    • Gość: . Paweł Musiał to napisał IP: *.chello.pl 17.08.03, 09:14

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka