Dodaj do ulubionych

Wspomnienia o Ursynowie

    • Gość: Boris Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.centertel.pl 19.05.04, 14:44
      Czesc,
      Na watek natknalem się niedawno, gdy byl juz bardzo obfity. Dodam wiec tylko
      kilka obrazkow:
      - przejscie podziemne pod Romera. Zalane woda dlugi czas- bitwy morskie na
      skrawkach styropianu
      - nie wiem czy wspomnienia nie wyolbrzymiaja skali, ale gdzies w okolicach '83
      latem kwartal ulic Sosnowskiego-Cybisa-Romera-Dunikowskiego opanowala wojna
      Polakow z Krzyzakami, w ktorej uczestniczylo kilkadziesiat ubrojonych w miecze
      i tarcze dzieci. We wspomnianym przejsciu podziemnym byla kwatera Krzyzakow,
      gdzie jency byli traktowani pokrzywami, a raz to pogonilismy ich az na kresy
      tak, ze uciekali nieczynnym wtedy jeszcze wiaduktem pomiedzy Pulawska, a
      Pileckiego
      - Pewex byl tez w Megasamie
      - To juz troche poza Ursynowem, ale stad byly wyprawy- Zlamana Wieza na
      poludniowym boku wyscigow konnych- i legendy jaka to bron w niej lezala.
    • mmazurro Re: Wspomnienia o Ursynowie 29.06.04, 00:32
      A gdyby tak podciągnąć?
      Skończyły się już wspomnienia i historie? Nie wierzę!
    • Gość: felek Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 19:36
      kto pamięta autobusy szkolne które dowoziły do podstawówek w pyrach igrabowie?
    • Gość: @ Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 20:05
      @
      • Gość: andrzej_r Spotkanie Forumowiczów IP: *.netlandia.pl 12.07.04, 05:09
        Padł kiedyś taki pomysł. Sezon mamy co prawda urlopowy, ale wydaje mi sie, że
        było by miło sie spotkać, poznac i pogadać o starym Ursynowie. Pozozdrawiam
        • Gość: Olaf Re: Spotkanie Forumowiczów IP: 62.233.164.* 12.07.04, 20:42
          To dobra pomysła
          • Gość: andrzej_r Re: Spotkanie Forumowiczów IP: *.netlandia.pl 13.07.04, 23:05
            Też mi sie wydaje ze dobry, ale nie mamy odzewu. W razie co, jak sie z bierze 2-
            3 chetnych to pójdzimy na piwo ;-), albo na spacer w jakimś klimatycznym mijescu
            • Gość: Olaf Re: Spotkanie Forumowiczów IP: 62.233.164.* 14.07.04, 07:01
              To ja wole piwko. Bezalkoholowe oczywiście ;-)
              • Gość: andrzej_r Re: Spotkanie Forumowiczów IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 14.07.04, 13:43
                No pewnie, że bezalkoholowe ;-)). AR
                • Gość: xxx Re: Spotkanie Forumowiczów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 16:08
                  Ale jak przyjdzie jacek lub jacys jego kolesie "od dawania radnym w
                  morde" ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=14183565&a=14195628 )
                  to atmosfera spotkania bedzie raczej... hmmm... :-/
            • Gość: ewa Re: Spotkanie Forumowiczów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 21:29
              lepiej romantycznym
              • Gość: Barcik Re: Spotkanie Forumowiczów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 20:17
                Czy to spotkanie forumowiczow odbylo sie? jesli tak to kiedy planujecie kolejne?
                • Gość: andrzejr Re: Spotkanie Forumowiczów IP: *.netlandia.pl 02.03.05, 22:10
                  Niestety nie
    • Gość: Maciej Niedoszły Ursynowianin (+ Ursynów na fotografii) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 23:54
      Rewelacyjny wątek!!! Dołącze się opowieścią jak niestety nie zostałem
      ursynowianinem, czego do tej pory żałuję. W 1979 roku moi rodzice, którzy
      mieszkali wtedy na Woli (ja miałem 1 rok, więc nie pamiętam) mieli wybór
      przeprowadzić się na Czerniaków lub na Ursynów. Wybrali Czerniaków, mimo
      mniejszego mieszkania, gdyż Ursynów to wtedy dla nich było "z miasta na wieś"
      jak dla Balcerka :)

      Przy okazji mam prośbę. Zamierzam przygotować stronę, na której planuję
      umieścić widoki Warszawy z lat 70, 80 i obok dla porównania współczesne zdjęcia
      tych samych miejsc. Istnieją strony pokazujące w ten sposób Warszawę
      przedwojenną, ale myślę że porównanie z mniej odległymi czasami, będzie równie
      interesujące. Ursynów pod tym względem będzie doskonałym materiałem - znane nam
      dzisiaj miejsca w latach 80 były wielkim placem budowy, pełnym piachu, bez
      zieleni... Jeżeli więc ktoś z Was mógłby udostępnić zdjęcia ze swoich archiwów -
      będę bardzo wdzięczny. Nawet zdjęcia z początku lat 90 mogą być bardzo
      interesujące. Sam pamiętam jak w 93 czy 94 gotowe już wtedy wejścia do metra
      były jeszcze zagrodzone. A pierwsza wyprawa metrem na Kabaty w 95 roku? Ze
      stacji wychodziło się praktycznie na łąki i pola - a wcale nie było to tak
      dawno. Z tamtego okresu mam już zdjęcia własniego autorstwa, ale może też ktoś
      będzie chciał udostępnić swoje?

      Nie będzie to jakaś wielka produkcja, raczej strona pasjonata. Mój adres:
      maciek@rh.pl. Dzięki wielkie!! Na pewno dam znać jak tam postęp w pracach!!
      Pozdrawiam!!
      • Gość: Olaf Re: Niedoszły Ursynowianin (+ Ursynów na fotograf IP: 62.233.164.* 08.08.04, 09:04
        Brawo Maciek - świetny pomysł.
        Niestety wszystkie zdjęcia Ursynowa z dawnych lat jakie posiadam przedstawiają
        moją rodzinke, a nie Ursynów. Dlatego też żadnych fotek przesłać nie mogę.
        Życzę miłej pracy nad stronką :-)
    • Gość: SSS Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 18:21
      UP, UP!
    • pbd2 Re: Wspomnienia o Ursynowie 01.09.04, 18:52
      I jeszcze było liceum Kossutha... To znaczy właściwie najpierw Hirszfelda, bo
      było bezimienne. Mieliśmy nawet takie koszulki z napisem "Hirszfeld - elitar
      school". Wtedy to może była jeszcze "elitar school", bo ludzie, którzy nie
      dostali się do naszej szkoły byli "zrzucani' np. na ul. Dembowskiego, a nie
      odwrotnie, jak to się podobno dzieje teraz.
      Piękne czasy. To był początek lat 90 - tych, wszelkie rygory nagle znikły, a
      szkolny wyścig szczurów nie był jeszcze rzeczą powszechną, więc korzystaliśmy z
      wszystkich uroków wolności nie ponosząc specjalnie kosztów nowego systemu. Mam
      wrażenie, ze u mnie chyba trzy czwarte klasy zyło sobie spokojnie od omprezki
      do imprezki, a niejeden spędzał lekcyjne godziny w barze "Kanion", gdzie o
      dowód raczej nie pytano. Była też szatnia, gdzie się chodziło na wagary,
      popalało i popijało tuż pod nosem nauczycieli. Później tę szatnię zamieniono na
      taką z numerkami i oaza wolna od kontroli zniknęłą.
      Ta szkoła zawsze miała szczęscie do postaci wyrazistych, takich, które się
      pamięta. Był historyk, który nieraz uzywał na lekcjach słów dosadnych, ale
      zawsze poprzedzał je sformułowaniem "przepraszam panie", trzeba przyznac, że
      dobrze się go słuchało, ale potem były z nim jakieś problemy, podobno upił się
      na studniówce, w każdym razie już go tam nie ma. Był nauczyciel od
      przysposobienia obronnego, były oficer LWP, który grał namiętnie na Wyścigach,
      wszystko przegrywał i chodził po szkole w dziurawych spodniach. Pytał też
      chłopaków czytających na lekcjach gazety, "czy są tam jakieś fajne dupy?" Głos
      miał tak gromki, ze przy okazji jakichś spięć z uczniami było go słychać w
      całej szkole. Dyrektorka (odeszła w 1995, tuż po naszej maturze), która do nas
      mówiła "drogie dzieciaczki", a do starszej od siebie nauczycielki potrafiła
      powiedziec "dziecko". Dozorca i portier zwany "spawaczem", bo zawsze chodził w
      ciemnych okularach, paradował w dniach egzaminów wstępnych w koszulce z nagą
      panienką na brzuchu, chodził po szatni z papierosem w ustach, cedząc przez
      zęby"a to sk... palą te papierochy, ja to bym kazał wyrzucić ze szkoły".
      Germanistka, postrach szkoły, zwana - jakżeby inaczej - Helgą,która posiadała
      niebieskiego trabanta. Całe klasy wybiegały na przerwach przed szkołę z
      nadzieją, że ów wehikuł jednak się nie pojawi... Polonistka, która potrafiła
      połączyć zasady partnerskiego traktopwania uczniów i nawet pewnej
      fraternizacji, z aytentyczną pozycją wychowawcy i przywódcy. Inni jej chyba
      zazdrościli, bo kiedyś nawet powiedziano jej, zeby nie przesiadywała na
      przerwach z uczniami, bo nas przez to...demoralizuje! Anglistka staruszka,
      która nie umiała poprawnie mówić ani po polsku, ani po angielsku, a do tego
      była przygłucha i potwornie roztargniona. Piekne cztery lata, których wielu z
      nas nie zapomni do końca zycia... Niestety, teraz nie sposób sie dowiedzieć, co
      tam sioę dzieje - było ogólnodostępne forum internetowe, ale widać uczniowie
      pisali tam za dużo krytycznych komentarzy, bo teraz jest dostępne tylko dla
      uczniów i nauczycieli po zalogowaniu...
      • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: 62.233.164.* 04.09.04, 07:26
        Czy historyk o którym piszesz to pan Paszkowski?
        • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: 62.233.164.* 04.09.04, 07:57
          Pomyliłem się, chodziłomi o pana Paszkiewicza.
          Uczył w SZ.P 311
          • Gość: kajtek Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl 17.09.04, 12:06
            Jak najbardziej - niezapomniany profesor Paszkiewicz, ale daleko nie zawędrował
            uczy w sąsiednim CIX LO :) Co do p. prof. Helgi to o ile w czasach szkoły
            wszyscy jej się tragicznie bali, o tyle po latach wspomina się Ją całkiem miło.
            No i może pamiętacie pewną polonistkę, u której spędzało się dni i wieczory
            (długie, nocne Polaków rozmowy).... ech piękne czasy
            • pbd2 Re: Wspomnienia o Ursynowie 18.09.04, 17:06
              Oj, pamiętamy, pamiętamy... To właśnie ta Pani,
              która "demoralizowała"... "Długie nocne Polaków rozmowy" to było coś, czego
              dzisiejsze pokolenie licealistów chyba już nie zna - oni już w podstawówce
              scigali się między sobą z myślą o jak najlepszym liceum, nie mają czasu na
              takie rzeczy. I takiego Ursynowa już nie ma, jeszcze nie tak tłocznego, nie tak
              głośnego, z masą sympatycznych miejsc, w których można było się zaszyć samemu,
              we dwoje lub w grupie, a w latach jeszcze młodszych grać w piłkę... Dziś to
              wszystko gdzieś zaginęło. Zastanawiam się, gdzie dziś ganiają za piłką np.
              obecni uczniowie SP 330. W moich czasach, czyli przed 1991 rokiem, mieliśmy na
              niedużym w końcu osiedlu siedem, a w pewnym okresie nawet osiem dzikich boisk i
              dwa na terenie szkoły, dostępne cały czas. Dziś zostały tylko te szkolne ( ale
              przebudowane i dostępne tylko w określonych godzinach)i chyba tylko jedno
              ogólnodostępne osiedlowe. Całą resztę zabudowano. A później wszyscy narzekają,
              że nam rośnie garbate pokolenie!
              PS. A p. Helgę rzeczywiście wspomina się z niejakim rozrzewnieniem. Może
              wyjątkiem są ci, którzy nie zdali u niej matury...




          • Gość: Beatka Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 15:05
            Ja chodziłam do 311 do Pani Paszkiewicz, ale połowa nauczycieli pokłuciła się z
            dyrektorką i odeszli. I tak Paszkiewiczowie zaczęli uczyć gdzieś na Ursynowie
            chyba na Hirszfelda. A kto pamięta Pana Krzyżewskiego super nauczyciela od ZPT
            który w nieposłusznych ucznów rzucał kredą albo kluczami i bił linijką po
            rękach. Był super i prowadził drużynę siatkówki.
            • qasco Re: Wspomnienia o Ursynowie 25.09.20, 00:15
              Pamietam. Chodziłem w latach 85-90
    • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 30.10.04, 13:06
      Hop do góry.

      Czy jeszcze jakieś wspomnienia pozostały w waszych głowach?
      • Gość: xxx Magiczne miejsce ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.04, 18:05
        Dzis sie potknolem o relikt z czasow budowy ursynowa.

        Na rogu Dereniowej i Ghandi, tam gdzie teraz jest "odczapowy" (nie chce uzyc
        slowa "obrzydliwy") budynek w ktorym poprzednio byl sklep meblowy, a teraz jest
        restauracja, kiedys nic nie bylo ;) Tzn. byl plac, chyba nawet na poczatku '80
        otoczony plotem, a w jego okolicy bylo pare drewnianych slupow
        telekomunikacyjnych.

        Jak zaczeto budowe tego budynku, to owe slupy telekomunikacyjne usunieto. Ale
        zrobiono to najtaniej - czyli ucieto je na jakiejs wysykosci od ziemi. Jeden ze
        slupow "wypadl" poza obrysem budynku. Z czasem dookola budynku ulozono
        chodniki (gdzieniegdzie ze starych parapetow...). Ale kawalek starego slupa
        wystawal ponad planowany poziom chodnika. Poniewaz nikomu nie chcialo sie go
        usuwac, to elegancko go dookola obetonowano. I tak dzieki temu, idac do
        zainstalowanego tam bankomatu, nadal mozna sie potknac o oryginalny fragment
        kilkudziesiecioletniego, drewnianego, slupa telekomunikacyjnego wystajacego pare
        centymetrow ponad poziom chodnika ;)))
        • Gość: Kaa Re: Magiczne miejsce ;))) IP: *.chello.pl 31.10.04, 16:23
          Przypomniało mi się, jak pod koniec lat 80., poczatek 90. chodziło się na pocztę
          żeby zadzwonić.
          To była taka rodzinna wyprawa-
          Wchodziło się na górę (wtedy poczta na Rogozińskiego była na obu piętrach),
          czekało w dłuuugiej kolejce, podawało paniom w okienku numer i wchodziło do
          takich niby budek i tam mozna było sobie rozmwiać.

          Kurczę teraz to nie do pomyślenia, ze można było funkcjować bez telefonu...
        • sldpsl Re: Magiczne miejsce ;))) 05.11.04, 16:17
          Hmm... Takich reliktów - zwłaszcza w kategorii "słupowej' i "latarniowej" wciąż
          jest na Urs. Północnym i Imielinie całkiem sporo - chodząc do Leclerca
          zastanawiam się czasem, czy pasujące do wsi słupy elektryczno-telegraficzne i
          wisząca między nimi linia nad Ciszewskiego jeszcze coś-tam przenoszą, albo czy
          pozostawione po objeździe Ciszewskiego z czasów budowy metra latarnie przy
          Hawajskiej koło ścieżki rowerowej jeszcze kiedyś coś oświetlą? Może wspomnienia?
      • Gość: kinga Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.pwsbia.edu.pl / *.devs.futuro.pl 04.11.04, 14:59
        a czy nikt z was nie jezdzil autobusem szkolnym do podstawówki w Powsinku? Jak
        ja tam chodziłam pamietam ze duzo klas było z Ursynowa a własciwie to tylko
        jedna z okolic powisnka i wilanowa a reszta z Ursynowa:))
        • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 25.12.04, 15:09
          Ja jeździłem z Ursynowa na Abramowskiego do SP 311.
          • Gość: Królik Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 26.12.04, 13:03
            A pamiętacie stary tramwaj, który stał między drzewami przy pałacyku
            Niemcewicza? Nie było tam zadnych torów, więc nie mam pojęcia, jak tam dotarł,
            ale można było się w nim fajknie bawić!
            No i jeszcze działki, na których teraz stoją bloki, to chyba ulica Okaryny
            (przy Bartoka, blisko dzisiejszej stacji Statoil). Zanim jeszcze powstały
            działki, był tam wielki dół, w którym jakiś facet chodował króliki. Potem
            zostało to ogrodzone, bo powstały te ogródki działkowe, ale króliki dalej
            skakały!
            • Gość: jay Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 14:15
              a pamietacie na tym wielkim polu kolo wokalnej i stoklosow (gdzie teraz sa
              bloki ken) byly takie palety ze steropianem i tam sie chodzilo szperac:) a obok
              tego pola (na ktorym przy okazji niektorzy mieli jakies swoje dzialki , tudziez
              chodzilo sie opalac z materacem w lato:) byl taki sklepik zolto blaszany ze
              wszystkim....to byly czasy :)
              • mmazurro Re: Wspomnienia o Ursynowie 07.01.05, 23:38
                No jasne, sklepik był chyba dla budowniczych metra - taki kontener w którym
                pamiętam jak pachniało świeżymi bułkami...
                Obok rzeczywiście były takie rachityczne działki - pamiętam jak zawsze
                przechodziłem przez nie w drodze na Stokłosy 7 do sklepu dilującego przegrywane
                na kasetach gry komputerowe (rok był bodajże 1989-90).
          • Gość: MM Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: 66.9.51.* 30.12.04, 18:30
            Ja też, kilka autobusów szkolnych kursowała Póławską.
            • Gość: Piter Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: 83.238.13.* 11.01.05, 16:13
              A ma ktoś może jakieś zdjęcia z tych pieknych czasów ? ... Ja dopiero mieszkam
              na ursynowie od 83 roku ale takie stare materiały trudno znaleźć.
              • mmazurro Re: Wspomnienia o Ursynowie 11.01.05, 21:56
                O zdjęcia - cholera - jakoś trudno. Szukałem już w wątku "Zdjęcia Ursynowa"
                nieco niżej - ale jakoś nikt się nie chwalił i nie śpieszył ze skanowaniem czy
                tworzeniem stron. Choć - jak wskazuje coraz więcej takich postów - potrzeba w
                narodzie jest.
            • Gość: usn Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl 07.02.05, 21:02
              chyba PUŁAWSKĄ jak już....autobusy tzw. szkolniaki jeżdziły m.in. do powsinka
              (SPnr.169),na Bruna (70),na narbutta(37),na Domaniewską(311),do grabowa,na
              wałbrzyską(322)......największe buraki zawsze wsiadały w ten do powsinka....
              • Gość: spokojny Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl 07.02.05, 21:21
                Ja jeździlem do Grabowa, a z powrotem łapalismy okazje, z Fabryki domów
                jeździły fajoskie cięzarówy na ursynów!!!! nawet taka wielka Tatre ciagnik, mi
                dali kiedyś poprowadzić, ona wazyła 22 tony i ciagneła 20 ton plyt, a ja wazyłem
                30 kg, to było przezycie!!!
                • Gość: Pyra Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 21:27
                  a kto jezdzil do Pyr?
                  • Gość: Wawerak Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 13.02.05, 18:11
                    Ja nie ale wielu moich znajomych tak. Do szkoly bo w okolicy jeszcze zadnej nie
                    bylo.
                    • Gość: Wawerak Wspomnienia o Ursynowie - Konski Jar IP: *.chello.pl 13.02.05, 19:18
                      Mieszkam na Ursynowie od 22 Lipca 1977r. Moje wspomnienia siegaja do samego
                      poczatku i autobusu linii 192 ktorego pierwsza petla byla przy Al. KEN na
                      wysokosci dzisiejszego pubu Jar. Pamietam wspomniane przez wielu kontenery oraz
                      czyn spoleczny po ktorym pod balkonem sasiadki mozna bylo znalezc narzedzia
                      ogrodnicze wszelkiej masci.
                      Kopa Cwila to jak wiadomo gora usypana z ziemi wykopanej z fundamentow
                      okolicznych blokow. Pamietam jak owczesna wladza postawila na wyzszym jej
                      szczycie dwa lub trzy maszty na ktorych mialy najprawdopodobniej powiewac flagi
                      w dni swiat panstwowych ale ja osobiscie nie pamietam takiej sytuacji. Kopa
                      dosc szybko stala sie miejscem zabaw okolicznej dzieciarni oraz miejscem pracy
                      dla tworcow tamtego okresu. Dzieki temu uwczesna Kopa zostala uwieczniona
                      przynajmniej w dwoch teledyskach: Urszula - "Dmuchawce, Latawce, Wiatr" oraz w
                      ktorys z teledyskow Oddzialu Zamknietego.
                      Pamietam rowniez wspomnianego przez wielu forumowiczow Czerwoniaka na Cybisa
                      oraz dzialki z drzewami owocowymi podzielone plotem w kwadracie dzisiajszych
                      ulic Barwna, Cybisa, Romera. Pewnego dnia na jednej z dzialek doszlo do pozaru
                      skladowanych tam plastikowych czesci obudow do magnetofonow i radiomagnetofonow
                      Kasprzek - Grundig. Czarny dym jaki unoscil sie wysoko sciagnol dzieciaki z
                      calej okolicy. To musialo byc ok '80-'81 roku. Pamietam pierwszy kafar wbijany
                      na budowie metra oraz wycieczki jakie organizowalismy sobie calymi podworkami
                      Konskiego Jaru na budowe. Za kazdym razem dochodzilismy budowanymi tunelami
                      coraz dalej. Pozniejsze oficjalne wycieczki z przewodnikiem nie byly juz takie
                      ekscytujace.
              • Gość: Juro Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.aster.pl 14.02.05, 13:08
                S.P 322 byla (i jest) na ul.Dębowskiego (uczęszczałem tam 1988-1990)...skąd Ci
                się wzięła na Walbrzyskiej??
    • pbd2 Film na Kino Polska 07.02.05, 15:57
      Nie wiem, czy jeszcze będzie, ale wczoraj jeszcze był w stacji Kino Polska film
      dokumentalny na temat Ursynowa. Pokazano Ursynów filmowany w roku 1980, z całym
      tym błotem, bałaganem, sklepikami w jakichś prowizorycznych kontenerach,
      pustynią bez drzew... A na początku obrazek z porzuconą w błocie tabliczką z
      nazwą ul. Rybałtów, powoli połykanej przez osiedla. Warto zobaczyć!
      • Gość: jay Re: Film na Kino Polska IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.05, 16:37
        Mmazurro dokladnie :) ten sklepik to bylo takie skupisko dzieciakow zajawionych
        czasopismami typu bajtek,top secret :)
        a jak sie nazywal ten film o Ursynowie ? mozna do nich napisac zeby powtorzyli
        tylko zeby znac tytul...
        • pbd2 "Skupisko" 10.02.05, 13:51
          Film nazywał się"Skupisko".
          A tak w ogóle, to te rzeźby jeszcze stoją gdzieś? Zdaje się, że w okolicach
          Dunikowskiego, Cybisa i sąsiednich coś takiego stało, no i koń z jeźdźcem w
          Końskim Jarze chyba stoi nadal...
          • Gość: Wawerak Re: "Skupisko" IP: *.chello.pl 13.02.05, 01:18
            Kon stoi. Widze go codziennie wygladajac przez okno.
            • Gość: jutro dom sztuki IP: *.chello.pl 13.02.05, 02:30
              a ja pamietam klub komputerowy w domu sztuki i kolejke, bo kazdy chcial
              sznejdera ze stacja dyskow... i tam tez bylem na chyba gwiezdnych wojnach na
              wideo z innymi dzieciakami za friko. a kto pamieta taka ziemianke pod kopa
              cwila"duza gora"? to byla pozostalosc po jakims domu - piwnica
              • Gość: GBany Re: dom sztuki IP: 195.205.41.* 14.02.05, 13:06
                Pamiętam tą ziemiankę, wejście z jednej strony było kwadratowe a z drugiej
                płaskie, w środku mieściły się max 3 osoby, dziwnie pachniało, ceglane ściany
                podobno kryły jakieś skarby, tak głosiła legenda, nigdy nic nie udało nam się
                odkopać, w końcu przestaliśmy się mieściś w otworach wejściowych i ktoś to
                chyba zakopał.
                Pozdrówka
              • areck Re: dom sztuki 21.02.05, 14:49
                Na Ursynów (Dunikowskiego) wprowadziłem się późną jesienią 1979 roku. Mieszkam
                tu do dziś, chociaż kawałek dalej (Natolin). Do Domu Sztuki chodziłem na DKF
                (Dyskusyjny Klub Filomwy) i to tam zarazilem się kinem. Fotele nie były zbyt
                wygodne, ale do kina miałem tylko 20 minut piechotą. Nie mogłem wtedy jeszcze
                wypuszczać się "na miasto". Pamiętam jak calą klasą chodziliśmy na ekranizacje
                lektur (może nie było ich tak wiele jak dziś - ale zawsze).
    • Gość: Ola Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 13.02.05, 19:23
      /
    • Gość: Wawerak Wspomnienia o Ursynowie - Konski Jar IP: *.chello.pl 13.02.05, 19:25
      Mieszkam na Ursynowie od 22 Lipca 1977r. Moje wspomnienia siegaja do samego
      poczatku i autobusu linii 192 ktorego pierwsza petla byla przy Al. KEN na
      wysokosci dzisiejszego pubu Jar. Pamietam wspomniane przez wielu kontenery oraz
      czyn spoleczny po ktorym pod balkonem sasiadki mozna bylo znalezc narzedzia
      ogrodnicze wszelkiej masci.
      Kopa Cwila to jak wiadomo gora usypana z ziemi wykopanej z fundamentow
      okolicznych blokow. Pamietam jak owczesna wladza postawila na wyzszym jej
      szczycie dwa lub trzy maszty na ktorych mialy najprawdopodobniej powiewac flagi
      w dni swiat panstwowych ale ja osobiscie nie pamietam takiej sytuacji. Kopa
      dosc szybko stala sie miejscem zabaw okolicznej dzieciarni oraz miejscem pracy
      dla tworcow tamtego okresu. Dzieki temu uwczesna Kopa zostala uwieczniona
      przynajmniej w dwoch teledyskach: Urszula - "Dmuchawce, Latawce, Wiatr" oraz w
      ktorys z teledyskow Oddzialu Zamknietego.
      Pamietam rowniez wspomnianego przez wielu forumowiczow Czerwoniaka na Cybisa
      oraz dzialki z drzewami owocowymi podzielone plotem w kwadracie dzisiajszych
      ulic Barwna, Cybisa, Romera. Pewnego dnia na jednej z dzialek doszlo do pozaru
      skladowanych tam plastikowych czesci obudow do magnetofonow i radiomagnetofonow
      Kasprzek - Grundig. Czarny dym jaki unoscil sie wysoko sciagnol dzieciaki z
      calej okolicy. To musialo byc ok '80-'81 roku. Pamietam pierwszy kafar wbijany
      na budowie metra oraz wycieczki jakie organizowalismy sobie calymi podworkami
      Konskiego Jaru na budowe. Za kazdym razem dochodzilismy budowanymi tunelami
      coraz dalej. Pozniejsze oficjalne wycieczki z przewodnikiem nie byly juz takie
      ekscytujace.
      • Gość: xxx Re: Wspomnienia o Ursynowie - Konski Jar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 15:01
        Gość portalu: Wawerak napisał(a):

        > ulic Barwna, Cybisa, Romera. Pewnego dnia na jednej z dzialek doszlo do
        > pozaru
        > skladowanych tam plastikowych czesci obudow do magnetofonow i
        > radiomagnetofonow

        Pamietam ten pozar, ale ja bym powiedzial, ze to skladowisko bylo na poludnie od
        ul. Findera, tzn. w okolicy ulic Bocianiej, Bekasow lub Zieby...
        • areck Re: Wspomnienia o Ursynowie - Konski Jar 21.02.05, 14:44
          Dokładnie. Po pożarze wziąłem do domu kilka szybek z nawami stacji radiowych.
          Szkoda że gdzieś po drodze wyrzucone.
        • Gość: Beatka Re: Wspomnienia o Ursynowie - Konski Jar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 14:53
          Mówiąc o pożarach, pamiętacie takie stare budynki przy cukierni pomiędzy
          Pięciolinii a Wiolinową (na tyłach PKO) pamiętam jak się spaliły, wcześniej
          mieszkały tam jakieś pijaczki.
      • areck Ursynowskie szkoły 21.02.05, 14:56
        Kiedy w latach 80tych chodziłem do 313 i 305 na Dembowskiego, nie zdawałem
        sobie z tego sprawy, może dlatego że nie widziałem innych. Napewno przyznacie
        mi rację że architektura i nowoczesność naszych szkół pozostawiała mokotowskie,
        czy śródmiejskie daleko w tyle. To w 305 wychodziliśmy na lekcje na świerze
        powietrze. Obok każdej z klas na parterze były ławeczki i w ciepłe dni majowe
        czy czerwcowe nauczyciele wychodzili z nami na zewnątrz.
        • Gość: xxx222 Re: Ursynowskie szkoły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:28
          Faktycznie. "Tysiaclatki" sa praktyczne, ale... taki nudne ;)

          Natomiast nowe szkoly... 310 jakos nie przypadla mi do gustu, ale 325 byla bardzo
          OK (w glownym budynku korytarz dookola "studni", rozmaite przejscia, laczniki i
          schody). Chyba w kazde miejsce mozna bylo dotrzec conajmniej 2 roznymi
          drogami ;)
          • kasiap10 Re: Ursynowskie szkoły 22.02.05, 13:53
            Ja wprowadziłam się na Ursynów w 83 (tak sądzę) Miałam 7 lat i magicznym
            miejscem był dla mnie "Bar cukierniczy Krzyś" -na Hawajskiej. Były lody i rurki
            i wszystko o czym dzieciak marzył. Moja szkoła to 333 na Hirszfelda (bardzo mile
            wspominam)
        • Gość: Dorota Re: Ursynowskie szkoły IP: *.chello.pl 03.03.05, 04:55
          Arku konczylismy te same szkoly:) 313, a potem 305.
          313 byla szkola 'mala', miescila tylko uczniow od klasy pierwszej do trzeciej.
          Od czwartej klasy kto mial szczescie szedl do poblisiej 305, a kto znajomosci
          i 'szczescia' nie mial kolejne 5 lat dojezdzal szkolnym busem na Grabow:)

          Jesli chodzi o architekture naszych szkol w zupelnosci przyznaje Tobie racje.
          Do tego jeszcze dodam, ze obie szkoly byly czyste i dobrze przystosowane do
          nauki dzieci. Moze do braku sali gimnastycznej w SP.313 mialabym zastrzezenia,
          ale zastepowalo ja dosyc spore forum. W 305-tce juz na sport nie mozna bylo
          narzekac:)
      • Gość: Wawerak Re: Wspomnienia o Ursynowie - Konski Jar IP: *.chello.pl 23.02.05, 20:46
        Widze, ze temat wraca co kilka dni wiec tez dodam kolejne wspomnienia.
        Ostatnio rozmawialem z kumplem o tym forumowym temacie i oczywiscie zaczely sie
        wspomnienia. Miedzyjnymi wspomnielismy dwa sklepy w ktorych w czasach komuny
        mozna bylo kupic ale przedewszystkim przegrac plyty. Jeden znajdowal sie na
        Szolc - Rogozinskiego w tym samym kompleksie handlowym co poczta. Natomiast
        drugi ... o drugi to prawdziwa jaskinia piractwa - jak by dzisiaj powiedzieli -
        i miejsce wspomnien i nagran wielu moich znajomych. Sklep na M. Polo na
        parterze w pomieszczeniu bez okien.
    • areck Metro 21.02.05, 15:01
      Raz w życiu udało mi się przejść z kolegą ze stacji stokłosy na ursynów - wtedy
      jeszcze torów nie było a przy wejściu trzeba było przecisnąć się przy drzwiach
      o grubości chyba z 70 cm.
      • Gość: Helga Schmidt A ja podciągam w górę! IP: 193.0.117.* 28.02.05, 15:44
        Up! Up!
        • Gość: Olaf Re: A ja podciągam w górę! IP: *.devs.futuro.pl 02.03.05, 07:34
          Dzięki Helga
          • Gość: Marcin Re: A ja podciągam w górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:13
            Niech zyje Ursynów - najładniejsza dzielnica Warszawy!!!!!!!!!
    • Gość: Ella Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 03.03.05, 20:26
      Wprowadziłam się na Ursynów pod koniec czerwca 1977 r. To już prawie
      zamierzchłe czasy. Pamiętam też te tereny z początku lat 70-tych kiedy
      przyjeżdżałam tu na rowerze w latach szkolnych. Z pierwszego okresu kiedy nie
      było jeszcze ani ul Rosoła, KEN, Rzymowskiego przechodzącej w Sikorskiego -
      pamiętam pola i kiedy chodziłam z psem na spacer uciekające kuropatwy i zające.
      Zabudowania gospodarskie usytuowane przy obecnym ślimku zjazdu z Rzymowskiego w
      KEN. Ostatni autobus z Dowrca Południowego (Wilanowska) odchodzącego na Ursynów
      o godz, 22.00. W pierwszym roku zamieszkania chodziłam na "Konfrontacje" (dla
      urodzonych przed 1975 r. - pokaz filmów zagranicznych głownie zachodnich, które
      potem nie wchodziły na normalne seanse w kinach) do kina Relax na godz. 20.00.
      Na Dworcu Południowym bylam zawsze po 22.00. Na Ursynów dojeżdżałam głównie
      radiowozami. Matko to były czasy no a przede wszystkim miałam wtedy 20 lat. Łza
      się w oku kręci....
      • pbd2 Re: Wspomnienia o Ursynowie 05.03.05, 09:26
        Matko Boska! To znaczy co - jak się było na Południowym po 22, to wkraczała
        milicja???
        • Gość: Ella Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 05.03.05, 12:14
          tzn że niczym innym nie dojechałeś albo radiowozem albo na piechotą - a
          milicjanci byli uprzejmi i dowozili za mała dopłatą. Bardziej się ołacało niż
          taksówką, którą zresztą i tak byś nie doświadczył.
          • pbd2 Re: Wspomnienia o Ursynowie 05.03.05, 13:14
            O tak, taksówki to ja pamiętam... Polegało to na tym, że nie taksówki czekały
            na ludzi na postoju, tylko ludzie na taksówki, szczególnie przy dworcach
            kolejowych tworzyły się takie kolejki. Ale z to te taksówki były relatywnie
            dużo tańsze niż dzisiaj.
    • Gość: Ella Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 06.03.05, 16:57
      W ramach podciągnięcia - jeszcze jedno wspomnienie. Zanim oddano do użytku
      metro - ja mieszkająca na Końskim Jarze musiałam być na przystanku już o 7.10
      aby dostać sie do autobusu. Pamiętam natomiast jak w stanie wojennym z pl.
      Defilad oddchodziły Orbisowkie autokary min. i na Ursynów. Nie pamiętam jak
      długo to trwało ale powroty i dojazdy do pracy były komfortowe. Autobus zbierał
      tylko tyle ludzi ile było siedzących miejsc.
      • Gość: Wawerak Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 08.03.05, 15:33
        Dokladnie, tez pamietam autobusy Orbisu. Wprawdzie osobiscie nimi nie jezdzilem
        bo bylem malolat ale moja mama wracajaca z pracy wspominala o nich.
        Jesli chodzi o czasy przed metrem to pamietam przystanki na wysokosci Konskiego
        Jaru w strone Srudmiescia gdy ok. godziny 7.00 trzeba bylo walczyc jak lew o to
        aby sie dostac np. do 495. A pozniej ten sam autobus w okresie zimy za sprawa
        podjazdu pod ul. Belwederska i na prozbe kierowcy wywalal wiekszosc jadacych bo
        inaczej nici z podjazdu.
    • Gość: Ella Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 10.03.05, 23:17
      I jeszcze jedno wspomnienie - choć nie moje tylko koleżanki z pracy,
      Wprowadziła się na Ursynów jako jedna z pierwszych - jej rodzice do tej pory
      mieszkają na Puszczyka (a to była pierwsza zasiedlana ulica na Ursynowie).
      Dojeżdżała do szkoły podstawowej w Grabowie. Kiedy wspomniałam jej o tym
      poście, dorzuciła swoje wspomnienie o rejskiej dolinie. Otóz jak budowano a
      raczej dopiero zaczęto budować kościół, spychacze usypały wał ziemi wokół
      drzew owocowych. Żeby tam się dostać trzeba było pokonać góre ziemi i
      znajdowałaś sie w sztucznie utworzenej kotlince z z drzewami owocowymi. Podobno
      spędzała tam wszystkie wolne chwile z okoliczną dzieciarnią a zabawy na
      drzewach i wśród drzew były niesamowite. Niesamowite był też to, że wśród
      rozoranego pola była tak dolinka - jak ją nazywali - rajska.
      • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 11.03.05, 11:02
        Czy chodzi o "góry" usypane w okolicach przychodni na Herbsta?

        A kto pamięta lekcje religii w barku koło koscioła Wniebowstąpienia.

        Nie zapomnę siostry Edyty - dostałem od niej w glowę dziennikiem za to że nie
        nauczyłem się modlitwy na pamięć. To było w 2 klasie podstawówki, przygotowania
        do komunii.
        • Gość: Ella Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 11.03.05, 19:09
          Nie wiem czy to góry przy Herbsta - to nie moje wspomnienie - miejsxe określono
          jako "tam gdzie jest teraz kościół (chodzi o ten pierwszy). Natomiast ja
          dorzucę jeszcze jedno wspomnienie. Czy ktoś pamięta jak próbowano na gorze
          Cwyla założyć wyciąg narciarski. Był już założony - tylko że przez kilka lat
          nie było śniegu i wszystko się rozpadło. Szkoda teraz byłoby jak znalazł.
          • areck Re: Wspomnienia o Ursynowie 11.03.05, 21:24
            To było na bank koło kościoła, dokładnie tam gdzie stoją teraz bloki w połowie
            drogi między KEN a przychodnią i prawie na jej wysokości.
            • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 14.03.05, 17:10
              To mowimy o tym samym miejscu.

              Wyciąg na kopie to pikuś, a kto pamięta na kopie "tor saneczkowy" na którym
              można było skręcić kark.
              • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 14.03.05, 21:24
                Tu gdzie obecnie znajduje się park Jana Pawła II kiedyś dawno,dawno temu
                rozciągały się "dzikie pola" przez okoliczną dzieciarnię (w tym mnie) zwane
                łąką.
                Pamiętam że co rok po wiosennych roztopach powstawały gigantyczne bajora. Na
                tych bajorach żerowały sobie kaczuszki. Te pewnie przylatywały z
                okolic "smródki".
                Największą frajdę z przylotow kaczuszek miał mój pies ktory uwielbiał je
                ganiać. Całe szczęście nigdy żadnej z nich nie upolował :-))

                Ech. To były czasy.

              • Gość: Wawerak Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 17.03.05, 11:08
                Ja pamietam. Przy mroznej zimie szczyt kopy i co za tym idzie start toru byl
                niezle oblodzony a dalej bylo jeszcze "ciekawiej". Tym odwaznym ktorzy
                probowali udawalo sie przebyc pierwsze, drugi czasem trzeci zakert dalej podroz
                odbywala sie na pupie a sanki wylatywaly z toru i trzeba bylo ich szukac w
                ogrodkach dzialkowych mieszczacych sie na dole. Osobiscie nie spotkalem nikogo
                kto by przebyl caly tor.
    • ironka1 Re: Wspomnienia o Ursynowie 26.04.05, 13:22
      O rany tyle wspomnien. Łza się w oku kręci. Przeprowadzłam się na Ursynów z
      rodzicami w 1981 roku. Do szkoły jeździłam "szkolny" do Pyr. Bardzo mam fajne
      wspomnienia z tej szkoły. W lato czasem jeździlismy do szkoły na rowerach,
      przez Las Kabacki....Dzisiaj chyba nie do pomyslenia.
      Na łyzwach nauczyłam sie jeździć na zamarznietej kałuzy przed blokiem,
      koło "górki" osiedle Na Skraju.
      Na zakupy chodziło się na bazerek "na dołu" albo "do brudasa" (lepiej nie
      wiedzieć skąd taka nazwa). A pamieta ktoś 1001 drobiazgów w 15-nato pietrowym
      bloku, przy skrzyzowaniu I. Ghandi i Cynamonowej, ile tam zostawiłam
      kieszonkowego. No i "wyprawy" do Megasamu i Pszczólki Maji.

      A rano budziło mnie pianie koguta na Wolicy.....:-)
      • kpwbiel Re: Wspomnienia o Ursynowie 27.04.05, 21:59
        Przypomnę moze o paru pominiętych miejscach...Klub 3 Nutki a w nim pierwsze
        filmy na video...Restauracja "Ursynowska" w dzisiejszym komforcie na
        Dołku.Zjeżdzanie na lenteksie z pobliskich górek, kopcie, bączki,pływanie na
        styropianach w miejscu gdzie miała sie zacząc budowa metra na KENie.Lekcje
        religii w Grabowie..."Jeszcze nie było kościoła na Ursynowie" Szkoła 81 i 305...
        Pozdrawiam absolwentów 77-85...Fajny temat.
        • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 28.04.05, 06:39
          A czy ktoś z Was pamięta kawiarnie "Oczko" chyba na Bacewiczówny. Dawali tam
          ogromne lody z automatu (albo byłem mały i mi sie wydawało że są ogromne).
          • okarynka Re: Wspomnienia o Ursynowie 28.04.05, 09:28
            O tak! I torty lodowe, które dla mnie były przebojem.
            Kiedyś na zakończenie roku szkolnego całą klasą, razem z wychowawczynią,
            poszliśmy tam na lody aż z trzystatrójki (SP. nr 303 na Koncertowej)
          • Gość: ext Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:48
            W którym dokałdnie miejscu na Bacewiczówny ??
            • mmazurro Re: Wspomnienia o Ursynowie 04.05.05, 00:30
              A ta "Oczko" nie była na ZWM albo Lachmana, tuż obok wspominanego już
              tu "Zbycha"?
            • okarynka Re: Wspomnienia o Ursynowie 04.05.05, 09:23
              Oczko

              Uruchamiam zasoby mojej pamięci i wydaje mi się, że to chyba jednak było w
              bloku na ZWM, takim, który się mija po prawej stronie, idąc od szkoły na ZWM w
              kierunku Ciszewskiego (nie pamietam numeru bloku).
        • mmazurro Re: Wspomnienia o Ursynowie 04.05.05, 00:26
          O tak, restauracja "Ursynowska",a po drugiej stronie dzisiejszego KEN, w
          pawilonie Pasaż Imieliński 11, na dole bar "pijalnia piwa" i panowie siedzący
          dookoła pawilonu. Niesamowitą miał - pamiętam - ten bar popularność, pewnie z
          powodu obiektywnych trudności w nabyciu browaru. Ale ta popularność chyba mu
          też zaszkodziła, uryna i hałasy w końcu doprowadziły do zamknięcia lokalu.
          Potem w tym miejscu było coś o nazwie "Gastrodom", czyli taki socjalistyczny
          fast-food z kaszanką na wynos. A na górze w tymże pawilonie, gdzie dziś "top
          market", też była knajpa, ale kilka klas wyżej - stołówkowa elegancja i
          obiadowe dania.
    • Gość: ~duduś Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 10:11
      Ja wprowadziłem się z rodzicami na Ursynów w 1977 roku, na ulicę Pięciolinii 6.
      Pamiętam domki na placach zabaw (skośne dachy i okrągłe okienko). Chodziłem do
      SP 81 im. Lucjana Rudnickiego (klasy 1-3). Pamiętam "forum" na środku na
      parterze. Było otoczone takimi ławkami (chyba z grzejnikami w środku). Skakało
      się przez nie na taką dużą salę wyłożoną taką "ładną" zieloną wykładzinę (potem
      zmienili na klepkę). Wykładzina była ekstra, jak się wywróciłeś na kolana to
      całe były popalone - jakoś tak się nagrzewała od tarcia.
      Śmieszne ma się wspomnienia.
      Naszą wychowawczynią była pani Jolanta Kunatowska.

      Pozdro.
      • Gość: Wawerak Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 04.06.05, 01:59
        Ja tez chodzilem do SP 81. Co do wykladziny mam dokladnie te same wspomnienia.
        Pozniej chodzilem do SP 303 i 305. "Moje" drewniane domku ze spadzistymi
        dachami i okraglymi okienkami staly przy Konskim Jarze. Caly plac zabaw byl
        wysypany kamyczkami z piaskiem w ktore sie slicznie zapadalo. Dzisiaj na ich
        miejscu jest trawa i kilka drzew.
        • Gość: ahaha Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:19
          Mam pytanie do Was, Drodzy Ursynowianie.
          Czy jest możliwe, aby gdzieś kiedyś na Ursynowie stał czołg lub inny pojazd
          wojskowy? Wprawdzie mam dopiero 25 lat, ale coś mi się wydaje, że ja tu kiedyś
          czołg widziałam. A może to były tylko paranoje dziecka lat 80-tych?
          • Gość: olahabe Re: Coś sobie przypomniałam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:04
            Czy ktoś pamięta sklep- efemerydę, z niesamowicie jak na tamte czasy trendy
            wnętrzem, w pawilonie obok Domu Sztuki? Tam to, jedna z pierwszych firm
            polonijnych, czy cokolwiek to było, pod wdzięczną nazwą "Miss of Paris"
            sprzedawała na dużej przestrzeni małe ilości towaru deficytowego w postaci
            kremików, pomadek i cieni do oczu. A w tym samym pawilonie, po drugiej stronie
            bank PKO miał takie fajne kwadratowe siedziska-poduszki.
            • Gość: ursynowianka Re: Coś sobie przypomniałam! IP: *.instytut.com.pl / *.instytut.com.pl 19.08.05, 08:38
              Rzeczywiście była Miss of Paris tam gdzie teraz jest optyk!!! Co za pamięć! A
              ja chyba nigdy nie przeboleję góry i placu zabaw z żółtym płotem tam gdzie
              teraz jest szkoła przy Wokalnej 1 :((((
              • Gość: olahabe Re: Coś sobie przypomniałam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:12
                A drewniane budy za megasamem, gdzie było mięsko prosto z lady? Początki
                naszego mieszkania tam, 1978, wieś po drugiej stronie dzisiejszej Pileckiego,
                d. Findera. Taksówkarze obrażali się, kiedy trzeba było na Ursynów. Zresztą
                długo potem dowiedziałam się od znajomego, którego ojciec pracował przy budowie
                Ursynowa, dlaczego stara część tej dzielnicy ma takie pokręcone numeracje
                posesji. Otóż plany były na znacznie rzadszą zabudowę, potem powtykano
                dodatkowe budynki w luki i dodano numery. To dlatego te bloki w starej części
                są "nie po kolei".
                • bugatti.atlantic Re: Coś sobie przypomniałam! 19.08.05, 09:30
                  Ile miałaś lat jak wprowadziłaś się na Ursynów? Moi rodzice wprowadzili się w
                  80 roku, a ja urodziłam sie w 81' więc takich "pradziejów" nie pamiętam...
                  Dopiero tak od 85 roku...

                  Chodził ktoś z Was na zajęcia z rysunku do Galerii U? Pan Dawidowicz to też
                  chodząca legenda :)
                  • Gość: olahabe Re: Coś sobie przypomniałam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 22:29
                    Chodziłam na rysunek w Galerii U!! Gdzieś tak pod koniec lat 80, śmiesznie
                    było, kazali rysować gipsowe głowy...Potem nawet chciałam zdawać na ASP przez
                    tą Glalerię, ale się nie udało.A miałam niecałe 3 lata, jak się wprowadziliśmy,
                    jestem rocznik 77. Zajęliśmy pustostan, na parterze, z ogródkiem. Ciągle nas
                    okradali,a w stanie wojennym zabrali nawet herbatę i szampon z łazienki! Ale i
                    tak było cudownie na Ursynowie
          • Gość: xxx222 Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:10
            Chyba nie... nie pamiętam. Chyba, że z demobilu pod koniec lat '80 przez
            chwilę jakiś wóz pancerny.
            Pamiętam tylko, że przez całe lata '80 na Hirszwelda stał kadłub dużej łodzi,
            a na początku '90 przy pętli autobusowej na Pileckiego kadłub Tu-134.
            • Gość: tomek Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.chello.pl 01.09.05, 19:46
              To mie było TU-134, ale IŁ 18, wsumieco za różnica.
              Jest ktoś ze szkoły 324 rocznik 92-95?
          • Gość: Olaf Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.devs.futuro.pl 26.08.05, 21:37
            Jedyne czolgi, czy raczej wozy opancerzone pamiętam ze stanu wojennego.
            Niestety nie stacjonowały one na Ursynowie a na skwerze między Dw. Poludniowym
            (dziś M. Wilanowska) a ul. Idzikowskiego.

            Ja też do klas 1-4 uczęszczalem do szkoły nr 81 a wychowawcą była pani
            Śliwińska. Czasem wspominam tamto forum, gabinet dentystyczny (brrr).

            Dawno tu nie byłem ale cięszę się że wątek tak się rozrasta.
            Pozdrawiam
            Olaf
            • olahabe Re: Wspomnienia o Ursynowie 27.08.05, 15:44
              Uczniowie SP 305 w latach 88-92, odezwijcie się!!
              • Gość: ronald Re: Wspomnienia o Ursynowie IP: *.118-201-80.adsl.skynet.be 02.09.05, 01:37
                1) Czy ktos pamieta taki festyn handlowo-rozrywkowy pt JAROMIRY na osiedlu
                JARY. Odbywal sie w okolicy SP81, tam gdzie teraz stoi sala gimnastyczna?
                2) Mega - kultowy autobus 192-bis. Wiecie dlaczego bis?
                3) Dom Sztuki alias "minimum 14 sprzedanych biletow, bo inaczej nici z seansu".
                Jedno mielsce w 3 rzedzie od gory po prawej stronie patrzac od wejscie
                znajdowalo sie dokladnie za FILAREM;) Ze nie wspomne o kilkunastu miejscach,
                postawionych bokiem do ekrany (co prawda to byl uklon w strone teatru "za
                dalekiego" ale na seansach dla szkol nikt nie przejmowal sie takimi duperelami
                i dzieciarnia zadzierala glowy w lewo;)
                4) Restauracja "Ursynowska" - na poczatku lat 80 odbywal sie tam regularny
                STREAP-TEASE. Podczas "seansu" dzieciarnie szczelnie oblepiajaca okna lokalu
                (pewnie ci co mieli dosc ogladania filmow bokiem;) zdejmowaly osobiscie ich
                mamy i odprowadzaly za ucho do domow
                5) Najslynnieksze wojny na Jarach to Puszczyka vs Nutki (poprzez zakret na
                Surowieckiego oraz rajdy pod mostem (bo mama nie pozwalala przechodzic przez
                ulice;) szczegolnie intensywne podczas budowy warzywniaka przy Nutkach. Nie
                wiem czy kupujacy tam wiedza, ze budulec byl glownie wykorzystany do
                konstrukcji ladunkow odpalanych w kierunku Puszczyka 18;) Nie wiem, jak sie to
                moze do dzisiaj trzymac. Inna slynna wojna byla Pieciolini vs Wiolinowa,
                szczegolnie slynna bitwa zimowa w 84. Pierwszy raz widzialem starcie 40 na 40
                na sniezki, pozniej dorownala mu tylko bitwa w Imperium Kontratakuje;)
                • Gość: darius11 Wojny IP: *.softman.com.pl 02.09.05, 09:35
                  Nie zapominaj o słynnej wojnie Koński Jar - Nutki. W sumie to była permanentna
                  wojna bo naparzaliśmy się w miare regularnie. Restaurację 'Ursynowską' pamiętam
                  do dziś. Powinni coś takiego zrobić teraz w tym samym stylu i klimacie.
      • beatka.j Re: Wspomnienia o Ursynowie 02.09.05, 08:54
        Ja też pamiętam te drewniane domki i wykładzinę. Też chodziłam do Sp. 81 takie
        same domki były na placu zabaw na tyłach Wiolinowej 3. A kogo uczyła Pani
        Kaczmarska. Wiecie że jeszcze uczy?? :) Ale dzieci już jej się nie boją (Ach ta
        dzisiejsza młodzież) a za moich czasów to targała za uszy.
        • Gość: darius11 Podstawówka nr 81 rulezz IP: *.softman.com.pl 02.09.05, 09:30
          Ja też chodziłem do podstawówki nr 81 (klasy 1-3), z tego co pamiętam do klasy
          Pani Kozak. Potem nas przenieśli na Podchorążych (przy Łazienkach). Mieszkałem
          na Końskim Jarze potem na Puszczyka. Pamiętacie wyciąg narciarski na kopie
          Cwila - chyba nigdy nie były uruchomiony. Jak robili metro,to wykopana dziura
          była miejscem penetracji dzieciaków z osiedla i zabaw w wojnę.

          pzdr
          • Gość: Olaf Re: Podstawówka nr 81 rulezz IP: *.devs.futuro.pl 15.10.05, 23:18
            Pani Kozak, uczyła mnie polskiego w 4 klasie.
    • ursynka Re: Wspomnienia o Ursynowie 16.10.05, 03:17
      Moje pierwsze święta Bożego Narodzenia na Ursynowie. 1979 rok, zima, śnieg.
      Czas pomyśleć o choince.Ale nie ma ani jednego miejsca, gdzie można ją kupić! A
      mój czteroletni syn nie wyobraża sobie świąt bez tego drzewka. Ja także! Cóż
      robić, siekierka z saperką w rękę i wyruszamy na poszukiwania. Ktoś życzliwy
      poinformował mnie, że przy ul. Poleczki koło wyścigów konnych jest prywatna
      szkółka, tam sprzedają świeżutkie choinki. Z ul. Cynamonowej ciągnąc sanki z
      dzieciakiem dotarłam na Poleczki. Są choinki!! Tyle tylko, że trzeba upatrzone
      drzewko ściąć własnoręcznie.Scięłam, a jakże. Teraz drzewko na sanki, na
      drzewko dzieciaka i w drogę do domu.To była najpiękniejsza choinka w moim
      życiu, świeżutka,pachnąca i z takim wysiłkiem zdobyta. Cóż to były za święta!
      Pierwsze na własnych "śmieciach", z własnoręcznie ściętym drzewem. Oj piękne
      wspomnienia.
    • tvtotal2 paczka z fotkami Natolina '80 11.02.06, 21:38
      >> tiny.pl/mrd3 <<
      >> tiny.pl/mrd3 <<

      na gronie Natolina byl kiedys zalozony blizniaczy wątek do tego. Kilka osób
      wrzuciło fotki. Są wszystko fotki amatorskie. Jako ze zostaly upublicznione, to
      pozwalam sobie je tu podlinkowac i takze tu grzecznie podziekowac autorom za
      wdzieczną podróż w 20 lat wstecz..

      paczuszka to 1,5MB i zawiera 25fotek Natolina jakiego juz nie znajdziemy.
      Dla ew, chętnych >> link powinien byc aktywny min. 7dni
      • jan-w Re: paczka z fotkami Natolina '80 11.02.06, 21:47
        Niesamowite ! Nie wiem jak inni, ale ja bardzo dziękuję :-)
      • areck Re: paczka z fotkami Natolina '80 20.02.06, 14:23
        Proszę, błagam, dajcie działającego linka. Można wrzucić beztermionowo np. na
        www.upload.com, albo nawet na maila.
    • sarabella BOISKO ZA 313 !!! :-)))))))))))))))))))))))))))))) 19.02.06, 18:41
      A ja pamietam i cieplo wspominam szkole 313 i jej boisko!!! Oczywiscie
      popoludniami i wieczorami!!! Masa dzieciakow na deskach, gra w kosza,
      przesiadywanie na metalowych schodkach, na rozwalonej lawce przy boisku.
      Pierwsze browary..., glupie zauroczenia sk8rami :-))) Echhhh, milutko to
      wspominac... Ursynow to moje miejsce na Ziemi :-)!!!
      • pbd2 Natolin 1980 - proszę jeszcze! 12.03.06, 19:20
        Te linki z Natolinem, błagam, jeszcze raz, jeżeli się da, bo nie zdążyłem
        obejrzeć!!!
        • tvtotal2 Ursynów'80 raz jeszcze + foto Kabaty 9.V.1987 12.03.06, 20:20
          słowem wstępu sorki wielkie dla Forumowicza "areck" >> nie zauważyłem Twojego
          posta na onczas i stąd ten poślizg. Miło że jest kilka osób, które żywo
          interesują się historią naszej dzielnicy. Oto <a
          href="http://s45.yousendit.com/d.aspx?id=1BE9MUN8K84AU1M8MC2PAXOTQI">starego
          Ursynowa </a> Dodatkowo wrzuciłem paczkę ze zdjęciami z miejsca
          href="http://s45.yousendit.com/d.aspx?id=1YAPR38PGK8UY1U4OFOGP1N0U2">katastrofy
          samolotu "Kościuszko" 9.V.1987</a> Zdjęcia z Lasu Kabackiego są autorstwa Marka
          Kozyry, zaś zdjęcia starego Ursynowa zgodnie z ówczesnym opisem >> posiadają
          wielu "ojców" i wyrażamy każdemu z nich wdzięczność za ich udostepnienie.
          • tvtotal2 Re: Ursynów'80 raz jeszcze + foto Kabaty 9.V.1987 12.03.06, 20:22
            nie wskoczyły linki, zatem

            tu Ursynów >> tinyurl.com/o4v3a

            tu Kabaty >> tinyurl.com/mr5pp
            • sarabella Re: Ursynów'80 raz jeszcze + foto Kabaty 9.V.1987 13.03.06, 12:03
              suuuuper :)))
              • yes2mike Re: Ursynów'80 raz jeszcze 14.03.06, 19:10
                Dwa dni (oczywiscie z przerwami) zajelo mi przestudiowanie calego watku ;) Nic
                nowego nie dodam (chyba, ze sobie przypomne), ale czy pamieta ktos Alicje
                Hajnow (chyba tak pisalo sie nazwisko) z SP 311 ?
                Milo tez wspominam dzialki w miejscu, gdzie m.in. pobudowalo sie
                osiedle "Jarzebiny"... To byly czasy, kiedy czlowiek z kolezenstwem lazil na
                grande :) Mielismy nawet ulubionych dzialkowiczow, ktorzy tak nas
                znienawidzili, ze my ich wrecz przeciwnie :) Do dzis zastanawiam sie, jakim
                cudem wlazili na teren swoich dzialek - zadnej furtki, 'plot' z ostrego zlomu
                potrafil mierzyc ponad 2,5 metra ;)

                Poczatki SP 333 tez pamietam - z kumplem, w ramach 'czynu spolecznego'
                zlozylismy czesc mebli i buirek :) Niby nic w tym dziwnego, gdyby nie to, ze
                skonczylismy edukacje w SP 311 i zostalismy przeniesieni do 333... Jak widac,
                nawet piatoklasisci do czegos przydali sie...
                • yes2mike Re: Ursynów'80 raz jeszcze 14.03.06, 19:20
                  Znalazlem dosc stare zdjecie, przedstawiajace jeszcze nieczynne wejscie na
                  stacje 'Imielin'.
                  de.geocities.com/m_warszawa/M1_Imielin-1_1993.JPG

                  I 'Kabaty' z wyjsciem na pole.
                  de.geocities.com/m_warszawa/M1_Imielin-1_1993.JPG

                  Mialem kiedys sporo zdjec i jakies plany, ale umarly wraz z dyskiem... podczas
                  ktorejs letniej burzy :(
                  • yes2mike Re: Ursynów'80 raz jeszcze 14.03.06, 19:25
                    Pomylka :)

                    Pole jest tu:
                    de.geocities.com/m_warszawa/M1_Kabaty-1_1995.JPG
                    i tu:
                    de.geocities.com/m_warszawa/M1_Kabaty-2_1995.JPG
                    Drugie jest przecudne :) Ciekawe, czy w jakims kraju z cywylizacji mozna bylo
                    wyjsc prosto na truskawki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka