Gość: kasia swietny wykladowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 08:20 swietny zart,uwielbiam takie poczucie humoru:) a Ci ktorzy zrobili z tego afere mszcza sie za brak zlaiczen, albo sadza ze robiac z tego afere sklonia wykladowce do ulgowej taryfy przy poprawce Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: swietny wykladowca 22.02.10, 09:22 Też mi się wydaje, że to jest taka sytuacja. Mi żart się również podoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: swietny wykladowca 22.02.10, 10:56 Żartu nie oceniam, ale to, że będą mieli łatwiejszą poprawkę, jest niemalże pewne. Rzadko kto nie ulegnie takiej presji. Odpowiedz Link Zgłoś
lukinuk Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... 22.02.10, 08:25 W razmach przeprosin zaliczyc egzamin - no to dopiero zart, a do roboty wy lenie smierdzace, nauczyliscie sie slizgania i cwaniakowania, do ksiazek i heja. A co do komentarza profesorka to bardzo trafny, moglo by sie obyc bez tej krwii, ale reszta trafiona w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demiurg kto mu dał doktorat? IP: 188.33.189.* 22.02.10, 08:33 pewnie teraz świeci oczami... Noblesse oblige. Ludzie wychowujący następne pokolenia Polaków są szczególnie odpowiedzialni za to co robią, jak widać niektórzy nie biorą sprawy serio tylko sobie żartują z innych i z siebie. Pora podyskutowac co to jest Kultura i kogo obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatyczne 22.02.10, 08:46 "Pan doktor powinien teraz w ramach przeprosin wszystkim zaliczyć egzamin - napisał." Dawno się tak nie uśmiałem. Na jakiej podstawie prawnej? A co do samego artykułu, pomijając treść wpisu na stronie, to jestem zniesmaczony tym, że Gazeta opublikowała dane personalne i email prowadzącego zajęcia, czym jak wynika z wypowiedzi prowadzącego, przyczyniła się do umożliwienia naruszenia jego dóbr osobistych i czegoś w rodzaju wirtualnego linczu. Redaktor artykułu się nie spodziewał może, że internauci nie skorzystają z okazji widząc email? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziggy Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: 195.245.213.* 22.02.10, 08:56 Studenci to lenie. Coraz mniej czytają, coraz więcej roszczeń mają. Od lat uczę i widzę, że 70% grup ma w d... wszystko i wszystkich. Nie wymagam wielu poświęceń, chciałbym tylko aby młodzi ludzie myśleli na studiach. To was powinno odróżniać od speców od łopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas zgadzam sie studenci to lenie IP: 195.245.213.* 22.02.10, 08:59 Właśnie stąd się biorą frustracje wykładowców. nie dziwi mnie, że napisał co napisał skoro ma do czynienia z coraz leniwszymi ludźmi, którym książki zastąpiło google Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatyczne 22.02.10, 10:53 Gość portalu: ziggy napisał(a): > To was powinno odróżniać od speców od łopaty. Ojej, uważaj, bo zaraz cię namierzą i będziesz miał kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
wicary Brawo psnie profesorze skoro nie chcą się uczyyć t 22.02.10, 09:01 Brawo psnie profesorze skoro nie chcą się uczyć to von z uczlni nie ch nie zajmują miejsca tym którzy naprawdę traktują naukę poważnie SMIECI NBALEŻY WYRZUCAĆ ale dlaczego do KFC szkoda firmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weroni Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: 195.205.44.* 22.02.10, 09:34 Grunt to rzetelne dziennikarstwo.. O której uczelni mowa? Raz pada informacja, że Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, zaraz potem, że Uniwersytet Wrocławski - czy naprawdę tak trudno odróżnić te dwie uczelnie? Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były student Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.stk.vectranet.pl 22.02.10, 09:45 Oburzeni wpisem mogą być tylko ci, którzy uważają się za "mądrych" Uczelnia jest od uczenia a wykładowcy od wykładania i oceniania. Jeżeli 80 osób nie zdaje egzaminu poprawkowego to z pewnością wina nie leży po stronie wykładowcy. Myślę, że wpis był bardzo łagodnym komentarzem określającym predyspozycje studentów/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.aster.pl 22.02.10, 09:47 jeśli ktoś jest tak oporny na wiedzę, że nie może zdać poprawki z podstawowego przedmiotu, to może faktycznie powinien przerzucić się na kurczaki!!! wreszcie ktoś prawdę napisał, może dość przepychania studentów na siłę wbrew ich woli i umiejętnościom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Wszyscy maja prawo do studiow w USA IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.10, 10:20 Ostrzegam wsyzstkich ze zgodnie z pierwsza poprawka do konstytucji kazdy moze studiowac w USA bez zadnej szkoly w tym podstawowej. Uczelnie USA ktore za bardzo interesuja sie poprzednim wyksztalceniem z Polski lub przesluc... czy osoba ma wyksztalcenie srednie z Polski np. matura Magisterium etc. to sowieckie siatki szpiegowskie promujace naukowcow z Rosji i dlatego przypinajace niezwykla wartosc do Polskiego wyksztacenia w celu ich nielegalnego promowania na uczelniach USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alinkaa Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.europe.hp.net 22.02.10, 10:21 Takie coś to chyba normalne na "naszej" uczelni, tylko do tej pory żaden geniusz wykładowca nie umieścił tego na swojej stronie. Po za tym o czym my tu mówimy normalne jest że student to nacja gorsza a zwłaszcza student zaoczny. Bo po co ma przyjść wykładowca na swój wykład na 9 rano, przecież nikt nie dojeżdża w sobote na zajęcia i nie wstaje o 4 rano żeby być na uczelni na 9. Po co poinformować chociaż dziekant że sie nie przyjedzie. Takie rzeczy to tutaj sa normalne. Wykładowcy w twarz nam mówią że z nas nic nie będzie i takie słowa padają od wielkich profesorów uczelni UE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Wszyscy maja prawo do studiow w USA IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.10, 10:23 Ostrzegam wsyzstkich ze zgodnie z pierwsza poprawka do konstytucji kazdy moze studiowac w USA bez zadnej szkoly w tym podstawowej. Zadna obca sila, ministerstwo, organizacja, serwis testujacy kraj etc. poza granicami USA nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Uczelnie USA ktore za bardzo interesuja sie poprzednim wyksztalceniem z Polski lub p r z e s l u c h u j a czy osoba ma wyksztalcenie srednie z Polski np. matura Magisterium etc. to sowieckie siatki szpiegowskie promujace naukowcow z Rosji i dlatego przypinajace niezwykla wartosc do Polskiego wyksztacenia w celu ich nielegalnego promowania na uczelniach USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Postsowiecka Polska narazona na kolonializm wizowy IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.10, 10:31 Postsowiecka Polska post-RWPG o dochodzie per capita 50% RFN i zdewastowana przez ZSRR do braku mikrotechnologii krzemu narazona na wyzysk taniej, wyksztalconej sily roboczej, kolonializm wizowy USA. Polskie uczelnie duzo ponizej poziomu USA i starej Unii Europejskiej. Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do 1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej 400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: www.arwu.org/. Tylko uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah, rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn. wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego, brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc uczelni technicznych. Kiedy na poczatku lat 80-tych na witrynach szweckich sklepow pojawila sie Amiga ze screen-saverem zanglujacym trojwymiarowymi w czerwono-bialo szachownice pileczkami, a internet przez telefon Micronet800 byl juz dostepny w wielkiej brytanii dla komputerow domowych jak Atari czy ZX Spektrum przez modem VTX5000, komputer osobisty byl marzeniem szkol w Polsce i byl dostepny tylko w kilku i to tylko w wojewodzctwie warszawskiem. Jedyna szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami po Polskiej uczelni technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA tzw. zjawiska kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily roboczej (podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow w ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z niedoplacanymi i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi rekrutowanej z absolwentow i nizszej kadry naukowej pragnacej wyemigrowac za wszelka cene z powodu nedzy. Sa to atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o umiejetnosci budowy rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych glowice atomowe w ktorych naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu dolarow miesiecznie a Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych ministerstwom obrony. Sa to glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca czescia kompatybilnego z ZSSR ukladu RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim krajem narazonym na kolonializm wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm wizowy jest jak sama nazwa wskazuje zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA z tych krajow sa czesto chorzy, wyglodzeni i wyniszczeni. Pracuja oni pod grozba natychmiastowej deportacji w razie zwolnienia z pracy. USA uzywa ich jako asystentow uczacych (tzw. teaching assistants) lub wykonujacych proste badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw. research assistants) poniewaz pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc pensji w amerykanskiej szkole podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna Profesora z uczelni prywatnej. Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak obywatela Chin, nie rozni sie w zasadzie jednak od pracy w azbescie, na budowie lub w kesonach tzn. prac wykonywanych przez niewykwalifikowanych nielegalnych imigrantow mimo ze jest legalna i sprawia normalne wrazenie. Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza stanowego minimum socjalnego pensje ktore naprawde sa niebezpieczne dla zycia np. wobec mozliwosci znalezienia sie w zawsze platnym szpitalu bez ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z niebezpiecznymi przestepcami wobec niemoznosci zaplacenie przekraczajacej roczna pensje kaucji. Stawia to wiec Polskie uczelnie wyrosle z PRL w globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni z fabrykami azbestu lub nielegalnymi pakowniami miesa lub rezniami i stad trudnosc znalezienia prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwentka Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: 80.240.175.* 22.02.10, 10:40 Po co prosić o opinię władze Uniwersytetu Wrocławskiego w tej sprawie? Reporter chyba się nie przyłożył do artykułu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goska Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.skynet.net.pl 22.02.10, 10:57 Przeczytałam połowę z komentarzy szukając... rozsądku. Wszyscy bardzo emocjonalnie wyłuszczają swoje racje, ale - niestety - nie znalazłam nigdzie oceny tego 'występku' w kategoriach czysto ludzkich. Czy tak trudno potraktować wpis Pana doktora jako żart w stylu starych, dobrych profesorów starej daty, którzy wysyłali do łopaty wszystkich nieuków (zasłużenie lub nie), czym ich raczej mobilizowali niż obrażali? Nikomu nie przychodziło wtedy do głowy skarżyć się, za to temu podobne teksty krążyły jako anegdoty uczelniane/szkolne, jako nieoficjalne wizytówki tychże wykładowców. A ile śmiechu jest przy wspominkach z tamtych czasów! A gdzie Wasze poczucie humoru! Ludzie, czy wszystko trzeba traktować tak sieroznie? Że forma przekazu zmieniła się z ustnego na pisemny - efekt ewolucji. Czy ktokolwiek z Was myśli, że wpis Pana doktorka należy traktować dosłownie? Szczególnie tę część o linoleum?? :) Fakt, jestem już starszej daty niż większość dyskutantów, ale w poczuciu humoru czuję się dziwnie młodsza... Wygląda na to, że większości ludzi oburzonych wpisem brakuje dystansu do... wielu rzeczy, ale głównie do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laboga Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.10, 11:09 I to jest polski pracownik naukowy Uniwersytetu Ekonomicznego? Naprawdę??? BUUHAAAAAHHAAAAAAAAAA!!!! BBBUUUUHAHAAHAHAHAAAAAAAAAHAHA!!! Tiaa... dr. Bartosz Scheuer miał dobry humor bo właśnie skończył bić swoją żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
basiahm spojrzenie ze stresujacej Japonii 22.02.10, 11:13 To zaden wstyd pracowac w KFC, profesor zyskalby tylko moje uznanie, gdyby tam pracowal po utracie pracy czy tez w mlodosci.... Nie zyskalby takiego ktos, kto z tego powodu wpada w depresje i nie robi nic. A jesli ktos sie obraza za takie zarty, to niech idzie do psychologa, bo ma rzeczywiscie problem... Albo wyjedzie do USA, bo tam jest bezstresowe wychowanie i "odporni" na stres obywatele, co sie lecza armiami u psychologow , bo nigdy w mlodosci nie slyszeli prawdy o sobie i rzeczywistosc ich zaskoczyla smiertelnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: spojrzenie ze stresujacej Japonii IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 13:50 Pozytywną stroną tego wszystkiego jest, że armia psychologów ma zajęcie, często za grubą kasę, negatywną jest to, że ci mniej odporni później urządzają masakry w szkołach albo centrach handlowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 11:49 A ja nie widzę w tym nic złego. Po prostu autor żartu ma swoiste poczucie humoru, którego nikt inny nie rozumie. Żyjemy w państwie demokratycznym, gdzie władzę ma większość, ale obowiązkiem Polaków jest również respektować wolność mniejszości. Jestem po stronie adiunkta, a studenci niech się nie obrażają jak małe dziewczynki i nie czepiają czyjegoś poczucia humoru. Ja na przykład nie czepiam się kwestii religii, którą wyznaje ich większość. Coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura hahahaha 22.02.10, 11:52 To jest po prostu niesmaczne. Pan doktor powinien teraz w ramach przeprosin wszystkim zaliczyć egzamin... hahaha... to najlepiej swiadczy jacy to, pozal sie Boze, "studenci". Zalezy im wylacznie na papierku, nie na wiedzy. Mysle ze KFC to i tak zbyt wiele dla takich matolkow. Odpowiedz Link Zgłoś
dagafra Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... 22.02.10, 11:52 Sfrustrowany intelektualista. Też bym była taka zgryźliwa, gdybym zęby zjadła na przedmiocie, którego nie umiem w życiu zastosować... Myślę, że wpis wzbudził w zainteresowanych litość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Habanita Czasy sie zmieniaja, studenci tez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:14 Nie rozumiem tej nagonki i latwosci z jaka tyle tu osob jezdzi po studentach i wszystkich wrzuca do jednego wora z napisem "debile i polmozgi". To nie ich wina,ze zyja w czasach, gdzie aby cokolwiek osiagnac trzeba miec papier i tak jak mowilam wielu wcale sie nie chcialo znalezc na studiach, po prostu musieli!Ktos powie,ze nie powinni byc studentami, owszem, ale co maja zrobic: nie isc na studia,bo "sie nie nadaja" i zdechnac z glodu? Jestem pewna,ze gdyby w naszym kraju mozna bylo latwiej znalezc prace to liczba studentow drastycznie by spadla. A teraz na akzde, nawet najprostsze stanowisko wymagane jest wyzsze, albo w ostatecznosci co najmniej srednie. Ida waszym tokiem myslenia, juz ze szkol srednich trzeba powyrzucac ogromna ilosc uczniow, bo oni rowniez nie nadaja sie na aby miec mature..... Ponadto co do zarzutow, o to ze studenci ksiazki zastapili google. Otoz-czasy sie zmieniaja, dlaczego caly swiat idzie ku nowym technologiom, a studenci maja jak te dinozaury, siedziec nad ksiazkami, moze ejszcze zabrac im komputery i ksera?Niech przepisuja notatki recznie, a co! Wykladowca moze przyniesc laptopa na wyklad, student juz nie? Moze czytac ksiazki na elektronicznych czytatnikach, a studenci won do bibliotek, w ktorych jest jeden egzemplarz ksiazki na kilkaset studentow?Moze warto pomyslec nad zmianami w szkolnictwie wyzszym, uczyc w sposob nowoczesny praktycznych rzeczy i zastosowania swojej wiedzy w praktyce?Bo poziom jaki obecnie prezentuje uczelni jest po prostu zenujacy i to one powinny sie wstydzic, a nie studenci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Czasy sie zmieniaja, studenci tez IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 13:38 Poziom na uczelniach jest żenujący bo uczelnie cały czas systematycznie obniżają ten poziom ze względu na studentów przygłupów. Jakość kształcenia zależy nie tylko od jakości nauczania ale również od jakości chętnych na naukę. Co do nowoczesnych technologii: studenci mogą sobie do woli czytać na komputerach, pda czy ebook readerach. Nikt im tego nie broni, pod warunkiem że CZYTAJĄ wymaganą przez danego wykładowce literaturę a google czy ogólnie internetem jedynie się posiłkują a nie gdzie tego typu media są ich głównym i jedynym źródłem wiedzy. Problem w tym, że współcześni studenci którzy przeszli szkoły średnie czytając STRESZCZENIA a nie lektury i których wszystkie prace pisemne mają źródło na sciąga.peel nie są w stanie zrozumieć, że od nich jako od przyszłej intelektualnej 'elyty' wymaga się więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Habanita Robercik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 13:52 To wytlumacz mi po co obnizaja ten poziom. Po co! Dla mnie argument o przyglupach chetnych na studia powodujacych obnizenie ich poziomu jest nie do przyjecia! Bo to naprawde swiadczy zle tylko i wylacznie o uczelni, nie o tych "przyglupach". Gdyby nie byli oni dopuszczani na studia wszystko byloby OK, poszliby do roboty i lepiej na tym wyszli,zarowno oni jak i gospodarka w kraju. Niech uczelnie sie zawezma i przyjmuja tylko tych inteligentnych i zajma ich wyksztalceniem i wszyscy beda zadowoleni. Jakby jeden z drugim kilka razy pod rzad nie dostalby sie na studia to wiedzialby,ze studia nie dla niego, a spoleczenstwo uswiadomiloby sobie,ze studia to ciezka praca, ale dajaca cos w zamian, a teraz jedyne co robia uczelnie to strzelaja sobie samoboja fundujac studentom parodie studiow. A co do techniki w nauczaniu, to skoro studenci posilkujac sie komputerami i ebookami zdaja egzaminy znaczy sie,ze potrafili sie do nich przygotowac dobrze, ze spelniaja wymagania, wiec o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krabik Re: Robercik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 14:05 Troche się z tobą zgodze. Uczelnie czesto na kierunki techniczne przyjmuja bez egzaminow, a potem prowadzacy placza że studenci maja problemy z matematyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Robercik IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 14:20 Uczelnie przyjmują bez egzaminów bo są do tego zobowiązani przez ustawodawstwo, w przypadku uczelni technicznych największym problemem jest niski poziom nauczania matematyki w szkołach średnich i podstawowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Robercik IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 14:13 Jak to po co? Szkolnictwo to jest biznes a uczelniom państwowym kasa z nieba nie spada a mają płacone pogłówne. Im więcej debili studiuje tym więcej kasy, i to jest najbardziej patologiczne w całym naszym wyższym szkolnictwie. Gdyby uczelnie chciały utrzymywać stały poziom kształcenia (a już nie daj boże ten poziom zwiększać) to w końcu uczelnie nie miałyby kogo kształcić, ergo nie miałyby kasy. A to niestety jest biznes jak każdy inny i nikomu nie zależy by pozbywać się debili. Z kolei na uczelniach prywatnych 'jest łatwo' bo studenci za to płacą - kto wywali z prywatnych studiów kurę znoszącą złote jajka skoro wyrzucona kura może iść i płacić konkurencji? > A co do techniki w nauczaniu, to skoro studenci posilkujac sie komputerami i > ebookami zdaja egzaminy znaczy sie,ze potrafili sie do nich przygotowac dobrze, > ze spelniaja wymagania, wiec o co chodzi? Na studiach nietechnicznych często obowiązuje pewien KANON jeśli chodzi o literaturę, podręczniki i teksy źródłowe, dobierany przez wykładowcę. Dlaczego się zapytasz? A na właśnie dlatego, że bycie studentem danego kierunku zobowiązuje do znajomości tegoż kanonu z pierwszej ręki, a nie tylko z luźnych przekazów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Habanita Re: Robercik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 14:46 No wlasnie, chodzi o kase. I tu dochodzimy do muru. To po co w takim razie caly ten krzyk?Po co wykladowcy narzekaja na studentow, szczerze mowiac powinni cieszyc sie z akzdego nowego "przyglupa" bo bedzie bulil to za poprawki, to za awanse czy komisy. To moze niech wszyscy sie zamkna i grzebia w tym grajdole zwanym "szkolnictwem wyzszym"...?Wstyd mi,ze konczylam polska uczelnie,a skonczylam najlepszy uniwerek w kraju. Ale u nas i tak nie bylo zle, byla tylko jedna poprawka, potem ewentualnie awans i do widzenia, wiec sporo kiepskich osob odpadlo, wiec poziom jaki taki trzymali, w kazdym razie latwo nie bylo, siedzialam nieraz po 2 tygodnie nie wychodzac z domu i sie uczac, ale niestety wiedza ta do niczego w doroslym zyciu mi sie nie przydala, jedyne co mam to papier. Ponadto na porzadku dziennym odsylali nas z wykladow, bo akurat trafil sie ktos kto za gruba kase chcial wynajac nasza aule, a wiadomo, lepiej odwolac studentow wyklad niz odpuscic sobie spora kase:( Wstyd, naprawde wstyd.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Habanita Re: Robercik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 14:51 A co do tych komputerow, ebookow itp. to masz racje, nie da sie na tym budowac swojej wiedzy, z pewnoscia nie na kierunkach humanistycznych. Ja sama nie wyobrazam sobie innej nauki niz ze slowa drukowanego. Ale irytuja mnie te ataki,ze studenci wszystko by chcieli na skroty. Skoro uczy im sie lepiej z komputera czy jakis tam materialow elektronicznych mi to nie przeszkadza byleby ta wiedza nie byla okrojona. O ile wiem nie ma przymusu chodzenia do czytelni czy bibliotek, ktore na polskich uczelniach poza duzymi miastami wolalaja o pomste do nieba. Zreszta i w duzym miescie kilka razy musialam dac sobie spokoj bo w czytelni nie bylo juz miejsca, jakos nie pomyslalo im sie,ze w tym samym czasie z czytelni ebdzie chcialo skorzystac wiecej niz 20 osob... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Robercik IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 16:33 W odpowiedzi na twój wcześniejszy post: Wykładowcy nie zarządzają uczelniami, robią to dziekani i rektorzy, którzy mając najczęściej ciepłą i wygodną posadkę menadrzerską nie pracują już naukowo ani dydaktycznie. Głownie z tego powodu, że posada rektora lub dziekana jest dla nich zwieńczeniem kariery lub nie mają już czasu na inny charakter pracy. Nie jest to oczywiście regułą ale jest to dosyć częste zachowanie. Największym problemem jest to że dobry naukowiec nie musi być dobrym menadżerem. Dodatkowo to właśnie dziekani i rektorzy stoją murem za studentami debilami bo widza jak im kasa przez palce ucieka. Z kolei dla ambitnego wykładowcy często problemem jest to, że musi się użerać z tymi idiotami studentami głaskanymi po główkach przez menadżerów a przecież dziekan nie pozwoli wyrzucić 3/4 składu pierwszego roku nawet jeśli to sami debile którzy zdają po 8 egzaminów poprawkowych (a w statucie uczelni są dozwolone formalnie tylko egzamin, poprawka i komis) i nadal zdać nie mogą. I teraz zamiast prowadzić poważne zajęcia na poziomie dla zainteresowanych nauką ludzi, trzeba się użerać z bandą nic nierozumiejących debili którzy mają pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.Red-80-38-24.staticIP.rima-tde.net 22.02.10, 12:18 WSZYSTKO JEST ZENUJACE, DOKTOREK Z UNIWERSYTECIKU EKONOMICZNEGO, JEGO DZIEKANEK I RZECZNICZEK CO JEST NA URLOPIE. DOKTOREK OBRAZA STUDENTOW, A DZIEKANEK NIC NIE POWIE BEZ RZECZNIKA TEJ JAKZE MARNEJ UCZELNI. WYMIENIC NALEZY 50% KADRY NAUKOWEJ ABY CI POZOSTALI LEPIEJ NAUCZALI STUDENTOW I ABY PODNIESC POZIOM STUDIOW DO RANGI UNIWERSYTECKIEGO. SZACUNEK DLA TYCH CO NA TA WYPOWIEDZ NIE ZASLUZYLI. POZDRAWIAM WSZYSTKICH I TYCH DUZYCH I TYCH MALUCZKICH. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatyczne 22.02.10, 12:58 Jeśli sobie nie zasłużyli, to o co ten cały raban? Widocznie wykładowca trafił w czuły punkt. Ja nigdy nie biorę do siebie uwag, które uważam za krzywdzące i niesprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robercik Re: Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatyczne IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 13:48 Od kiedy konstruktywna krytyka jest żenująca? Za moich czasów już w szkołach średnich nauczyciele głośno mówi, że część z uczniów to się nadaje ewentualnie do łopaty. Czasy się zmieniły dziś łopatę można zastąpić emigracją lub pracą w kfc. Widać w końcu na studia trafiły pierwsze roczniki bezstresowo wychowywanej i trzymanej w hermetycznym środowisku dziatwy nowobogackiej hołoty i nastąpiła twarda konfrontacja z rzeczywistością: nie każdy z was debile nadaje się do studiowania (o czym świadczy 80% negatywny wynik z egzaminu poprawkowego) i nikt nad tym oprócz was nie będzie płakał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pearla Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: 94.75.82.* 22.02.10, 13:15 Powiem tak..., szczerze mówiąc każdemu mogą "puścić nerwy" :), jak popatrzę na studentów na naszej uczelni to sama się dziwie, że za niedługi czas będą magistrami :). Gratuluję odwagi i popieram całym sercem i życzę Wykładowcy zdolniejszych studentów. Nie oczekujemy od Niego aby uderzał się w pierś z okrzykiem na ustach mea culpa,mea maxima culpa, tylko dlatego że Ktoś dostał 2. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clx Wpis na stronie wykładowcy: w linku troche wiecej IP: *.net.brewet.pl 22.02.10, 13:57 wiecej na temat tego przypadku i pomyslec ze studenci "musza" sie uczyc ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Wpis na stronie wykładowcy: w linku troche wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 14:07 O-O O mój boże! Wyślij to na alert24. Proszę, koniecznie zrób to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Przecież to ściema. IP: *.globalconnect.pl 22.02.10, 14:30 W mojej opinii to ściema, chociaż pomysłowa. Dlaczego tak uważam? Wiadomość jest w wysłanych, a po co ktoś podpisujący się mailem studencilogistyki@o2.pl miałaby gdzieś rozsyłać screenshoty ze swoimi wypocinami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clx Re: Wpis na stronie wykładowcy: w linku troche wi IP: *.net.brewet.pl 22.02.10, 14:33 wyslalem :) teraz poczekam i zobaczymy co z tego wyniknie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrekS Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatycznej ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 14:17 Również jestem za wykładowcą. Niech ludzie zrozumieją, że nie każdy musi mieć MGR-a. Ludzie, jeżeli na studia mogą się dostać osoby, które z dwóch głównych przedmiotów mają dwóje, to o czym my rozmawiamy. Powinno być więcej takich wykładowców!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatyczne IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.02.10, 15:56 cos ci sie pozajaczkowało. bzdure napisałes i tą bzdura pokazujesz ze miał chłopina racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Wpis na stronie wykładowcy: życzę sympatyczne IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.02.10, 16:10 sory, to mialo trafic pod in ny komentarz Odpowiedz Link Zgłoś