fiberone Mam pytanie: ilu jeszcze więcej młodych zdolnych 03.03.10, 14:34 może sprzedawać gacie w internecie? Jedyna droga na poprawę sytuacji nie tylko młodych to odbudowa przemysłu i radykalna poprawa konkurencyjności gospodarki. No i co ty kochany Tusku na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shadowofeclipse Re: Mam pytanie: ilu jeszcze więcej młodych zdoln IP: 82.160.71.* 03.03.10, 22:22 Ze sprzedaży gaci da się żyć ale nie każdy ma kasę na rozkręcenie biznesu na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brunatna koszula Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.net.stream.pl 03.03.10, 14:52 Bardzo dobrze, że nie chcą pracować za te pieniądze. W tym przeklętym kraju gdzie wszech obecna korupcja, układy,manipulowanie ludżmi,rozpasanie klechów i wiele innych negatywnych spraw, trzeba tak postępować. Młodzi, chwała wam za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaz Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.morag.vectranet.pl 03.03.10, 14:52 to że jakiś typek z konfed.pracod.prywat. wyzywa ludzi (którzy wolą szarą strefę,bo tam można więcej zarobić)od leni to mnie nie dziwi.U takich typków jak bochniarz i jej koledzy to normalne.Oni by chcieli ,żeby u nas był system pracy niewolniczej.Pamiętam jak dziś,było to przed wejściem polski do ue.bochniarz z kolesiami we wszyskich mediach jak mantre powtarzali,że polacy są za malo mobilni,nie szukają pracy poza miejscem zamieszkania,są leniwi i mało aktywni.Tylko ,że ja jeżdziłem już do europy zach.i szukałem tam pracy ,bo tu była łaska wielka ze strony t.zw.pracodawcow,że cię zatrudnią,a jak jeszcze się upomnisz o pensję to mowili -nie podoba się ,na twoje miejsce są kolejni,do widzenia.Jeżdziłem nie tylko ja ,ale mnóstwo ludzi.Szukali pracy na czarno,poniżej swoich kwalifikacji,mieszkali w namiotach ,albo po kilku w pokoju.To były i są jeszcze ogromne grupy ludzi liczace w setkach tys.Ale bochniarz i jej funfle z konfederacji nie dostrzegali tego,albo nie chcieli.JA DLA TYCH TYPKÓW Z KOFEDERACJI MAM TYLKO POGARDĘ.SZKODA ŚLINY ,ŻEBY IM NAWET NAPLUĆ W PYSKI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Paranoja!!! IP: *.lanet.net.pl 03.03.10, 14:56 To jest paranoja!!! Ciągle jak się ogląda telewizję (rzadko ją oglądam ale to ciągle wszyscy gadają) to każdy wielki poseł, przedsiębiorca, biznesmen mówi tylko, że tak robią na zachodzie i jest lepiej, że tam maja lepsze rozwiązania, a u nas... zakładasz działalność i na dzień dobry żebyś nie poczuł się za pewnie 800zł ZUS-u! A co z tą Wielką Brytanią gdzie rocznie płacą mniej? Wprowadzają jakieś mikroskopijne zmiany i mówią, pomagają młodym przedsiębiorcom! Pytam w czym? W narobieniu sobie większych długów? Super 20tys zł człowiek dostaje, ale jak przez rok firmy nie utrzymam to muszę je zwrócić! Ktoś powie, że jestem pesymistą, ale każdą opcję przy rozkręcaniu swojego interesu trzeba brać pod uwagę... Zmięcie coś, ale tak naprawdę i ułatwcie życie młodym przedsiębiorcom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Paranoja!!! IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 03.03.10, 15:30 "Zmięcie" - polska język, trudna język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Paranoja!!! IP: *.lanet.net.pl 03.03.10, 14:58 To jest paranoja!!! Ciągle jak się ogląda telewizję (rzadko ją oglądam ale to ciągle wszyscy gadają) to każdy wielki poseł, przedsiębiorca, biznesmen mówi:... "że tak robią na zachodzie i jest lepiej, że tam maja lepsze rozwiązania, bo ich system na coś tam jest lepszy..." a u nas... zakładasz działalność i na dzień dobry żebyś nie poczuł się za pewnie 800zł ZUS-u! A co z tą Wielką Brytanią gdzie rocznie płacą mniej? Wprowadzają jakieś mikroskopijne zmiany i mówią, że pomagają młodym przedsiębiorcom! Pytam w czym? W narobieniu sobie większych długów? Super 20tys zł człowiek dostaje, ale jak przez rok firmy nie utrzymam to muszę je zwrócić! Ktoś powie, że jestem pesymistą, ale każdą opcję przy rozkręcaniu swojego interesu trzeba brać pod uwagę... Zmięcie coś, ale tak naprawdę i ułatwcie życie młodym przedsiębiorcom. Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? 03.03.10, 15:24 "czy oni mieliby chęć do pracy, gdyby im płacono miesiąc w miesiąc 1 tys. zł" Ja tyle dostaję - jestem grafikiem, nie zamiataczem ulic, jakby coś:/ Dojazd do pracy zajmuje mi codziennie w sumie 3-3.5 godziny, czyli praktycznie cały dzień mnie nie ma. Wydaję na te dojazdy stówkę. Zostaje mi 900 zł. 200 zł daję rodzicom. Zostaje mi 700 zł. Żałosne, nie? Ale pracuję, co mam innego zrobić? "Bo dobrze wiedzą, że nie pracując, mając rodzinę na głowie, dostaną od gminy, MOPS-u czy GOPS-u i innych instytucji tyle pomocy, że sięgnie ona swoją wartością prawie pensji pracującego sąsiada." Naprawdę? Proszę o instrukcję, jak to zrobić. Jak się zarejestruję w UP, to nie dostanę zasiłku automatycznie, jak się to chyba niektórym wydaje (min. rok pracy wymagane). No i co to za kasa, 4 stówki. MOPS? Ha ha.. ciekawe.. Bajanie to jest, że niby opłaca się być bezrobotnym. Byłam pól roku na bezrobociu i nie przypominam sobie, żebym miała tak rajsko, jak to przedstawiacie. Mnie za to wkurza co innego. Masz umowę o dzieło - płacisz podatek, składki na ubezp, zdrowotne nie ma z tego, ale dla urzędu jesteś pracującym. Nie należy ci się NIC, i basta. Oczywiście możesz sobie opłacać składkę na własną rękę. Tylko kogo stać na 300 zł miesięcznie, gdy na 'dzieło' dostaje 1000 zł..? To jest karanie ludzi za legalną pracę - bo lepiej byłoby oszukać urząd i pracowac na czarno:/ Smutne, że to prawo i urzędy skłaniają do omijania przepisów:( I proszę, nie piszcie, że trzeba było nie zgadzać się na taką umowę - bo chyba żyjecie w jakiejś utopii, w której można dyktowac warunki. Masz do wyboru: "dzieło" albo nic. Co wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" IP: 193.108.206.* 03.03.10, 15:48 ja na początku swojej kariery zarabiałem 1200 zł(od czasu do czasu wpadła jakaś 100 prowizji)...200 rodzicom, na bilety 70 zł, szkoła ponad 430...to zdarzyłem jeszcze uzbierać na samochód(co prawda 2 lata zbierałem)..ale nie chodzi mi oto...wiem jak to z tego czasami było trudno wyżyć, jak np. do dentysty trzeba iść(bo oczywiście na nfz to strach w ogóle iść), jakieś zakupy, ciuchy jakieś jedzenie w pracy...człowiek kombinował jak mógł...na szczęście sie dorabiało na jakiś prywatnych zleceniach. dzięki temu i ludziom, których tam poznałem zdobyłem doświadczenie, a później jak zmieniałem prace moglem dyktować warunki...teraz przez rok zarabiałem 1800 z kawałkiem, od tego miesiąca podwyżka...podsumowując...odradzam i zarazem zachęcam do pracy za 1200, czemu i po co? to zależy od tego co(robicie i czy to lubicie), jak(czy pełen etat, czy macie jakieś możliwości rozwoju), gdzie(czy blisko i nie wydajecie kosmicznych pieniędzy na zasrane-dosłownie i w przenośni-pociągi) i jakie dodatkowe profity możecie mieć z tego(jakieś prywatne zlecenia itp). za czystą pensje będzie ciężko, wiem bo tak przepracowałem 1,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" IP: *.3-2.cable.virginmedia.com 03.03.10, 18:09 wspominales ze dojezdzasz po kilka godzin. jesli rodzice sa zdrowi i powiedzmy nie musisz sie nimi opiekowac to czemu nie sprobowac szczescia w moze bardziej odleglym, ale wiekszym miescie ? tam o prace moze powinno byc troche latwiej. na poczatku pewnie pomyslisz, ze zaplacisz za wynajem pokoju np 600-700 wiec wyjdzie prawie na to samo. Ale bedac na miejscu moze kiedys uda Ci sie zmienic prace na lepiej platna, co w miescie, w ktorym obecnie pracujesz widocznie nie jest takie latwe. szukaj ogloszen w internecie, wysylaj CV i jezdzij na rozmowy ( jesli nie masz samochodu to pociag, pks, komunikacja miejska ). nie znam Twojej historii, wiec nie wiem jaka masz dokladnie sytuacje, ale sam w zyciu spotkalem juz chyba zbyt wiele osob, ktore narzekaja ze jest ciezko, ale przyszlowiowej d... od rodzicow z domku sie nie chce ruszyc. odwagi troche..powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" 05.03.10, 09:49 Gość portalu: p. napisał(a): > w zyciu spotkale > m juz chyba zbyt wiele osob, ktore narzekaja ze jest ciezko, ale przyszlowiowej > d... od rodzicow z domku sie nie chce ruszyc Ja nie narzekam.. piszę, jak jest. Bo dziennikarzom Gazety wydaje się, że wszyscy zarabiają powyżej 3k netto, że bycie na bezrobociu to raj. Dlatego im uświadamiam, że się mylą. A co do mnie.. nawet nie wiesz, jak chętnie bym się wyprowadziła od rodziców. Ale zrozum - nie stać mnie na to. Wydam prawie całą kasę na czynsz, i co potem? Mam zdychać z głodu? Łatwo jest doradzać, tylko że nie zawsze to wychodzi sensownie. Oczywiście, że najlepiej byłoby zmienić prace na lepszą i się przeprowadzić do innego miasta. Mam takie plany. Ale póki co, żyję, jak mogę:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m24 Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 16:56 Taka dyskusja właściwie nie prowadzi do niczego, bo to nie jest zasadniczy problem, nad którym rząd, czy raczej kolejne rządy reflektują. problem rządu to dobry PR i kolejny sukces wyborczy. Który rząd podejmie poważne prace nad reformą, która z kolei nie będzie popularna i nie przyniesie kolejnego sukcesu wyborczego? podobnie jest w całej europie. Dziś nie ma wybitnych polityków a już na pewno nie w Polsce.Z drugiej strony społeczeństwo nosi w sobie geny rozbiorów i komunizmu. Więc kto ma coś zmienić na lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sancho Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.acn.waw.pl 03.03.10, 17:02 Nic za darmo, ja z perspektywy czasu widzę, że potrzebna mi była pierwsza praca za 900 PLN, po 10 latach mam własną działalność, 6 zaliczonych miejsc pracy i inaczej ciężko byłoby mi zdobyć to życiowe doświadczenie, a bez niego ani rusz... To była niezbędna inwestycja w siebie, nie każdy potrafi wszystko w wieku 20 lat ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 04.03.10, 22:07 > Nic za darmo, ja z perspektywy czasu widzę, że potrzebna mi była pierwsza > praca za 900 PLN, po 10 latach mam własną działalność, 6 zaliczonych miejsc > pracy i inaczej ciężko byłoby mi zdobyć to życiowe doświadczenie, a bez niego > ani rusz... To była niezbędna inwestycja w siebie, nie każdy potrafi wszystko > w wieku 20 lat ;-) Super. Jak mieszkasz w miescie u mamy i taty, to ewtl. rok czy dwa tak przebiedujesz, bo koszty utrzymania sa zredukowane. Gorzej, jak mieszkasz sam i sam sie musisz wyzywic. Nie kazdego stac na prace za 1000 na reke. Wiec mowienie cos o "zbieraniu doswiadczen" jest nie na miejscu. Mlodzi pracownicy czesto sa miesem armatnim i powodem, dlaczego "prezes" raz do roku jedzie do Cancun. Juz paru "pracodawcow" widzialem. U jednego rzeczywiscie zaczynalo sie od bardzo niskiej stawki, ale po roku bylo juz godziwie. W dodatku facet bral firme na serio i wymagal duzo od siebie i pracownikow. Ale bywali tez istni krwiopijcy, wykorzystujacy sytuacje na rynku. No, cos. Taki kapitalizm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.chello.pl 03.03.10, 17:57 jaka płaca taka praca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.aster.pl 03.03.10, 18:01 Fajne pokolenie nam wyroslo: gotowe krasc (bo praca na czarno jest okradaniem panstwa, czyli NAS WSZYSTKICH), "bo tak sie bardziej oplaca". Co za porypany kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" IP: 89.230.90.* 04.03.10, 21:39 skoro legalnie się nie opłaca pracować to oznacza, że to ten porypany kraj (rząd) jest złodziejem. Praca na czarno to forma samoobrony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.chello.pl 03.03.10, 18:14 Powinien byc wybór. Nie płacę na zus i nie chcę emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ffffffff Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.10, 05:35 Tak jest podobno w Niemczech, można wybrać wiele prywatnych funduszy emerytalnych jak w ogóle nie płacić bo możesz liczyć na dzieci albo na to, że nie dożyjesz emerytury lub praca do końca życia, wynajem domu, mieszkania, ewentualnie inwestowanie części kapitału od początku prowadzenia swojej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 04.03.10, 22:11 > Tak jest podobno w Niemczech, można wybrać wiele prywatnych funduszy emerytalny > ch jak w ogóle nie płacić bo możesz liczyć na dzieci albo na to, że nie dożyjes > z emerytury lub praca do końca życia, wynajem domu, mieszkania, ewentualnie inw > estowanie części kapitału od początku prowadzenia swojej firmy. Jak stosunkowo sporo zarabiasz, to mozesz wybierac. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Wywiad pokazuje jak dramatycznie rozeszły się 03.03.10, 18:32 elity postsolidarnościowe z społeczeństwem to już dwa zupełnie obce światy MY i ONI widac równiez wyraźnie że świat elit reprezentowany przez "eksperta" całkowicie uwierzył w własną propagandę (że jest super a będzie jeszcze lepiej) otóz szanowny panie dyrektorze 1. nie opłaca się rejestrować działalności dla tych 20 tys o ile nie jest się zwolnionym z ZUSu bo przez te 2 lata dotacja pójdzie na składki 2. ten wysyp firm młodych w kryzysie to efekt istnienia tych dotacji + zwolnienia z ZUS dla startujacych na 2 lata za 2 lata więc zaobserwuje Pan - z ogromnym zdziwieniem w co nie wątpię - fale bankructw tych "interesów" kalumnie rzucane młodym (że są leniwi) rozbawiają do łez świadczą one o strachu szanownego dyrektora i pretensjach do społeczeństwa że nie chce finansować jego poborów (a tym samym poziomu zycia) no bo firemki pracujące na szaro nie wykupia u szanownego dyrektora żadnej "ekspertyzy" i szanownemu dyrektorowi (o czym głosnio nie mówi) grozi deklasacja konsumpcyjna:) zjawisko wyrzucania młodych z rynku pracy zaś jest problemem nie tylko polskim w Europie Płd jest o wiele bardziej intensywne a jego przyczyny są powszechnie znane i proste 1. zbyt wysoki poziom cen do uzyskiwanych poborów 2. zbyt mała różnica pomiędzy legalna pracą a świadczeniami socjalnymi 3. konkurencja pokolenia 50+ (tzw młodych emerytów) na rynku pracy oni juz dysponuja źródłem dochodów więc są skłoni pracowac za mniej młody zaś nie mając ekstra źródła dochodu w postaci emerytury nie może sobie pozwolic na podjęcie pracy za którą nie popłaci rachunków za podstawowe wydatki (mieszkanie, zywność, odzież transport do pracy) dodam tylko że zjawisko będzie tylko narastac i narastać nie refromowane skończy sie rewolucja socjalną i fizyczna eksterminacja obecnej elity w tym także szanownego pana dyrektora;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smutas Dzieki Samentu utarles nosa temu "ekspertowi". IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 22:22 Utarles nosa temu ekspertowi od 7 bolesci w super stylu.LOL.Brawo. Ciekaw jestem, ile za te pieprzenie, ktore on zwie "ekspertyza" zgarnal. XXX jeden. Wystarczy byc srednio inteligentnym i kazdy powie, jakie sa przeszkody na drodze do stworzenia solidnej swojej firmy. A temu Panu "EKSPERTOWI "serdecznie dziekujemy za madrosci. Probuje nas przekonac, do tego, by sie LASIC na glupie 20 tys zl. Wystarczy wziac olowek i kartke,by przeliczyc, ze te 20 tys zl. rozplynie sie po paru miesiacach. A po dwoch latach nizszego ZUSU przyjdzie zderzenie sie z rzeczywistoscia. Dostaniesz nagrode za to, ze ci sie zachcialo samodzielnosci i biznesu. I dowala ci 800 zl. samego ZUSU, gdy twoje dochody miesieczne sa rzedu 2000zl. EkSPErt. HAHAHA. Dobre. Ekspert po szkole wyzszej w KOZIEJ WOLCE. PEWNIE jeszcze z kupionym magistrem od tego goscia z artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.Belzebub Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.tktelekom.pl 03.03.10, 19:22 Mój sąsiad ma jednak rację twierdząc, że w Polsce jest potrzebna rewolucja. Inaczej nie da się, nie da się po dobroci usunąć z władzy tych zakłamanych złodziei. Odpowiedz Link Zgłoś
pinionzek rewolucja 05.03.10, 13:55 po rewolucji przyjdą następni, jak uczy historia... Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego GW gani prof.Balcerowicza? Koniec swiata! 03.03.10, 20:53 Na dodatek szarpie dobre imie premiera Tuska i MS Rostowskiego. O poslach na Sejm i Sentu nie wspminajac. Jednym slowem GW stwierdza ze te 20 lat S i KORu to od du... rozbic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kudy Re: GW gani prof.Balcerowicza? Koniec swiata! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 21:04 A czytac ze zrozumieniem to nie nauczyli? Gratuluję, etatu zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siena68 Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.chello.pl 03.03.10, 21:14 Dzieciństwo-komuna,kartki,kryzys.Młodość-ideały,nauka,manifestacje, walka o wolny kraj.Wiek dojrzały,doświadczenie- po 10 latach tyrania w korporacji zwolnienie (grupowe,pod płaszczykiem kryzysu). W tym kraju, nikomu nie zależy by ludziom żyło się lepiej.Najlepsze interesy robi mafia, politycy i ich znajomi.Załóż swoją firmę- wykończy cię ZUS i podatki ściągane przez nasze kochane Państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mom Kompletne pomieszanie pojęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 21:18 Po to ludzkość wymyśliła, że młody człowiek najpierw ma się uczyć, potem stopniowo terminować w wybranym zawodzie, a na koniec samemu pracować, że jest w tym wielowiekowa mądrość. Ale współcześni mądrale z zachodu (a także ich bezrefleksyjni imitatorzy u nas) postanowili wywrócić świat do góry nogami. A państwa gazeta razem z nimi: żądacie, żeby młody człowiek wziął się do roboty w wieku 14 lat, a do tego najchętniej skończył ze 3 fakultety. A potem lamenty, że młodzi nie mogą pracy znaleźć! Trudno, żeby znaleźli, skoro nie zdążyli się niczego nauczyć! Ja mam to szczęście, ze w moich czasach nie ganiano nas do pracy poza praktykami, dorabiało się tyle, by od rodziców nie brać na kawę, a resztę czasu student spędzał na NAUCE. Ponieważ wymagano od studentów dużo, niewielu przychodziło do głowy, by brać kolejne fakultety, a na pewno nie przed 4. rokiem, bo człowiek po prostu nie wydolił. Ale za to wiedzę mamy taką (my, 40-latkowie), że nie dziwota, iż młodzi wysiadają w przedbiegach i nikt ich nie chce. Nie są nauczeni, by do swoich zadań sumiennie się przykładać, by pracować rzetelnie, starannie i dogłębnie, mają elementarne braki wiedzy ogólnej. Wszystko po łebkach i efekciarsko. Niestety taki jest efekt bezstresowego nauczania zdawania testów. Najlepsi są jedynie w umiejętności sprzedawania braku swoich umiejętności. W moim zawodzie groza bierze, gdy się patrzy, co absolwenci sobą prezentują. MŁODZI DO NAUKI! A pracować będziecie wtedy, gdy już będziecie mieli coś sensownego do zaoferowania. Bo nikt mi nie wmówi, że praca rozdawacza ulotek w wieku 17 lat albo biurowego kaworoba w wieku 20lat w jakikolwiek sposób podnosi kwalifikacje. Pogódźcie się z tym, że trzeba TERMINOWAĆ, bo bez tego żadnego zawodu nie da się wykonywać porządnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Kompletne pomieszanie pojęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 22:28 Pogódż sie z tym, że młodzi wolą pracować za 1500 funtów niż za 1500 złoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoldzielak Re: Kompletne pomieszanie pojęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 00:59 I Wolą do końca życia na zmywaku albo przy półkach w Tesco? Żeby za te 1500 funciaków być tak samo Polakiem czyli nikim w UK, jak z 1500 zł w Polsce? Jak ktoś nie ma ambicji, to niech się nie skarży. Tylko że gdyby w Polsce był rzeczywiście solidnym fachowcem w swojej dziedzinie, to może do czegoś dojść, bo się ludzie prędzej czy później na nim poznają. To, że młodzi do niczego nie dochodzą i siedzą z tymi 1500 zł jest głównie zasługą braku kompetencji. A do czego w Anglii dojdzie fachowy zmywak? Nawet kierownikiem sali nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Kompletne pomieszanie pojęć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 11:23 Za te 1500 funtów w UK kupisz więcej niż w Polsce za 1500 złoty. Rachunek oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
wioocha Prawdę o ZUS prezentuje z całą jaskrawością: 03.03.10, 21:45 dwagrosze.blogspot.com Tylko czytając, nie wiadomo czy bardziej śmiać się czy płakać Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Co do kawałka o ZUS... 03.03.10, 22:27 ... zgodzę się, że ZUS jest największym hamulcem gospodarczym i największym ograniczeniem swobody korzystania z WŁASNYCH zarobionych ciężko pieniędzy. ZUS nie znajduje też oparcia w Konstytucji RP. Prawne argumenty wraz z łopatologiczną argumentacją podałem tu: www.antyzus.wordpress.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki rzeczywistość jest okrutna... IP: *.brzesko.net.pl 04.03.10, 17:02 Przez kilkadzesiąt lat komuny ludzie zapomnieli co tak naprawdę oznacza system kapitalistyczny i to w wydaniu wschodnioueropejskim (porównywalny z tym w krajach latynoskich), gdzie oczywiście rządzi niewidzialna ręka rynku tylko że sterowana przez korupcję, układy, koterie i znajomości. Jak się kręci lody w Polsce pokazuje sprawa Sobiesiaka i spóły: jakiego typu ludzie rozdają karty i w jaki sposób załatwia się interesy. Jakby się przyglądnąć osobom ze środowiska biznesowego w moim mieście to sobiesiaków na pęczki: taki byznesmen to zazwyczaj cham, prostak, po trupach do celu itd., cyt. klasyka: człowiek o moralności alfonsa. Idź absolwencie do takiego na służbę za 1000zł. A córunia sobiesiaka to wiadomo: niedawno skończyła studia- no to do rady nadzorczej totalizatora. Da się zrobić karierę w tym kraju? Da się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 19:55 do wszytkich ktorzy pyskuja ze "mlodym sie nie chce pracowac zeby zdobyc doswiadczenie, nie sa dobrymi pracownikami bez doswiadczenia, najpier pracujcie za 1000 zeby zdobyc doswiadczenie bla bla. Otoz: w czasie studiow pracowalem ZA DARMO w sumie ponad 7 miesiecy na roznych stazach ktore zalatwilem sobie SAM. Nic mi to nie pomoglo jedyna prace jaka po studiach znalazlem byla umowa zlecenie za 1100pln brutto. Wyjechalem. Udalo mi sie znalezc ambitna i ciekawa prace, skonczyc studia, nauczyc jezyka. Wrocilem (tak tak ciagle myslalem ze tu jest ok i nie bedzie tak zle i chcialem mieszkac w PL) po studiach mialem pretensje do siebie ze ok nie moge znalezc pracy bo a.nie mam doswiadczenia b.nie znam jezyka. Wiec zaczalem zmiany od siebie. Praca za darmo, za niska pensje na poczatek, nauka, kursy etc. Teraz znam jezyk, mam doswiadczenie i co??? NIC pracy znalzezc nie moge i nie mowcie mi ze pewnie jestem "cieniasem" bo tak nie jest - czasem mi sie zdaje ze jestem za dobry i i stare raszple w HR boja sie ze moge je "wygryzc".... wiec naprawde te idiotyzmy o darmowych praktykach ze sa takie pomocne wsadzcie miedzy bajki.... Ciekawe czy Magdalena Sobiesiak na takich sie narwala ha ha :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f tylko Bóg wie jak bardzo nienawidzę tego państwa, IP: 89.230.90.* 04.03.10, 21:49 politruków lansujących się w mediach, tego powszechnego państowego złodziejstwa i tłamszenia ludzi przez rozdmuchany aparat państowowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mittik Paszport UE -jedyna cenna rzecz jaka mam. IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 22:50 Nie jestes sam. Ja juz tutaj nie mieszkam. Nie dalem rady z pensja 1100 zl jako poczatkujacy belfer w LO ( 1100 z 6 nadgodzinami:) To nasze Panstwo jest chore. I nie dziwie sie, ze pozniej kazdy kombinuje ... co ,de facto, jest wbijaniem sobie ( posrednio) noza w plecy. Chcialbym uczciwie zarabiac i uczciwie zyc w POlsce. I tez uczciwie placic podatki. Niestety POLSKA i jej elity rzadzace tego nie chca. Dobrze, ze chociaz paszport z UE mam. Jedyna cenna rzecz, jaka dostalem od panstwa polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
farmer_mendoza Polska ma być krajem taniej siły roboczej 04.03.10, 22:09 Polska gospodarka ma bazować na taniej sile roboczej, dlatego istnieją specjalne bariery mające maksymalnie utrudniać prowadzenie małej firmy. Ludzie mają pracować za niewolnicze stawki w dużych firmach, a nie robić im konkurencję jako małe firemki. W Polsce, podbnie, jak np. w Hiszpanii przedsiębiorczość blokuje ZUS od działalności gospodarczej. W Polsce ZUS wynosi bodaj 800 złotych miesięcznie (10 tysięcy rocznie). W Hiszpanii nazywa się to Autonomo i kosztuje podobnie jak w Polsce: 250 Euro miesięcznie, czyli 3000 Euro rocznie. To spore pieniądze nawet w bogatych krajach. W Polsce jest jeszcze furtka, czyli umowa o dzieło, gdzie w praktyce płaci się jedynie 9,5% podatku. Ogromna ilość ludzi z tego korzysta. W Hiszpanii tak się nie da, więc większość freelancerów i jednoosobowych działalności pracuje na czarno. Szara strefa w Polsce również jest znacząca. Dla porównania: ZUS w Irlandii (PRSI) to 3-5% od DOCHODU, ale nie mniej, niż 250 Euro rocznie. W Wielkiej Brytanii jest podobnie: National Insurance to 2 Funty tygodniowo, czyli 103 Funty rocznie. Jeśli jest dochód (od 4615 do 30940 Funtów rocznie), to tamtejszy ZUS wynosi 7% od DOCHODU. Tak więc, w Irlandii i UK płaci się ZUS praktycznie tylko wtedy, gdy się zarabia. W Polsce i Hiszpanii zaś, płaci się ogromne kwoty miesięcznie za samą przyjemność posiadania zarejestrowanej działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Re: Polska ma być krajem taniej siły roboczej 05.03.10, 10:02 farmer_mendoza napisał: > W Polsce jest jeszcze furtka, czyli umowa o dzieło, gdzie w praktyce płaci się > jedynie 9,5% podatku. Bredzisz. Za 'dzieło' jest stawka 20%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smutas A wiecie ile polska placi watykanowi rocznie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 22:13 tylko dlatego, ze cwaniaczki z Watykanu wymusily podpisanie konkordatu ? To jest dopiero GRANDA. KILKASET milionow euro rocznie. wystarczyloby to na pomoc i dofinansowanie (albo chocby roczne zwolnienie) tych, co zakladaja firmy i w przyszlosci chca placic podatki, a nie okradac panstwo. NIE CHCEMY ZADNEJ KASY Z UE. DAJCIE NAM takie same szanse, jakie ma sie W UK, Francji czy Szwecji. Pokazemy wam F...a na te glupie 20 tys. zl. dofinansowania. ALE DAJCIE tylko szanse i nie zabijajcie inicjatywy od zalazka. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko405 Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? 04.03.10, 23:14 Właśnie taki mamy w Polsce system demokracji. Niby jest ale kogo tak naprawde dotyczy? Sama ukonczyłam studia ekonomiczne na Uniwersytecie i mam ukończony kurs samodzielnej ksiegowej, za który zapłaciłam sama, bo czekałam na niego w Urzedzie pracy ponad 7 miesięcy i jak co to powiedziano mi że z województwa nie było hcętnych na ten kurs 40 osób i nie może się odbyć.Jestem młoda i ambitna staram sie rozwijać, ale nie jest to łatwe bo obecnie panuje przekonanie, żeby dostać dobra pracę albo wogóle prace trzeba super figury niekoniecznie wiadomości albo dobrych"pleców".ja takich nie mam także moja szansa na pracę jest niewielka. Byłam na tylu juz rozmawach, a każdy pyta o doświadczenie- gdzie niby miałam go zdobyć studiując dziennie?Ostatnio nawet pomyslałam o swoim biznesie.I tu pytanie może urzad pracy pomoże, ale jak sie okazało tzreba mieć 2 poręczycieli po min 2.5 tyś na miesiąc a ja takowego nie mam. Więc odpada.Teraz pomyslałam o wzięciu kredutu w banku, ale więcej niz 500 zł nie dadzą na męża, bo ma dochód 1317.Może mama weźnie mi kredyt chociaż jakieś 1500 zł i uda mi się rozpocząc działalność na razie handel obwoźny bo na lokal nie mam funduszy.Nurtuje mnie jedno czy nie zjedza mnie podatki i opłaty?Dlaczego państwo nie pomaga, a ogranicza?Po co wpaja sie ludziaom kłamstwa o prawdzie skoro wszedzie panuje reżim, a jeden drugiemu rece myje?Jak potem miec emeryturę skoro nikt nas nie chce? chyba o to chodzi żeby czym później zaczać i nigdy nie dożyć emerytury.Po co ogranicza sie młodych ludzi i podcina im skrzydła juz na poczatku nie dając szan na pracę, a emeryci siedza i dorabiaja....Mozna by tak pisac i całe tomy, ale jeżeli mentalnośc władz nie ulegnie zmianie nic na lepsze sie nie zmieni, a zus jak przewiduję upadnie bo nie bedzie miał wpływów a same wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
smutnybelg Re: Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię" 05.03.10, 14:44 Zebys ty jedna byla taka. Pewnie juz uslyszalas, ze nie wykazalas sie inicjatywa i przedsiebiorczascia. Trzeba bylo pracowac i zdobywac dosw. na studiach.:))) Powie tak tobie tylko dupek z zakuta glowa. Aby zdobyc porzadna wiedze a nie tylko gowno warty dyplom mgr ze szkolki z KOZIEJ WOLKI, jakich pelno, po zajeciach trzeba duzo sie uczyc i przykladac na studiach dziennych. Ale tego niestety juz nie jest w stanie ani zrozumiec, ani wydedukowac co drugi student studiow zaocznych -w wiekszosci pseudostudiow.:) W wiekszosci. Wyjatkow jest niewiele.:) Trzymaj sie i walcz. Nie jestes sama w takiej sytuacji. Zbierzmy sie i zrobmy MARSZ na WIEJSKA. I powywalac tych nierobow stamtad:) A pozniej pod kancelarie Premiera..:) Uciekaliby, ze hej... "EKSPERCI". Tak. Eksperci. Od przeszkadzania i stawiania KLOD pod nogi mlodym i ambitnym. M.D. PS. Dla tych, ktorzy chcieliby mnie zmieszac z blotem informuje, iz jestem na wakacjach. Nie pracuje w Polsce. Juz mi sie odechcialo.:) sloneczko405 napisała: > Właśnie taki mamy w Polsce system demokracji. Niby jest ale kogo tak > naprawde dotyczy? Sama ukonczyłam studia ekonomiczne na > Uniwersytecie i mam ukończony kurs samodzielnej ksiegowej, za który > zapłaciłam sama, bo czekałam na niego w Urzedzie pracy ponad 7 > miesięcy i jak co to powiedziano mi że z województwa nie było > hcętnych na ten kurs 40 osób i nie może się odbyć.Jestem młoda i > ambitna staram sie rozwijać, ale nie jest to łatwe bo obecnie panuje > przekonanie, żeby dostać dobra pracę albo wogóle prace trzeba super > figury niekoniecznie wiadomości albo dobrych"pleców".ja takich nie > mam także moja szansa na pracę jest niewielka. Byłam na tylu juz > rozmawach, a każdy pyta o doświadczenie- gdzie niby miałam go zdobyć > studiując dziennie?Ostatnio nawet pomyslałam o swoim biznesie.I tu > pytanie może urzad pracy pomoże, ale jak sie okazało tzreba mieć 2 > poręczycieli po min 2.5 tyś na miesiąc a ja takowego nie mam. Więc > odpada.Teraz pomyslałam o wzięciu kredutu w banku, ale więcej niz > 500 zł nie dadzą na męża, bo ma dochód 1317.Może mama weźnie mi > kredyt chociaż jakieś 1500 zł i uda mi się rozpocząc działalność na > razie handel obwoźny bo na lokal nie mam funduszy.Nurtuje mnie > jedno czy nie zjedza mnie podatki i opłaty?Dlaczego państwo nie > pomaga, a ogranicza?Po co wpaja sie ludziaom kłamstwa o prawdzie > skoro wszedzie panuje reżim, a jeden drugiemu rece myje?Jak potem > miec emeryturę skoro nikt nas nie chce? chyba o to chodzi żeby czym > później zaczać i nigdy nie dożyć emerytury.Po co ogranicza sie > młodych ludzi i podcina im skrzydła juz na poczatku nie dając szan > na pracę, a emeryci siedza i dorabiaja....Mozna by tak pisac i całe > tomy, ale jeżeli mentalnośc władz nie ulegnie zmianie nic na lepsze > sie nie zmieni, a zus jak przewiduję upadnie bo nie bedzie miał > wpływów a same wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azazel czegoś zupełnie nie rozumiem .... IP: 83.142.203.* 05.03.10, 08:55 nie rozumiem, niektórzy uczą się i startują na ambitne posady np. do zarządu Totalizatora Sportowego, a wy nieuki (?), pozbawieni ambicji (?) , niedojdy (?) nie chcecie żeby żyło wam się lepiej ???? Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuskowo Co będzie z pokoleniem "za tysiaka nie robię"? 05.03.10, 09:05 Jak czytam"zdziwieni eksperci"to jeżę się cały. Jacy eksperci? Buraki, którzy staraniem tatuśków i szwagrów dostali posadki. Ekspertem się jest po latach pracy nad określonym zagadnieniem i NIE JEST SIĘ ZDZIWIONYM gdy analizy wskazują na przyszłe kierunki rozwoju. Także tenże derechtor, może by tak dupsko ruszył poza biurko urządzone doskonale. Nie tylko pisemkiem od przydupasów się podpierał. Jeśli człowiek, pełnoletni, zdrowy, pragnący założyć rodzinę, nie ma najmniejszych szans na normalne dochody aby w przewidywalnym czasie móc zapewnić miejsce do mieszkania, jedzenia i utrzymania, to normalnym jest, że będzie pracował w szarej strefie, a gdy nie uda się i to, zapewne pójdzie w przestępczość, rozumianą szeroko. A ta Fedak, pierdu-pierdu, kłamstwo za kłamstwem w TV, w prasie, a rzeczywistość skrzeczy. Teraz zastanów się Ty, urządniku z b. łaski, dlaczego ja to piszę o tej porze dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
smutnybelg masz swieta racje. 05.03.10, 14:33 Skonczylem 2 kier. fil. Zaczalem tyrac po 25 godz. w LO Pensji dostalem 1150. Zaplacilem 500 za pokoj ( nie za male mieszkanie, za pokoj, z obcymi ludzmi...mieszkanie)i ... sie przerazilem. Przed blokiem mialem Biedronke. Co sie odrywalem od ksiazek, przygotowyjac sie do szkoly, przelatywala mi mysl, ze przez najblizsze 10 lat jestem wlasciwie zdany na Biedronke. Nic wiecej. Przerazilem sie, gdy pewnego dnia nawet na Biedronke mi nie starczylo. ( do domu dojezdzalem na weekend). Nie stac mnie bylo na drukowanie setek kopii swoja drukarka ( dyrektor dal mi limit 100 kserokopii na miesiac).:)bo ponad 45nauczycieli.:) i toner drogi. Nie stac mnie bylo na ksiazki potrzebne do pracy. W ogole nie stac mnie bylo na odziez. ( To juz LUKSUS ). Po paru miesiacach odszedlem ze szkoly. Z wielkim bolem, ktory nosze w sobie do dzis. Wlasciwie to dzis juz depresja. Chcialem uczciwie i ciezko pracowac. W POLSCE i dla POLSKI. Przykladalem sie i chcialem byc lepszy i lepszy. Uczniowie chyba mnie bardzo lubili, bo byli smutni, gdy dowiedzieli sie, dlaczego odchodze. Dzis pracuje sobie w UK. Mam duzo czasu wolnego w miesiacu. Przez tydzien w UK zarobie tyle, co w szkole w POlsce przez poltora miesiaca. I sam ustalam sobie kiedy chce pracowac. Teraz jestem w domu, w Polsce i pijac wode mineralna i pisze te historie. Temu "ekspertowi" radze sie zamknac. NADMUChANY pseudo specjalista. Pewnie pierdzi w stolek i robi te swoje gowno warte "ekspertyzy". Smiech, ze mu jeszcze za nie placa, bo to co on pieprzy, to wie srednio rozwiniety mlody czlowiek w POLSCE. Odpowiedz Link Zgłoś