Dodaj do ulubionych

Kulturalna rodzina musi zapłacić

IP: *.multimo.pl 06.10.10, 07:45
Po co Polakom takie centra nauki czy muzea. Wystarczy niedzielna msza i kazanie dobrodzieja. On wszystko wie i powie to co wiedzieć naród powinien.
Obserwuj wątek
    • fan_pani_minister A propos Prado 06.10.10, 09:04
      W Prado jest do tego dzień darmowego wejścia (albo popołudnie, nie pamiętam bo byłem po południu:) )
      • martak521 Re: A propos Prado 06.10.10, 22:43
        A jest zawsze noc muzeów w których zawsze jest bardzo długa kolejka niestety...
    • Gość: Jarosław Petz Kulturalna rodzina musi zapłacić IP: 178.73.48.* 07.10.10, 10:36
      Przeczytałem ten tekst ze zdumieniem, że jeszcze uchował się gdzieś taki populizm, który każe piętnować pomysł pobierania nie-symbolicznych opłat za dostęp do infrastruktury kultury, także publicznej. Szczególnie zdumiewa fakt, że zastrzeżenia ma administracja rządowa, która przecież dokładnie zdaje sobie sprawę z przyczyn takiego stanu rzeczy oraz z ewentualnych konsekwencji zmiany montażu finansowego w trakcie realizacji projektu.
      Większość, o ile nie wszystkie duże projekty infrastrukturalne realizowane obecnie w Polsce w obszarze kultury, współfinansowane są ze środków UE. Ma to dwojakie konsekwencje:
      - w tym obszarze jeszcze nigdy nie było tyle środków na realizację projektów,
      - po raz pierwszy wymuszono na instytucjach kultury przygotowywanie solidnych biznes planów ich działalności. Nie programów merytorycznych lub artystycznych, ale właśnie biznes planów, które wykazać mają możliwość nie tylko wybudowania, ale także długofalowej działalności nowopowstałej infrastruktury. Innymi słowy Komisja Europejska odczarowała funkcjonujący przez długie lata w Polsce aksjomat, zgodnie z którym poruszanie tematu samofinansowania się kultury, albo przynajmniej jej częściowego poddania mechanizmom rynkowym, było świętokradztwem, zamachem, lub przynajmniej narażało na zarzut ignorancji. W związku z tym przyjmowano, że instytucja kultury musi działać w 100% w oparciu o finansowanie zewnętrze, zaś jeżeli ma jakieś wpływy finansowe, to wyłącznie ‘na szpilki’. Stąd bierze się np. znana sytuacja, kiedy niektórym teatrom bardziej opłaca się niegrać, niż grać.
      Zajmuję się zawodowo przygotowywaniem m.in. studiów wykonalności i wniosków o dofinansowanie projektów z obszaru kultury przy wsparciu środków UE. Jednym z podstawowych wymogów, niestety często traktowanym jako formalność przez polskie instytucje oceniające projekty, jest udowodnienie (na przykład przy pomocy badań rynkowych) spodziewanego popytu na usługi (tak, usługi!) nowej instytucji kultury. Konieczna jest analiza porównawcza z innymi instytucjami (zależnie od skali – w Polsce lub na świecie) pozwalająca ocenić możliwą od osiągnięcia cenę dostępu do tej infrastruktury, tak, aby zachować liczbę korzystających na maksymalnie wysokim poziomie, a jednocześnie, aby zapewnić stabilne finansowanie całej instytucji. Oczywiście, zakłada się, że z samych biletów się nie wyżyje i konieczne będzie wsparcie finansowe z zewnątrz (Kopernik takie wsparcie ma zapewnione), ale to powinno być jedynie uzupełnienie, a nie podstawa budżetu! W przeciwnym razie bardzo szybko przekonamy się, że:
      Budżet nie zależy od frekwencji (z oczywistymi skutkami dla jakości i niezależności instytucji)
      Los konkretnych projektów artystycznych zależy od decyzji urzędnika, który da (lub nie da) środków na ich realizację
      Instytucja działa od poniedziałku do piątku od 10 do 18, bo przecież pracownicy też chcą iść do domu.
      Nie przesądzam tutaj kwestii wysokości opłat, ponieważ nie znam biznes planu akurat CNiT Kopernik, ale trafne wydaje mi się porównanie z ceną biletu do kina lub na przykład Centrum Sztuki Współczesnej. Kompletnie chybione wydaja mi się natomiast porównania z instytucjami zachodnimi, które działają w zupełnie innych warunkach ekonomicznych i rynkowych.
      Podsumowując, chciałbym powiedzieć, że pomysł darmowego dostępu do infrastruktury tego typu jest całkowicie chybiony, ponieważ, poza oczywistymi skutkami finansowymi dla budżetu państwa, na swój sposób ‘demoralizuje’ działające w ten sposób instytucje kultury.
      • Gość: Ax222 Re: Kulturalna rodzina musi zapłacić IP: 213.192.80.* 07.10.10, 14:18
        jeśli ma być biznesowo, to niech takie Centrum powstaje za prywatne pieniądze....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka