Dodaj do ulubionych

Wszystkim zafascynowanym Adamem M.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 23:57

Z najnowszego Plusa - Minusa "Rz"
SZKIC DO SCENARIUSZA
Obywatel M.




KRZYSZTOF KŁOPOTOWSKI

Jak najlepiej pokazać wychodzenie Polski z komunizmu? Takim obrazem mógłby
być film fabularny oparty na wątkach życiorysu Adama M.

W postaci M. skupia się sens naszej transformacji. O tak głębokiej przemianie
bohatera marzy każdy scenarzysta. Były wyznawca komunizmu wprowadza
kapitalizm. Inteligent ateista wybija się z pomocą katolickich robotników.
Czy wcześniej im służył, czy się tylko nimi posłużył w bardzo ryzykownej grze
o wielkość, kiedy działał w KOR? Czy robotników w końcu zdradza, czy tylko na
nich się obraża - za to, że woleli od niego Wałęsę?

Dziś były buntownik jest jednym z głównych graczy w oficjalnej polityce
państwa. O co gra? Marksista staje się ojcem duchowym spółki akcyjnej wartej
prawie miliard dolarów. Jaką naprawdę ma ideologię? Film musi na to spróbować
odpowiedzieć, by publiczność pojęła, co się z nami stało w ciągu 15 lat
transformacji.

Romantyczna mgła młodzieńczego, bohaterskiego okresu M. skrywa dzisiejszą
twardą walkę o władzę tu i teraz. Cele tej walki nie są całkiem jasne. Chodzi
o pomyślność Polski? Zapewne, lecz warto pokazać, jak owa pomyślność różnie
rozkłada się w różnych grupach społecznych i towarzyskich. Kto wygrał, kto
przegrał, kto tu rządzi?

Arcydzieło jako wzór

Punktem odniesienia dla filmu o M. powinien być "Obywatel Kane" Orsona
Wellesa. Welles i jego scenarzysta Herman Mankiewicz przeprowadzili
demistyfikację magnata prasowego Williama Randolpha Hearsta. Deklarował, że
chce bronić prostego człowieka, używając w tym celu dzienników bulwarowych o
raczej swobodnym stosunku do prawdy. Gdy się bliżej przyjrzeć postaciom
Hearsta i M., podobieństwa są uderzające. Obaj wywodzą się z establishmentu,
z którym potem podejmują walkę. Obaj mają kolosalne ego, używają prasy jako
narzędzia wpływu na świadomość publiczną i obaj są wyobcowani wobec obiektu
swojej troski. Co miliarder Hearst mógł wiedzieć o życiu robotników? Co wie
intelektualista polityk M. o codziennych problemach zwykłych ludzi?

Obaj mają protekcjonalny stosunek do swoich społeczeństw. Kane/Hearst
kolekcjonował dzieła sztuki. M. kolekcjonuje kontakty z ludźmi jako narzędzia
wpływu. Obywatel Kane chciał zostać prezydentem kraju, lecz trafił na
barierę, którą uważał za przejaw podłości. M. nigdy nie zostanie prezydentem
Polski i może uważać to za przejaw ciemnej siły, siły "ciemnogrodu". Ta
spętana ambicja daje obu postaciom napięcie wewnętrzne.

Film Wellesa jest arcydziełem nie tyle z powodu fabuły, ile środków
formalnych, ale jedno zależy od drugiego. W "Obywatelu Kane" widać, że forma
wynika z treści. Wielkie napięcia w życiu Hearsta zostały przełożone na
napięcia fabuły i obrazu. Świetne zdjęcia Gregga Tolanda i scenografia Van
Nest Polglase wyraziły pełne pychy ego bohatera, jego pasję i mrok, używanie
ludzi jak narzędzi dla własnych celów. Film o M. wymaga innej stylistyki,
lecz konkretne decyzje należą do realizatorów.

Wątek Wielkiego Reżysera

W fabule winna pojawić się postać Wielkiego Reżysera, który wziął M. pod
swoje skrzydła - na własne nieszczęście. To twórca najważniejszego filmu o
początku ubiegłej epoki, "Popiołu i diamentu", oraz kilku innych, które
wyznaczały etapy rozwoju polskiej świadomości. Jednak za bardzo zbliżając się
do M., stracił temat najważniejszego filmu o początku nowej epoki -
"Obywatela M.".

Ta przyjaźń ograniczyła swobodę Wielkiego Reżysera, który w życiu M. może
znaleźć przecież swój ulubiony materiał: epicką, romantyczną opowieść
narodową z wątkiem polsko-żydowskim w tle, gdzie się roi od okazji do
malarskiego obrazowania. Oto one: apel w obronie "Dziadów" zdjętych przez
cenzurę, odczytany w 1968 roku u stóp pomnika wieszcza. M. zaczerpnął wtedy z
energii Mickiewicza. Potem strajk sierpniowy w Stoczni Gdańskiej, któremu
patronuje polski papież z marzenia innego romantycznego poety, Słowackiego.
Grudniowe odsłonięcie pomnika Poległych Stoczniowców, gdy nad granicą czołgi
sowieckie grzały silniki do inwazji. Potem Okrągły Stół ustawiony w -
gdzieżby indziej - dawnym pałacu namiestnika rosyjskiego pod okiem kamer
telewizyjnych dla gawiedzi i tajne rozmowy w Magdalence. Wybory czerwcowe z
motywem z filmu "W samo południe", którego bohaterem był samotny szeryf z
plakatu wyborczego "Solidarności". A wreszcie, narodziny biznesowej potęgi
największej gazety w kraju - zupełnie jak z "Ziemi obiecanej". To wszystko
składa się na fascynujący obraz początków wolnej Rzeczypospolitej.

Przecież Wielki Reżyser całe życie szykował się do takiego filmu. Jednak nie
zauważył tego w porę, aż stało się za późno, by zerwać więzy krępującej z
tego punktu widzenia przyjaźni. Bo przecież Wielki Reżyser musiałby w swoim
filmie osądzić komunizm, a tego M. zabronił. Musiałby obalić mit "etosu"
kosztem przyjaciela. Obalić tabu poważnej - i arcyciekawej - roli polskich
Żydów w najnowszej historii kraju.

Film Wellesa powstał u kresu wpływów Hearsta, choć wydawca ciągle był
potężny. Sprawowanie przez M. rządu dusz w Polsce również wchodzi w okres
zmierzchu, ponieważ wyczerpuje się jego legenda bohaterska. Kiedy charyzmę
zastępuje naga władza, powstaje klimat do chłodnej analizy.

Motywacja bohatera

Po zwycięstwie nad komunizmem M. wynosi swoje bliskie otoczenie do bogactwa i
władzy, ale sam rezygnuje z bezpośredniej własności. Nie bierze
kilkudziesięciu milionów złotych w akcjach Agory. Przy takiej ambicji i długu
wdzięczności całego otoczenia pieniądze nie są motywem działania. Władza jest
ważniejsza. Ta zasada panuje też w korporacji "New York Timesa", która jest
wzorem dla Agory. Pieniądze służą "NYT" do zdobywania wpływu na Amerykę i
przekształcania świata, nie odwrotnie. Trzeba pokazać, że również M. chce
przekształcić Polskę. To nic złego, warto jednak pytać: w imię jakich racji i
jakiej wizji kraju?

Jak to się stało, że wychowanek marksistów i rewizjonista został promotorem
kapitalizmu w Polsce? Czy było to wyczucie koniunktury historycznej, tego, co
możliwe, aby się wybić do roli przywódcy? Może jego najgłębszym motywem jest
chęć przewodzenia? Na początku miał rząd dusz w wąskiej grupie
opozycjonistów. Potem potężny wpływ na "Solidarność". Teraz sięga po masy,
chcąc dokupić telewizję do swego prasowego koncernu.

A może w wyniku dojrzewania zaszła w nim zmiana filozofii człowieka? Film
powinien pokazać w s z y s t k i e motywy działania M.

Wątek żydowski

M. odegrał wielką rolę w wyzwoleniu Polski jako Polak pochodzenia
żydowskiego. Ten fakt wyraża relację między Polakami a Żydami. Mają oni
wybitne skłonności przywódcze, organizacyjne i dynamikę umysłu. Stąd bierze
się zawiść, gniew i podejrzliwość wobec nich.

M. należy do najwybitniejszych osób pochodzenia żydowskiego w Polsce. Wielcy
myśliciele i działacze judaizmu są praktycznie nieznani polskiej
publiczności, bo byli zamknięci w gettach. A przecież to z polskich gett
wyszli ludzie, którzy stworzyli Państwo Izrael i przekształcają świadomość
Ameryki przez kino, prasę, telewizję, uniwersytety, politykę. Na ile są
obecni jako wzór w psychice naszego bohatera? Takie pytania można stawiać,
unikając jednak podsycania zawiści wobec Żydów. Przeciwnie, warto stawiać za
przykład ich szacunek dla wiedzy, ambicje, wytrwałość, umiejętności
organizacyjne i wnikliwość psychologiczną, a wreszcie - zdolność adaptacji.

M. przyjaźni się z Jerzym Urbanem, który nie kryje pogardy dla Polaków. Czy
szuka w ten sposób dopełnienia, ponieważ sam na pogardę nie może sobie
pozwolić lub nie chce jej odczuwać? Przez tę pozornie dziwaczną przyjaźń
wyraża to, co jest w nim stłumione. Według psychologii głębi Urban stanowi
archetypowy cień M. Dlatego tego ongiś zapiekłego wroga uczynił swoim
przyjacielem. Uświadomienie sobie własnego zła jest - według Carla Gustava
Junga -
Obserwuj wątek
    • Gość: poksa Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.man.bydgoszcz.pl 12.04.04, 02:26
      Świetne.
    • Gość: Renata Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 212.160.135.* 12.04.04, 23:09
      Dziękuję za zwrócenie uwagi na ten tekst. Pomógł mi uporządkować myśli, które
      dość chaotycznie krążyły mi po głowie i pewnie nie tak szybko ułożyłyby się w tę
      całość. Jeszcze raz - naprawdę bardzo dziękuję.
      Renata.
      • Gość: m jak miłość Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:22
        M. należy do najwybitniejszych osób pochodzenia żydowskiego w Polsce ?
    • Gość: Jola Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 13:01
      A gdzie był pan Kłopotowski, jak trzeba było nadstawiać karku. Jakoś nie
      słyszałam o takim działaczu opozycji demokratycznej w PRL.
      Cieszymy się wolnością słowa i dobrze, ze p. Kłopotowski może pisac takie
      teksty, krytykować działalność publiczną pana M., który nie jest nietykalny.
      Może nie podobać się przyjaźń z Urbanem, mogą dziwić próby obrony Millera (w
      związku z aferą Rywina), ale czepianie się, że właścicielem spółki jest były
      marksista trąci zawiścią i polskim piekłem.
    • Gość: sffinx Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.core.lanet.net.pl 13.04.04, 23:52
      Zaproponowany przez KK szkic do scenariusza filmu jest oczywiscie pretekstem do do dyskusji nad fenomenem A.M
      Dla mnie Michnik jest człowiekiem pełnym sprzeczności. Z jednej strony ma na swoim koncie zachowania z PRLu na które niewielu było stać, z drugiej zaś strony już w obecnej Polsce, niezrozumiałe, nieczytelne, budzące nieufność. Ostentacyjna fraternizacja z byłymi aparatczykami PZPR, Urbanem, podważa moje do niego zaufanie. Drażni mnie, kiedy przybiera rolę sumienia narodu, lub kiedy zapewne zdając sobie sprawę ze swojego usytuowania na scenie politycznej kraju,luźno traktuje rolę np: świadka przed sądem czy komisją.
      • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 13.04.04, 23:57
        michnik nigdy nie był wyznawcą marksizmu ktoś albo coś ci sie chłopie pmyliło w
        tym tępym nic nie rozumiejącym łbie.
        • Gość: sffinx Re: piotr32k2 .Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.core.lanet.net.pl 14.04.04, 00:26
          Czy to jest odpowiedź na mój post, bo coś mi sie wydaje,że nie na temat. Ja o marksizmie Michnika nie wspominałem.
          • piotr33k2 Re: piotr32k2 .Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 14.04.04, 00:43
            to jest do autora wątku i pośrednio do tych co się z nim zgadzają.
        • Gość: pamiętniczek Adama Marksistą to nie ale ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 07:16
          marksizmu może nie ale .... Może nie napiszę bo sądząc z arogancji i chamstwa
          Piotra w dyskusji jest bezkrytycznym fanatykiem Michnika. Arogancja świadczy o
          brakach w wiedzy więc zacytuję Ci z encyklopedii WIEM :
          "Podstawowe założenie trockizmu oparte jest na koncepcji rewolucji, nazwanej
          teorią permanentnej rewolucji. Wg niej zwycięstwo rewolucji w jednym kraju jest
          niemożliwe, dlatego celem komunistów powinno być przeniesienie jej na wszystkie
          państwa kapitalistyczne. Z doktryny tej wynika koncepcja tzw. eksportu
          rewolucji, polegająca na międzynarodowej aktywności działaczy rewolucyjnych. W
          jej ujęciu partia jest świadomą elitą, która przewodzi masom w walce
          rewolucyjnej.

          Trockizm jest przeciwny sojuszowi robotniczo-chłopskiemu jako rozwiązaniu
          wyjątkowo szkodliwemu dla idei rewolucji. Trockizm proponuje swoistą koncepcję
          gospodarowania. Społeczność ma zostać całkowicie pozbawione własności tak
          indywidualnej, jak i zespołowej. Wszystkimi dobrami w państwie zarządzać ma
          państwowo-partyjna elita. Mechanizmem zabezpieczającym przed wynaturzeniem i
          zbiurokratyzowaniem tego aparatu ma być stała rotacja funkcji. W kwestii
          funkcjonowania partii trockizm dopuszczał walkę frakcyjną w jej łonie jako
          element wewnątrzpartyjnej demokracji.

          Ważnym elementem trockizmu była globalna krytyka działalności radzieckich
          komunistów i jej wodza J. Stalina."
          Michnik kręcił się wokół tej Międzynarodówki i bywał tam z Jackiem.

          • piotr33k2 Re: Marksistą to nie ale ..... 14.04.04, 17:43
            we wczesnej młodości każdy się gdzieś krecił i miał wyidealizowanu stosunek do
            świata ,u michnika był to tylko nic nie zobowiązujacy i krótki epizod w
            życiu.michnik całym swoim życiem udowodnił coś zupełnie innego i odwrotnego niz
            trockizm ,wyciąganie tego argumentu a braku innych przeciw michnikowi świadczy
            o twoim a nie moim chamstwie i obłudzie .większość jego adwersarzy politycznych
            i nie tylko może mu z moralnego punktu widzenia co najwyżej buty
            czyścić ,chociaż on tak nie uważa ,to ja tak uważam i zebyś zaraz tego poglądu
            nie przypieła michnikowi co czesto zdarza się nie wiedzieć czemu a właściwie to
            wiedzieć (jego częściowe semickie pochodzenie)czemu.
            • Gość: Pamiętnik Adama Re: Kim Ir Sen i św. Mikołaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 04:54
              Co za banialuka :-)
              Pisanie , że Michnik uczestniczył w ruchu trockistowskim czy marksistowskim nie
              jest żadnym "wyciąganiem", chamstwem itd ale pisaniem o faktach.
              Można cenić zasługi Michnika ale być przeciwnym fałszowaniu historii
              fanatyzmowi itp.
              Mój syn zareagował kiedyś tak agresywnie jak Ty, jak powiedzielismu mu z żoną,
              że św. Mikołaj tak naprawdę to nie istnieje. Mój syn był jednak wówczas
              dzieckiem. Widocznie Ty nim dalej jesteś.
              Sądzę Piotr, że gdybyś się urodził w Korei to byłbyś fanatykiem Kim Ir Sena.
              Twoja schorowana i skrzywiona w dzieciństwie (prawdopodobnie) psychika tego
              potrzebuje. Wiary w kogoś bezgranicznej. Uwierz w Boga, w ducha ale ludzie
              nawet Adam Michnik tacy nie są.
              • piotr33k2 Re: lepper i dziadek mróz 15.04.04, 11:57
                jak się nie ma żadnych racjonalnych i logicznych argumentów przeciw komus kogo
                się nienawidzi to pisze sie takie głupoty jak twoje .o moją psychikę się
                niemartw jest mocna i zdrowa w przeciwęństwie do twojej, bardzo typowej dla dla
                tak wyśmiewanego polskiego piekiełka .michnika nie wielbie jak boga nie wiem
                jaki jest prywatnie pewnie ma swoje wady jak każdy ale buntuje się przeciw
                zochydzaniu jednego z najświatlejszych obywateli rzeczypospolitej ,buntuje się
                przeciw zochydzaniu za wszelką cenę dobra ,uczciwości i moralności .porównujesz
                mnie do kim ir sena ? w taki razie ciebie trzeba porównac do leppera on też ma
                takie poglądy jak ty i tobie podobni ,obłuda ,fałsz i pogarda dla
                prawdy .według ciebie pewno winni wszystkiego są
                libarałowie ,żydzi ,cykliści ,balcerowicz i światowy spisek wolnomyslicieli .na
                koniec powiem ci że takiemu człowiekowi jak adam michnik nie godzien jesteś
                spojrzeć prosto w oczy .
    • Gość: ckw Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 14.04.04, 20:29
      Tak,czytalem to w Rzepie. Znacznie lepsza "diagnoze" fenomenu Michnika i zw. z
      nim paradoksow wylozyl Rokita w ksiazce "Alfabet Rokity".Wg tegoz po prostu,
      Michnik znal komune i wiedzial na co ja stac, znal komunistycznych aparatczykow
      itd. Natomiast zupelnie nie wiedzial,co moga wywinac polscy prawicowcy po upadku
      komuny.Michnik mogl obawiac sie antysemityzmu, klerykalizmu itp.Stad jego
      pozniejsze poparcie dla Jaruzelskiego, Kiszczaka itp glupoty-np wyrazne
      holdowanie lewicowej "poprawnosci politycznej".
      • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 14.04.04, 22:37
        to nie było i nie jest żadne poparcie, to jest tylko i wyłącznie humanitarna
        próba (w tamtym czasie oczywiście)zaprzestania całkowitego negowania kiszczaka
        i jaruzelskiego jako bądż co bądż ludzi którzy mimo wszystko ,mimo swoich
        wszystkich błedów i grzechów doprowadzili do pokojowego oddania władzy w ręce
        demokracji.michnik w gruncie rzeczy ma dusze lewicową i dlatego zawsze bedzie
        mu bliżej do ludzi pokroju np.celinskiego niż kaczynskich co nie oznacza że ich
        nie szanuje i nie docenia .
        • Gość: ckw Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.04.04, 21:13
          to jest tylko i wyłącznie humanitarna
          > próba (w tamtym czasie oczywiście)zaprzestania całkowitego negowania kiszczaka
          > i jaruzelskiego jako bądż co bądż ludzi którzy mimo wszystko ,mimo swoich
          > wszystkich błedów i grzechów doprowadzili do pokojowego oddania władzy w ręce
          > demokracji

          Ty tak na powaznie?? "humanitarna proba",no nie, szkoda,ze na komunistycznych
          aparatczykach humanizm Michnika sie skonczyl i naokolo,na oslep, wbrew faktom
          przeciwnikow swoich obrzuca mianem "faszystow". Pierwsze lepsze przyklady:
          niszczony notorycznie w GW Mackiewicz, a ostatnio obrzydliwa i ze strony GW
          kompletnie kretynska walka z okladka Newsweeka. Blee...
          • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 15.04.04, 21:55
            a na czym to niszczenie mackiewicza polega? z tego co wiadomo to na łamach
            wyborczej ukazują się artykuły i felietony róznych autorów niekoniecznie
            związanych ideowo z linią propagowaną przez gazetę ,oczywiście jak są one
            wiarygodne i nie sieją propagandową nienawiścią wszelkiej masci,i to jest
            właśnie fenomen wyborczej w żadnej innej gazecie nie spotykany .a oco chodzi z
            tą okładką newsweeka?
      • Gość: frank Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 81.15.170.* 20.04.04, 12:37
        Moim zdaniem Adam Michnik najzwyczajniej w świecie należał do tej części
        opozycji antysystemowej w PRLu, która na tyle spodobała się ówczesnym władzom,
        że w pewnym momencie postanowiły one wyhodować sobie tych ludzi, by po
        spodziewanym upadku mieć gwarancję nietykalności. Mówiąc w skrócie, była to ta
        opozycja, która nie walczyła z socjalizmem, tylko z "wypaczeniami". No i Adaś,
        po 1989 roku, wywiązywał się ze swojej roli wzorowo, w swym organie prasowym
        oblewając np. każdego zwolennika jakiejkolwiek lustracji wiadrami pomyj. To
        m.in. dzięki niemu w polskiej opinii publicznej rozmyto moralną ocenę rządów
        PZPR w Polsce. To oczywiście tylko przykład.

        Adaś jest bez wątpienia inteligentny i bystry, zawsze - lub prawie zawsze -
        wie, w którą stronę wieje wiatr. Zresztą są to cechy właściwe prominentnym
        przedstawicielom narodowości żydowskiej. Niestety jest to jednak człowiek także
        arogancki, pełen pychy, a przy tym pozbawiony czegoś, co możnaby nazwać twardym
        kręgosłupem moralnym. Moim zdaniem - bardzo nieciekawa, śliska postać. Nie ufam
        mu.
        • Gość: monika Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 14:44
          Rzygać się chce po kolejnym poscie o "cechach właściwyh narodowości
          żydowskiej... (mam na myśli nie tylko ten wątek).

          Frajerze, jeśli mu nie ufasz to co do cholery jeszcze robisz na tym forum???
          Przecież ten niemoralny żydek może cie ocenzurować, wyśledzić, albo nie daj
          Boże zindoktrynować!

          Wszyscy, którzy gardzicie Michnikiema o GW mawiacie "koszerna"
          lub "polskojęzyczna" - spadajcie na polskie, nieobrzezane forumy Rzepy,
          Naszego Dziennika, Życia czy innej Trybuny i przestańcie marudzić!
          • Gość: frank Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 81.15.170.* 20.04.04, 15:04
            Oj, niech koleżanka nie histeryzuje. Przecież wypowiedziałem się pozytywnie o
            cechach tej narodowości - m.in. dlatego właśnie jest dzisiaj tak wpływowa.
            Długo by można by o tym pisać, bo to swoją drogą ciekawy temat. Dlaczego można
            napisać, że Amerykanie są sztuczni i prości, Niemcy sztywni, Polacy mają
            słomiany zapał, a Rosjanie to ludzie z fantazją, a o Żydach nie można napisać
            żadnych przymiotników, nawet pozytywnych? Tym bardziej, że zawsze takie opinie
            noszą cechy stereotypów, którymi ludzie posługują się w dyskusjach, by ułatwić
            sobie czasem rozmowę. To właśnie od takich postów, jak Twój można sie porzygać,
            bo wskazują na nadwrażliwość na pewne tematy ich autorów. Zacznij mysleć
            samodzielnie, Moniko, a nie zachowuj się jak pies Pawłowa, który na słowo "Żyd"
            reaguje nagłym usztywnieniem i doszukiwaniem się złych intencji u interlokutora.
            Ja ich nie mam. Napisałem, że nie lubię Michnika, ale nie dlatego, że jest
            Żydem, tylko ze względu na jego postępowanie, za które odpowiada osobiście, jak
            każdy inny człowiek. Tymczasem wielu innych wielkich Żydów uważam nawet za
            swoje autorytety.

            Korzystam z tego forum i mam do tego pełne prawo, tak samo jak Ty. Jest to po
            prostu jedno z najlepszych miejsc tego typu w polskiej sieci. Koniec, kropka.
            • Gość: monika Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 15:31
              Nie chrzań. W przypadku żadnej innej narodowości nikomu nie przychodzi
              automatycznie do głowy przypominać komuś jego pochodzenia. Zwłaszcza gdy
              rozmowa jest na zupełnie inny temat. Artukuł nie dotyczył przodków Michnika
              tylko jego samego - jego wyborów, postaw. Ty masz prostą odpowiedź na
              ewentualne pytania, dlaczego postąpił tak czy inaczej - bo Żyd.

              A co do forum, to oczywiście że masz prawo tu być, w końcu o to Michnik walczył
              i po to tworzył GW, żeby każdy mógł swobodnie sie wypowiadać. Ja sie tylko
              zastanawiam czy to nie jest niekonsekwencja ( a może samoumartwienie?) -gościć
              u kogoś kogo się nie lubi, nie sznuje i komu sie nie ufa.
              • Gość: frank Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 81.15.170.* 20.04.04, 15:47
                Nie czytasz dokładnie moich postów. Albo czytasz - i widzisz to, co Ci pasuje.
                Myślę, że gdybym był bardziej wrażliwy, to mógłbym poczuć się urażony, ponieważ
                obrażasz moją inteligencję.
    • Gość: Jola Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 16:59
      "Adam Michnik najzwyczajniej w świecie należał do tej części
      opozycji antysystemowej w PRLu, która na tyle spodobała się ówczesnym władzom,
      że w pewnym momencie postanowiły one wyhodować sobie tych ludzi, by po
      spodziewanym upadku mieć gwarancję nietykalności. "

      I w ramach tej hodowli franku, Michnika wsadzali go do więzienia.
      • Gość: monika Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 17:25
        Jolu! wydaje ci sie że to jakiś argument dla Franka? Ludzie przywiązani do tezy
        o "hodowaniu" zazwyczaj twierdzą: -A co to było za więzienie?! Wygodna cela,
        czytać mógł i zdaje sie nawet jakąś pracę tam napisał...
        Franka nie przekonasz, bo on sie nie dał wyhodować i umysł ma czysty.
      • Gość: frank Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 81.15.170.* 21.04.04, 12:56
        Tak, wsadzili go do więzienia. Nie będę tu udawał, że znam jakieś niejawne
        kulisy tych wydarzeń.
        Jest natomiast faktem, że potem nastąpiło zbliżenie pomiędzy częścią opozycji
        reprezentowaną przez Michnika a najwyższymi władzami partyjnymi. I to
        tę "właściwą" opozycję zaproszono do Okrągłego Stołu. Nie będę się rozpisywał,
        bo wylano na ten temat masę atramentu. Ale czy naprawdę nie robi na Tobie
        żadnego wrażenia obrona honoru i fraternizacja z Kiszczakami, Jaruzelskimi et
        consortes??? Czy naprawdę w kontekście Michnika wyłącza Wam się krytycyzm?
        • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 21.04.04, 19:44
          widać franek że jesteś młody i nic z tamtych wydarzeń nie pamietasz a twoje
          bzdurne i kłamliwe interpretacje są pochodną nienawistnych poglądów ludzi
          pokroju wrzodaka ,rydzykai innych psychopatycznych oszołomów.powiem tylko tyle
          że ci którzy mówią o jakowymś łagodnym traktowaniu michnika,kuronia i innych
          uwczesnych działaczy opozycji demokratycznej sami a tamtym czasie siedzieli
          cicho albo rzeczywiście współpracowali z reżimem komunistycznym więc to
          normalne że nie zostali potraktowani poważnie przez przegranych w koncu
          kmunistów,byli też tacy którzy sami ze swojej nie przymuszonej woli nie chcieli
          wziąć udziału w okrągłym stole (np.moczulski).póżniejsza tak zwana przez
          niektórych fraternizacja michnika z niektórymi np.kiszczakiem jest opinią
          mocno przesadzoną , oraz ma charakter symbolu chrześcijańskiego wybaczenia
          bliżniemu tak obcego zresztą jego niby bardzo religijnych adwersarzy.
          • Gość: frank Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 81.15.170.* 22.04.04, 08:34
            Brawo, brawo - dobra szkoła!!! Każdego, z kim się nie zgadzamy, stawiamy obok
            Wrzodaków, Rydzyków, Łopuszańskich i innych tzw. oszołomów, i sprawa
            załatwiona! Och, jak miło podyskutować z kimś na poziomie...

            • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 22.04.04, 15:17
              napewno na wiekszym niż ty młody kolego!.
              • Gość: frank Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 81.15.170.* 23.04.04, 08:59
                Co to znaczy "na większym niż ty"?. Ja mówię o poziomie dyskusji, a nie Twoim,
                czy moim. Nie znam Cię przecież. To kolejne potwierdzenie, że tak naprawdę nie
                do końca rozumiesz, co piszę i na czym polega normalna dyskusja. W pełen
                niesamowitej klasy sposób po prostu chcesz ukazać, że masz nad kontrdyskutantem
                jakąś przewagę. Ponadto, dopóki się nie znamy, nie powinieneś nazywać mnie
                protekcjonalnie "młodym kolegą", bo nie masz zielonego pojęcia, w jakim jestem
                wieku - nawet jeżeli nie ma to zbyt dużego znaczenia. Tutaj kończe dyskusję z
                Tobą, mój starszy zapewne, doświadczony kole... przepraszam... Mentorze!
                Serdecznie przepraszam, że zabrałem głos w dyskusji. Jest mi głupio. To sie
                więcej nie powtórzy.
                • Gość: pamiętamy Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 14:59
                  Frank, nie denerwuj się. Piotrowi33 prawdopodbnie pomyliło się Forum z jakąś grą komputerową, gdzie
                  jedynym zadaniem jest zabić jak największą liczbę przeciwników. Piotrze33 pozostałeś sam na placu.
                  Ale jeśli sądzisz, że "zastrzeliłeś" już wszystkich to pragnę wyprowadzić cię z błędu. Ci ludzie po
                  prostu sobie poszli tam, gdzie w cywilizowany sposób można prowadzić dyskusję. A ty...? No cóż. Idź
                  do sklepu, kup sobie jakąś strzelankę i odreaguj. Pozdro!
    • Gość: pamiętamy Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 23:42
      Widzę, że trafiliśmy na prawdziwego miłośnika. Z takim nie da rady dyskutować. Jeśli, drogi Piotrze33,
      uważasz, że swoją agresją kogokolwiek przekonałeś, to mylisz się chłopie. Zarżnąłeś wątek. A może
      właśnie o to ci chodziło?
      Co do początków gazety, to albo cierpisz na lekką amnezję, albo wtedy jeszcze byłeś za mały żeby
      pamiętać jak było i oceniasz wszystko z dzisiejszej perspektywy. Żeby było jasne, bardzo wysoko cenię
      Adama Michnika i na pewno dzisiejsza Polska bez niego wyglądałąby zupełnie inaczej i, mam takie
      wrażenie, troszkę gorzej. Pan Michnik ma tylko jedną podstawową wadę, która z kolei rzutuje na całą
      jego działalność. On kolekcjonuje znajomości. I nieważne czy to są ludzie z lewej czy z prawej, ważne
      żeby być z tym kimś na ty. Używa do tego całego swojego zawadiackiego wdzięku (który posiada)
      inteligencji ( bo jest inteligentny), mądrości, humoru itd. itd. Oczywiście muszą to być osoby które albo
      są jakimiś wielkimi autorytetami lub też posiadają władzę czy też mają szansę ją posiadać. (Przy
      zachowaniu pewnych proporcji. Nie wyobrażam sobie jednak pana Michnika rzucającego się na szyję
      Przewodniczącemu wracającemu furmanką z Brukseli) Tak było przed osiemdziesiątym dziewiątym tak
      jest i teraz. Tylko że wtedy była to walka o znajomość z Giedrojciem (który był na "ty" z nielicznymi) czy
      Antonim Słonimskim. (Choć trafił się, pokazywany jako zjawisko syn Radkiewicza.) Jedyną osobą,
      niewzruszoną na jego wdzięki, choć Michnik dwoił się i troił, (a jest tego naoczny świadek) pozostał
      kardynał Wyszyński. To jedna z większych i spektakularnych klęsk Adama Michnika. Przy nim Kiszczak,
      Jaruzelski czy Urban to pikuś. Takie zachowanie ma niestety swoje konsekwencje. W pewnym
      momencie,chcąc zachować twarz, trzeba wybrać komu rękę podać, a komu nie. Nie da rady być
      przyjacielem wszystkich ludzi. W każdym razie nie przy takich zawirowaniach jakie są w Polsce.
      Taki film, gdyby powstał, rzeczywiście byłby interesujący, ale nie powstanie. Nikt nie dostanie na niego
      kasy.
      PS. Teraz co do początków gazety i tygodnika Solidarność. W tamtym czasie naprawdę miało to
      znaczenie, że gazeta startowała przed wakacjami, a pierwszy numer Tygodnika ukazał się bodaj w
      sierpniu. (i ku rozpaczy fanów był strasznie nudny)
      • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 23.04.04, 18:35
        wygląda na to że jedyną wadą michnika jest to że śmiał zrobić razem z podobnie
        jak on myślacymi ludżmi najlepszą gazetę w środkowej europie i ma dar
        wybaczania a przynajmniej doceniania dobrych cech u swoich niegdysiejszych
        wrogów politycznych.michnik jest taki inny od przeciętnego nowaka kóremu
        bezinteresowna zawiść i nienawiść przesłania oczy ,dlatego trzeba go próbowac
        za wszelką cene zdewaulowac nawet kłamstwem i pomówieniem ,zawsze przecież coś
        się przylepi i pozostanie .nie wiem gdzie ty widziałes moją agresję ,zapewniam
        cię że jestem spokojny i opanowany a moje uwagi odnośnie młodości mojego
        adwersarza wynikają z jego nieznajomości rzeczy i mieszania pojęć odnosnie
        tamtych czasów .kaczyński z michnikiem startowali razem jako redaktorzy ,jeden
        okazał się nieudacznikiem który teraz z wrodzonej u siebie zazdrości kombinuje
        jak tu zdyskredytowac michnika.wałęsa odbierając symbol solidarności i poparcie
        polityczne gazecie myślał że zniszczy i zdewauluje również to srodowisko które
        nie pasowało do jego dyktatorskich wszystkowiedzących fobii ,mylił sie bardzo
        tak samo jak myli sie kaczynski .nie twierdze że michnik jako prywatna osoba
        niema wad i jest boski ,chodzi mi tylko o jego dokonania jako patrioty i
        dzisiejszą wizję panstwa proobywatelskiego z którymi mało kto może się równac w
        dokonaniach a bardzo wielu chce szkodzić czym sie i ty przyczyniasz.
        • Gość: ckw Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 23.04.04, 18:42
          Dawno tu nie bylem a watek, prosze, dziala!
          "wygląda na to że jedyną wadą michnika jest to że śmiał zrobić razem z podobnie
          >
          > jak on myślacymi ludżmi najlepszą gazetę w środkowej europie i ma dar
          > wybaczania a przynajmniej doceniania dobrych cech u swoich niegdysiejszych
          > wrogów politycznych. michnik jest taki inny od przeciętnego nowaka kóremu
          > bezinteresowna zawiść i nienawiść przesłania oczy ,dlatego trzeba go próbowac
          > za wszelką cene zdewaulowac nawet kłamstwem i pomówieniem. chodzi mi tylko o
          jego dokonania jako patrioty i
          > dzisiejszą wizję panstwa proobywatelskiego z którymi mało kto może się równac w
          >
          > dokonaniach "

          Jezuu, chlopie... Czy ty czytasz Goebelsa do poduszki? Skad u ciebie taki
          propagandowy belkot? Z twoich postow bije agresja, wlasnie taki szantaz
          emocjonalny:jak to my smiemy najezdzac na wieze z kosci sloniowej. Teraz przy
          takim egzemplarzu czytelnika juz nie dziwie sie,ze wyborcza sciga sie z Faktem,
          a nigdy nie dorowna poziomem takiej Rzeczpospolitej..
          • piotr33k2 Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. 23.04.04, 19:46
            właśnie taki fakt powinieneś czytać bo to jest chyba miejsce dla szukających
            sensacji ,dziwię się co tu jeszcze robić na tym portalu .
            • Gość: ckw Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.04.04, 21:13
              Niestety, Fakt jest dla tej samej grupy co Wybiorcza. Ja nie znizam sie do tego
              poziomu i czytam Rzeczpospolita. A co masz robic na portalu? No coz, moze
              wybierz mniej denerwujace dyskusje,nie wiem,sam sobie musisz odpowiedziec na
              twoje pytanie:co robic na tym portalu.Ja tutaj ci nie pomoge.
    • Gość: Kama Przetekst IP: 149.156.213.* 04.05.04, 15:48
      Czytalam go juz dawno temu, ale z moich obserwacji wynika, ze opinie na temat
      Wyborczej sa w tym tekscie nadzwyczaj celne.
    • Gość: yaro Re: Wszystkim zafascynowanym Adamem M. IP: 213.25.131.* 07.05.04, 19:35
      ludzie inteligentni - kupujcie Życie - niech ta gazeta się rozwinie i
      zdeklasuje GW.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka