Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy?

    • Gość: Elzbieta, Szwecja Re: Dlaczego Polakom trzeba czytac´ filmy? IP: *.telia.com 26.01.05, 10:41
      Argument, ze napisy zmuszaja do koncentracji i ze slabowidzacy moga miec trudnosci w
      czytaniu napisow to jakies resztki komunistycznej wladzy mediow telewizyjnych nad widzem,
      traktowanym jako glupka. Po pierwsze: ogladajac dobry film nikt z glowa na karku nie parzy
      jednoczesnie herbatki. Dobry film to sztuka, ktora wymaga koncentracji i ktorej istotna czescia
      jest dzwiek i oczywiscie charakterystyczne glosy aktorow. Zaden dubbing nie jest w stanie
      oddac autentycznego nastroju filmu. Po drugie: a co z osobami, ktore slabo slysza? Co z
      obcokrajowcami, odwiedzajacymi Polske (a jest ich coraz wiecej)? Wiele razy bylam swiatkiem
      wybuchu irytacji w obliczu niemoznosci slyszenia dialogu - film angielski, francuzki, hiszpanski
      czy niemiecki - jedyna okazja zeby cos obejrzec i zrozumiec, a tu jakis mechaniczny glos caly
      czas zaglusza dialog. Przypomina to troche czasy zagluszania Radia Wolnej Europy...
      A dla polskiego widza filmy obcojezyczne sa okazja obsluchania sie i nawet poduczenia obcych
      jezykow. Jak to juz ktos wczesniej podkreslil mieszkancy Skandynawii znaja swietnie angielski -
      i to miedzy innymi dzieki mozliwosci ogladania filmow z autentycznymi dialogami. Nawet dla nas
      osiedlonych w Szwecji w doroslym wieku byla i jest to szansa na poprawienie znajomosci
      jezykow. Czego zycze wszystkim polskim widzom.
    • Gość: To_masz Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.proxy.lucent.com 26.01.05, 10:54
      Jestem zdecydowanie za NAPISAMI lub DUBBINGIEM, dubbing bylby konieczny dla mlodszej widowni, napisy - bylyby dobre dla starszej, filmy naprawde wiele traca z powodu nijakiego lektora - zagluszajacego aktorow i przede wszystkim sciezke dzwiekowa filmu.
    • Gość: Author Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:56
      Tylko nie dubbing !!! Na palcach można policzyć dobrze zrobiony polski dubbing
      i będzie to dubbing w animacjach. Nie widziałem jeszcze filmu fabularnego, w
      którym podobał by mi się polski dubbing, a oglądam sporo. Napisy to dobry
      pomysł, lektor jest ok., a niedługo będzie cyfrowa TV... i na pewno nie będę
      oglądał filmów z polskim dubbingiem.
    • Gość: prawniczyna w kwestii formalnej IP: 158.75.28.* 26.01.05, 11:03
      cytowany w tekscie fragment ustawy o rtv powinien byc oznaczony tak: art. 21,
      ust. (ustęp) 2, punkt 5. nie zebym oczekiwal za wiele od dziennikarzy "metra".
      zasad techniki legislacyjnej znac nie musza. ale gdy ktos powoluje sie na tekst
      aktu prawnego, to powinien chociaz prawidlowo opisac zrodlo.
      • Gość: iuris Re: w kwestii formalnej IP: 158.75.28.* 26.01.05, 11:06
        masz racje. to nie pierwsza i nie najwieksza wpadka pismakow tej
        gazetki. "ppnkt"?! co to jest? "podpunkt"? skad oni to wzieli?! w zadnej
        ustawie nie widzialem takich jednostek podzielu tekstu.
    • Gość: mikimaus Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:10
      A dlaczego kolejny raz robi się propagandę dubbingu, skoro ludzie go nie chcą?
      Ja osobiście jestem zwolennikeiam napisów, ale zdaję sobie sprawę, że wiele
      osób (szczególnie starszych nie strawiłoby tego). Polski dubbing jest natomiast
      żałosny, niezależnie od klasy zaangażowanych aktorów. Nadaje się wyłącznie do
      filmów animowanych. Wynika to m.in. z niezgodności sylab języka polskiego i
      języka angielskiego oraz braku doświadczenia aktorów. Nawet świetni aktorzy nie
      wczuwają się w atmosferę i głos ma sztuczną, drażniącą intonację. Do tego
      dochodzi złe zmiksowanie głosu z tłem, co nawet u Niemców jest mocno wadliwe.
      Całość tych okoliczności powoduje, że najlepszy odbiór filmu (całokształtu -
      czyli harmonii obrazu i dźwięku) uzyskuje się jedynie w oryginale, a namiastkę
      tego może oddać jedynie neutralny lektor. Proszę, nie wprowadzajcie i nie
      promujcie dubbingu w Polsce!!!
    • Gość: Szpaku Lektor i Napisy IP: *.direcpceu.com 26.01.05, 11:11
      Niedługo Wybiórcza uzna, ze jesteśmy w ogole kalekami Europy??
      Bez przesady nie robmy z Polaków analfabetów - jak ktos wyżej zauwazył dobry
      lektor jest idealny i to fakt. Spróbujcie sobie wyobrazić stare westerny tylko z
      napisami, moze i OK, ale przeciez Suzin i jego następcy potrafili stworzyc
      idealny klimat. A zapraszam redakcje Metra do wysluchania tak chwalonego
      dubbingu niemieckiego, chyba doprawdy to jest wieksze nieszczescie...nigdy nie
      uslyszec prawdziwego glosu M.Monroe, J. Wayne`a a nawet Pana Gubernatora. Nasz
      dubbing jest swietny, ale w życiu nie zgodzilbym sie na ogladanie np Władcy
      Pierscieni z dubbingiem, kto objerzał SW I i II to wie o czym mówie.
      Napisy są swietne, ale lektor jest idealnym uzupełnieniem.
    • Gość: kra Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: 80.72.37.* 26.01.05, 11:12
      a wyobraźcie sobie, że wasza babcia (i nie mówcie, że nie macie babci!) siedzi
      przed telewizorem i wczytuje się w te napisy. i nie możew tym samym czasie
      dziergać czapeczki lub szaliczka dla wnuków!
      kurczę, 70% osób, które ten artykuł przeczytały opowaidają się za napisami. a
      pewnie 50% z nich pdodobnie jak ja telewizję ogląda rzadko (wiadomości) lub
      wcale.
      PS. myślę, że fantastyczny szkocki akcent Seana Connery'ego musi nieźle brzmieć
      w niemieckim czy hiszpańskim dubbingu ;)
    • kachwi1 Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? 26.01.05, 11:18
      błagam. wszystko, tylko nie dubbing.
    • Gość: R Re:Generalnie NApisy IP: *.telia.com 26.01.05, 11:27
      Generalnie powinny byc napisy, no moze z wyjatkiem telenowel przeznaczonych dla
      rencistow. Bo dla nich to juz troche za pozno na czytanie, nie sa
      przyzwyczajeni, wzrok siada, nie nadazaja.
      Dubbing jest dobry dla dzieci w wieku przedszkolnym. Niemcy i Francuzi duzo
      dubbinguja, nawet dla doroslych, ale to dlatego ze oni "walcza" z angielskim. My
      takich problemow nie mamy.

      Najlepiej gdyby byly dwie wersje: jedna z napisami, i jedna z lektorem (dla
      leniuchow i emerytow). WIdz sobie wybiera sam.

    • Gość: tomek Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:40
      w Czechach dubbing jest wszechobecny, a przecież nie jest to Francja, Niemcy
      czy nawet Hiszpania! Z zewnątrz to brzmi śmiesznie, ale na pewno jest lepsze od
      lektora, który zabija radość oglądania filmów. Ja wolę obejrzeć film vcd czy
      dvd z napisami. Postawienie Polaków przed takim faktem szybko spowoduje, że
      nauczą się czytać, skupiać na tym co oglądają i w dodatku osłuchają z językami
      obcymi.
    • Gość: inka Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.ibi.uni.wroc.pl 26.01.05, 11:42
      Chcialm powiedzieć, że jeżeli telewizja publiczna wprowadzi napisy to skrzywdzi
      nie tylko telewidzow,ale rowniez siebie no bo kto będie miał natyle czasu, żeby
      poświęci ć 2 godziny swojego bezcennego czasu na całkowite skupienie się na
      filmie? A poza tym są jeszcze dzieci i ludzi e starsi, którzy nie koniecznie
      maja ochotę siedzieć przed telewizorem i sledzić napisy zamiast fabułę. Nie da
      się ukryć,że niemiecki dubbing jest beznadziejny, a oprócz Shreka nie ma
      polskiego filmu z dubbingiem, który nadawałby się do obejrzenia.Pozdrawiam
    • Gość: Maciej Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.artnet.com.pl 26.01.05, 11:52
      Miałem ostatnio okazje być w Danii - tam nie musisz pytać czy ktoś zna
      angielski - to jest oczywiste nawet 70 letni staruszowie świetnie mówią w tym
      języku. A telewizję ogląda sie jak w Anglii czy Irlandii bez problu - wsyzstkie
      filmy z napisami w oryginalnych ścieżkach dźwiękowych. Coś pięknego - dlatego
      zamiast polskiej telewizji wybrałem DVD. Nikt mi bezczelnie nie gada a
      dodatkowo uczę sie języka
    • majak_m Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? 26.01.05, 11:52
      Cieszmy się raczej, że dubbing u Nas jest pojęciem rzadko spotykanym. Mnie
      osobiście cieszy fakt, jak sobie czasem mogę porównać oryginał z tłumaczem. A
      jeszcze bardziej jak rozpoznam błąd:)) i jakoś mnie nic niczego nie zagłusza!!!
      "Świetny dubbing"? Pani nie wie o czym pisze! Wystarczy pooglądać kanały
      filmowe, np. włoskie.
      Ja jestem akurat zadowolony z tego, że "Polska to telewizyjny skansen Europy".
      Dubbing jest żałosny i sprawdza się jedynie w kreskówkach, gdzie nienaturalny
      ruch ust nie przeszkadza w oglądaniu.
      A coraz więcej osób woli oglądać filmy z napisami (widać takie przyzwyczajenie z
      DIVx'ów), więc faktycznie telewizja cyfrowa rozwiązuje ten problem.
    • Gość: Serika Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.ibb.waw.pl 26.01.05, 12:01
      Napisy mają mnóstwo zalet... Nie zagłuszają oryginalnej ścieżki dźwiękowej,
      chociażby. A że trzeba byłoby się skupić na filmie - jaki jest sens oglądać
      coś, jeśli jednocześnie robimy zbyt wiele rzeczy, żeby cokolwiek do nas z tego
      dotarło?

      Za to dubbingowi mówię zdecydowane nie. Niemal wszystkie, jakie widziałam (z
      miłymi wyjątkami trypu Shrek) brzmiały tak drętwo, że naprawdę już lektor był
      znacznie lepszy!
    • Gość: lektor? czemu nie. Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:02
      Zdaniem autorki artykułu filmy z dubbingiem nie zagłuszają oryginalnej ścieżki
      dźwiękowej? Czysty śmiech. Zaś argument, że Skandynawowie znają języki dzięki
      napisom jest zwykłym nadużyciem (czynników jest bowiem nieco więcej)... Napisy -
      owszem, ale gdy będzie możliwość wyboru dla tych, którzy za nimi nie nadążają.
      Dubbing? Już lepsza jest śmierć - to ma sens tylko w filmach animowanych, tam
      zaś, gdzie są żywi aktorzy, dubbing niszczy wszystko (oglądanie dobrych filmów
      z dubingiem jest niemożliwością, chyba że autorka tekstu uważa, że oglądamy
      tylko tasiemce z Ameryki płd). Inna sprawa, że Marilyn Monroe nie powinna mówić
      głosem faceta, jak u nas.
    • Gość: jasio na szczęście jest divx IP: *.idg.com.pl 26.01.05, 12:04
      nielegalne "divxy" i podpisy w plikach tekstowych rozwiązują problem. Chociaż
      bez dwóch zdań to nielegalne, to nikt przy zdrowych zmysłach nie wybierze
      telewizji, jeśli ma dostęp do filmów na divxie. Wybór filmów bez porównania
      większy, a i korzyści edukacyjne spore. A wariaci poprawiający napisy i
      wsłuchujący się w dialogi naprawdę się wiele nauczą. Dubbing zaś, poza filmami
      dla dzieci, to głupota.
    • Gość: maga zadnego dubbingu!!! jak ogladam u Czechow... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.05, 12:04
      ...filmy z dubbingiem, to brzmi to dosc zalosnie - czytajacy role odbiera
      prawdziwemu aktorowi czesc jego warsztatu! mi tam nie przeszkadza lektor -
      rozumiem o co chodzi, a przy tym slysze emocje i barwe glosu prawdziwych
      aktorow; Nie bede miec nic przeciwko tylko, jezeli wprowadza napisy na dole
      ekranu - zwlaszcza, ze bardzo lubie ogladac filmy w oryginalnej wersji
      jezykowej; a obcokrajowcy maja pecha - tu jest Polska, i tu ma byc dobrze
      Polakom...jakos nie slyszalam, zeby ktokolwiek sie skarzyl!!!
    • Gość: jasio najlepszy argument - graficzna zajawka artykułu IP: *.idg.com.pl 26.01.05, 12:08
      na głównej stronie gazety. zdjęcie pochodzi z filmu "Snatch" Guya Ritchiego.
      Każdy dubbing, jak i każdy lektor kładą ten film na łopatki, bo połowa
      przyjemności to słuchanie przynajmniej 5 różnych wersji angielskiego, w tym
      komplentnie bełkotliwej mowy postaci kreowanej przez Brada Pitta.
    • Gość: bet0n Dubbing = porazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:09
      Blagam, tylko nie dubbing... Na jakosc dubbingu taka jak byla w Shreku nie ma co
      liczyc (nie oszukujmy sie). A dubbing w filmach nie-animowanych jest zupelnie
      niestrawny, niewazne jakiej jakosci. Niemcom i innym *wspolczuje szczerze*
      dubbingowanych filmow, "spod" lektora slychac jednak troche oryginalny glos.

      A co do napisow - jest dokladnie tak jak pisza, nie kazdy nadazy, nie kazdy
      oglada tylko TV, niektorzy "sluchaja" robiac cos innego. Ponadto skupiajac sie
      na napisach nie jestesmy w stanie w pelni docenic tego co sie dzieje na ekranie
      (jednak czytanie wymaga skupienia wzroku w odpowiednim miejscu). Tak wiec:
      napisy - tak, ale jako WYBOR (np. w tv. cyfrowej) alternatywny do sciezki z
      lektorem.

      Lektor nie jest taki zly. Nie wiem dlaczego autor artykulu ma takie straszne
      schizy na punkcie lektora. Mi jakos nigdy nie przeszkadzal lektor w TV.
      Natomiast wiele razy wkurzaly napisy w filmach, nie wspominajac juz o dubbingu :)

      PS: nie jestem analfabeta, nadazam za napisami nawet w tych najgorzej
      slowo-w-slowo przetlumaczonych divx-ach :) A angielski znam na tyle zeby bez
      problemu rozumiec film bez napisow, lektora czy dubbingu :)
    • Gość: csd Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:13
      >Najwyższy w Unii procent obywateli znających angielski...
      a ja myślałem że Wielka Brytania
    • Gość: solarplexus Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:13
      TO CHOCIAZ DODAJCIE TA OPCJE, zeby mozna bylo wlaczyc lub wylaczyc glos
      lektora! Napisow znowu nie trzeba tak bardzo chociaz wtedy wielu obcokrajowcow
      (ktorzy, nie ukrywajac, przyjezdzaja coraz czesciej na stale do Polski) mogloby
      uczyc sie jezyka!
    • Gość: Józek Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:18
      też wolę lektora,w tle słyszę orginał.Dubbing też mi się kojarzy,ale z czeskim
      westernem.
    • kamuii2 Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? 26.01.05, 12:18
      a mnie to pasuje... tzn napisy owszem :) ale nigdy Dubbing chyba bym się
      wściekła przecież tego się nie da oglądac ani słuchać (Shrek - wyjątek)
    • Gość: Magda Ktokolwiek byl we Wloszech czy Niemczech wie jak k IP: *.publik.sub.su.se 26.01.05, 12:18
      Mieszkam w Szwecji, wszystkie filmy, nawet niektore szwedzkie programy sa z
      napisami (dla nieslyszacych). To swietny pomysl dla tych ktorzy chca nauczyc
      sie szybko jezykow.
      Ktokolwiek byl we Wloszech czy Niemczech wie jak kolosalna roznica jest miedzy
      dubbingiem a napisami...
    • Gość: noadam Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:20
      Artykuł sugeruje, że jesteśmy kretynami bo trzeba nam czytać, a Szwedzi
      dzieki telewizji znają lepiej angielski i umieją czytac. Po pierwsze jak Gazeta
      może tak pisać (przecież ją lubię), a po drugie należy zauważyć, że jesteśmy
      daleko za Szwecją w każdej dziedzinie i jesli coś związanego z filmem
      przyczyniło się do popularyzacji znajomości języka, to nie tv, ale kino, DVD i
      komputery, gdzie można sobie napisy włączyć. U nas tez tak jest. Większosć tych
      światowych młodych ludzi, która opowiada sie za napisami może sobie w ten sposób
      poradzić i robi to. Umówmy się, w telewizji i tak ciekawych filmów nie pokazują.
      Tam trzeba by zmienić wszystko tylko nie sposób wyswietlania filmów.

      Mnie się ten skansen podoba i dobry lektor działający na dobrze
      udzwiękowionym filmie też. Spod takiej realizacji doskonale słyszę Seana
      Connery'ego z niezwykłym szkockim akcentem. (Sorry jesli podobna wypowiedż już
      była ale nie czytałem.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka