Gość: aro
IP: *.kozmianet.kom.pl / *.kom.pl
25.01.05, 18:10
mi lektorzy nie przeszkadzają, są oczywiście problemy kiedy dwoje aktorów mówi na raz ale nie mam problemu ze zrozumieniem tego co sie dzieje na ekranie, czytając napisy nie widze często co się dzieje w filmie jednak nie miałbym nic przeciwko temu aby napisy były wyświetlane w telewizji, nie mógłbym jednak oglądać filmu z dabbingiem, to jest pie...one kaleczenie filmu, strasznie wku..wia mnie jak aktor mowi nie swoim głosem, ruch warg często nie zgrywa sie ze słowami, szczegulnie to widać w sztumskich reklamach w telewizji, no ku..ica mnie bierze.precz z dabbingiem, niech nikomu nie przyjdzie to do głowy zeby był dabbing w tv!