W OBRONIE WOLNOŚCI SŁOWA - AKCJA STOPFORUM !!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 21:55
Stańmy w obronie administratorów forum Zlotoryja.info - Marcina Denysa i Kasjana Soronki, którzy zostali pozwani przez komendanta urażonego wypowiedzią jednego z forumowiczów. Stańmy w obronie administratorów wszelkich for dyskusyjnych w Internecie! Stańmy w obronie nas samych!
slowawsieci.com/stopforum

Masz forum dyskusyjne w Internecie? Jesteś administratorem, a może tylko dyskutujesz na takich forach? Przyłącz się do akcji i zamieść post:
slowawsieci.com/forum/viewtopic.php?t=515&postdays=0&postorder=asc&start=0 lub
ti.org.pl/fusion_forum/viewthread.php?forum_id=25&thread_id=51

Przewodniczący Stowarzyszenia
"Terra Incognita"
Aleksander Pruszyński
www.ti.org.pl
    • lortea jestem w podobnej sytuacji. 17.02.05, 22:40
      we środę w Rzepie michal krasenkow napisal że zlożyl doniesienie do prokuratury
      w sprawie wypowiedzi antyrosyjskich, których między innymi ja bylem autorem.
      rzeczywiście ponioslo mnie za bardzo ale w obliczu tego co teraz rosjanie
      wyprawiają chyba mnie zrozumiecie.
      • m635 Nie przejmuj sięNie damy się zastraszyć putinowcom 17.02.05, 23:22
        Też tam dołożyłem swoje 3 grosze. Nie ma powodów do wymiękania - Rosja jest
        krajem totalitarnym, jej władze prowadzą politykę eksterminacji całych narodów
        porównywalną tylko z Holocaustem. To nadal Imperium Zła i śmiertelny wróg
        niepodległej, wolnej Polski. Nikt nikogo nie skaże w Polsce za pisanie prawdy o
        ludobójstwie Putina! Niech spróbują!
        Żaden Krasenkow nic nie wskóra. No, chyba że wezwie "bratnią pomoc" :-)
      • Gość: tow. mauser Re: jestem w podobnej sytuacji. IP: *.crowley.pl 21.02.05, 17:02
        Ten cały Łysenko czy jak mu tam, to niezłe ziółko.
        Polecam opis jego burd wywołanych na zjeździe związku szachowego:

        www.szachista.com.pl/sections-viewarticle1-page4.html
    • Gość: epiCentrum Re: W OBRONIE WOLNOŚCI SŁOWA - AKCJA STOPFORUM !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 00:07
      A co dokładnie napisali na tym forum ?
      Może jednak zasługują na karę ?
      • Gość: kasłoń Re: W OBRONIE WOLNOŚCI SŁOWA - AKCJA STOPFORUM !! IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 19.02.05, 21:21
        My nie napisaliśmy nic - zrobił to użytkownik forum. Dlatego wszyscy są
        zdziwieni.

        pozdrawiam
        kasłon
        administrator zlotoryja.INFO
        • drf W OBRONIE WOLNOŚCI SŁOWA - AQUANET 20.02.05, 19:47
          slowawsieci.com/stopforum/
          CZŁOWIEK MUCHA

          Akszyn - pętla paru szczecińskich linii autobusowych - samo centrum grodu
          Piastów. Podjeżdża siakaś odrapana zdezelowana trumna (czyt. autobus miejski ),
          w środku tłuszczy co niemiara. Jako że przystanek końcowy, wszyscy stłoczyli się
          przy drzwiach celem opuszczenia środka męki. Oczywiście od strony przystanku nie
          mniejsze grono sposobiło się już do wtargnięcia, celem okupacji wolnych miejsc.
          Na bloku startowym z numerem 1 na przystanku, usytuował się (wynik moich
          obserwacji) chyba guru menelstwa. Sponiewierany niemiłosiernie, wszystko wraz z
          odzieniem zlewało się w jedną czarną bezkształtną masę - podobnie zresztą wonił.
          Otwierają się drzwi i generalnie zasada jest taka że najpierw się wysiada, ale
          nie wg. menelskiego prawa. Dialog miedzy menelem [m] a babesem z dzieciakiem u
          szyi [b]:

          [b] - Chyba najpierw się wysiada q*wa co?
          [m] - (głosem takim, że Balcerek z Alternatywy to alt) - Bo co q*wa jeb**a twoja
          mać?
          [b] - Ślepy jesteś, dziecka nie widzisz baranie?
          [m] - Co q*wa nie widzę? Ja wszystko widzę.... Ja widzę z przodu, z tyłu, ja
          widzę na boki, na prawo, na lewo, ja q*wa widzę w dół i do góry, ja wszystko
          widzę co i jak, kto z kim q*wa i dlaczego, po co i w jakim celu, ja widzę q*wa
          wszystko...
          Potok słów który zaczął płynąć nie miał końca. Szczena i siły ze mnie opadły.
          Słowem - człowiek mucha.

          by debuger

          www.joemonster.org/article.php?sid=4438&mode=thread&order=0&thold=0
          • Gość: JM Re: W OBRONIE WOLNOŚCI SŁOWA - AQUANET IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:44
            Przepraszam, a co to za tekst? Jeśli tak ma wyglądać nowoczesne "wolne
            dziennikarstwo", to ja dziękuję, ręki do niego nie przyłożę.
            Knajacki język, niechlujna nonszlancka forma (m.in. brak jedności czasu),
            prostacki "grypserski" szpan - oto "zalety" zamieszczonego tekstu. W sam raz
            na "grafiti" do dworcowego szaletu, a nie do gazety, nawet elektronicznej.
    • Gość: Kir Re: W OBRONIE WOLNOŚCI SŁOWA IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 01:00

      Tutaj dyskutujecie o tzw.zewnętrznej(prawnej ochronie)wolności słowa.Jednak na
      forach jest przecież też możliwość cenzurowania wypowiedzi(spam,netykieta).
      Oto pewien tekst stanowiący odpowiedź na post,stąd to nawiązanie do "kup racji"
      a pytanie brzmi czy można nazwać go poważnym czy też raczej satyrycznym?
      Może trochę odbiegam od tematu ale rzecz związana jakby nie było z wolnością
      słowa.Tam moderator zezwolił na zamieszczenie tekstu,który stał się powodem
      takiej akcji.
      Tutaj moderator wyciął post(niejeden) w ten posób to uzasadniając.
      To zdanie cenzora.
      > Do wszelkich "poważnych" dyskusji o polityce, systemie politycznym, itp. są
      > przeznaczone inne fora. Których na tym portalu jest wystarczająca ilość.
      > Usilnie proszę o niespanowanie tego typu tekstami, ponieważ zostana usunięte
      > jako naruszające Netykietę.
      Inkryminowany tekst:
      Co do kup racji to rzeczywiście jest ich bardzo wiele,tak że i ustępów zza nich
      nie widać.
      Właściwie to nie powinny być kupy racji,bo w cywilizowanych państwach takie coś
      sprzątają odpowiednie służby w ramach tzw.STOSOWANIA PRAWA.
      W skrócie toto stosowanie prawa polega na tym że:
      Stosowaniem prawa zajmują się tylko organy państwowe.
      Stosowanie prawa odbywa się w jednej z dwóch następujących form:
      1) ustalenie istnienia między stronami stosunku prawnego i sprecyzowanie jego
      treści, czyli: sąd lub organ administracji państwowej stwierdza, że między
      stronami istnieje stosunek prawny o określonej treści, i w związku z tym strony
      mają wobec siebie takie to i takie prawa i obowiązki. Przykładem tej formy
      stosowania prawa jest wyrok sądu w sprawie karnej, gdzie sąd stwierdza fakt
      popełnienia przestępstwa i w ten sposób ustala istnienie stosunku prawnego
      pomiędzy państwem a przestępcą, a jednocześnie precyzuje go wymierzając karę,
      orzekając o kosztach procesu itd. 2) stworzenie między stronami nowego stosunku
      prawnego, czyli:
      wskutek wydania przez organ państwowy aktu prawnego, między stronami powstaje
      nowy stosunek prawny, np. wyrok rozwodowy stwarza między stronami nową sytuację
      prawną, gdyż zrywa istniejący dotąd między nimi stosunek prawny.
      Występują trzy etapy stosowanie prawa:
      - ustalenie stanu faktycznego;
      - wyszukanie normy prawnej odnoszącej się do danego stanu;
      - wydanie decyzji;
      Większość państw uznało to za rozsądniejsze rozwiązanie niż robienie KUP
      RACJI,które sa tak duże,że potrafią zasłonić nawet właściwe ustępy.Kiedyś
      J. Korwin Mikke śmiał się z jednego z posowieckich państw,że u nich to nawet
      papiera toaletnego nie ma i jak usiąśc na takiej desce klozetową zwaną nie
      można.Chociaż niby tak zwane ustępy były.
      U nas natomiast mówią wszystkie mądre ludzie o państwie prawa.Jeżeli system
      prawa to i system prawny.Ja tam panie rozumiem to co czytam.
      Kupami racji to ja raczej się nie zamuję.Widzę tylko,ze kto większą ma to
      i ustęp potrafi zasłonić.Jeżeli ktoś coś zawalił ołączy tą swoją z tą inną aby
      odpowiedniego ustępu widać nie było.
      Najzabawniejsze jest to,ze ci co powinni niby prawidłowgo stosowania prawa
      przestrzegać i pilnować kierując się przy tym obiektywizmem coby te kupy racji
      nie rosły,sami przyczyniają się do powstawania tych kup.
      Że mnie cenzor poprzedni podobny post wyrzucił to już nawet do niego pretensyi
      nie mam.Przecież musiałbym wymagać od niego więcej aniżeli odpowiedzialne za to
      tzw.organy państwowe czynią.
      Tak,że już ta "kupa racji w tym ustępie" prawdopodobnie ostać się nie może.
      Nie chcę nikogo obrażać bo do niczego to nie jest mi potrzebne.Intersuje mnie
      jedynie relacja:państwo-obywatel.Ale najbardziej z tego wszystkiego rozumienie
      prawa przez obywatela i kupy racji elit wykorzystujących takie jego rozumienie.
      Może dzięki temu zrezygnować z ustaw w potaci kodeksów,bo właściwie to po co one
      są.Wszak teraz w tzw.państwe prawa tworzymy ciekawy precedens.
      W państwie gdzie ludzie walczyli z totalitaryzmem i prawem,które pozwalało na
      jego funkcjonowanie.

      Oczywiście to fragmencik pewnego w założeniu niepoważnego wątku.Powstaje jednak
      pytanie: czy za pomocą satyry żadnej nieprawidłowośi wskazać mi nie wolno?
      Pozdrawiam
      Kir
    • Gość: Janusz Malinowski W OBRONIE WOLNOŚCI, ALE NIE CHAMSTWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:30
      Proszę wybaczyć, że pomimo zaangażowania w ideę wolności słowa nie przyłączę
      się do protestu, ponieważ na forach internetowych panuje powszechnie zdziczenie
      obyczajów - rozmaici szaleńcy całkowicie bezkarnie lżą ludzi, poniżają,
      rozładowują swoją agresję i kompensują kompleksy. Wszystko to przy całkowitej
      bierności lub niekompetentnym nadzorze ze strony administratorów i moderatorów.
      Niestety, również na forum Gazety Wyborczej role moderatorów pełnią osoby o
      niskich kwalifikacjach dziennikarskich i prawniczych, działając intuicyjne,
      według własnego "widziimsię", a nie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
      Skutkiem tego bywa często usuwanie komentarzy zawierających banalne treści, ale
      z użyciem tzw. brzydkiego wyrazu i całkowita bierność w przypadku oczywistego
      naruszenia cudzych dóbr osobistych.
      Ponieważ zarówno osoby moderatorów jak i sposób ich postępowania na forum
      Złotoryja.info nie są mi znane, nie mogę "w ciemno" przyłączać się do protestu
      tylko po to aby zamanifestować swoją solidarność, bo nie wiem czy nie
      działałbym w złej sprawie. Niestety, w ostatnich latach również bardzo wielu
      dziennikarzy rozprawia się bezpardonowo z bohaterami swoich publikacji nie
      zważając na prawo człowieka do twarzy, czci i intymności, toteż hurra-akcje,
      organizowane przez to środowisko, nie budzą mojego zaufania i wymagają
      dogłębnej analizy przed podjęciem działania.
      Janusz Malinowski
      b. dziennikarz
Pełna wersja