Gość: Alfred
IP: *.chello.pl
29.03.05, 06:46
Czyli gdyby była zołzą nadal funkcjonowałaby z prostackim, cwaniakowatym
prymitywem.Sprawiedliwość dziejowa, a tak pozbyła się go i ma choć przykre
lecz pouczające doświadczenie życiowe.Puenta artykułu jest właśnie na
poziomie "Misiaczka" , zaskakujące jak widząc innych nie widzimy siebie.