Gość: Dr.X
IP: 80.88.3.*
18.05.05, 16:48
byl ten watek on mnie jako zywo interesuje,ale wylecial zdaje sie przez
wystepy jego bohatera wklejonego tekstu. Wiecie kiedy nastepna rozprawa?
Dotyczyl tekstu :
Autor Sławomir Wikariak
Tytuł Czy minister chciał się spotkać z Czapskim
Podtytuł Podkański kontra Wprost
Data wydania 2002.10.26
Dział gazeta/Prawo
Artykuł w ROL Czy minister chciał się spotkać z Czapskim
Czy minister chciał się spotkać z Czapskim
Po 6 latach od publikacji, w których pisano, jakoby Zdzisław Podkański,
ówczesny minister kultury, chciał się spotkać z nieżyjącym już wtedy pisarzem
i malarzem Józefem Czapskim, znalazł się świadek potwierdzający tę wersję.
Andrzej Rosner zeznał wczoraj, że to on przekazał kilku osobom tę informację -
później przeciekła ona do mediów.
W tym procesie b. minister kultury i działacz PSL skarży redakcję "Wprost"
oraz dwóch autorów o naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o artykuł z grudnia
1999 r. zatytułowany "Na zielonej fali", w którym Podkańskiego
scharakteryzowano jako "tego, który chciał się spotkać z nieżyjącym od kilku
lat Józefem Czapskim". Powód domaga się przeprosin oraz po 5 tys. zł
zadośćuczynienia od dziennikarzy i 10 tys. zł od redakcji. Wcześniej b.
minister wygrał o to samo sprawę z "Rzeczpospolitą".
Teraz przed warszawskim Sądem Okręgowym pojawił się świadek, który
potwierdził, że został poproszony przez ministra o zorganizowanie spotkania z
Czapskim. - Próbowałem to obrócić w żart - powiedział Andrzej Rosner, b.
dyrektor Departamentu Książki i Czytelnictwa. Przyznał, że to on, choć
nieświadomie, jest źródłem informacji, które później przeciekły do mediów.
Zapytany przez Podkańskiego, potwierdził, że istniał między nimi konflikt. -
Ale nie wiązał się z tą sprawą - zastrzegł. Indagowany dalej, wyjaśnił, że
dostał naganę za naruszenie dyscypliny budżetowej. - Ale potem ją uchylono -
zaznaczył.
Jednym z pozwanych w tej sprawie jest Jerzy Sławomir Mac, którego podpis
widniał pod inkryminowanym tekstem. - Ten fragment został przez kogoś
dopisany bez mojej wiedzy - oświadczył dziennikarz.
Po tych słowach głos zabrał mec. Maciej Łuczak, drugi z pozwanych
dziennikarzy, a zarazem pełnomocnik "Wprost": - Pan Mac dzwonił do mnie
kilkakrotnie, żądając pieniędzy bądź przywrócenia do pracy. Groził, że w
przeciwnym razie stanie po stronie przeciwnika i pomoże doprowadzić do jego
zwycięstwa - oświadczył.
- To kłamstwo i ordynarne pomówienie - zareagował Mac. Mec. Stanisław Mazur,
pełnomocnik Podkańskiego, zapowiedział, że jeśli wersja Maca się potwierdzi,
to wycofa powództwo przeciwko niemu.
W piątek sąd wysłuchał kasety z wywiadem Podkańskiego dla radiowej Trójki.
Pytany, czy chciał się spotkać z Czapskim, powiedział: "Drzwi do ministerstwa
dla wszystkich są otwarte". Podkański przekonywał, że z wywiadu wycięto
pierwszą część wypowiedzi, w której mówił, iż plotka ta "jest wyssana z
brudnego paluszka".
Sławomir Wikariak