Gość: neon
IP: *.wlan.pl
25.06.05, 12:31
Trzeba przyznać, że Jola K. inteligencją przewyższa męża o głowę. Zastanawiam
się jednak za co biorą pieniądze pan Celiński, Różański i ten trzeci. Co to
by było, gdyby w czasie rozprawy ławnicy baliby się pytać świadka "VIP-a".
Myślę, że ci panowie przez cały czas przesłuchań odgrywają raczej rolę
adwokatów, a nie komisji, która szuka prawdy.