Dodaj do ulubionych

Śmierć jeździ szybko

IP: *.chello.pl 03.10.05, 08:37
Może Otylia jechała za szybko,ale czy ta kolumna Tirów jechała zgodnie z
przepisami ruchu drogowego.Dużo podróżuje po Polsce i bardzo często spotykam
się z taką sytuacją że kolumna tirów składająca się z 5-8 pojazdów jedzie
jedna za drugą nie pozostawiając między sobą przerw pozwalających wyprzedzać
poszczególne pojazdy a mają taki obowiązek.
Obserwuj wątek
    • forum15 Zdrowia życzę 03.10.05, 12:15
      Mam nadzieje, że Otylia szybko dojdzie do formy, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Pozdrawiam

      www.dynamiczni.pl
    • Gość: Behemot Podróżowali lawetą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:31
      Cytat z artykułu: "...na drodze z Białegostoku do Warszawy autobus zderzył się
      z tirem-lawetą. Podróżowali nim maturzyści, którzy jechali na Jasną Górę...". Z
      tego fragmentu jednoznacznie wynika, że maturzyści jechali tirem-lawetą. Nic
      więc dziwnego, że zginęli, to pojazd nieprzystosowany do przewozu osób.
      Niestety w artykułach GW publikowanych w portalu gazeta.pl aż roi się od
      szkolnych błędów językowych. Zwykły dyletantyzm.
      • Gość: dar [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 22:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Tom Osioł z ciebie IP: 80.50.69.* 04.10.05, 10:53
        Zastanów się chwilę na tragedią maturzystów i Otylii i jeżeli jesteś kierowcą to
        wyciągnij z nich wnioski. A nie szukasz błędów językowych w artykułach pisanych
        "na gorąco" niemal natychmiast po zdarzeniu. Co ty masz 10 lat?
    • Gość: Marcin TIR-y raczej nie są winne... IP: *.g3.pl 04.10.05, 11:02
      Sądzę, że przy tej różnicy prędkości 60-80 km/h (tiry jechały
      najprawdopodobniej ok. 100 km/h) nie byłoby czasu nawet gdyby tiry zostawiły po
      20 m odstępu. Tylko bardzo wprawny kierowca mógłby w tej sytuacji "schować się"
      pomiędzy cieżarówki. Inna sprawa, że prawidłowy wybór, gdy już było za późno na
      wycofanie się z wyprzedzania, to było wjechać mimo wszystko między ciężarówki,
      ryzykując nawet uderzenie w tył jednej z nich. Ale to wiadomo, "mądry Polak po
      szkodzie...", a Otylia raczej takiego doświadczenia mieć nie mogła.
      Współczuję jej tej osobistej tragedii, ale też uważam, że jest niestety winna
      całego zajścia. Osoba z tym stażem kierowania powinna zwracać uwagę na
      prękościomierz. Niestety, zupełnie o tym nie myślała :(((
      • Gość: to.ja TIR-y w Polsce jezdza jak w 3-cim swiecie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.10.05, 06:24
        Mieszkam poza Polska, czasami tam jezdze to rodziny, jesli musze prowadzic
        samochod staram sie jezdzic poza godzinami szczytu i oplotkami, zawsze z dusza
        na ramieniu.
        Droge Warszawa-Plock przejechalam pewnie 100+ razy w zyciu, jesli Tiry jechaly
        tak jak zwykle tam jezdza (tzn. kolumna, zupelnie niczym sie nie przejmujac -
        przeciez sa duze), to wcale nie dziwie sie temu wypadkowi. Ta droga jest waska i
        zapchana Tirami !

        Przez 15 lat RPIII stan drog pogorszyl sie, liczba samochow powiekszyla
        n-krotnie. Drogi w Polsce sa raczej podobne do drog 3-go swiata niz Europy, nic
        dziwnego ze wypadki coraz czestsze i coraz bardziej wstrzasajace.
      • aniolek72 Re: TIR-y raczej nie są winne... 05.10.05, 07:05
        calkowicie sie z toba zgadzam. Tez jestem kierowca od dobrych kilku lat, mam juz
        spory bagaz doswiadczen , bo jezdzilam nie tylko osobowymi autami, ale jak
        rowniez i ciezarowkami ("tirami") i moge smialo powiedziec ze bezmyslnosc jak
        panuje na drogach to "szok". jadac w daleka trase nie dziwi sie ze ciezarowni
        pedza na leb , ale "osobówki" tez nie zachowuja sie lepiej. Mozana zauważyc
        rowniez mlodego niedoswiadczonego kierowce, po jego stylu jazdy i zachowaniu sie
        na drogach, nie maja jeszcze opanowanych manewrów, gonia, staraja sie byc jak
        najlepsi. Sama tez nie jestem aniolkiem , ale jak wsiadam za kółko to wlancza mi
        sie wyobraźnia i wiem na co moge sobie pozwolic przy moich mozliwościach. inni
        wsiadajac za kolko powinni zastanowic sie nad swoimi mozliwosciami i nabytymi
        juz umiejetnosciami prowadzenia. Pozdrwiam wszystkich, i jeszcze jedno , ludzie
        zastanowcie sie jak prowadzicie, zwracajcie uwage nie tylko na siebie ale i
        rowniez na innych kierowców, niezaleznie czym jada. POdstawowoa zasada z kursu
        prawa jaday: " Nie ufaj innym kierowcom, i mysl za nich"!!! P>S> Szczere
        kondolencje dla Otyli i jej rodziny.
    • kasiula_86 Re: Śmierć jeździ szybko 08.10.05, 14:50
      ano szybko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka