Dodaj do ulubionych

Negatywne informacje w mediach zniechęcają do z...

23.11.05, 22:48
i trudno dziwić się konsumentowi czyli mnie ,że bardziej insteresuję się
zdrowiem rodziny niż pracą kasjerki w Biedronce .
Obserwuj wątek
    • Gość: Sony Ericsson Sony Ericsson IP: *.orange.pl 23.11.05, 22:59
      Taki badziewny produkt to modemy GPRS Sony Ericsson gc75, gc85...
      Wszystkim się łamią antenki, które są źle zrobione, a Sony Ericsson nie chce
      tego serwisować - granda - beznadziejna firma NIE POLECAM !
      Sony Ericsson nabija w butelkę klientów.
      • zigzaur Re: Sony Ericsson 24.11.05, 12:26
        Oprogramowanie aparatów telefonicznych GSM jest także do doopy.
    • Gość: JGA Re: Negatywne informacje w mediach zniechęcają do IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.11.05, 23:13
      W tym wypadku: brawo dla osrodkow medialnych.
      Gospodarka rynkowa bez rzetelnej informacji na temat jakosci wyrobow i uslug
      prowadzi do obnizania tej jakosci (przy stale rosnacych cenach). Liczy sie
      zysk, nieprawdaz?
      Globalizacja prowadzi rowniez do stopniowego eliminowania konkurencji. Pozycja
      monopolisty zacheca do obnizania jakosci, globalnego marnotrawstwa i
      zanieczyszczenia srodowiska.
    • Gość: edek Poczym poznac ciemniaka? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.11.05, 23:22
      kupowac, tylko kupowac, czy potrzeba czy nie, kazdy chlam, za wszelak cene, na kredyt u bakow, ktore licza 20% odsetek, ale co tam kiedys jakos sie splaci, albo i nie, zyje sie raz!!!
    • Gość: Kir Re: Negatywne informacje w mediach zniechęcają do IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 24.11.05, 00:28
      "Z większym spokojem traktujemy doniesienia o wykorzystywaniu pracowników,
      niskich pensjach albo złych warunkach pracy panujących w firmach. O ich wpływie
      na decyzje zakupowe wspomniało 32 proc. badanych. Zatem ciężki los kasjerek w
      sklepach Biedronka albo robotników z fabryki Indesit mniej przemawiał do naszej
      wyobraźni niż możliwość zatrucia kiełbasą firmy Constar."
      artykuł jest w części prawdziwy,alev fragmentn który przytaczam nie,Brak
      zainteresowania losem tych ludzi wynika z tego,że zńaczna część pracowników
      pracuje w takich samych warunkach lub gorszych więc jak mogą użąlać się nad tymi
      łudźmi.BojA się też korzystania PiP-ów-bo krążąpogłóski,że niektórzy pracownicy
      tych urzędów nie przestrzegają ząsady anonimowości i są w zmowie z
      przedsiębiorcami.Dla zgłaszającego to koniec pracy,a on chce pracować.Media tymi
      tematami nie zajmująsię bo mająważniejsze sprawy:DD.Jest to problem.W tym
      artykule tego problemu tez nie poruszono.Gdyby nie wojna z supermArKETAMI NIE
      byłóbyi"BIedronKi".Właśnie takie jest podejście do spraw społęczństwa i
      instytucji państwowych.TEmat musi nabraćrozgłósu,żadnej prawie inicjatywy
      włąsnej,chociaż ludziska o tym mówią a niektóre sprawy stanowią tajemnicę
      POliszynela.Temat nie jest nośńy?jest tyko trzeba go zacząć.To nie socjalizm
      ale prawidłówe funkcjonowanie instytucji powołanych przez państwo do ochrony
      obywatela,Jeżęli to atrapy to poco je utrzymywac?
      Pozdrawiam
      Kir
    • Gość: Zdegustowany Co za natchniony materiał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.05, 06:51
      Proponuję następne artykuły dla żądnych wiedzy pochodzącej ze skomplikowanych
      badań i analiz - i podrzucam garść tytułów:

      Dziurawe zęby bolą częściej
      Ludzie po resekcji żołądka często jedzą mniej
      Kulawi biegają wolniej
      Najnowsze badania - głupota nie boli!!!

      Jak już gazeta dla podobno inteligencji w sekcji podobno gospodarczej publikuje
      takie materiały, to jest to naprawdę lekko zniechęcające

      Zdegustowany
      • dr.szfajcner Re: Co za natchniony materiał 24.11.05, 23:45
        Gość portalu: Zdegustowany napisał(a):

        > Proponuję następne artykuły dla żądnych wiedzy pochodzącej ze skomplikowanych
        > badań i analiz - i podrzucam garść tytułów:
        >
        > Dziurawe zęby bolą częściej
        > Ludzie po resekcji żołądka często jedzą mniej
        > Kulawi biegają wolniej
        > Najnowsze badania - głupota nie boli!!!

        Nie zrozumiales.
        Artykul nie jest o tym ze dziurawe zeby bolą cześciej.
        Artykul jest o tym ze gdy w gazecie pisze ze dziurawe
        zeby bola czesciej, to ludzie od razy ida do dentysty.

        ( nawiasem mowiac - kulawi biegaja szybciej od jednonogich. )
    • zigzaur Dorzucam swoje: 24.11.05, 12:25
      1. Orlen
      2. Plus GSM
      3. Xerox
    • Gość: ROBERT KENNEDY JR KENNEDY-Polacy brońcie swoich świń, brońcie swojeg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 15:10
      Polacy brońcie swoich świń, brońcie swojego kraju!`

      Robert F. Kennedy Junior, Gazeta Wyborcza, paździenik 2003

      Jestem przewodniczącym organizacji ekologicznej Waterkeeper Alliance (Związek
      Obrońców Wody) oraz liderem amerykańskiej koalicji gospodarstw rodzinnych,
      rybaków, organizacji ekologicznych i ochrony zwierząt, stowarzyszeń religijnych
      i obywatelskich, a także organizacji broniących zdrowej żywności. Organizacje
      te połączyła walka z koncernem Smithfield Foods w Stanach Zjednoczonych. W
      przeciągu ostatnich osiemanstu miesięcy byłem w Polsce dwukrotnie aby ostrzec
      Polaków przed niebezpieczństwem wpuszczenia Smithfield Foods do Polski.

      Smithfield to jedna z grupy z ponadnarodowych korporacji, które przekształcają
      tradycyjny chów zwierząt w przemysłową działalność produkcji mięsa na skalę
      globalną. Firma ta hoduje największą na świecie ilość świń i posiada 30% rynku
      wieprzowiny w Stanach Zjednoczonych. Jej uprzemysłowiona produkcja wieprzowiny
      stała się głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Stanach Zjednoczonych i
      prawdopodobnie największym trucicielem wód mojej ojczyzny. Smithfield wraz ze
      swymi kompanami wyrugowali dziesiątki tysięcy małych rolników z ich własnej
      ziemi, rozbili społeczności lokalne, zatruli tysiące mil amerykańskich dróg
      wodnych, zatruli miliardy ryb, pozbawili pracy tysiące rybaków, pozbawili
      zdrowia mieszkańców wsi, a także traktują miliony zwierząt hodowlanych w
      zwyczajnie niewyobrażalnie okrutny sposób.

      Cztery lata temu, w roku 1999 Smithfield Foods rozpoczął w Polsce przejmowanie
      zakładów mięsnych i byłych PGRów. 22 lipca bieżącego roku miałem okazję
      wysłuchać w zapełnionej po brzegi sali konferencyjnej Senatu RP wice prezesa
      Smithfielda – Gregg’a Schmidta, który obiecywał Komisji Rolnictwa Senatu iż
      jego firma „zmodernizuje” polskie rolnictwo, przyniesie dobrobyt i prace
      społecznościom wiejskim.

      Dwadzieścia lat temu, Smithfield Foods przedstawił identyczne obietnice
      mieszkańcom Północnej Karoliny, stanu należącego do najbiedniejszych w USA.
      Słysząc obietnice tej firmy senat stanowy uchwlił regulacje prawne znacznie
      ułatwiające temu inwestorowi działalność. Dzięki takiej pomocy Smithfield
      wybudował największą rzeźnię na świecie w hrabstwie Duplin Północnej Karoliny,
      gdzie ubija się 30 tysięcy świń każdego dnia. Dla tej firmy było to rozpoczęcie
      nowego rozdziału w historii produkcji trzody chlewnej.

      Farmy przemysłowego chowu

      Początkowo niewielka firma z Wirginii – Smithfield Foods zajmowała się
      wyłącznie przetwórstwem mięsa, jednak w pewnym momencie jej szef Joe Luter
      zaczął kupować również hodowle świń aby jego firma mogła kontrolować wszystkie
      etapy produkcji: „od prosięcia do schabowego”. Luter, który mówi o
      sobie: „twardy czlowiek w twardym biznesie” mieszka w nowojorskim pałacyku za
      17 milionów dolarów przy Park Avenue. Jest on znany z bezwzgldnego stylu
      działania, który maksymalizuje zyski, uprzemysławiając rolnictwo jednocześnie
      eliminując tradycyjną hodowlę oraz gospodarstwa rodzinne.

      Smithfield buduje chlewnie o powierzchni boiska do piłki nożnej, gdzie tysiące
      manipulowanych genetycznie świń jest wtłoczonych w małe metalowe kojce bez
      światła dziennego, możliwości ruchu, ściółki, możliwości rycia w ziemi czy
      kontaktu z innymi zwierzętami. Świnia jest równie wrażliwa i inteligentna jak
      pies. W takim stłoczeniu i stresie zwierzęta podtrzymywane są przy życiu przez
      ciągłe podawanie antybiotyków, hormonów i ciężkich metali. W oczywisty sposób
      pozostałości takich substancji lądują w odchodach zwierząt z takich hodowli.

      Zanieczyszczenie w stylu przemysłowym

      Ponieważ przeciętna świnia wytwarza dziesięciokrotnie więcej odchodów od
      przeciętnego człowieka, pojedyncza farma świń może wytwarzać więcej ścieków niż
      cała Warszawa. W jednym z obiektów Smithfielda w stanie Utah znajduje się 850
      tysięcy świń, które wytwarzają więcej ścieków niż Nowy Jork z 8,5 milinona
      mieszkańców. Odchody zweirząt spływają poprzez otwory w podłodze do podziemnego
      zbiornika, z którego są one wypompowywane co jakiś czas do olbrzymich szamb
      eufemistycznie nazywanych lagunami. Podczas gdy miasta zobowiązane są do
      utylizacji ścieków, „fabryki mięsa” Smithfielda wylewają nieprzerobioną
      gnojowicę wprost na pola, które szybko nią się nasycają, spływając głębiej
      odchody docierają do wody gruntowej lub wraz z wodą deszczową dociera do
      pobliskich strumieni i jezior. Takie ścieki z chlewni przemysłowych są
      diabelską miksturą prawie 400 substancji toksycznych w tym ciężkich metali,
      antybiotyków, hormonów, pestycydów, dziesiątków rodzajów deobnoustrojów
      chorobotwórczych i wirusów. Obecne w tej „trującej zupie” antybiotyki pomagają
      w rozwoju śmiertelnie groźnych „super bakterii” – organizmów odpornych na
      antybiotyki stosowane w leczeniu ludzi.

      Zanieczyszczona woda


      Miliony ton odchodów wytwarzanych przez „fabryki mięsa” zatruło wody gruntowe
      34 stanów amerykańskich. Chodzi tu o śmirtelnie niebezpieczne związki azotu,
      które powodują zgony noworodków i niedorozwój umysłowy u dzieci. Choroby o
      charakterze epidemii z tego źródła dotychczas spowodowały choroby i śmierć
      tysięcy Amerykanów. Na przykład w 1993 roku połowa ludności miasta Milwaukee o
      wielkości 800 tysięcy mieszkańców zachorowała na skutek skażenia wody pitnej
      przez pobliską hodowlę przemysłową, a dla 114 osób choroba zakończyła się
      zgonem.

      Chore rzeki

      Piętnaście lat temu Północna Karolina miała jedne z najczystszych wód w całych
      Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj te wody należą do najbardziej zanieczyszczonych.
      W 1995 roku wyciek ze zbiornika płynnych odchodów zwierzęcych spowodował śmierć
      miliarda ryb w rzece Neuse, władze stanowe musiały użyć buldożerów do usunięcia
      zwałów martwych ryb z plaż Pamlico i Albermarle. Również obecnie na skutek
      inwazji Smithfielda w tym stanie rzeka Neuse jest tak znieczyszczona przez
      chlewnie przemysłowe, iż rokrocznie w tej rzece ginie 100 milionów ryb z tego
      powodu.

      Pfisteria – mikrob z piekła

      Ścieki pochodzące z „fabryk świń” stały się niezwykłą pożywka dla rozwoju
      wcześniej nieznanego mikroorganizmu – Pfisteria piscicida w amerykańskich
      wodach przybrzeżnych. Pfisteria zabija co roku setki miliardów ryb, a u tych,
      które jeszcze żyją powoduje niegojące się otwarte rany. Ludzie łowiący ryby lub
      kąpiący się w tych wodach są narażeni na ciężkie uszkodzenie mózgu i poważne
      problemy oddechowe. Rybacy z nad rzeki Neuse maja wrzodziejące rany na skórze,
      niektórzy z nich cierpią na uszkodzenie mózgu powodujące zaniki pamięci – mają
      problemy z najprostszymi sprawami – na przykład ze znalezieniem drogi do domu.
      Pfisteria pojawiła się także w stanie Maryland, gdzie do niedawna asystentką
      gubernatora była moja siostra – tam władze stanowe wyłączyły z użytkowania
      popularne rzeki wpadające do Zatoki Chespeake, czego powodem była troska o
      zdrowie publiczne.
      Szkodliwe odory

      Smród z chlewni przemysłowych przekracza wselkie wyobrażenia. Ich sąsiedzi z
      tego powodu duszą się, wymiotują i mdleją uprawiąc pola traktorem w ich
      pobliżu. Jest to fetor, którego nie daje się usunąć ze skóry czy odzieży nawet
      najsilniejszymi środkami higienicznymi. Jedzenie, które będziemy konsumować w
      odległości kilku kilometrów od takiej farmy, będzie miało zapach i smak
      świńskich odchodów. Okoliczni mieszkańcy nie mogą już korzystać z odpoczynku na
      tarasach swych domów w lecie, otorzyć okna, wywiesić pranie czy cieszyć się z
      posiłku. Fetor chlewni może być tak silny, że na mdłości będą cierpieć osoby
      lecące w samolocie nawet 1000 metrów nad tymi obiektami!

      Niebezpieczne gazy

      Wyziewy wewnątrz chlewni są tak silne, że w sytuacji defektu wentylacji
      wszystkie świnie wewnątrz budynku padają z powodu uduszenia. Siarkowodór,
      metan i a
    • Gość: Kir Re: Negatywne informacje w mediach zniechęcają do IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 14.02.06, 19:53
      Może co nieco zmieni Kodeks Dobrych Praktyk WydawcOw Prasy.
      Pozdrawiam
      Kir
    • Gość: Kir Re: Negatywne informacje w mediach zniechęcają do IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 15.02.06, 15:26
      Z drugiej strony nie może być tylko samych pozytywnych bo to byłóby też
      zakłamanie.Powinny występować te i te.Same negatywne wpływają na postawę
      społeczną,zniechęcają obywatela do działania.Brak pokazywania ludzi sukcesu i to
      nie typu Kluska czy Kulczyk ale takich zwykłych ludzi, którym się udało.To byłby
      przykład i motywacja dla innych.Może uwierzyliby ,że można pokonać trudności jak
      się chce i ma samozaparcie.To właśnie ci którym się udałó bo je mieli pokazaliby
      drogę.Przy okazji dla wielu pomogliby w znalezieniu pomysłu a nie wegetacji.Ilu?
      Trudno powiedzieć ale może przestali by być stroną bierną a stali się stroną czynną.
      ńegatywy winny dovcierać do polityków i być przedmiotem ich zainteresowania aby
      je zlikwidować.
      To o działaniu.
      Inna sprawa to prezentowanie obrony koniecznej.Wiadomo,że należy sprawdzić czy
      nie zostały przekroczone jej granice ale to sprawdzanie komentowane jest jako
      represjonowanie osoby,która ją podjęła.Jeżeli nie ma wątpliwości sprawa toczy
      się szybko a osoba jest ceniona za odwagę.
      Kararana jest tylko wówczas gdy przekroczyła granice obrony koniecznej ale o tym
      już się nie mówi.Jaki komunikat otrzymuje odbiorca?Chociaż w niektórych
      przypadkach przekekroczenia sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary
      albo odstąpić od ukarania.W@ informacji tego nie ma,kto więc po iluś tam
      informacjach leniwego,nierzetelnego dziennikarza ktoś stanie w obronie
      koniecznehj drugiego człowieka.
      Pieorzyć kupowanie takich gazet z takimi artykułami.Robią więcej szkody niż
      pożytku i to tylko dla kasy.
      Pozdrawiam
      Kir

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka