Dodaj do ulubionych

Każdy chce być urzędnikiem

IP: *.crowley.pl 10.02.06, 20:27
o kur.....a jakie smieszne pensje. No nie wierze.... 5 lat na studiach
udawania mądrali a potem 45 lat pracy w biurze za tys zł buhahahahaha
Obserwuj wątek
    • babka_piaskowa boom w urzedach?? 10.02.06, 20:58
      to jakas propaganda!
      boom w urzedach w calej polsce - smiechu warte.
      W koncu chyba znowelizowano ustawe o pracownikach samorzadowych i zaczęto
      stoswac procedure "normalnej" rekrutacji, a nie tak jak do tej pory dostep do
      stanowisk urzedniczych mieli tylko przyjaciele i znajomi krolika.
      w administracji rzadowej te zasady obowiazuja od dawna. 50 osob na jedno
      miejsce? a co to jest? 5 lat temu skladalam aplikacje do pewnego i bylo ponad
      100.


      • Gość: maia_antonia Re: boom w urzedach?? IP: *.crowley.pl 10.02.06, 21:06
        o kurcze wygrałas konkurs a w nagrode możesz robić zakupy w Biedronce,
        korzystac w komunikacji publicznej, chodzić do kina w poniedziałki i oglądac
        razem z teściami ulubione seriale hehehe
        • babka_piaskowa Re: boom w urzedach?? 10.02.06, 21:14
          a podczas urlopu spacer po parku lub wycieczka do lasu;))
          • zigzaur Re: boom w urzedach?? 10.02.06, 22:23
            Albo dojeżdżać do pracy na rowerze i z plecaczkiem, za to w nienagannie
            doprasowanym garniturku.
            • zibiwrocek Ja ich rozumiem. Jak zaczynałem pracowałem na swoi 10.02.06, 22:50
              m. Nagle gdzieś tak od 1995/6 zrobiło, sie strasznie trudno. Kążdy świstek w
              urzędzie oglądali jak relikwię a decyzje wydawali jak Św. sakrament.
              Jednocześnie pojawiła się konkurencja która wszystko mogła. To co ja robiłem
              miesiąc oni tydzień. Ja odbijałem się od urzedników samorządowych jak od ściany
              oni dostawali takie warunki, że dech zapierało.
              Dziś pracuję dla tej konkurencji. Jestem najlepszy - nieźle zarabiam ale...

              A z drugiej strony można zostać "apolitycznym" urzednikiem z pewną pensją,
              świadczeniami, urlopami. Inie martwić się, czy klient zadowolony, czy terminy
              dotrzymane. Trzeba tylko nabrać dystansu i pogardy do petentów i tyle.

              Tak upadł w polsce etos przedsiębiorczości. Bedziemy biedakami. Na zawsze.
              • Gość: tolo Na zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 00:12
                > Tak upadł w polsce etos przedsiębiorczości. Bedziemy biedakami. Na zawsze.

                Znam temat z autopsji. Lepiej bym tego nie ujal, a z kazdym dniem przekonuje
                sie ze jednak "na zawsze" i to wlasnie z powodow wyzej przedstawionych,
                wylacznie
              • badjuk Oczywista 11.02.06, 12:59
                Praca w urzedzie to marzenie. Pracowalem w prywatnej firmie i wiem co to znaczy
                (zastanawiasz kiedy cie zwolnia i czy szef nie wyskoczy na ciebie z ryjem). A
                na uredzie jestes panem na wlosciach. To co ze zarabiasz mniej, lepiej mniej
                zarobic niz zyc w stresie za wieksze pieniadze.
      • koczisss Re: boom w urzedach?? 10.02.06, 21:14
        > W koncu chyba znowelizowano ustawe o pracownikach samorzadowych i zaczęto
        > stoswac procedure "normalnej" rekrutacji

        Ha ha ha. Brałem udział w takiej rekrutacji. Kto został przyjęty?
        Odpowiedź, ten, który miał być przyjęty, a mianowicie kandydat prezydenta
        miasta, a ta cała rekrutacja była jednym wielkim picem.
        • babka_piaskowa Re: boom w urzedach?? 10.02.06, 21:20
          a nie mowilam, ze "normalnej"? :)

          przynajmniej musza stwarzac pozory i wiadomo ze sa wolne stanowiska, do tej
          pory byla samowolka

          • koczisss Re: boom w urzedach?? 10.02.06, 21:24
            Zgadza się. Dodam jeszcze, że wcześniej była rekrutacja na podobne stanowisko,
            tylko z trochę z większymi wymaganiami. Nikogo nie przyjęto, a były dwa miejsca.
            Po rekrutacji, w której brałem udział, przyjęto jedną osobę na to stanowisko, o
            które się ubiegałem, i na tamte dwa, niby warunkowo.
            Wiadomo o co chodzi, przecież są jeszcze zastępcy prezydenta z siostrzeńcami,
            czy innymi pociotkami!
            • babka_piaskowa Re: boom w urzedach?? 10.02.06, 21:32
              chetni znajomkowie sie z czasem wykrusza, bo nie chodzi tu o jakies swietne
              posady, urzedy rekrutujac w ten sposob moga obawiac sie jedynie prasy, ale
              jesli ta przykladac bedzie sie do roboty tak jak wyzej, to czarno to widze
    • Gość: sajmi Gratulujemy prfesofom IP: 82.160.122.* 10.02.06, 21:05
      One jako instytucje i ich wykładowcy utrwalają przkonanie, że najlepsza jest
      praca odtwórcza, bez krzty przedsiębiorczości i ryzyka. Oczywiście nie mówią
      tego wprost, ale sami są ludźmi bez charyzmy i rzadko kiedy mieli okazję się
      sprawdzić w warunkach prawdziwej działalności komercyjnej. Najciekawsze jest
      to, że sami są przekonani o wysokim statusie swojego zawodu, a tak naprawdę oni
      nie wywiązują się dobrze ze swojej roli - kształowania zaradnych, umiejących
      sobie poradzić w róźnych okolicznościach ludzi. W ten sposób daleko nie
      zajdziemy...
    • neiden Re: Każdy chce być urzędnikiem 10.02.06, 21:39
      to sa skutki poskigo szkolenia ale prawde piszac to jest dosc skmplikowane
      rzad,nie ma przemyslu nasze opinie o niktorych pracach itd.musi sie zrobic duzo
      znian w polsce.
      • babka_piaskowa Re: Każdy chce być urzędnikiem 10.02.06, 21:56
        a kto chce byc urzednikiem?

        od niedawna obowiazuje wolny nabor w administracji samorzadowej, wiec pojawily
        sie ogloszenia. Absolwenci administracji itp. skladaja aplikacje aby zaczepic
        sie gdziekolwiek, zamiast wisiec w rejestrach urzedow pracy i stad ten niby-
        boom. Urzedy chcac zaoszczedzic na kosztach osobowych, przyjmuja ich na staze,
        mamiąc obietnica stalej pracy. Na stazu bezrobotny absolwent nie otzrzymuje
        wynagrodzenia ok 500 zl netto, tylko otrzymuje zasilek dla bezrobotnego w tej
        wysokosci.
        Faktycznie wyglada to tak, ze stazysta pracuje jak wszyscy, ale jego pracodawca
        nie placi mu zadnego wynagrodzenia.
        Dodam, ze jesli urzad pracy przedstawi taka oferte bezrobotnemu, ten musi sie
        zgodzic, w przeciwnym razie zostanie wyrzucony z posredniaka (nie bedzie wtedy
        mial np szkolen, ubezpieczenia zdrowotnego)
        I takiej sytuacji nadano tytul: "kazdy chce byc urzednikiem":)))

        • koczisss Re: Każdy chce być urzędnikiem 10.02.06, 22:25
          W Białymstoku w urzędzie wojewódzkim, mało tego, że urząd nie płaci stażyście,
          ale jeszcze potrąca 200 zł z 400 zł, które ten stażysta powinien dostać. to
          taki człowiek zapierdziela na cały etat i 200 zł miesięcznie dostaje!
          • Gość: mariusz Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.pl 11.02.06, 10:00
            No tak tam ,z ulicy nie przyszedłeś
      • leku Re: Każdy chce być urzędnikiem 11.02.06, 09:33
        moze matemtyka na studia sprawi ze wiecej absolwentow szkol srednich "zauwazy"
        ze oprocz uniwersytecikow sa politechniki po ktorych praca jest od reki
    • zigzaur Są to przeważnie ludzie po prawie i wiedzą, że 10.02.06, 22:21
      człowiek prowadzący prywatny interes może w każdej chwili zostać przestępcą
      podatkowym nawet o tym nie wiedząc, nie chcąc tego i nie czerpiąc z tego korzyści.

      Takie prawo, taka sprawiedliwość.
    • bebert007 Re: Każdy chce być urzędnikiem 10.02.06, 23:19
      -ten który jest patologicznym nieudacznikiem i leniem- potem siedzi za biurkiem
      wpisując głupoty na forach internetowych i popijając kawkę....
      • Gość: jo Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.tvk.torun.pl 10.02.06, 23:31
        Jasne, tylko nieudacznicy kończą wyższe studia. Bo jak by byli udaczni, to
        mieliby fach kafelkarza/tapicera/budowlańca i wyjechali w euro lub funtach zarabiać.
        • Gość: sss Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.aster.pl 10.02.06, 23:51
          i popijali zimne piwno po robocie, bo na kawe o 23.19 za pozno :p
          • Gość: c Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 03:24
            w dupie mam 700 zlotych
    • Gość: anty-urzedas przeciez w polskiej mentalnosci to standart IP: 68.250.254.* 11.02.06, 05:00
      nie trzeba za bardzo myslec, nie trzeba ponosic odpowiedzialnosci, mozna
      traktowac ludzi z buta, i tak musza do ciebie przyjsc - Polak to lubi - byc
      wladnym urzedasem - kraj bezmyslnych leni umyslowych ssacych caly narod z kasy -
      a przedsiebiorca, samozatrudniony, wymagajacy stalej uwagi i odpowiedzialnosci
      przedsiebiorca prywatny jest zwalczany wlasnie przez tych urzedasow na ktorych
      musi tak pracowac. Polska masakra mentalnosciowa. A to nowe niby pokolenie w
      ktorym byla nadzieja? Jak widac chce urzedackiej komuny jak starzy. To pokolenie
      jest stracone.
      • badjuk Re: przeciez w polskiej mentalnosci to standart 11.02.06, 13:12
        Zwaz na to ze wiekszosc urzednikow mlodych rowniez to ludzie z wsi. Taka jest
        prawda ze w malych miejscowosciach niema wiekszych przedsiebiorstw, a ci co
        skonczyli studia niechca zostac palaczami w kotlowniach, wola isc pracowac do
        cieplego urzedu. Tyle im pozostaje. Przy okazji - wplywy, znajomosci, itd.
      • jarus16 Re: przeciez w polskiej mentalnosci to standart 11.02.06, 13:37
        Gość portalu: anty-urzedas napisał(a):

        > nie trzeba za bardzo myslec, nie trzeba ponosic odpowiedzialnosci, mozna
        > traktowac ludzi z buta, i tak musza do ciebie przyjsc - Polak to lubi - byc
        > wladnym urzedasem - kraj bezmyslnych leni umyslowych ssacych caly narod z kasy
        > -
        > a przedsiebiorca, samozatrudniony, wymagajacy stalej uwagi i odpowiedzialnosci
        > przedsiebiorca prywatny jest zwalczany wlasnie przez tych urzedasow na ktorych
        > musi tak pracowac. Polska masakra mentalnosciowa. A to nowe niby pokolenie w
        > ktorym byla nadzieja? Jak widac chce urzedackiej komuny jak starzy. To pokoleni
        > e
        > jest stracone.


        Tak to cała prawda.
      • Gość: Xs Re: przeciez w polskiej mentalnosci to standart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 18:02
        Standard to jest pisanie tego słowa przez "t" kapitalisto miły, moja ty
        nadziejo tego umęczonego kraju ;)
    • werrka Re: Każdy chce być urzędnikiem 11.02.06, 06:55
      boooożesz, jesli taka jest tendencja, że w urzędach tyko mgr to dlaczego ja w krakowskich urzędach spotykam się z tak ogromną niekompetencją i brakiem klasy urzędników? Choć jest poprawa, 10 lat temu to scyzoryk mi się w kieszeni otwierał już na progu każdego urzędu, a ta poprawa dotyczy tylko tego, że wreszcie urzędnicy, tak około 38%, mają przylepiony uśmiech na twarzy w trakcie rozmowy z petentem a nie naburmuszoną mine pt.:jak śmiesz mi głowę zawracać.
      • Gość: kitek-mitek Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.uje.nat.hnet.pl 11.02.06, 12:46
        To co piszą w artykule dotyczy obecnej rekrutacji.Należy jednak wziąć pod
        uwagę,że przez lata przyjmowano tam mniej wykształconych ludzi i oni nadal tam
        pracują.Przyjdą wykształceni,jak Ci pójdą na emeryturę.
        Przykład-Urząd Miejski w Gdańsk-całe 2 osoby mają wyższ wykształcenie
        (naturalnie są to osoby zatrudnione nie dalej jak 5 lat temu).
      • jarus16 Re: Każdy chce być urzędnikiem 11.02.06, 13:42
        werrka napisała:

        > boooożesz, jesli taka jest tendencja, że w urzędach tyko mgr to dlaczego ja w k
        > rakowskich urzędach spotykam się z tak ogromną niekompetencją i brakiem klasy u
        > rzędników? Choć jest poprawa, 10 lat temu to scyzoryk mi się w kieszeni otwiera
        > ł już na progu każdego urzędu, a ta poprawa dotyczy tylko tego, że wreszcie urz
        > ędnicy, tak około 38%, mają przylepiony uśmiech na twarzy w trakcie rozmowy z p
        > etentem a nie naburmuszoną mine pt.:jak śmiesz mi głowę zawracać.

        >>A skąd mają mieć te umiejętności.Przecież prosto ze szkoły przyszli do
        biura.Nie znają życia ,są całkowicie "zieloni" i pozostaną bo nie oblecieli świata.
    • Gość: xhack Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.77.classcom.pl 11.02.06, 09:44
      Gość portalu: antos napisał(a):

      > o kur.....a jakie smieszne pensje. No nie wierze.... 5 lat na studiach

      musisz pamiętać, że od kilku lat większość absolwentów to licencjaci.
      magisterium z uniwersytetu świeżo przekształconego z wsp to też żadne cuda.. o
      prywatnych szkołach informatyki i hotelarstwa już w ogóle nie wspomnę. ci
      absolwenci mają kwalifikacje odpowiadające matirze z dobrego liceum, a więc
      nadają się tylko do przekładania papierow w urzędach.
      • Gość: bibi Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.uje.nat.hnet.pl 11.02.06, 12:44
        Musisz zauważyć,że na pracę w urzędzie podczas rekrutacji tak powiedzmy od 5 lat
        do teraz i mam nadzieję,że ta tendencja się utrzyma,mają szansę tylko
        posiadający magistekę.Wiadomo-ten co skończył Administrację na
        Uniwerku,ewentualnie Zarządzanie,z Politechniki absolwenci kierunku Zarządzania
        i trochę z Ochrony Środowiska.
        Niestety w urzędach rzadko zwalnia się ludzi-pracują oni do emerytury,dlatego
        tych z wyższym wykształceniem jest na razie niewielu z wiadomych przyczyn:)
    • Gość: urzędnik Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.ztpnet.pl 11.02.06, 09:50
      jestem urzednikiem - mam stałą pensje - w ciągu ostatnich 2 lat ministerstwo za
      pomocą ustaw zminiejszyło mi ją o 500 zł, mam mieszkanie, samochód za 8 tys
      który spłacam już 2 rok, dzieci które w wakacje stac mnie na wysłanie aż - do
      rodziny, bo na obozy już nie ma kasy - praca w urzedzie ( taka bez brania
      łapówek i bez stołka) to takie pływanie w szambie z ustami tuz ponad
      poziomem .... - zresztą wiecie czego ( aha zarabiam 1600 zł )
    • Gość: thorgil Urzednicy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 10:05
      ...powinni zarabiac znacznie wiecej! 2 tys. to jest kpina. Urzednik powinien
      zarabiac tyle, by nie mial poczucia zalu, niedowartosciowania, frustracji w
      stosunku do petenta, ktorego obsluguje (np. jakiegos handlarza warzywami, od
      ktorego ma znacznie wieksza wiedze i umiejetnosci). Frustracja i uczucie
      niedocenienia powoduje patologie w polskiej administracji. Co sie ci
      wszyscy "zaradni" uwzieli na urzednikow? W sprawnym Panstwie urzednik musi miec
      wysoka pozycje spoleczna (a wiec i zarobki), bo od jego pracy zalezy jakosc
      funkcjonowania Panstwa. Wy chcecie, by administracja pracowala sprawnie i
      uczciwie, ale urzednikow macie w pogardzie, ich prace uwazacie za latwa,
      banalna i przyjemna, w przeciwienstwie do waszej, czyli np. handlowania gaciami
      na bazarze. Recepta na polska administracje jest wywalenie wszystkich pociotkow
      i szwagrow z urzedow, zlikwidowanie polowy etatow, ale w zamian podniesienie
      pensji tak z 5 razy.
      • Gość: bibi Re: Urzednicy... IP: *.uje.nat.hnet.pl 11.02.06, 12:49
        no cóż,wiele tych 'przedsiębiorczych' osób ma zwyczajnie za mały rozumek,by
        zakłębiło się w nim pytanie 'co musi umieć taki urzędnik'.Ponien-znać
        obowiązujący stan prawny i wszystkie kodeksy.
        Faktycznie,przy tym hadel gaciami to naprawdę 'wymagający' biznes.
      • Gość: natural7 Re: Urzednicy... IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 11.02.06, 13:53
        Dobrze piszesz dać ci wódki.
    • Gość: niewyspany_pawian Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.ztpnet.pl 11.02.06, 10:53
      A najbardziej pożądanym stanowiskiem w urzędzie jest "poborca łapówek"!
    • Gość: e Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.it-net.pl 11.02.06, 11:11
      a ja sie nie dziwie tym ludziom, sam chetnie wladowal sie do urzedu, zaczynal
      prace o stalej porze i stalej konczyl ( a nie nie nie mozesz sie z nikim umowic
      , bo codziennie moza cos wypasc i bedziesz poproszony zeby zostac po godzinach
      ,za złotówke wiecej ) , harowalem u złodzieja - prywaciarza na dorobku, na pol
      etatu za tysiac zł, bywalo , ze 12 - 14 godzin , i wieczne pretensje, ze cos nie
      tak , kasa w 5 ratach bywa , ze po 50 zł, najwieksza rata 500 zł. . Tak sie
      pracuje w polsce u złodziejskich przedsiebiorców
      • Gość: thorgil Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:53
        Tak sie
        > pracuje w polsce u złodziejskich przedsiebiorców

        Potwierdzam, potwierdzam. Znam ludzi z jednej i z drugiej strony. Po
        stronie "przedsiebiorcow" niestety zdecydowana wiekszosc to oszusci pazerni do
        granic zdrowego rozsadku. Pracownikow traktuja jak g..., nie przyznaja sie do
        swoich do niedawna kumpli z pracy, bo gdy zarobia pierwsze 10 000 uwazaja sie
        za "lepsza klase". Zalosne. Oczywiscie znam tez uczciwych ludzi z pasja, dla
        ktorych biznes to tworzenie, samorealizacja, a nie srodek, by nazrec sie tylko
        wiecej i kupic sobie zloty kibel. Ci prawdziwi biznesmeni placa duzo, nawet
        bardzo duzo, praca u nich to przyjemnisc, bo pracownik ma swiadomosc
        uczestniczenia w rozwoju firmy. Cale szczescie typowy dotychczas zlodziejski
        polski przedsiebiorca jest skazany na zaglade. Ludzie wola wyjechac za granice,
        niz tyrac za grosze dla oszustow.
    • Gość: hm Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:27
      jak ktoś woli zapierd... od 6.00 do 22.00 dla chwały redżional manadżera i
      dostać zawału w wieku 35 lat to jego wybór. są tacy co szanują takie wartości
      jak życie rodzinne i czas wolny. zresztą spróbuj być kobietą i urodzić dziecko
      u prywatnego geszefciarza to dostaniesz takiego kopa, że dupa bolałaby cię
      przez rok.
      • Gość: Michal Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.student.uu.se 11.02.06, 11:43
        Masz racje. Przeciez nie kazdy chce zaraz robic kariere i byc "redżional
        menedżerem":D . Niektorym wystarcza zwyczajna praca w "urzedzie" i sa happy.
        Zawsze trzeba dostosowac prace do swoich potrzeb. Tylko wlasnie jest problem w
        Polsce z tym smiesznym wyscigiem szczurow, ze kazdy musi byc "super, blyszczacy
        i hiper mega asertywny" i z radoscia przyjmie prace w ultra korporacji. Zreszta
        wiekszosc ludzi pokolenia 81:) wie, co to teraz sie dzieje. Kazdy sie predzej
        czy pozniej odnajdzie, czy w urzedzie w Pcimiu czy w Deloitte w Wawie czy innym
        duzym miescie. Ludzie, cisnienie generowane przez szczury w wyscigu jest
        potezne, i czasem sie trzeba zastanowic czy nie lepiej wyskoczyc na chwile z
        biegu, spojrzec na to cale towarzystwo i powiedziec "piss off", i samemu sobie
        wyznaczyc pole do dzialania. Teraz 90% chce robic kariere w KORPORACYACH, czy
        to nie jest nudne, robic to samo co 90% ludzi...Ja mam swoj prywatny
        jednosobowy wyscig szczura:) i jest mi dobrze. Pozdrawiam wszystkich trzezwo
        myslacych, zarowno tych w urzedach jak i boxach korporacyjnych:)

        Michal
        • Gość: babka_piaskowa gratuluje IP: *.aster.pl 11.02.06, 20:48
          i podziwiam, zycze samych sukcesow, rozwoju firmy i tylko dobrych spotkan z
          urzednikami:)
    • Gość: burczymucha4 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: marek Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:58
        hehehehe 700zl :)) Pieniadze warte urzedowego lenia, to tylko swiadczy o
        ambicjach tych 50 na 1 miejsce. Smiech.
    • szowinita To chyba logiczne, że po administracji chcą w urzę 11.02.06, 12:27
      dzie pracować :). Śmieszy mnie czytanie takich truizmów w "Gazecie". Chyba ktoś
      tou się przepracował, albo ma "syndrom nietrzeźwego weekendu"
      • babka_piaskowa Re: To chyba logiczne, że po administracji chcą w 11.02.06, 20:50
        tez tak sadze (szczegoly wyzej)
    • Gość: milus to jest wolanie rozpaczy!!!! IP: 81.247.163.* 11.02.06, 13:01
      nie ma sie co dziwic, to odzwierciedla sytuaje na rynku pracy, sam wiem z
      doswiadczenia kilkunastoletniego, ze to wcale nie jest rewelacyjna praca, a juz
      napewno nie jest rozwojowa, jesli jeszcze trafi sie na szefa delikatnie mowiac
      ograniczonego to juz katastrofa, meczysz sie kazdego dnia i liczysz minuty do
      konca... placa nie pomaga zapomniec, wiec... ludzie sa sfrustrowani, wszedzie
      dobrze, ze nas nie ma, ci co sie dostana sami zobacza za jakis czas jaki to miód
      • Gość: natural7 Re: to jest wolanie rozpaczy!!!! IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 11.02.06, 13:57
        Tak ale dla mnie to tylko byłby etat do zapłaty zus-u.
      • babka_piaskowa Re: to jest wolanie rozpaczy!!!! 11.02.06, 20:56
        wlasnie, prawdziwy problem to ograniczona umyslowo kadra kierownicza w
        urzedach, ktora bierze 2 - 5 tys. za dlubanie w nosie i tepienie tych, ktorzy
        znaja sie na robocie. Przyklad: sprobuj zasiegnac jakiejkolwiek informacji,
        kierownik czy dyrektor nie ma o niczym pojecia. podpisuja sie jedyni pod robota
        innych (tych co zbieraja opierdziel na tym forum).
    • Gość: natura7 Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 11.02.06, 13:41
      I właśnie to świadczy że w Polsce nie ma kapitalizmu w kapitaliźmie w
      administracji pracują tylko frajerzy za psie pieniądze.
      • Gość: diplodok Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.net.pulawy.pl 11.02.06, 14:06
        "owinni zarabiac znacznie wiecej! 2 tys. to jest kpina. Urzednik powinien
        zarabiac tyle, by nie mial poczucia zalu, niedowartosciowania, frustracji w
        stosunku do petenta, ktorego obsluguje (np. jakiegos handlarza warzywami, od
        ktorego ma znacznie wieksza wiedze i umiejetnosci). Frustracja i uczucie
        niedocenienia powoduje patologie w polskiej administracji. Co sie ci
        wszyscy "zaradni" uwzieli na urzednikow? W sprawnym Panstwie urzednik musi miec
        wysoka pozycje spoleczna (a wiec i zarobki), bo od jego pracy zalezy jakosc
        funkcjonowania Panstwa. Wy chcecie, by administracja pracowala sprawnie i
        uczciwie, ale urzednikow macie w pogardzie, ich prace uwazacie za latwa,
        banalna i przyjemna, w przeciwienstwie do waszej, czyli np. handlowania gaciami
        na bazarze. Recepta na polska administracje jest wywalenie wszystkich pociotkow
        i szwagrow z urzedow, zlikwidowanie polowy etatow, ale w zamian podniesienie
        pensji tak z 5 razy"

        W pełni sie z Tobą zgadzam,nawet z tym aby ich zarobki tyle razy zwiększyc ale pod jednym warunkiem:aby za swoją pracę ponosili pełna odpowiedzialnośc cywilna i karną.Gdy lekarz spartoli operację idzie do więzienia,inzynier zle zaprojektuje dom który sie zawali i zgina ludzie-idzie do wiezienia.
        Natomiast urzędnik za wydanie błędnej decyzji(czasem rujnującej czyjes życie,karierę-vide sprawa Kluski) dostanie co najwyżej od szefa naganę.
        Chcecie wiekszych zarobków i szacunku-prosze bardzo-ponoscie większą odpowiedzialnośc za swe czyny jak to sie dzieje w każdym cywilizowanym kraju.
        I wcale sie nie dziwie młodym ludziom że tak bardzo chcą być urzędnikami-w dzisiejszej Polsce urzędnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności,nie ma klarownych roziązan oceny jego pracy,natomisat dla tego wycinka strefy buzdetowej w przeciwienstwie do sluzby zdrowia,policji,nauczycieli pieniądze na wypłaty i podwyżki zawsze sie znajdą,jakoś nie słyszałem o strajkujących urzędnikach.
        • Gość: x Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.srem.org / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 14:10
          > Chcecie wiekszych zarobków i szacunku-prosze bardzo-ponoscie większą odpowiedzi
          > alnośc za swe czyny jak to sie dzieje w każdym cywilizowanym kraju.
          > I wcale sie nie dziwie młodym ludziom że tak bardzo chcą być urzędnikami-w dzis
          > iejszej Polsce urzędnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności,nie ma klarownych r
          > oziązan oceny jego pracy,natomisat dla tego wycinka strefy buzdetowej w przeciw
          > ienstwie do sluzby zdrowia,policji,nauczycieli pieniądze na wypłaty i podwyżki
          > zawsze sie znajdą,jakoś nie słyszałem o strajkujących urzędnikach.

          Hmm, jak chcesz wiedzieć to od zeszłego roku urzędnik ponosi odpowiedzialność za
          swoje decyzje - i to nawet grozi pozbawieniem na kilka lat możliwości
          wykonywania zawodu, a nie tylko zwolnieniem z pracy!
          • Gość: diplodok Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.net.pulawy.pl 11.02.06, 14:23
            "Hmm, jak chcesz wiedzieć to od zeszłego roku urzędnik ponosi odpowiedzialność za
            swoje decyzje - i to nawet grozi pozbawieniem na kilka lat możliwości
            wykonywania zawodu, a nie tylko zwolnieniem z pracy!"


            Przede wszystkim nie znam takiego zawodu jak urzędnik,wiem tylko że jest to funkcja którą mozna piastować przez okreslony okres czasu.
            "Nawet grozi pozbawieniem na kilka lat mozliwosci wykonania zawodu..."
            A ja bym przekornie powiedział że to TYLKO grozi pozbawieniem na kilka lat możliwości wykonywania "zawodu"-wybacz ale wypowiadasz się jakby to było już nie wiem co- to ze moze stracic prace przez nieodpowiedzialne decyzje powinno byc w ogole poza dyskusją,tak jest w kazdej profesji.
            Urzędnik pełni pewną funkcję w społeczeństwie-w cywilizowanym kraju jesli ide do lekarza mniemam ze bedzie działał zgodnie z wiedzą lekarska jaką nabył w drodze studiów i dalszego kształcenia -jeśli zrobi coś nie tak co może być ale nie musi wynikiem jego nieuctwa-nie tylko traci pracę,ale też ponosi odpowiedzialnośc karną oraz finansową,mam prawo domagac sie od niego zadoscuczynienia finansowego za swoja pomuylke.Dlaczego nie moze byc tak z urzednikami?
            Wybacz ale Twoje tłumaczenie o odpowiedzialnośc urzędników w formie utraty pracy jest śmieszne.
            • Gość: x Re: Każdy chce być urzędnikiem IP: *.srem.org / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 14:34
              Nie tylko utrata pracy ale i zakaz wykonywania zawodu - to jest bolesne, kary
              finansowe też są przewidziane. Może karę pozbawienia wolności też chcesz? Nie
              myślcie sobie, że w każdym urzędzie jest tak różowo jak opowiadają - praca
              czasem po 18 godzin dziennie (tak tak, są takie miesiące) - oczywiście nie
              płatne, żeby zdążyć z robotą, bo za dnia trzeba z uśmiechem na twarzy obsługiwać
              klienta, porzucając aktualnie przerabianą sprawę i jeszcze ochrzan za błędy,
              które popełnił sam klient. To wszystko za te kilkaset złotych (jako stażysta).
              Nie mam zamiaru się dalej kłócić, bo nic nie zmieni zdania tych, którzy sądzą,
              że w urzędzie tylko na 4 literach się siedzi i kawę popija...
    • Gość: xxx Ja mam 700 zł na rękę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 08:39
      Ja już pracuję w urzędzie 4 lata i mam 700 zł na rękę a jestem po 2
      fakultetach. Nie zanosi się na więcej chyba że zapiszę się do partii i będę jak
      chorągiewka na wietrze zmieniać ugupowanie wraz ze zmianą starosty.Tak to jest
      w urzędzie. Fakt, plusem jest czas pracy.
    • Gość: xxx Ja mam 700 zł na rękę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 08:39
      Ja już pracuję w urzędzie 4 lata i mam 700 zł na rękę a jestem po 2
      fakultetach. Nie zanosi się na więcej chyba że zapiszę się do partii i będę jak
      chorągiewka na wietrze zmieniać ugupowanie wraz ze zmianą starosty.Tak to jest
      w urzędzie. Fakt, plusem jest czas pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka