smiley4u
27.03.06, 08:29
Jak to czytam to sobie myślę o 700 złotych jakie frajersko wydałem na 20
tomów Encyklopedii Gazety Wyborczej i do której potem ani razu nie sięgnąłem,
bo szybciej znajdę wszystko w Wikipedii, nie wspominając już o stronie PWN...