Gość: Hanka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.04.06, 08:10
Już dawno temu stwierdziłam, że nasi dziennikarze nie czytają. No może niektóre kawalki swoich kolegów - pewno uwarzają, że skoro oni "parają się słowem", to problem czytelnictwa ich absolutnie nie dotyczy. Ten artykuł wręcz ośmiesza autora - radzę, aby w ramach pokuty pan Dariusz Brzostek postarał się dowiedzieć, kto i w jakiej książce dokładnie opisywał (łącznie z taksówkarzem) "połykanie" żarówek. W ramach pomocy - "Kod Leonarda..." to nie jest literatura, a książki pani Musierowicz tak.