Dodaj do ulubionych

moja ocena Dziennika

07.05.06, 09:05
Rzadko się wypowiadam, ale teraz coś w środku aż we mnie krzyczy..
Dziennik kupuję sporadycznie, ale kupiłem z KillBillem więc postanowiłem go
poczytać. Zatkało mnie!! Takiego szmatławca dawno nie trzymałem w ręku. Faktu
i SuperExpresu się brzydzę, głównie kupuję Chipa, TVsat-magazyn i tego typu
wydawnictwa a z prasy codziennej czasem Wyborczą lub Dziennik Zachodni. Mam
też czytnik RSS z kilku portali.
To co do mnie dotarło z lektury Dziennika to "wykręcanie kota ogonem",
publikowanie nieistniejących wypowiedzi, niekompletne wiadomości dla
podwyższenia "sensacyjności", mnożenie "tematów zastępczych", zmienianie
kontekstu wypowiedzi osób (bardziej lub mniej) publicznych zmierzające do
ośmieszenia tych postaci, teksty komentujące wydarzenia w sposób
"tendencyjno-sensacyjny" bez wyraźnego ustosunkowania się do prawdziwych
faktów i wiele podobnych spostrzeżeń...
Już mi trochę ulżyło...
Krótko: uważam, że wydawanie i sprzedawanie tekiego dziennika to KRADZIEŻ!!
A kupowanie i czytanie to idiotyzm (sam na krótko byłom idiotą). Więcej tego
błądu nie popełnię, choćby dołożyli pełną wersję Archicada czy Nocną Straż.
Pozdrawiam wszystkich czytających.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dąbrowiak Re: moja ocena Dziennika IP: *.chello.pl 07.05.06, 09:33
      <<sam na krótko byłom idiotą>>

      Niestety jestem pełen obaw, bo wydaje mi się, iż dalej nim jesteś. Ten post o
      tym świadczy.
      • rodrigez1 Re: moja ocena Dziennika 07.05.06, 09:40
        > Niestety jestem pełen obaw, bo wydaje mi się, iż dalej nim jesteś. Ten post o
        > tym świadczy.

        Ja akurat zgodzę się z autorem wątku. Ma rację i dobrze to argumentował.
        Natomiast Ty wydajesz osąd bez ani jednego argumentu. Forum polega na tym, że
        wypowiada się swoje poglądy i je argumentuje lub polemizuje się z innymi
        odpowiednio uzasadniając. Większość na forum to rozumie i tak postępuje.
        Teraz jeszcze raz przeczytaj mój post, potem post autora wątku i jeszcze raz
        swój post i zadaj sobie na koniec pytanie: Czyj post jest idiotyczny i kto
        wystawił sobie świadectwo idioty?
        • Gość: kojo Re: moja ocena Dziennika IP: *.icpnet.pl 07.05.06, 11:28
          Dokładnie - facet podał argumenty, z którymi można się zgadzać lub nie (ja sie
          zgadzam akurat). Podaj swoje, dlaczego nazywasz go idiotą.
          • Gość: Dabrowiak Re: moja ocena Dziennika IP: *.chello.pl 07.05.06, 11:46
            Ciezko mi sę zdobyć na intelektualny wysiłek polemizowania z impulsywną
            błazenadą. A tak w ogóle sam zainteresowany powinien się zastanowić czy jako
            czytelnik Chipa, TV-Sat czy miłosnik "Nocnej strazy..." powinien się wypowiadać
            na ten powaznego dziennika. Znaj proporcje mocium panie.
            • Gość: Adaś Re: moja ocena Dziennika IP: *.chello.pl 07.05.06, 17:23
              Dabrowiaku!!!
              Nawet nie rozumiesz znaczenia słów, których używasz.
              Poniżej jest cytat z twojej wypowiedzi.
              Właśnie to jest przykład "impulsywnej błazenady":

              > Niestety jestem pełen obaw, bo wydaje mi się, iż dalej nim jesteś. Ten post o
              > tym świadczy.
              A tak w ogóle sam zainteresowany powinien się zastanowić czy jako
              > czytelnik Chipa, TV-Sat czy miłosnik "Nocnej strazy..." powinien się
              wypowiadać
              > na ten powaznego dziennika. Znaj proporcje mocium panie.

              Proszę nie zabieraj już głosy w tej dyskusji bo nic nie wnosisz do dyskusji.
              Oprócz Ciebie wszyscy odnoszą się "ad rem" natomiast ty "ad personam" i nie
              wiadomo dlaczego.
              Czyżby kolejny zakompleksiony?
              W twoim przypadku polemika na tym forum z kimkolwiek na pewno narazi cie na
              intelektualny wysiłek. Sądząc po twoich postach ten wysiłek będzie bardzo duży.


        • mily_panocek Re: moja ocena Dziennika 09.05.06, 12:08
          rodrigez1 napisał:

          > Ja akurat zgodzę się z autorem wątku. Ma rację i dobrze to argumentował.

          Argumentowal moze i dobrze, ale swoje oburzenie, a nie opinie o Dzienniku,
          ktorych nie poparl nawet jednym, pojedynczym przykladem.
    • Gość: geek Re: moja ocena Dziennika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 12:47
      "Takiego szmatławca dawno nie trzymałem w ręku. Faktu
      > i SuperExpresu się brzydzę, głównie kupuję Chipa, TVsat-magazyn i tego typu
      > wydawnictwa a z prasy codziennej czasem Wyborczą lub Dziennik Zachodni. Mam
      > też czytnik RSS z kilku portali.
      > To co do mnie dotarło z lektury Dziennika to "wykręcanie kota ogonem",
      > publikowanie nieistniejących wypowiedzi, niekompletne wiadomości dla
      > podwyższenia "sensacyjności", mnożenie "tematów zastępczych", zmienianie
      > kontekstu wypowiedzi osób (bardziej lub mniej) publicznych zmierzające do
      > ośmieszenia tych postaci, teksty komentujące wydarzenia w sposób
      > "tendencyjno-sensacyjny" bez wyraźnego ustosunkowania się do prawdziwych
      > faktów i wiele podobnych spostrzeżeń...
      > Już mi trochę ulżyło...
      > Krótko: uważam, że wydawanie i sprzedawanie tekiego dziennika to KRADZIEŻ!!
      > A kupowanie i czytanie to idiotyzm (sam na krótko byłom idiotą). Więcej tego
      > błądu nie popełnię, choćby dołożyli pełną wersję Archicada czy Nocną Straż.
      > Pozdrawiam wszystkich czytających."

      Mysle ze troche przesadzasz. To prawda, Dziennik to nie Rzeczpospolita ani
      Tygodnik Powszechny. Ale tez nie jest taki zly. Dodatek Europa kladzie na lopaty
      taka GW- wiem, wiem, to jest osobne pismo wchloniete przez dziennik. Ale jednak.
      Dzial opinii jest w miare dobry do poczytania przy obiedzie, zbliza sie do
      powiedzmy 40% wartosci opini Rzeczpospolitej (czyli ok. 230% wartosci opinii GW)
      :)).

      A to co wymieniles tutaj:
      "> publikowanie nieistniejących wypowiedzi, niekompletne wiadomości dla
      > podwyższenia "sensacyjności", mnożenie "tematów zastępczych", zmienianie
      > kontekstu wypowiedzi osób (bardziej lub mniej) publicznych zmierzające do
      > ośmieszenia tych postaci, teksty komentujące wydarzenia w sposób
      > "tendencyjno-sensacyjny" bez wyraźnego ustosunkowania się do prawdziwych
      > faktów i wiele podobnych spostrzeżeń..."

      To zabawne, bo to najczesteze zarzuty wobec Gaz Wyborczej.

      Ale w jednym miejscu sie podlozyles:
      "głównie kupuję Chipa, TVsat-magazyn i tego typu
      > wydawnictwa a z prasy codziennej czasem Wyborczą lub Dziennik Zachodni."

      Przyganial kociol garnkowi... To co czytasz to tez nie jest jakas specjalna
      gorna polka: Chip, TV sat, GW, Dziennik Zachodni?

      "> Krótko: uważam, że wydawanie i sprzedawanie tekiego dziennika to KRADZIEŻ!!"

      Moglbys to jakos uzasadnic, jaka w tym kradziez?

      Chyba jednak te gazety, GW i Dziennik, sa zbyt podobne. Dlatego tak furiacki
      atak na Dziennik idzie wlasnie od czytelnikow GW.
    • Gość: 123 Re: moja ocena Dziennika IP: *.acn.waw.pl 07.05.06, 12:56
      kogo interesuje twoje zdanie? Fighting on the internet is like running in the
      Special Olympics, even if you win you're still retarded.
    • Gość: Czytelniczka Re: moja ocena Dziennika IP: *.chello.pl 07.05.06, 14:40
      Ja także kupiłam Dziennik z Kill Bilem (nawiasem mówiąc płyta jest wadliwa i
      nie dziala, ale każdemu się może zdarzyc przy tym nakładzie)Dziennik ma jakąś
      taką "faktową" manierę, jakby to powiedzieć, niedoceniania inteligencji
      czytelnika. Np artykuł na pierwszej stronie - nie znalazłam próby pokazania
      istoty zagrożenia, kontekstu, opinii - jest epatowanie tanią sensacją. "Teraz
      okazuje sie , ze Wszechpolacy, których wyczyny - w tym huczne pijackie imprezy -
      szeroko nagłaśniane przez media, moga wkroczy do Ministerstwa Edukacji i wziać
      się za wychowywanie młodych Polaków" No to jest chyba lekkie uproszczenie -
      robią pijackie imprezy to są "be". Nie wiem czy to jest argument dla czytelnika
      gazety opiniotwórczej. Czy taki czytelnik powie: "Nie podoba mi sie, że
      Giertych został ministrem edukacji, bo Wszechpolacy robią pijackie imprezy,
      które są przecież szeroko nagłaśniane przez media"? Takiej "opinii"
      spodziewałabym sie po czytelniku Faktu. Poza tym :"szeroko nagłaśniane przez
      media" to nic nie znaczący ogólnik w stylu "ludzie gadają" i w takim tonie jest
      ten artykuł, w dodatku na pierwszej stronie. Dodano jeszcze wycięte z kontekstu
      kontrowersyjne zdanie innego polityka LPR, żeby podkręcić emocje.

      Zresztą w tym trąbieniu o opiniotwórczoci jest jakaś desperacja. Jak chcą byś
      opiniotwórczy to nich będą, a nie w kółko o tym opowiadają.

      Nie mówię, ze Dziennik jest bardzo zły. Przekzauje informacje, chociaż niewiele
      wyjaśnia. Ładnie wygląda. Ma dużo znanych nazwisk (nawiasem mówiąc od sasa do
      lasa, byle znane) W tym numerze podoba mi sie zdjęcie z młodości Wiecheckiego ,
      bo coś o tym człowieku mówi, tylko po co ten tytuł, żywcem wyjęty z Faktu "Ten
      z prawej to minister RP" Od razu nie chce mi sie czytać dalej.

      Podsumowując - może i OK, ale nie dla mnie.


      • Gość: geek Re: moja ocena Dziennika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 16:45
        "Ma dużo znanych nazwisk (nawiasem mówiąc od sasa do
        lasa, byle znane) "

        No wlasnie, tez to zauwazylem. Odnosze wrazenie, ze bardziej licza sie nazwiska
        niz same wypowiedzi tych "nazwisk". Jakby bili rekord,czym wiecej znanych
        publicystow i politykow na jeden numer.
    • Gość: dvd moja ocena.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:18
      iloraz... jaki ty masz iloraz inteligencji?
      30? czy 40?
      • Gość: Adaś Re: moja ocena.... IP: *.chello.pl 07.05.06, 17:32
        dvd... a ty jesteś podróbą ze stadionu dzisięciolecia sprzedawaną przez
        śniadych mężczyzn z kazachstanu?
    • historyk12 Re: moja ocena Dziennika 10.05.06, 00:10
      Czytałem 2 pierwsze numery Dziennika i dałem sobie spokój. Właściwie nie wiem co
      to ma być. Zapowiadali jako tygodnik opinii, a bliżej do tabloidu. Przykładowo
      artykuł niedawny (widziałem w necie) o 28-letnim ministrze od morza. Wyciągaja
      facetowi, że jak miał 19 lat (czyli 9 lat temu), to był na meczu krzyczał i
      wymachiwał łapami. Przy całej mej wielkiej niechęci do różnych rydzykoidów,
      muszę stwierdzić, że Dziennik swą głupotą położył nawet Superexpress na kolana.
      No bo co robi normalny kibic na meczu? Krzyczy, macha rękoma, szalikiem itd.

      I co w tym nagannego? Sam chodziłem na mecze i tak samo się zachowywałem. A może
      by tak ktoś prześwietlił panów "dziennikarzy" tego tabloidu, co robili jako
      nastolatkowie. A może okaże się, że szczeniak - minister, to przy nich grzeczny
      chłopiec?

      Głupota tego pisemka jest porażająca. Ja dziękuję, więcej nie skorzystam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka