iloraz
07.05.06, 09:05
Rzadko się wypowiadam, ale teraz coś w środku aż we mnie krzyczy..
Dziennik kupuję sporadycznie, ale kupiłem z KillBillem więc postanowiłem go
poczytać. Zatkało mnie!! Takiego szmatławca dawno nie trzymałem w ręku. Faktu
i SuperExpresu się brzydzę, głównie kupuję Chipa, TVsat-magazyn i tego typu
wydawnictwa a z prasy codziennej czasem Wyborczą lub Dziennik Zachodni. Mam
też czytnik RSS z kilku portali.
To co do mnie dotarło z lektury Dziennika to "wykręcanie kota ogonem",
publikowanie nieistniejących wypowiedzi, niekompletne wiadomości dla
podwyższenia "sensacyjności", mnożenie "tematów zastępczych", zmienianie
kontekstu wypowiedzi osób (bardziej lub mniej) publicznych zmierzające do
ośmieszenia tych postaci, teksty komentujące wydarzenia w sposób
"tendencyjno-sensacyjny" bez wyraźnego ustosunkowania się do prawdziwych
faktów i wiele podobnych spostrzeżeń...
Już mi trochę ulżyło...
Krótko: uważam, że wydawanie i sprzedawanie tekiego dziennika to KRADZIEŻ!!
A kupowanie i czytanie to idiotyzm (sam na krótko byłom idiotą). Więcej tego
błądu nie popełnię, choćby dołożyli pełną wersję Archicada czy Nocną Straż.
Pozdrawiam wszystkich czytających.