praptak 02.06.06, 09:27 Po co takie specjalizowane serwisy? Przecież Polska to kraj katolicki - nie powinno być problemu ze znalezieniem drugiej połówki o takim światopoglądzie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: antykretyn [...] IP: *.fbx.proxad.net 02.06.06, 09:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ylemai Re: Wierzący mąż z internetu'praptakowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:00 no co Ty, ilu chętnych na analny fisting? ah, zboczenia... nie wszyscy mają ochotę podążać równie rozjeżdżonym szlakiem co twój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiiiigh Tam sa przynajmniej porzadni ludzie, a nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 14:33 ... jak na tym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz PYT: czy katolik musi sie zenic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:43 i analogicznie - czy katoliczka musi wyjsc za maz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz ..czy katolik moze zostac singlem do konca zycia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: ..czy katolik moze zostac singlem do konca zy IP: 157.25.9.* 27.07.06, 14:23 a kto mu zabroni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulincia Re: Wierzący mąż z internetu'praptakowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 21:12 Cooooooooooooooooo???????????/<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mint Re: Wierzący mąż z internetu'praptakowi IP: 61.141.153.* 02.06.06, 10:17 Wiesz, nie chce cie niepokoic (moze wiekszosc zycia spales i o tym nie wiesz)... ale duzo pedalow i pedofili i innych zboczencow jest wsrod ksiezy... tych co to niby maja prowadzic owieczki i uczyc przyzwoitego wg ciebie zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
mcgoo Re: Wierzący mąż z internetu'praptakowi 02.06.06, 14:59 wiesz nie chce cie niepokoic,moze czegos nie zrozumiales, ale w serwisach matrymonialnych nie rejestruja sie ksieza - nie rozumiem dlaczego o nich wspominasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazek Re: Wierzący mąż z internetu'praptakowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:57 Czytając język dyskutanta "antykretyn" stwierdzam, że może jednak lepsza jakaś mała perwersja, niż tego rodzaju myślenie. Bo jego język nie bardzo kojarzy mi się z religijnością, a o wiele bardziej z gestapo. Ja jestem niewierzący i nie ukrywam, że wypowiedzi uczetników tych serwisów dość czesto mnie bawią ("mozna zapytac, jak czesto odmawia różaniec" ;-)))), ale w końcu to nie moja sprawa i zyczę wszystkim szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikrob Re: sto zdrowasiek i tuzin rozancow dziennie!!! IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 02.06.06, 20:14 Jedno pytanie - czy sadzicie, ze ktos kto dziesiec razy dziennie odmawia rozaniec jest lepszym czlowiekiem? A moze znajduje sie blizej Boga?? A moze jest zwyklym dewotem (dewotka) i religijnym "oszolomem"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: sto zdrowasiek i tuzin rozancow dziennie!!! IP: *.177.inds.pl 18.11.06, 12:33 Wyobraź sobie samolot, w którym jedno skrzydło to religia, a drugie 'racjonalność'. Żadne nie może przeważyć, bo prowadzi to albo do ateizmu albo dewotyzmu.. IMHO obie sa zle.. Odpowiedz Link Zgłoś
xapur Różne są potrzeby. 02.06.06, 09:36 Niemniej nie rozumiem dlaczego w "zwykłym" biurze matrymonialnym nie można zapytać o kwestie światopoglądowe czy też częstotliwość bytności w kościele. Inna sprawa, czy akurat ten ostatni wskaźnik mówi wiele o człowieku. To już jednak problem pytającego. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Tak, bardzo dobrze 02.06.06, 11:34 Przynajmniej kazdy, kto bedzie chcial nierozmodlonego fanatyka bedzie sie trzymal z dala od takich serwisow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiqmiq To bedzie dopiero hard-porn! Zapisuje sie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unihorn O, rany boskie!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 09:36 Jezu, wiara ma naprawdę problemy ze sobą... ------------------------------------------------- s3.bitefight.pl/c.php?uid=83988 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: O, rany boskie!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.06, 13:49 a nie uwazasz ze moze Ty masz problemy z sama soba mi swoja wiara? o ile oczywiscie jestes wierzaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FranekLowcaBramek Katolicki mąż z internetu IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.06.06, 09:42 "Co ma zrobić człowiek, który szuka wartościowej osoby, a pracuje od świtu do nocy i nie ma czasu na kolejne nietrafione znajomości? - pyta Zofia Kubala, założycielka biura Krok po Kroku." A czy taki czlowiek ma wogole czas na zalozenie powaznej rodziny?? Po co komu taki maz ktorego niebedzie w domu bo pracuje od switu do nocy i gania za pieniedzmi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Katolicki mąż z internetu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.06, 09:46 żałosne. a potem "jakoś to będzie". Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Katolicki mąż z internetu 02.06.06, 14:09 Nie. Pobożna katoliczka po trzecim, czy czwartym dziecku pójdzie do mniej pobożnych, żeby się zapytać na co jeszcze oprócz antykoncepcji są dobre pigułki, bo musi jakoś mężowi wytłumaczyć, dlaczego bierze, a ma dość siedzenia z coraz większą bandą dzieci sama w domu (bo tata od rana do wieczora...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Katolicki mąż z internetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:09 "Co ma zrobić człowiek, który szuka wartościowej osoby, a pracuje od świtu do nocy i nie ma czasu na kolejne nietrafione znajomości? > A czy taki czlowiek ma wogole czas na zalozenie powaznej rodziny?" NIE MA!!! Nie ma tez czasu sprzatac prasowac i gotować. A ciepły obiadek - dobra rzecz. I do tego żona mu właśnie potrzebna. Dzieci też sie przydadzą, żeby kapcie podać, pilota poszukać, piwo z lodówki przynieść. Wreszcie wyszły na jaw potrzeby zapracowanych mężczyzn - katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
gdaczacy_z_kurami Re: Katolicki mąż z internetu 02.06.06, 10:27 > A ciepły obiadek - dobra rzecz. I do tego żona mu właśnie potrzebna. Dzieci też > sie przydadzą, żeby kapcie podać, pilota poszukać, piwo z lodówki przynieść. Popieram z całą stanowczością. Odpowiedz Link Zgłoś
nabram Re: Katolicki mąż z internetu 02.06.06, 10:36 Poza pytaniem,czy żona dostarczy "katolicki full service " , należy uzgodnić,czy nie będzie niepytana zabierała głosu, czy nie będzie wzywała policji jak zarobi w dziób od zestresowanego męża, czy bez pytania ośmieli się kupić sobie jakiś ciuszek lub kosmetyk{ a fe}, czy bez protestu będzie zachodzić i rodzić co roku ?????? W sumie dobry pomysł z takimi ortodoksyjnymi małżeństwami ,niech się kiszą we własnym sosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glock Re: Katolicki mąż z internetu IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.06, 21:55 "katolicki full-service" normalnie zabiłeś mnie tym :). Jakie to trafne, piękne i smutne zarazem określenie, bo rzeczywiście te dziewczyny aby do tego są przygotowywane :/, coś jak zakonnice. No ale pewnie będą szczęśliwe, siedząc w domu przy dzieciach, o wszystko troszczy się mąż, a w niedzielę ładnie się ubrać i do kościoła, tak jak rodzice z nimi. A za kilka lat mąż będzie się łajdaczył z wyzwoloną, bo przecież matka polka po 3 porodach nie będzie taka sama jak dbająca o siebie dziewczyna, a nie samym obiadem człowiek żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Re: Katolicki mąż z internetu IP: *.ceramika.agh.edu.pl 02.06.06, 11:16 Obetrzyj na moment pianę z buzi i zauważ, że biuro matrymonialne z definicji jest dla połaczenia pary - ponieważ do wzmiankowanego serwisu zgłaszają się kobiety, ergo realizuje on również ich potrzeby, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: Katolicki mąż z internetu 02.06.06, 12:01 Kobieta katolicka nie ma potrzeb, ma tylko obowiązki, wobec ojczyzny, Kościoła i rodziny. Dlatego też szuka męża, ponieważ w przeciwnym razie "nie spełniłaby się jako kobieta" i nie ma to nic wspólnego z jej potrzebami. Dlatego rację ma Krzysztofek, taki mamy tradycyjny katolicyzm, który wmawia kobietom brednie na ich własny temat, a one - niestety jest ich straszliwa większość - przyjmują to jak swoje. Smutne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cohen Re: Katolicki mąż z internetu IP: *.versanet.de 02.06.06, 15:18 Mowisz o sobie? Wspolczuje Ci. Nie musisz czuc sie uciskana, trzeba tylko chciec cos z soba zrobic. Zaczyc myslec. A nie tylko chodzic do kosciola. A swoja droga: Kobieto, mylisz pojecia: Piszesz o kobiecie sekty Rydzyka. Nie wiesz co to katolizm i nie chce Ci sie nad tym zastanawiac. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Lepiej jest milczeć, niż powiedzieć zbyt wiele. IP: *.olsztyn.mm.pl 13.08.06, 21:52 Nic o nas nie mówi więcej niż poglądy, które wygłaszamy. Schematyzm i prymitywizm myśli jest poniekąd pochodną intelektualnego lenistwa. Ile więc trzeba mieć odwagi albo jaki brak świadomości, aby publicznie to wyrażać. Przyłączam się do wyrazów współczucia. Gość portalu: Cohen napisał(a): > Mowisz o sobie? Wspolczuje Ci. Nie musisz czuc sie uciskana, trzeba tylko chcie > c > cos z soba zrobic. Zaczyc myslec. A nie tylko chodzic do kosciola. > A swoja droga: Kobieto, mylisz pojecia: Piszesz o kobiecie sekty Rydzyka. Nie > wiesz co to katolizm i nie chce Ci sie nad tym zastanawiac. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj a po co serwisy erotyczne w innych krajach IP: 194.187.145.* 02.06.06, 09:47 to dlaczego sa serwisy z ogloszeniami w krajach mocno bezpruderyjnych (np. w holandii). przeciez mozna znaleść kogos bez problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vb Re: a po co serwisy erotyczne w innych krajach IP: *.bs.katowice.pl / *.bs.katowice.pl 02.06.06, 18:34 Jeśli jest zainteresowanie i ludzie korzystają z takich serwisów, to widocznie sa im one potrzebne. Przecież nie musisz się obowiązkowo zapisywać...Zawsze mnie dziwi, że tyle osób się pluje i zacietrzewia o coś, co nie powinno ich obchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmhm Re: Wierzący mąż z internetu IP: 192.11.185.* 02.06.06, 09:51 A dlaczego nie? - jesli ktos nie wyobraza sobie rodziny/dzieci z osoba o odmiennym swiatopogladzie, to jest to swietny sposob. Polska to kraj katolicki, ale katolikow nie tak latwo znalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
navaira Re: Wierzący mąż z internetu 02.06.06, 10:15 Milion ludzi było w Krakowie na mszy, a Ty narzekasz. Tsk, tsk. Odpowiedz Link Zgłoś
aykro Re: Wierzący mąż z internetu 02.06.06, 09:51 Fajna sprawa. Ja sam szukałem długo dziewczyny w internecie, umawiałem się na randki, ale nasze związki zawsze trwały krótko. Taki syndrom - człowiekowi sie wydaje, że jak znajdzie kogoś o wspólnych zainteresowaniach, to od razu jest przeznaczenie. Potem wszystko się rozłazi i zostaje kac moralny. Mam wrażenie, że dziewczyny, które poważnie myślą o związku raczej nie siedzą na randkowych portalach, tam się raczej szuka rozrywki, czasem pierwszych doświadczeń, a czasem klinem chce się wybić z pamięci poprzedni związek. Najpierw się więc gada i gada, a potem chce się poznać w realu, potem jakoś tak szybko i zachłannie idzie się do łóżka i rozstanie jest potem o wiele bardziej przykre niż normalnie. Myślę więc, że na chrześcijańskich stronach może być więcej ludzi pragnących prawdziwego związku, bo ktoś o takich poglądach ma bardziej skonkretyzowane oczekiwania od świata i jest już zdecydowany na założenie rodziny, a nie szuka chwilowych wrażeń. Ja po 2 latach internetowych randek żonę znalazłem zupełnie przypadkiem, poznaliśmy się na ulicy, okazało się, że jesteśmy sąsiadami, pewnie w sieci nawet nie zwrócilibysmy na siebie uwagi. Szukajcie więc wytrwale - wszędzie, bo nigdy nie wiadomo kiedy los Wam ześle ukochaną osobę! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten z 2% Re: Wierzący mąż z internetu IP: 84.37.71.* 02.06.06, 09:59 Wlasnie, podobno 98% Polakow to katolicy! Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Kurcze, a jak jest coś na rzeczy .. 02.06.06, 14:13 to okazuje się, że trafiłeś na te 2% ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p29 Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.06, 10:03 Masakra: "przepraszam jak często chodzisz na różaniec? a, to za rzadko, dziękuję, nie jestem zainteresowany" Jooooooooo.. Yaya jak berety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom.niewierny Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.nike.com 02.06.06, 19:05 No tak pewnie lepiej: "lubisz z tylu czy sprzodu i jak czesto? Czy obiecujesz ze za 20 lat sie nie zestarzejesz (bedziesz zawsze pociagajaca jak 20 lataka) nie bedziesz chorowac? Bo innaczej nie ma co mowic o malzenstwie" Jaja jak berety? Tak, ale wtedy gdy myla nam sie wartosci z tym co jest wazne dzisiaj z tym co jest wazne w zwiazku na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
bluejay262626 przekonania religijne są ulotne 02.06.06, 19:50 zwłaszcza ostatnio w Polsce statystyki mówią, że 400 tyś rocznie przestaje chodzić na regularne msze:) Gość portalu: tom.niewierny napisał(a): > No tak pewnie lepiej: "lubisz z tylu czy sprzodu i jak czesto? Czy obiecujesz > ze za 20 lat sie nie zestarzejesz (bedziesz zawsze pociagajaca jak 20 lataka) > nie bedziesz chorowac? Bo innaczej nie ma co mowic o malzenstwie" Jaja jak > berety? Tak, ale wtedy gdy myla nam sie wartosci z tym co jest wazne dzisiaj z > tym co jest wazne w zwiazku na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazek Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.core.lanet.net.pl 02.06.06, 19:55 tomaszku, a nie zauwazyłeś, że piszesz o czymś zupełnie innym niż przedmówca? jak to jest że pewni ludzie widza tylko dwa aspekty rzeczywistości. jak sie komus tego rodzaju pytanie o różaniewc wydaje zabawne, to znaczy, że to zwierzę które żadnyhc wartości nie reprezentuje. Pewnego rodzaju katolikom szczerze współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 02.06.06, 19:57 Nie jestem specjalnie religijna, ale też nie wyśmiewam się z wiary innych - w końcu żyjemy w wolnym kraju. Niemniej jednak gdyby mnie chłopak na pierwszej randce zapytał, jak często odmawiam różaniec, chyba uznałabym go za pomylonego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikrob Re: Wierzący mąż z internetu - lepszy??? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 02.06.06, 20:34 Co to za nowy wyraz "sprzodu"? A odnosnie reszty wypowiedzi - co ma katolicyzm wspolnego z trwaloscia malzenstwa? Czy katolicy nie zdradzaja, nie pija, nie bija zon?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom.niewierny Re: Wierzący mąż z internetu - lepszy??? IP: *.nike.com 03.06.06, 00:06 Mikrob: Dziekuje za poprawe. Dzieki pisania na polskich forach moja ortografia sie troche poprawia chociarz mam jeszcze jak widac duze braki. Chociarz chyba wiele z moich bledow jest chyba z powodowne z powodu czytania tych forums. Tak wiedz milo widze krytyke innych. Chociarz mogla ona byc w innej formnie. Odnosnie reszty: Katolicyzm moze i nic nie ma to trwalosci malzenstwa, przy najmniej dla niektorych. Ja maja przysiege dana Bogu w kosciele traktuje jak najbardziej powaznie, bedac calkowicie swiadomy temu co robie. Dla innych sa to puste slowa na wiatr ale to dyskusja na innym forum. Dla niektorych wiara danej osoby jest bardziej wazna niz wiadomosc np: ile zarabiasz. I nie wydaje mi sie to powodem to wysmiewania. To zalezy od osoby i podejscia do zycia. Ja chyba bardziej bym krzywo patrzyl na osobe pytajaca o moje brutto niz o czestotliwosc odmawiana rozanca. Mimo to napewno bym takiego pytania nie wysmial poniewaz dla roznych ludzi sa rozne wartosci, jednak nie jest powodem do wytykania palcem i nabijania sie z nich. Dlatego tez potrzebne sa takie fory gdzie wiem ze prawdopodobienstwo ze spotkam osobe o podobnych to moich wartosci jest duzo wieksze niz na innych tego podobnych serwisach. Nie rozumiem jak mozna z tego powodu wytykac palcem tych dla ktorych jest to wazne. Ale o ile zauwazylem do tej pory na forach gazety.pl jest do dosyc czestym zjawiskiem. Mam nadzieje ze nie zrobilem duzo bledow tym razem, jesli tak to z gory przepraszam i oczywiscie krytyka budujaca jest mile widziana. Z uwazaniem Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
corradocatani A niech się łączą... 02.06.06, 10:05 i żyją wg swoich zasad a nie pobierają się z kim mniej radykalnym i bardziej otwartym a potem problemy ze wszystkim - wychowaniem dzieci, zarabianiem kasy, seksem - bo na wszystko inny pogląd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ylemai Chów wsobny katolików IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:13 To fascynujące, gdyby się rozmnażali we własnym gronie odpowiednio długo, za kilkadziesiąt pokoleń byliby mali, cherlawi i głupi, z całym bagażem dziwnych chorób genetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello W którymś pokoleniu przy takim chowie ... 02.06.06, 14:25 w ramach wady genetycznej mogłyby się urodzić buddysty albo zielonoświątkowce, nie mówiąc już o jehowytach czy innych lutrach ... Alpage Satanas ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wudu Re: Chów wsobny katolików IP: *.nyc.res.rr.com 02.06.06, 15:51 well, jest juz taka spolecznosc. Nie-chrzescijanska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glock Re: Chów wsobny katolików IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.06, 22:02 Jak możesz tak o panujących nam bliźniakach mówić!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.singnet.com.sg 02.06.06, 10:06 jak mozna o swoim przyszlym mezu powiedziec "pewien mezczyzna".... wierzyc sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fdfd Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:10 "prof. Kazimierz Krzysztofek, socjolog z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej dodaje: - Ponieważ religia nakłada obowiązek życia w stałym związku i prokreacji" moze zna sie na socjoligii (moze) ale nie koniecznie na religii. obowiazek mamy zyć zgodnie z powolaniem bez wzgledu czy bedzie to rodzina, stan duchowny czy bycie solo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b-beagle Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:16 Czemu nie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.rhul.ac.uk 02.06.06, 10:19 Powinno sie nazywac "serwis dla prawiczkow i dziewic" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.localdomain / *.pureserver.info 02.06.06, 13:00 he he dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom.niewierny Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.nike.com 02.06.06, 19:07 Moze i powinno. Od kiedy bycie prawnym i/lub dziewica to powod do wstydu? Uwazam ze raczej to powod do dumy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katoliczka-mężatka Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:18 czytałam z radością. Patrzę z przerażeniem na konsumpcjonizm Polaków. I martwię się w jakim świecie będą żyły moje dzieci - takie serwisy to nadzieja na lepsze jutro :)))) Pozdrawiam wszystkich wierzących "praktykujących" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v12 Pachnie naiwnością na odległość. IP: *.samopomoc.com.pl / 213.76.128.* 02.06.06, 10:28 Ale życzę powidzenia w "poszukiwaniach". Szuka się samochodu albo pracy, nie partnera, ale to tylko moje zdanie. Zobaczymy czy statystyki rozwodowe podadzą, choć tacy się męczą w zwiazkach, a nie rozejdą. Bóg nie kazał. Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: Pachnie naiwnością na odległość. 02.06.06, 10:57 Zgadzam się, ale przecież na naiwniakach robi się najlepszy biznes. Na pewno zapracowani, bogaci katolicy będą szukać darmowej sprzątaczki, kucharki i opiekunki dla dzieci, a biedne katoliczki-dziewice chętnie oddadzą się pod opiekę wspaniałego, czystego jako ta łza katolika. Odwrotna sytuacja jest także możliwa, jednak dziwnie rzadko w spotykana :-) A tak zupełnie serio - szanuję katolików, którzy stosują się do nauki swojego Kościoła, ale obawiam się, że ich odsetek w społeczeństwie polskim, tak zwanym katolickim, można liczyć w promilach. Czy znacie kogoś, kto zachował czystość przedmałżeńską? Ja słyszałam o jednej takiej osobie - pochodzi z bardzo "katolickiej" rodziny: co niedziela msza, różańce, modły, posty, ale bardzo "katolicki" tatuś molestował i tłukł ją w dzieciństwie (jej siostrę też), cała "katolicka" wieś o tym wiedziała... Odpowiedz Link Zgłoś
izabela.buziaczek Agencja w interesie Kosciola 29.07.06, 02:06 Tala katolicka agencja dziala w interesie nietylko swoim, ale glownie Kosciola. Kosciol obawia sie coraz wiekszego odwrotu od religii katolickiej, a tym samym ilosc malzenstw rowniez spada, wiec nici z interesu. A wiadomo, ze gdy ludzie sie pobieraja, to Koscioly zarabiaja na slubich, chrzcinach, komuniach, pogrzebach itp. Bez slubow nici z interesu, ksieza stocza sie z biedy na dno. Ta katolicka agencja sluzy polepszeniu wizerunku i zamoznosci biedniejacych Kosciolow i ksiezy. Ludzie, nie dajcie sie naciagac!!! Mozna brac sluby cywilne i byc rownie szczesliwym. Religaia do szczescia w zwiazku nie jest potrzebna. Potrzeba jest prawdziwa milosc. Nie wazne gdzie sie poznalo swojego partnera zyciowego, wazne jest aby miec podobne poglady i podejscie do zycia. Zycie malzenskie bez slubu koscielnego to nie pszeklenstwo, tylko ksieza i dewoci tak mowia, ze malzenstwo bez slubu koscielnego, to nie jest prawdziwe malzenstwo. Jak by nie patrzec, jest to konkurencja dla Kociola, wiec ksieza i stojace za nimi mohery nigdy nie beda inaczej mowic. Ale inteligentni, wiedzacy czego chca od zycia i samodzielnie myslacy ludzie nie dadza sie manipulowac katolickiej ciemnocie (mam nadzieje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do_miauki Re: Pachnie naiwnością na odległość. IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.06, 11:13 > Czy znacie kogoś, kto zachował czystość przedmałżeńską? Ja słyszałam o jednej > takiej osobie - pochodzi z bardzo "katolickiej" rodziny: co niedziela msza, > różańce, modły, posty, ale bardzo "katolicki" tatuś molestował i tłukł ją w > dzieciństwie (jej siostrę też), cała "katolicka" wieś o tym wiedziała... Ja zachowałam i mój mąż też. I nikt mnie w dzieciństwie ani nie tłukł ani nie molestował. Z mężem jesteśmy już 10 lat po ślubie i dobrze nam ze sobą. Z roku na rok coraz lepiej. Zachowała też moja przyjaciółka (jej mąz nie) i chyba jeszcze z 10 do 12 par które znam blisko. Jakbym zrobiła ankietę wśród znajomych katolików, to pewnie byłoby więcej. Nic nie wiem, by którakolwiek z tych osób była molestowana, lub bita. Aha... to wprawdzie inne pokolenie, ale moi rodzice też nie łajdaczyli się przed ślubem. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Kolezanki mojej mamy z akademika - róznie. Było kilka "wpadkowych" ale było też sporo czekających na "tego jedynego". I teraz też sporo takich jest. Tyle, że lansuje się rozwiązłość i wielu myśli, że to norma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaC Re: Pachnie naiwnością na odległość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 10:43 Tak,znam. Bardzo katolicka rodzina (wielodzietna) i bardzo szczęśliwe małżeństwa. > Czy znacie kogoś, kto zachował czystość przedmałżeńską? Odpowiedz Link Zgłoś
waterbomb Re: Wierzący mąż z internetu 02.06.06, 10:34 Dziwne ze powstają takie serwisy. Ja na przykład żyję w katolckiej osadzie gdzie nie ma szans na znalezienie ateistki, a co dopiero na ateistyczne wychowanie dzieci. Kościół się tu strasznie panoszy. Jestem w kropce. Chyba tylko przeprowadzka w jakis ateistyczny rejon mnie ratuje. Odpowiedz Link Zgłoś
meta-kris Re: Wierzący mąż z internetu 02.06.06, 18:07 wyjedź do Łodzi, sam Kościół przyznaje, że w tym mieście praktykuje tylko 30 proc. mieszkańców. Łódź wolnym miastem (od klerykalizmu)? Odpowiedz Link Zgłoś
waterbomb Re: Wierzący mąż z internetu 03.06.06, 12:27 Sęk w tym że nie przepadam za wielkimi miastami. Wolę spokojniejsze, odludne tereny gdzie, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, mozna delektować się pięknem przyrody, tylko że w takich miejscach, zamieszkiwanych głównie przez prosty, naiwny, przesądny lud kościół zbiera największe żniwo i robi co mu się żywnie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 21:01 widać że masz już skrzywione i uschnięte sumienie. Szkoda mi cię. Nie odpowidaj bo i tak nie będę twoich bredni czytał Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 chamstwo i nieuczciwosc cwaniakow "katolickich" 02.06.06, 10:36 zwykle cwaniactwo.Typowy serwis randkowy oparty na zasadach komercyjnych jak tysiace innych na swiecie bazujacy na ludzkiej naiwnosci.Cwaniacy posluguja sie haslem "katolicki" zeby przyciagnac chetnych i naiwnych.W kapitalistycznym swicie kazdy chwyt jest dozwolony.Byle szybko do kasy.Liczy sie zysk a nie ludzie. To zwykle chamstwo i nieuczciwosc bazowac na takiej propagandzie i ludzkich nastrojach kasujac za to jeszcze pieniadze.Niech kosciol otworzy taki serwis darmowy dla wszystkich.Wtedy przynajmniej zrobi cos dobrego bo wlasnie tych dobry uczynkow mu brakuje najwiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: chamstwo i nieuczciwosc cwaniakow "katolickic 02.06.06, 11:04 Każde zakupy (nawet męża czy żony w serwisie) próbują wyzyskać ludzką naiwność. Nic nowego. Problem w tym, żeby nie dać sobą manipulować. Wspólnik mojej mamy (prowadzili razem sklep) mawiał zwykle: przyjdzie głupi, to kupi. To zasada, będąca podstawą kapitalizmu, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: chamstwo i nieuczciwosc cwaniakow "katolickic 02.06.06, 11:37 masz racje,dobrze to okresliles.Mozna miec jedynie zal,ze w tym konkretnym przypadku bazuje sie na ludzkich nastrojach religijnych w celu uzyskania zysku w sposob tak beszczelny.Z drugiej strony przykladowo zarabianie na odpustach czy zdzieranie z ludzi na pielgrzymkach, to podobna sprawa.Jednak w takiej delikatnej sprawie jak kwestie osobiste to drazni.Poprostu czuje niesmak fujjj. Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: chamstwo i nieuczciwosc cwaniakow "katolickic 02.06.06, 11:49 Mnie to chyba nie drażni, bo kwestie religijne nie są dla mnie kwestiami osobistymi. Nie wyznaję żadnej. W gruncie rzeczy nie można jednak wykluczyć, że serwis skojarzy jakąś katoliczkę z jakimś katolikiem i będą żyli długo, po katolicu szczęśliwie, i to jest okej, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: chamstwo i nieuczciwosc cwaniakow "katolickic IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.06, 14:05 widze tutaj zupelny brak wiedzy na ten temat. Moze zaproponuje zalogowac sie i sprawdzic czym naprawde zajmuje sie portal, a nie oceniac go pochopnie! zazwyczaj jest tak ze jesli cos jest bezplatne to korzystaja wszyscy, nawet ci ktorych zupelnie to nie interesuje. Mysle ze zalozyciele wlasnie w ten sposob chcieli oddzielic plew od ziarna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franco Re: chamstwo i nieuczciwosc cwaniakow "katolickic IP: *.petrus.com.pl 23.06.06, 03:11 zamknij dziób fagasie Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: Wierzący mąż z internetu 02.06.06, 10:41 Ale katolików serio traktujących swoją wiarę jest jak na lekarstwo, stąd takie serwisy mają sens. Większość wiarę traktuje albo wybiórczo, albo jako płaszczyk dla uprzedzeń i ksenofobii. BTW, "Strefa Ludzi z Wartościami" - to żeby mieć system wartości, muszę być katolikiem? Nie wiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:52 To chyba ci nieliczni przestrzegający dekalogu. Popieram. Obecnie trafia się na albo dziwolągi, albo maskujących się alkoholików, albo dewiantów, albo mafiozów czy zwykłych kryminalistów, itd. Coś złego dzieje się z rodzajem męskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fląderka Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.aster.pl 02.06.06, 22:58 Widocznie takich czubow przyciagasz :-))) Ja znam wielu fajnych facetow, ktorzy nie lapia sie do tych twoich kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snik Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.chello.pl 07.06.06, 16:39 "Obecnie trafia się na albo dziwolągi, albo maskujących się alkoholików, albo dewiantów, albo mafiozów czy zwykłych kryminalistów, itd. " Czy to że nie chodzę do kościoła i nie modlę się to znaczy że jestem gorszy? Czy to znaczy od razu że jestem dziwolągiem? Albo alkoholikiem (tak nawiasem mówiąć nie przepadam za alkoholem)? Od razu jestem dewiantem albo miafiozem? Czy wiara musi decydować o moim podejściu do życia? Bynajmniej nie! I to nie ona ma wpływ na to jak podchodzę do kobiet... Moja ukochana jakoś nie ma pretensji że nie jestem katolikiem takim jak inni (i chyba nigdy nie będę) i jakoś nigdy nie słyszałem żebym zachowywał się jak dziwoląg... Poprostu zwyczajnie nie chodzę do kościoła... "Coś złego dzieje się z rodzajem męskim." Tego to już zupełnie nie rozumiem... Co dokładnie? Czy można oceniać wszystkich? A może Pani poprostu obraca się w niezbyt ciekawym towarzystwie? Bo ja nie uważam zeby ze mną np. było coś nie tak... Ludzie przestańcie oceniać ogół... Chore wywody nie mają sensu... Po co pisać komentarz tylko po to żeby go napisać?! Puste słowa bez sensu i jakichkolwiek interesujących treści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lena Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 18:28 nikt chyba nie mowi, ze jestes dziwolagiem... ja mysle, ze latwiej jest zyc z osoba, ktora jest tego samego wyznania i ma podobny system wartosci ;) przynajmniej wiem czego sie spodziewac w najwazniejszych dla mnie aspektach zycia ;) i to nie dotyczy tylko katolikow. pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eugene Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.jetstart.xtra.co.nz 30.07.06, 09:34 Tez dotyczy sie do Kobiet rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiacz Katolik wierzacy? IP: *.adsl.alicedsl.de 02.06.06, 11:05 W papieza, rozne maryje jasno i ciemnogorskie, kilka tysiecy swietych, swiete wody z Lourdes, kosci i paznokcie, szmaty i plamy krwi..... tylko nie w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MADZIA Re: Wierzący mąż z internetu IP: 192.193.245.* 02.06.06, 11:08 Totalna porażka! Nie ma to jak mąż z kółka różańcowego. Spotykalam się z kims takim, powalil mnie na kolana tekstem "uważaj, drugie z dziesięciu". O co chodzi?. Wymsknęło mi się "O Jezu" jako reakcja na pewną opowiesc. No comment. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.06, 11:26 Ja spotykam coraz wiecej takich dziwnych ludków. Sam jestem wierzacy, mam dziewczynę, ale nie można przeginać. Wypominać komuś przykazania? No ja generlanie po za 6-tym to staram się trzymać dekalogu :D Ale u nas nie jest jeszcze tak źle... popatrz na Arabów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek A czy twoja dziewczyna o tym wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 11:58 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Wypominać komuś przykazania? No ja generlanie p > o za 6-tym to staram się trzymać dekalogu :D A czy twoja dziewczyna wie, że łamiesz szóste przykazanie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: A czy twoja dziewczyna o tym wie? IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.06, 13:36 No wie, sama w tym uczestniczy ;) Wg kościoła to łamanie 6-go przykazania, i nawet jeśli byśmy byli zaręczeni, religijni, dobrzy dla świata i inne cuda to i tak czeka nas piekło :D Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: Ale czy macie wspólne łóżeczko? 02.06.06, 14:17 O rany, faktycznie... Ale jak macie wspólne łóżeczko, to chyba już nie, bo wtedy nie włazisz do (jej) cudzego łóżka, ani ona do Twojego (cudzego) więc nie cudzo-łożycie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Mamy! :) IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.06, 14:48 Juuuuuupi. To znaczy, że piekło nam nie grozi. No może czyściec, bo jemy mięso w piątki :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel 25 buahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 11:25 serwis dla jakis nieudacznikow zyciowych o ile wyobrazam sobie zarwanie dzewczyny na sympatii, o tyle takie serwisy sa dla ludzi o 19-sto wiecznych pogladach, takich to trzeba w muzeum zamykac bo za pol wieku juz ich nie bedzie pytanie czy chodzi na rozaniec - looooool :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: buahahaha IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.06, 11:33 No nie powiedziałbym. Jakbym był dziewczyną to napewno bym nie szukał faceta na takim serwisie. Myśle, że mężczyzna powinien się raczej mocno trzymać ziemii, w końcu to "głowa rodziny". Jako facet chętnie bym poszukał wierzącej (ALE NIE ZA BARDZO) kandydatki na żonę. Byle nie było zbyt konserwatywna co do 6-go przykazania ;) bo czasami się zdarza że nawet całowanie odpada (haha) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: buahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 16:50 a ja bym poszukała. Nie wiem czemu wg Ciebie katolicy nie trzymaja się ziemi? Uwazam,ze ta religia uczy odpowiedzialnosci, takze w sprawch 6-go przykazania. To raczej ktos kto lekko traktuje sprawy seksu moze w malzenstwie szybko (lub poźniej) się rozczarowac. No i kto wyjdzie na idealiste? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: buahahaha IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.06, 19:42 Ale mi chodzi głównie o sytuacje po ślubie. Nie mam nic do wierzących (sam jestem wierzący), ale mocno wierzący facet to często fanatyk, konserwatysta, który w imię Boga i Bibli wyrządzić wielką krzywdę rodzinie. Znam paru kolegów mocno wierzących należących do różnych organizacji i wszyscy mają takie same wypaczone pojęcie o kobietach - seks tylko po ślubie, kobieta to jedynie maszynka do robienia dzieci i gotowania, seks dla przyjemności to przestępstwo. Trudno uwierzyć że tacy ludzie istnieją, ale istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: buahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 19:51 tacy ludzie nie sa de facto katolikami ,katolicyzm nie glosi tego wszystkiego o czym piszesz( jedyna prawda, o ktorej piszesz jest o seksie tylko w malzenstwie,ale to ma bardzo mocna argumentacje) ps. slowo "konserwatyzm" po łacinie znaczy "zachowywac" -chodzi tu o zachowywanie pewnych stłych ,uniwersalnych wratosci jak wiernośc, stalosc, odpowiedzialnosc itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marko Re: buahahaha IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.06, 20:32 De facto nie są ale wg nich to oni sa właśnie tymi "prawdziwymi katolikami". I własie oni mogą na takim portalu dać swoje ogłoszenie. I tych własnie jako kobieta bym się bał. Ale z drugiej strony przecież zawsze bedzie pierwsza randka i mozna takiego kandydata ocenić;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjakmaciek Re: buahahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 12:27 Nie, nie zamykać, lepiej niech przyjadą turyści z zachodu poogladać, to jedna z niewielu atrakcji turystycznych. Za dodatkowa opłatą będomogli odmówić różaniecm itd. taki real-skansen!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.r-212.178.64.atwork.nl 02.06.06, 11:30 znajmoy z podworka - co niedziela w kosciele - w piatek na rozaniec/droga krzyzowa . dzisaj siedzi za kratami za ciezkie przestepstwa to ze ktos chochi 3 - 4 razy na tydzien do kosciola nie robi go odrazu dobrym czlowiekiem ......... nie szukal bym zony na pewno w takich miejscach ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: Wierzący mąż z internetu IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 02.06.06, 11:34 Faktycznie elitarne miejsce...150 zł to dosc wysoka suma, jesli ktos zarabia np. 1000 zł... a takich w naszym Kraju wiekszosc. Coraz czesciej zastanawiam sie ilu rzeczywistych Duchownych jest w instytucjonalnym kosciele? Odpowiedz Link Zgłoś