cyberdemokracja
24.10.06, 12:21
Pachnie technototalitaryzmem. W pełni zautomatyzowane domy, wszechobecny
monitoring (kamery niepotrzebne, w końcu microchip wszczepiony pod skórę
zastępujący kartę kredytową, klucze od domu i samochodu, dowód osobisty -
sprawia, że twoja pozycja jest władzy stale znana i zapisywana)... A implant
pamięci sprawia, że propagandziści nie muszą się męczyć w kontrolowanych
przez państwo mediach...