Dodaj do ulubionych

Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zawodu

IP: *.range86-142.btcentralplus.com 08.12.06, 13:37
Brzmi jak bajka.Ale to wlasnie sa USA.Tam wszystko jest mozliwe.Gospodarka
pedzi.Pensje stale rosna.W Europie to juz inna bajka.A o Polsce lepiej nie
mowic.50 lat za USA,20 za stara Europa...
Obserwuj wątek
    • gurru taraz kazdy kombinuje jak innych oszwabic 08.12.06, 13:46
      to jest wspolczena mentalnosc. nie robic nic pozytecznego, tylko pasozytowac na
      innych.
      • lmblmb Tak było od zawsze, to jest norma 08.12.06, 18:47
        > to jest wspolczena mentalnosc. nie robic nic pozytecznego, tylko pasozytowac na
        > innych.

        Źle to rozumiesz.

        Niestety przez 40 lat mówiono Polakom, że życie nie musi wyglądać tak, jak
        faktycznie wygląda, czyli robiono ludziom nadzieję, że słabszy ma szanse. Prawda
        jest taka, że bogactwo samo nie przychodzi, a jest efektem ogromnej walki o
        przetrwanie, będącej z drugiej strony efektem strachu przed byciem "zjedzonym".
        Chcesz siedzieć na fotelu i oglądać telewizję? Twój wybór. Ja byłem wychowany
        inaczej (poza Polską) i cąły czas się zastanawiam co będę robił za 10 lat. Tak,
        ciągle się boję i ciągle "zap..rzam", uciekając przed ewentualną biedą. S tego
        strachu sporo ludzi ma miejsca pracy, kilku innych ma też dobre usługi, które
        produkuję.

        I kto tu pasożytuje?
        • Gość: TT Re: Tak było od zawsze, to jest norma IP: *.chello.pl 09.12.06, 14:22
          > ciągle się boję i ciągle "zap..rzam", uciekając przed ewentualną biedą.

          I jesteś szczęśliwy?
          • viking2 Re: Tak było od zawsze, to jest norma 10.12.06, 04:51
            Gość portalu: TT napisał(a):

            > > ciągle się boję i ciągle "zap..rzam", uciekając przed ewentualną biedą.
            >
            > I jesteś szczęśliwy?

            A co to jest szczescie? Dla kazdego oznacza ono co innego, kazdemu swoje. A
            ciagly ped do poprawienia sobie bytu i zarobienia wiecej jest motorem wszelkiego
            postepu na swiecie - takie juz jest zycie, taki jest swiat. Ja go nie
            stworzylem, ja w nim tylko zyje. Mozna chodzic z glowa w chmurach, emanowac
            wrazliwoscia na wszystko wokol, zyc kultura i zaczytywac sie poezjami, ale
            rzeczywistosc nas kiedys w koncu dopadnie - i lepiej jest byc przygotowanym na
            to zderzenie, niz nie byc.
        • Gość: deis pokolenie kombinatorow IP: *.3.15.vie.surfer.at 09.12.06, 18:21
          ciekawe , bardzo wychowaaczy artykul zeby znowu poprzeklinac ta biedna Polske
          kraju ograniczonych mozliwosci . Ja nie wiem czy jest to droga do szczesia ,
          pieniadz , pieniadz , pieniadZ Tyle rzeczy robi czlowieka szczesliwym i nie
          trzeba miec pieniedzy a dzieci tych milionerow najczesciej nie odnajduja swojej
          drogi bo wszystkie problemy sa im sprzatniente sprzed nosa , nie sa zmuszane do
          myslenia i rozwoju. Droga do unicestwienia i samobojstwo , co za nedza duchowa.
          • Gość: Tomek Jaki pieniądz?? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 09.12.06, 19:22
            Pieniądz to narzędzie, nie cel, dla praktycznie wszystkich bogatych ludzi.
            Zamiast "pieniądz pieniądz", powtarzaj raczej "dobre wykształcenie, walka z
            biedą i AIDS w trzecim świecie, możliwość podróżowania po świecie", itd, każdy
            ma swoje inne cele. Nie wiem skąd ta nienawiść do pieniędzy - powszechna chyba
            tylko u tych, którzy ich nie posiadają zbyt wiele.
            • dem-leftist Re: Jaki pieniądz?? 10.12.06, 00:23
              ciekawie rozumujesz :)
              skoro ludzie nie maja pieniedzy,to oznacza,ze ich tak bardzo nie kochaja jak ci
              ktorzy za nimi ciagle pedza :)
              to przeciez oczywiste
          • Gość: wojtek Re: pokolenie kombinatorow IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.12.06, 19:52
            D;atego nie lubie USA. Myśla tylko o pieniążach. Jak tka dalej będzie nikt nie
            będzie potrafił naprawić komputerów, leczyć. Juz maja problem z fachowcami w
            tych dziedzinach. Kretyni mam nadzieję ,że szybko usa padnie. Chociaż to może
            być trudne.
            • johngalt Re: pokolenie kombinatorow 09.12.06, 21:22
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              > D;atego nie lubie USA. Myśla tylko o pieniążach. Jak tka dalej będzie nikt nie
              > będzie potrafił naprawić komputerów, leczyć.

              To wtedy wzrosna place dla naprawiaczy komputerow i lekarzy i po paru latach
              problem sie rozwiaze.
              • Gość: wojtek Re: pokolenie kombinatorow IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.12.06, 23:51
                Tak ,a le trzeba czasu aby takich ludzi wyszkolić i nauczyć, zrobic znich
                specialistów. Wiesz mi w kapitalizmie to będzie b. trunde bo liczyą sie tylko
                pieniądze.
              • Gość: scierwo komuny elektroniki w usa sie nie naprawia IP: *.hsd1.or.comcast.net 10.12.06, 01:14
                komputerow sie "nie naprawia" w usa jak i zadnej innej elektroniki, wyzuca sie
                cale urzadzenia i kupuje nowe. tu jest usa rabane w leb kmioty pokomuny
                • Gość: wojtek Re: elektroniki w usa sie nie naprawia IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.12.06, 01:57
                  I cały biznes się kręci.
          • johngalt pokolenie poswiecaczy? 09.12.06, 21:26
            Pracuje sie dla siebie, samego siebie i tylko siebie. (mowie o _moralnym_ celu
            pracy)
            Ja np. mam plan przesuniecia sie za kilka lat z grupy pracujacych w celu
            uzbierania pieniedzy do grupy pracujacych aby robic to, na co maja ochote.
            Robie to dla siebie. Nie interesuje mnie wplyw mojej decyzji na spolecznenstwo.
        • dem-leftist Re: Tak było od zawsze, to jest norma 10.12.06, 00:21
          bla bla bla
          twoj wybor,tylko zebys garba nie dostal :)
    • Gość: Pawel kto w Polsce jest bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 13:36
      kto w Polsce roku 2006 jest bogaty?

      jakie miesieczne zarobki netto lub jaki stan posiadania kwalifikuja kogos do
      bycia bogatym?

      jeszcze z 5 lat temu ktos kto zarabial 10 tysiecy miesiecznie, byl uznawany za
      bogatego przez ogolna opinie publiczna.... a teraz? chyba raczej juz nie
      • Gość: kosa Re:Michnik i inne lewusy sa bogaci dzieki "okragle IP: *.san-francisco-13rh15-16rt.ca.dial-access.att.net 09.12.06, 15:20
        mu stolowi" kiedy to z komuchami rozparcelowali Polske miedzy siebie i swoich
        kumpli.
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: sa bogaci dzieki "okraglemu stolowi"??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 09.12.06, 16:31
          Popatrz "kosa"... a braciszkowie Kaczynscy, ktorzy
          dokladnie przy tym samym "okraglym stole" siedzieli
          twierdza, ze niczego sie nie dorobili!
    • Gość: biedaczek Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.telprojekt.pl 09.12.06, 13:55
      no nie wiem czy to takie fajne
      pomyslcie sobie ile ludzi musi harowac zeby Ci bogacze mieli taka kupe pieniedzy
      pieniadze nie biora sie przeciez z nieba
      • Gość: twoja_stara Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.nyc.res.rr.com 09.12.06, 15:41
        Biora sie z nieba. Powaznie. Dolar przestal miec wartosc rynkowa. Wartosc dolara
        obecnie jest wartoscia czysto spekulacyjna. Ten stan zeczy nie bedzie trwal
        wiecznie. Kiedys ci wszyscy bogacze obudza sie z kupa makulatury na kontach.
        • Gość: noise213 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.stb.ubr01.haye.blueyonder.co.uk 09.12.06, 19:42
          Co ty chrzanisz.
          Wartość pieniądza opiera się na sile gospodarki. Jeżeli amerykańska gospodarka prosperuje dobrze, to dolar pójdzie w górę, a nie spadnie!
          • dem-leftist Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw 10.12.06, 00:24
            Od lat maleją realne wynagrodzenia w USA. Jak donosi portal wynagrodzenia.pl za
            tygodnikiem "Polityka" płace realne wróciły tam do poziomu sprzed 30 lat.
            Pogłębia się jednocześnie rozwarstwienie majątkowe społeczeństwa amerykańskiego.

            Nisko wykwalifikowani robotnicy w niektórych stanach zarabiają na tyle mało, że
            muszą korzystać z pomocy opieki społecznej. Przedstawiciele klasy średniej mają
            problemy ze zrealizowaniem American way of life: kupnem domu, wysłaniem dzieci
            na studia, zapewnieniem sobie godziwej starości.

            Czesne za studia wzrosło przeciętnie o 45 proc. w ciągu ostatnich 5 lat. Pensje
            informatyków zmniejszyły się o 6,6 proc., a inżynierów komputerowych o 13,7
            proc. Zamrożenie wynagrodzeń silnie kontrastuje dynamicznym tempem rozwoju
            gospodarczego USA ostatnich lat.
            • Gość: Marek Ciekawe .... IP: *.sds.uw.edu.pl 12.12.06, 00:55
              > Od lat maleją realne wynagrodzenia w USA.

              Taaa ... Juz od roku 476 ...

              > tygodnikiem "Polityka" płace realne wróciły tam do poziomu sprzed 30 lat.

              Widze biede wokol mnie straszliwa ...

              > Nisko wykwalifikowani robotnicy w niektórych stanach zarabiają na tyle mało,
              > że muszą korzystać z pomocy opieki społecznej.

              Hmm, w Polsce pracownicy uniwersytetow zarabiaja na tyle malo ze by im
              sie przydala pomoc spoleczna ...

              > Przedstawiciele klasy średniej
              > mają problemy ze zrealizowaniem American way of life: kupnem domu, wysłaniem
              > dzieci na studia, zapewnieniem sobie godziwej starości.

              Pogadaj z Paryzanami albo Hiszpanami ... maja problem z zakupem nieduzego
              mieszkania a nie domu ...

              Za $400000 moge miec nie taki zly dom na Florydzie. W Paryzu mialbym za to
              kawalerke ... W Warszawie niedlugo bede mial za to 2 pokoje z kuchnia ...

              > Czesne za studia wzrosło przeciętnie o 45 proc. w ciągu ostatnich 5 lat.

              Z drugiej strony pensje pracownikow akademickich wyraznie wzrosly ...
              Nie da sie tego powiedziec o Europie ...

              > Pensje informatyków zmniejszyły się o 6,6 proc.,
              > a inżynierów komputerowych o 13,7 proc.

              Byly zbyt wysokie ... Teraz sie to normuje ... Nie widze powodu
              dla ktorego "informatyk od Windows" mialby zarabiac wiecej ode mnie.
              Spokojnie moglbym byc "informatykiem" ale malo ktory "informatyk"
              moglby mnie zastapic w pracy badawczej z neurochirurgii ...

              > Zamrożenie wynagrodzeń silnie kontrastuje dynamicznym tempem rozwoju
              > gospodarczego USA ostatnich lat.

              Lepsze to niz zamrozenie wynagrodzen w UE w pelni spojne z brakiem
              wzrostu gospodarczego w UE ...
      • johngalt Przepros! 09.12.06, 21:27
        > no nie wiem czy to takie fajne
        > pomyslcie sobie ile ludzi musi harowac zeby Ci bogacze mieli taka kupe pieniedz
        > y
        > pieniadze nie biora sie przeciez z nieba

        Pomysl zatem, dlaczego godza sie harowac, dostrzez sprzecznosc w swoim mysleniu
        i przepros za wyglaszanie socjalnych pogladow.
        • dem-leftist Re: Przepros! 10.12.06, 00:25
          haruja bo musza wyzywic dzieci,splacic kredyt i jakos zyc...to takie proste
          neoliberalny durniu
    • Gość: bobrek w Polsce jest jeszcze lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 13:58
      "A potem przyjechali na spotkanie absolwentów i zdali sobie sprawę z tego, że
      ktoś dziesięć razy mniej zdolny zarabia dziesięć razy więcej od nich."

      Hehehe, w naszej Najjasniejszej jest jeszcze lepiej. Wyobrazmy sobie zjazd klasy
      z podstawowki po 20 latach od ukonczenia szkoly. Zazwyczaj jest tak:

      1. Krzysio. Prymus. Zawsze pilny i pracowity, laureat olimpiad, skonczyl
      politechnike, zrobil doktorat. Pracuje na uczelni za 2000.

      2. Romek. Inteligentny, zdolny, ambitny. Troche gorszy od Krzysia, ale skonczyl
      uniwersytet na piatkach. Pracuje jako nauczyciel za 1700.

      3. Kasia. Tez zdolna, bardzo pracowita i sumienna. Skonczyla akademie
      ekonomiczna. Pracuje jako ksiegowa za 1500.

      4. Patrycja. Przecietnej inteligencji, nauka ja nigdy za bardzo nie
      interesowala, wolala ganiac za chlopakami i kupowac ciuchy. Nie skonczyla
      liceum. Jest wlascicielka sieci lumpexow, zarabia 20 000.

      5. Arek. Lobuz, chuligan, troche kradl, zawsze mial smykalke do kombinowania.
      Zajmuje sie sprowadzaniem samochodow z Niemiec. Zarabia 20 000.

      6. Sebastian. Nauka nigdy go nie obchodzila. Skonczyl z trudem zawodowke. Teraz
      jest wlascicielem hurtowni materialow budowlanych. Zarabia 40 000.

      Czyli w Polsce pod wzgledem ekonomicznym nie oplaca sie konczyc zadnej szkoly
      wyzszej niz zawodowka czy technikum.
      • kodem_pl Kodem_PL 09.12.06, 14:07
        Moim zdaniem popelniasz dosc czesty blad. W kazdym z tych punktow skupiasz sie
        na tym jakie kto skonczyl szkoly i mowisz, ze to to wplywa na to ile zarabiaja.
        A moim zdaniem mozesz byc 'bogaty' nie konczac zadnej szkoly rownie dobrze jak
        majac doktorat. Wyznaczaja to cechy, ktore wymieniles wczesniej. Sklonnosc do
        ryzyka, odrobina sprytu, odrobina wyczucia. Bo wcale nei jest tak rozowo. Jest
        jeszcze Zdzisiek, ktory dawno kibluje za pobicie, jego nauka tez nie
        obchodzila. Jest jeszcze Zenek, ktory zapil sie i tez srednio sie nauka
        obchodzil. I jest jeszcze Janek, ktory zarabia 10 000 ale tygodniowo inwestujac
        na gieldach, ktory sporo czasu spedzil nad ksiazkami. Tak jest na calym
        swiecie... Co ciekawe znam kilka przykladow doktorow uczacych na polskim
        uniwersytecie, ktorzy calkiem niezle sobie radza... Bo oprocz uczenia zajmuja
        sie praca naukowa dla sporych firm itp. I zarabiaja wiecej i latwiej, niz
        zarobiliby sprowadzajac auta z niemiec. Do tego praca daje im wiecej
        satysfakcji. Prawda jest niestety smutna: siedzac na du*ie nigdy nie bedziesz
        na prawde bogaty. Trzeba w zyciu podjac czasem jakies ryzyko, miec odrobine
        szczescia itp. I tak jest wszedzie na swiecie, z ta roznica, ze na 'zachodzie'
        siedzac na dupie zarobisz nieco lepiej niz w Polsce, ale tam zarobisz nieco
        lepiej niz w Polsce nawet siedzac na tylku i nie majac wyksztalcenia. Dlatego
        tylu magystrow pracuje na zmywakach;-)
        • patriota21wieku Amen, brother! 09.12.06, 15:46
          Ja juz od 20 lat siedze w USA, i wlasnie rzucilem przce bo byla do kitu!
          Zarabialem bardzo dobrze ale nie "spelnialem" sie zawodowo, to postanowilem
          rzucic i znalezc cos innego. Wiekszosc ludzi z mojej klasy w liceum siedzi w
          kraju, maja sie srednio, a ci ktorzy byli najbardziej ZARADNI (prymusy i
          op...dalacze) robia dobre pieniadze.

          Caly dowcip olega na tym ze thrzeba RYZYKOWAC zeby sie dorobic!!! Siedzac na
          d... i czekajac na jasnie oswiecony rzad nic nie da!!!
        • Gość: pracowity_bogacz Re: Kodem_PL IP: *.ztpnet.pl 09.12.06, 16:03
          Zgadzam sie z przedmowca!

          Pozdrawiam, cytując Kazika "Dalej jazda do roboty, je-b-ane nieroby!!!"
          • Gość: iGrek Re: Kodem_PL IP: 80.50.180.* 09.12.06, 16:49
            Ja też potwierdzam

            "Toż roboty u nas ni ma. I co ty na to powiesz?"

            _
            psy takie jak....
        • Gość: bobrek Re: Kodem_PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 22:50
          Moze i masz racje, ale mialem (nie)szczescie (sam juz nie wiem) byc wychowany w
          domu od dwoch pokolen nauczycieli i naukowcow. Zawsze w domu bylo bardzo
          skromnie, bo dziadkowie i rodzice poswiecali sie swojej pracy nauczycieli i
          naukowcow z wielkim zaangazowniem, ale za grosze. Jest w tym paradoks, bo sa to
          ludzie naprawde zdolni i inteligentni, ale nigdy nie potrafili zarobic wiekszych
          pieniedzy. Zbyt wierzyli w ludzi, w idee, dlatego kazdy cwaniak ich oszukiwal.
          Dlatego mam utrwalony wzorzec: bogaty=oszust, cwaniak, kombinator, a
          biedny=uczciwy, sumienny, pracowity ideowiec. Wiem, ze moje "skrzywienie" to
          dzielo chorej rzeczywistosci PRL-u, ale w dzisiejszej Polsce wcale nie jest
          inaczej. Dalej wiedza, pracowitosc, uczciwosc nie sa cenione. Ani w biznesie,
          ani w polityce.
      • Gość: sea Re: w Polsce jest jeszcze lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 23:05
        Gość portalu: bobrek napisał(a):

        > 6. Sebastian. Nauka nigdy go nie obchodzila. Skonczyl z trudem zawodowke. Teraz
        > jest wlascicielem hurtowni materialow budowlanych. Zarabia 40 000

        Ciekawe, ile płaci swoim pracownikom. Pewnie teraz narzeka, że nie może znaleźć
        jeleni do harówy za pięć stówek, bo "przecież tu takie duże podatki som".
    • iulius Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zawodu 09.12.06, 14:11
      Oto do czego prowadzi liberalizm gospodarczy. Która polska uczelnia otrzymuje od
      absolwentów datki w wysokości 100 milionów dolarów?
    • Gość: TT Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.chello.pl 09.12.06, 14:17
      Rosnące rozwarstwienie dochodów nie prowadzi do niczego dobrego, owszem,
      niektórzy zarabiają tam krocie, ale generalnie nie jest tak różowo, w większości
      wskaźników jakości życia USA plasują się nisko
    • Gość: rafik Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 14:28
      Tak widziałem ten ich dobrobyt w Nowym Orleanie. Takich pokładów biedy to chyba nawet w Mołdawi nie ma. Pech (dla tamtejszych władz) chciał że ten region nawiedziła katastrofa która odsłoniła prawde o "wspaniałej" ameryce.
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 09.12.06, 16:36
        Zgadza sie "rafiku" (znam Nowy Orlean dobrze,
        wlaczywszy w to te najgorsze dzielnice...)!
        Znam tez rozne miejsca w Mississippi, czy
        w Alabamie gdzie panuje nedza taka jakiej
        w zadnym (powtarzam ZADNYM) kraju
        europejskim nigdy nie widzialem!
    • olex5 Enola Gay dzieciaku co ty za bajki piszesz 09.12.06, 14:56
      Enola Gay: co ty za bajki wypisujesz dziecko.Ty nie masz zupełnie pojecia o
      temacie i najbardziej o sytuacji w USA.
      USA to bankrut,najbardziej zadłuzony kraj w swiecie.Zarobki w USA staneły w
      miejscu o 2000 roku a po uwzglednieniu infacji zmalały.Bogaci sie tylko grupa
      menagerska i lobby kapitalistycznie.Według statystyk w 2000 roku proporcja
      sredniego zarobku przecietnego pracownika do sredniego zarobku grupy
      menagerskiej i przynaleznego do niej lobby wynosiła 1:30 a dzis wynosi 1:300.
      Z tego wniosek widac jednoznacznie,ze to kraj niesprawiedliwosci społecznej
      gdzie wypracowane dobra społeczensta rozdzielane sa nie zgodnie z zasadami
      moralnymi,etycznymi i społeczynymi.W USA 50 mln ludzi nie stac na opłacenie
      własnego ubezpieczenia zdrowotnego.
      Sztuczne manipulacje finansowe utrzymania niskiego bezrobocia na dłuzej nie
      zdaja egzamin i ta bomba predzej czy pozniej peknie.Chwilowo wojna w Iraku i
      Afganistanie napedza koniunkture bo wojsko musi jesc,byc ubrane i musi byc
      produkowana duza ilosc broni i amunicji a to wszystko dzieje sie kosztem
      pieniedzy podatnika czyli te pieniadze sa przekładane w ten sposob z kasy
      panstwa do prywatnych włascicieli koncernow zbrojeniowych,energetycznych czy
      zywnosciowych.Dodatkowa sprawa jest okradanie Iraku z jego bogactw naturalnych.
      Dług handlu zagranicznego wynosi prawie 900 mld$ i powieksza sie.Tylko z Chinami
      USA ma ujemne saldo na ponad 250 mld$.
      USA traci wszedzie rynku zbytu i dostep do surowcow.Najbardziej w Afryce gdzie
      ich Chinczycy wypieraja i w Ameryce Południowej.Rynek rosyjki jest dla nich tez
      ograniczony.W tym roku USA straciło w Rosji całkowicie rynek zbytu zboza a to
      ogromne ilosci.Ogromna jest ucieczka amerykanskich firm do Azji i głownie do Chin.
      W granicach 10 lat Chiny zrzuca USA z pozycji lidera gospodarczego zajmujac jego
      miejsce. Amerykanie musza w przyszłosci uwazac zeby nie stac sie chinska
      kolonia. Nalezy sie modlic zeby USA nie zafundowało nam w przyszłosci kolejnej
      wojny globalnej bo to w kapitalizmie jedyny mechanizm rozwiazywania kryzysow.
      ekonomicznych.
      • johngalt Kazdemu to, co jego 09.12.06, 18:34

        > Z tego wniosek widac jednoznacznie,ze to kraj niesprawiedliwosci społecznej
        > gdzie wypracowane dobra społeczensta rozdzielane sa nie zgodnie z zasadami
        > moralnymi,etycznymi i społeczynymi.

        Aha, dla Ciebie fakt, ze ja mam pracowac po to, zeby finansowac potrzeby innych
        jest moralne??
        Jedyna norma moralna, ktora ja wyznaje jest to,ze nikt nie ma obowiazku
        poswiecenia niczego dla dobra kogos innego.

        John Galt
        • dem-leftist Re: Kazdemu to, co jego 10.12.06, 00:29
          prawda,prawda tylko zauwaz,ze nie zyjemy na bezludnej wyspie ale
          samorealizujemy sie zyjac w spoleczenstwie
      • Gość: a Re: Enola Gay dzieciaku co ty za bajki piszesz IP: *.chello.pl 09.12.06, 23:16
        "Z tego wniosek widac jednoznacznie,ze to kraj niesprawiedliwosci społecznej"
        misiu, a co to ta sprawiedliwosc spoleczna? za duzo sie Marksa czytalo w
        dziecinstwie?
        • dem-leftist Re: Enola Gay dzieciaku co ty za bajki piszesz 10.12.06, 00:28
          Gość portalu: a napisał(a):

          > "Z tego wniosek widac jednoznacznie,ze to kraj niesprawiedliwosci społecznej"
          > misiu, a co to ta sprawiedliwosc spoleczna? za duzo sie Marksa czytalo w
          > dziecinstwie?

          a co to jest "wolny rynek" ?
    • greg0 najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej zawod 09.12.06, 14:57
      Pokusa wielkiego bogactwa wplywa tez coraz czesciej na wybor kraju.
      W USA wyksztalcenie, pracowitosc i ambicje sa cenione,
      W USA nie ma nepotyzmu, mobbingu bo to sa zjawiska zle dla biznesu.
      W USA po w miare dobrych studiach (techniczne, binzesowe, sluzba zdrowia) na
      poczatek placa $50-60tys na rok, a po kilku latach przy umiarkowanym
      zaangazowaniu w to co sie robi mozna zblizyc sie szesciu cyfr czyli
      $100,000/rok. Z tego idzie okolo 25% na podatki, ubezpieczenia, reszta to
      pieniadze do wydania na wlasne potrzeby: domy, samochody, jachty, lodzi motorowe
      wakacje na Florydzie lub Las Vegas.
      W USA nowy dom 200m2 mozna ciagle kupic za oplaty hipoteczne rzedu $1000zl/mc, a
      nowy samochod np Toyote Camry 2007 za $20k cash, lub splaty rzedu $300/miesiac.
      I to napedza gospodarke i to daje niskie bezrobocie.

      • Gość: kosa Re: Przyslij tu tez Michnika lewusie to go wypaluj IP: *.san-francisco-13rh15-16rt.ca.dial-access.att.net 09.12.06, 15:23
        emy.
        • patriota21wieku Re: Przyslij tu tez Michnika lewusie to go wypalu 09.12.06, 15:48
          Gość portalu: kosa napisał(a):

          > emy.

          Przedstawiasz typowe polskie myslenie!!! Wszystkiemu winni "ONI"! Wiesz
          dlaczego Zydzi sie dorabiaja? Bo nie zazdroszcza jeden drugiemu tylko sobie
          pomagaja i wiedza ze do czegos mozna dojsc tylko ciezka praca.
          • pendrek_wyrzutek Re: Przyslij tu tez Michnika lewusie to go wypalu 09.12.06, 15:51
            patriota21wieku napisał:

            > Wiesz
            > dlaczego Zydzi sie dorabiaja? Bo nie zazdroszcza jeden drugiemu tylko sobie
            > pomagaja i wiedza ze do czegos mozna dojsc tylko ciezka praca.

            Mieszkam w Stanach i znam biednych Zydow. Niektorzy z nich ciezko pracuja.
            • Gość: The.Libertarian Re: Przyslij tu tez Michnika lewusie to go wypalu IP: *.cable.mindspring.com 10.12.06, 06:14
              Mieszkam w Stanach - znam tylko bogatych/pracowitych zydow, biednego w zyciu
              nie spotkalem.
              • pendrek_wyrzutek Waskie kregi 10.12.06, 19:44
                Gość portalu: The.Libertarian napisał(a):

                > Mieszkam w Stanach - znam tylko bogatych/pracowitych zydow, biednego w zyciu
                > nie spotkalem.

                To znaczy, ze obraca sie Pan w waskich kregach. Sa tacy co
                nie znaja nikogo bez licznej sluzby. Samej sluzby nie zauwazaja.
      • pendrek_wyrzutek Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej 09.12.06, 15:31
        greg0 napisał:

        > zaangazowaniu w to co sie robi mozna zblizyc sie szesciu cyfr czyli
        > $100,000/rok. Z tego idzie okolo 25% na podatki, ubezpieczenia, reszta to
        > pieniadze do wydania na wlasne potrzeby: domy, samochody, jachty, lodzi
        > motorow

        ???!

        > W USA nowy dom 200m2 mozna ciagle kupic za oplaty hipoteczne
        > rzedu $1000zl/mc, a nowy samochod np Toyote Camry 2007 za $20k cash,
        > lub splaty rzedu $300/miesiac.

        Pan mieszka w Stanach? Ile Pan zarabia?
        • olex5 Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej 09.12.06, 16:44
          jaki to pan.To gowniarz,ktory nie zna zycia i bełkocze bo naoglądał sie za duzo filmow hollywood.
        • greg0 Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej 10.12.06, 00:59
          zarobki poszczegolnych osob nie sa chyba istotne w tej dyskusji, ale
          kazdy moze sprawdzic przecietne amerykanskie zarobki na
          salary.monster.com/
          np dla tzw "inzynierka za piec groszy" w Kalifornii (San Mateo zip=94404) z
          kilkuletnim doswiadczeniem
          pensja jest:
          tinyurl.com/ycwnrp
          czyli ok $82000/rok

          ceny samochodow mozna sprawdzic na portalach firm samochodowych
          www.toyota.com
          Toyota Camry:
          www.toyota.com/camry/index.html?s_van=GM_TN_CAMRY_INDEX
          ceny domow na portalach firm budujacych domki jednorodzinne
          np
          www.centexhomes.com/Charlotte/
          hipoteki/mortgage rates na
          www.bankrate.com

          itd
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 09.12.06, 17:43
        Fakt, wciaz mozna tu (w USA) kupic dom na kredyt
        tylko dlaczego kiedys podstawa byl kredyt na
        15, lub na dwadziescia lat, a jakis czas
        temu pojawily sie kredyty na 30 lat,
        a obecnie to NAWET i na 40 lat!
        • greg0 Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj... 10.12.06, 00:28
          podstawa jest ciagle kredyt na 30 lat o stalym oprocentowaniu (30 years fixed rate)
          mozesz oczywiscie skorzystac z roznych innych egzotycznych kredytow (ARM,
          negative amortization 40 years etsc), ale ryzyko jest zbyt duze. Jezeli kogos
          nie stac na normalny konwencjonalny kredyt mieszkaniowy, hipoteke to nie
          powinien kupowac domu.
          Jednak w Ameryca okolo 70% mieszkancow mieszka we wlasnych domkach, niektore sa
          male, ale wlasne. Dla porownania w RFN jednym z najbogatszych panstw
          europejskich okolo 40% procent mieszka we wlasnych domach.
          W USA ci z wyksztalceniem i co sie z tym laczy dobra praca moga kupic dom z mety
          i splacic w ciagu kilku lat, jezeli maja troche dyscypliny finansowej.
          Dom to najlepsza inwestycja, wolna od podatkow, daje mozliwosci odpisow od
          podatkow (oplaty hipoteczne), i dzieki tzw leverage, czyli niskiej splaci
          podakowej w stosunku do wartosci domu to pewna dlugoterminowa inwestycja.
      • Gość: edgar Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej IP: *.cm.umk.pl 10.12.06, 08:59
        Nie ma nepotyzmu i przekrętów?
        A afery mają największe na świecie.
        Kennedy był prezydentem a brata
        mianował prokuratorem generalnym.
        Bushe też kombinuja rodzinnie.
        Korupcja w USA jest tak samo zakorzeniona
        jak w Polsce a po każdych wyborach
        klika przechodzi na wygodne synekury.
        Tylko oni mają lepsza propagandę
        i wmówili ludziom że są najlepszym
        miejscem do życia pod słońcem.
      • Gość: trendytrader Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej IP: *.z064001180.sjc-ca.dsl.cnc.net 11.12.06, 22:12
        To rzeczywiscie prawda.
        Jestem prosto po studiach w naukach scislych i przeszedlem na Wall Street.
        Pensja - na poczatek (nigdy wczesniej nie pracowalem w biznesie) - jest
        szesciocyfrowa.
        Amerykanski sen?
        • johngalt Re: najpierw trzeba wybrac wlasciwy kraj pozniej 17.12.06, 17:24

          > Pensja - na poczatek (nigdy wczesniej nie pracowalem w biznesie) - jest
          > szesciocyfrowa.

          Jestes "Quant"?
    • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.e-wro.net.pl 09.12.06, 15:23
      Zaraz tu wpadnie jeden z dyżurnych rusofilów i powie, że to wszystko to nieprawda, w Rosji jest i tak lepiej :D
    • pendrek_wyrzutek Powodem jest imigracja 09.12.06, 15:26
      > Ale z drugiej strony mniej osób decyduje się na karierę naukową

      Studia w Stanach sa bardzo drogie, nawet po uzyskaniu pomocy
      zostaje duzo dlugow do splacenia.

      Imigranci czesto maja skonczone studia za darmo i sa gotowi
      na duze poswiecenia w stylu zycia aby sie dostac do Stanow
      (jak dzielenie sie zatloczonym mieszkaniem).

      Amerykanscy absolvenci nie moga z tym konkurowac. Dlatego
      tez wybieraja studia, jak prawo, gdzie imigrantom jest trudniej
      ich wypierac.
    • Gość: kocham lewice W Polsce jestem gangsterem i znam polityków . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 15:34
      Mam wille w Polsce i dwie na zachodzie . Na koncie 10 mln zł ,trzy nowe
      samochody i zwykłe szaraki mnie się boją ,a politycy lewicy i malowana prawica
      całują w stopy . W USA nie miałbym takiego życia ,bo tam rządzą liberałowie i
      tam jest prawdziwy kapitalizm ,a policja jest dobrze wyszkolona i ma
      pieniądze .
      • Gość: kasus3 Re: W Polsce jestem gangsterem i znam polityków . IP: *.hypair.net 09.12.06, 17:03
        Ford byl mondry wiedzial, ze zeby mogl byc bogaty musi dac zarobic swoim
        pracownikom - ich musi byc stac na dobra konsumpcyjne. Od lat 80 XXw rosna
        nierownosci, produkcja ucieka do Chin. Czy USA czeka rewolucja, czy powtorka 1929?
    • heretic_969 Właśnie, że wzrost gospodarczy w USA 09.12.06, 16:57
      ostatnio kuleje... Poza tym przez 1980 rokiem rozwijali się szybciej. A płace
      zwykłych obywateli stoją w miejscu...
      • Gość: cracovian Re: Właśnie, że wzrost gospodarczy w USA IP: *.asm.bellsouth.net 09.12.06, 17:39
        Place stoja w miejscu, ale duzo wiecej mozna teraz kupic niz za rownowartosc w
        1980 roku (efekt chinski). Poza tym coraz wiekszy dochod srednie gospodarstwo
        ma z inwestycji.
    • raveness1 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw 09.12.06, 17:48
      You must be the best, always keep a step ahead
      With no feelings - feelings are bad
      You've got everything but you are so sad
      Don't you know? - You're just a rat
    • Gość: qqman Autorowi proponuję słownik ortograficzny. IP: *.lanet.net.pl 09.12.06, 18:08
      Szczególnie zasady pisania liczebników porządkowych.
    • Gość: ssak5 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.chello.pl 09.12.06, 18:25
      coz sie dziwic I wojna cofnęla nas o 20 lat. 50 % gospodarki padlo w
      gruzy . Po wojnie zatrudmienie byl rzedu 14 % reszta bezrobotni lub
      zyjacy niewiadomo z czego. II wojna wiadomo. Znowu blisko polowa
      gospodarki w gruzy . 50 lat komuny to znowu opoznienia .Ameryka tego nie
      miala. Ba bogacila sie na wojnie i emigracji z calego Swiata takze z
      Polski.Kazdy z nas ma zanjomych w Stanach ktorzy wzbogacili ten kraj.A
      zobaczcie ile zdolnej mlodziezy wyjechalo po stanie wojennym i teraz
      mlodych, zdolnych , wykszatalconych.U nich rynek rosnie nasz maleje. A to
      zanczy ze trzeba mniej butow mniej zywnisci. Gospodarka sie kurczy. Wine
      za to nie ponsi tylko rzad. NI etylko od niego to zalezyodnastez . od
      gospodarki osciennych ktajow wreszczie gospodarki swiatowej.Duzo by pisac
      musialbym zrobic caly wyklad .
      • blue911 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw 09.12.06, 23:27
        Ja tez mieszkam w Stanach: widze podstawowa roznice pomiedzy tymi dwoma
        narodami.
        I wiem,ze mamy rozna historie,wielkosc itd,ale...musimy sie przeksztalcic z
        narodu "patrzacego" na narod "robiacy".
        Mamy nielatwe polozenie geograficzne,ale najbardziej niszczy nas nasza
        mentalnosc. Nie mozemy ciagle tlumaczyc sie trudnosciami zewnetrznymi - nie ma
        u nas ducha,ze "nasz narod pokaze (cos dobrego) innym" tylko jest ciagle
        narzekanie i oczekiwanie na dary - kredyty,obce technologie,a teraz czekamy az
        nam we wlasnym kraju stworza miejsca pracy. I to dobrze platnej.
        Sorry,ale tak sie nie stanie.
        Zaden narod,ktory cos osiagnal w historii nie czekal "na przekazanie
        technologii" lub jalmuzne.
        Dopoki tego nie zmienimy to nie mamy o czym snic.
    • zupa_wolowa Autorzy odkryli Amerykę 09.12.06, 18:37
      Autorzy odkryli Amerykę - chciałoby sie powiedzieć, gdyby nie fakt, że własnie
      tam siedzą :)
    • plaszcz To normalne ze ludzie dostosowuja sie do zmieniaja 09.12.06, 18:38
      do zmieniajacych warunków na rynku pracy i w gospodarce
    • Gość: abhaod wiecej bogatych i wiecej biednych, gledzenie IP: *.adsl.alicedsl.de 09.12.06, 19:03
      o religijnej dobroczynnosci sposobem na oglupianie maluczkich
    • Gość: skorpion Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zawodu IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.06, 20:08
      ale w ameryce bija murzynow !!!!!!
      • blue911 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw 09.12.06, 23:30
        Gość portalu: skorpion napisał(a):

        > ale w ameryce bija murzynow !!!!!!


        Nie,nie - to murzyni coraz czescie bija bialych!~~~~
    • Gość: pether_23 Patrząc po tytule myslałem ,ze będzie o kobietach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 20:50
      i ich preferencjach odnośnie męzczyzn
    • gdl4519 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw 09.12.06, 22:45
      No i co z tego,ze mają miliony na kontach i nic nie robią dla innych.Jak ich lub
      rodzinę dopadnie nowotwór czy inna choroba to będą się różnić tylko tym od
      biednych,ze ich koniec bedzie miał miejsce na atłasowej pościeli.Wtedy
      stwierdzą, że lepiej było pracować np.nad lekiem na raka i żyć skromniej,co
      wcale nie znaczy skromnie.
      • Gość: bobrek Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 23:46
        > No i co z tego,ze mają miliony na kontach i nic nie robią dla innych.Jak ich lu
        > b
        > rodzinę dopadnie nowotwór czy inna choroba to będą się różnić tylko tym od
        > biednych,ze ich koniec bedzie miał miejsce na atłasowej pościeli.Wtedy
        > stwierdzą, że lepiej było pracować np.nad lekiem na raka i żyć skromniej,co
        > wcale nie znaczy skromnie.

        Prawda. Tylko napaleni dorobkiewicze, idacy po trupach dla tych paru zer na
        koncie, rozumieja to dobiero nad grobem. Wtedy czesto przyznaja, ze ta pogon za
        zbytkiem byla pusta i niepotrzebna. Ideowcow, roznych Judymow, Silaczki traktuja
        jak naiwnych kretynow, ktorzy zamiast "trzebac kasiore" robia cas dla innych
        ludzi. Bardzo przykre jest to, ze wszelkie proby przekonania ludzi biednych, ze
        bogactwo jest zludne i nie daje szczecia, jest niemozliwe, a kazdy system
        narzucajacy sila jakze pozytywny egalitaryzm jest skazany na porazke. Ludzkosc
        nie dorosla do rownosci i odpowiedzialnosci i watpie, czy kiedykolwiek dorosnie.
        W swej naturze jestesmy zwierzetami i kierujemy sie dosc prymitywnymi instynktami.
        • Gość: xaliemorph Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.icpnet.pl 11.12.06, 20:45
          > Ludzkosc nie dorosla do rownosci i odpowiedzialnosci i watpie, czy
          > kiedykolwiek dorosnie. W swej naturze jestesmy zwierzetami i kierujemy sie
          > dosc prymitywnymi instynkta mi.

          Ciekawe czy kiedykolwiek się to zmieni. Paradoksalnie prawdopodobnie dopiero wtedy gdy zatracimy swoiste ludzkie cechy i staniemy się nowoczesną rasą ... czegoś na kształt samodoskonalących się robotów.
      • Gość: barou's Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 23:50
        kochanieńka,
        na taki lek się doczekasz, to wielka naiwność z Twojej strony,
        a miliony na kontach gromadzone są dla zabawy w nie, trza kędys zważyć nieznośną lekkość bytu kończącu w konu w niebycie ;)
      • kamyk39 Re: Pokusa wielkiego bogactwa wpływa na wybór zaw 10.12.06, 01:33
        gdl4519 napisała:

        > No i co z tego,ze mają miliony na kontach i nic nie robią dla innych.

        Oj robia, robia.
        Te darowizny se od podatku odpisuja, i wiecej jeszcze maja.
    • pl2512 Lekarz specjalista zarabia w USA taka kase ze ... 10.12.06, 00:00
      strach myslec. Po co przedruki bzdur, bzdurna Gazetko? Znowu Anetka K pisala ta
      srake?
    • dem-leftist Amerykanska bajka,czy amerykanski kit ? 10.12.06, 00:20
      Od lat maleją realne wynagrodzenia w USA. Jak donosi portal wynagrodzenia.pl za
      tygodnikiem "Polityka" płace realne wróciły tam do poziomu sprzed 30 lat.
      Pogłębia się jednocześnie rozwarstwienie majątkowe społeczeństwa amerykańskiego.

      Nisko wykwalifikowani robotnicy w niektórych stanach zarabiają na tyle mało, że
      muszą korzystać z pomocy opieki społecznej. Przedstawiciele klasy średniej mają
      problemy ze zrealizowaniem American way of life: kupnem domu, wysłaniem dzieci
      na studia, zapewnieniem sobie godziwej starości.

      Czesne za studia wzrosło przeciętnie o 45 proc. w ciągu ostatnich 5 lat. Pensje
      informatyków zmniejszyły się o 6,6 proc., a inżynierów komputerowych o 13,7
      proc. Zamrożenie wynagrodzeń silnie kontrastuje dynamicznym tempem rozwoju
      gospodarczego USA ostatnich lat.
      • Gość: gosc Los Angeles Re: Amerykanska bajka,czy amerykanski kit ? IP: *.socal.res.rr.com 10.12.06, 00:45
        wsplczuje czytelnikom w Polsce ze sa karmieni tego typu propaganda sukcesu w
        USA, trzeba tu miszkac i interesowac sie co jest w artykule aby zrozumiec
        procesy, lekarze robia MBA aby moc zmienic kariery w zarzdzaniu HMO czy w
        szpitalach, nie chca wiecej ogladac pup dzieciom czy gardel doroslych. i
        zarabiaja mniej niz gdyby byli lekarzami lub tle samo,bzdury jakie pisze gazeta
        o GAssmanie czy podobnych mu to rzadkosci , Wall Street nie jest a z tak
        pojemne aby zatrudniac tylu ludzi, poza tym z ogloszenia gazety dostaje sie
        prace ale bardzo rzadko za 100 tys, czyste bzdury.
        chce przypomnie ze w dalszym ciagu jest 14tys dolarow rocznie srednio na
        gospodarstwo domowe w USA, to gwoli przypomnienia ze artykul mowi o czesci
        promila ludzi wUSA, prawda jest ze jst ogromna przepasc zarobkow miedzy CEO a
        specjalista, i tu jest problem , w dalszym ciagu Ameryka jest budowana przez
        elite zawodowa zarabiajaca 60 -80 tys dol rocznie Amen
        • uu1_to_qpa Bandycka Wall Street 10.12.06, 01:14
          Swiat finansow nie tylko na Wal street ale na calym swiecie to system nastawiony
          na wykorzystanie najbiedniejszych.


          jeden z wielu przykladow,
          plany emerytalne sa zarzadzane przez domy maklerskie ( lub podobne instytucje ).
          ich pracownicy, szczegolnie kierowncitwo zarabiaja krocie plus na koniec roku
          daja sobie gigantyczne bonusy - niezaleznie czy twoje pieniadze ulokowane w
          zarzadzane przez nich fundusze pomnazaja sie czy traca.

          Czyli ty powierzajac im swoja kase mozesz stracic lub zyskac,
          ale oni ZAWSZE zyskaja.
        • Gość: atakowac michnika to artykul nyt z przed dwoch tygodni IP: *.hsd1.or.comcast.net 10.12.06, 01:27
          czytalem ten artykul w orginale przed dwoma tygodniami, artykul odzwierciedla
          rzeczywistosc na wall street i dotyczny to drobny procent amerykanow a polakow
          wcale, polski pismak dorysowl niektore teorie, jak "rezygnacje z nauki na rzecz
          robienia pieniedzy" co nie wystepuje w orginalnym artykule. w usa pracuje sie
          dla pieniedzy w przeciwienstwie do pokomuny gdzie wedlug pismaka praca dla idei
          ma wyzsza wartosc. kmioty komunistyczne sram na was z wysokosci
          • kamyk39 Re: to artykul nyt z przed dwoch tygodni 10.12.06, 01:32
            Gość portalu: atakowac michnika napisał(a):

            > czytalem ten artykul w orginale przed dwoma tygodniami, artykul odzwierciedla
            > rzeczywistosc na wall street i dotyczny to drobny procent amerykanow a polakow
            > wcale, polski pismak dorysowl niektore teorie, jak "rezygnacje z nauki na rzecz
            > robienia pieniedzy" co nie wystepuje w orginalnym artykule. w usa pracuje sie
            > dla pieniedzy w przeciwienstwie do pokomuny gdzie wedlug pismaka praca dla idei
            > ma wyzsza wartosc. kmioty komunistyczne sram na was z wysokosci


            Dlaczego piszesz, ze: "kmioty komunistyczne sram na was z wysokosci.."?
            gdzie jestes , ze masz tak wysoko ?, chyba Ci niewygodnie jest?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka