mishuggah
08.02.07, 10:21
Jak dostałem prawo jazdy, uważałem siebie za najlepszego kierowcę na
świecie... i stosownie do tej auto-opinii jeździłem... szczęśliwie bez
przykrych konsekwencji...
...teraz, im dłużej jeżdzę, więcej we mnie pokory i samokrytyki moich
umiejętności...
miejmy nadzieję, że te zmiany przyniosą oczekiwane rezultaty!