Dodaj do ulubionych

Literatura w słuchawkach

IP: 195.245.84.* 11.02.07, 15:49
a ja zamiast audiobooksów, ściągam sobie podcasty, na których są przemówienia
Wielkiego Językoznawcy, Bardziej rozgarniętego z dwójki braci, Wielkiego Jaro;
chociaż Wielki Jaro czytający powieści, całkiem ciekawa opcja????
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiesław Składak wy tu o ksiązkach, a Ojczyzna w potrzebie IP: *.chello.pl 11.02.07, 15:50
      kto ją wybawi od agentów, komunistów i innych wrogów odnowy moralnej? jeden
      galba z katarynom nie wystarczy, takich Bojownikow o IVRP musi byc miliony!
    • Gość: day7hy Literatura w słuchawkach IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 11.02.07, 15:50
      próbowałem wysłuchać audiobook-a do końca, lecz książka w wersji drukowanej
      nie ma sobie równych, ponad to przeczytanie jakiejkolwiek pozycji jest krótsze
      niż wysłuchanie jej i czerpie się znacznie większą przyjemność
      • kszynka Re: Literatura w słuchawkach 11.02.07, 19:00
        ale słuchanie np. w radiu książki we fregmentach może być bardzo ciekawą
        alternatywą
        z przyjemnością w wakacje suchałem w PR3 "Sprawiedliwość owiec"
        • Gość: Tama Re: Literatura w słuchawkach IP: 195.205.100.* 12.02.07, 00:25
          W Polsce też się zaczynają audiobooki. Polecam ten na stronie:

          motywacja.zlotemysli.pl/thebestbooks.php
      • Gość: Misia W sprawie słuchania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:54
        Zawsze słuchając czegokolwiek, czy to mużyki, czy też audiobooka mamy skłonność
        do robienia czegokolwiek - jedzenia,szydełkowania,prania, pracy przy komputerze,
        czytania. No i w tym trzecim i czwartym przypadku, to raczej nie da się słuchać
        audiobooka. Poza tym, gdyby tak z kolei nic nie robić, lecz skupiać się na
        słuchaniu, to ja z całą pewnością bym zasnęła i to pewnie dość szybko. Natomiast
        słuchając audiobooka siedząc za kierownicą samochodu można się tak zasłuchać, że
        stracimy czujność i możemy spowodować wypadek. Jednak samodzielne czytanie, to
        jest dopiero to! Daje satysfakcję, przyjemność i nawet przewracanie samodzielne
        kartek może być źródłem prawdziwie miłych doznań. Polecam czytanie!
        • Gość: Czarek Masz Misiu rację! Polecam czytanie! Zdecydowanie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:57
    • Gość: Edithaaaa Jaki to ma cel...???Rozleniwić mózg?? IP: *.crowley.pl 11.02.07, 16:22
      Nic nie zastąpi czytania...za niedługo przez audiobooki dzieci beda miały mega
      problemy z wymową,czytaniem,pisaniem .....audiobooki=analfabetyzm!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: hmm Cel jest prosty: podnieść sprzedaż GW :) IP: 212.122.214.* 11.02.07, 16:29
        Wszak od jutra zaczynają to sprzedawać :)


      • Gość: hmmm I wypromować nową serię. IP: 212.122.214.* 11.02.07, 16:31
        :)
      • Gość: Eri Re: Jaki to ma cel...???Rozleniwić mózg?? IP: *.icm.edu.pl 11.02.07, 16:33
        Już mają - dyskalkulię, ADHD, dysgrafię, itp. Ale to nie przez audiobook'i. Te
        są raczej skierowane do starszych odbiorców, tylko niewielka część oferty to
        książki dla dzieci.
        A w szkole i tak będą czytać streszczenia i bryki, oglądać ekranizacje lektur.
        To już lepiej niech całość przesłuchają.
      • Gość: NowyMistrz Re: Jaki to ma cel...???Rozleniwić mózg?? IP: *.arreks.com.pl 11.02.07, 18:01
        Witam, masz racje, ale tylko po czesci.
        To wazna problem, o ktorym nalezy mowic.
        Ksiazka czytana przez druga strone i nagrana na CD jest doskonalym dodatkiem
        dla tych, ktorzy faktycznie nie maja czasu albo przez problem kalectwa nie moga
        w pelni szybko "spozytkowac" wymaganego materialu.
        Jestem niepelnosprawna osoba,w ubieglym roku zrobilem mature w Liceum
        Internetowym. Wlasnie dzieki ze mialem dostep do sytezatora mowy i dzieki temu,
        ze taki programik mogl czytac mi lektory, konspekty to ulatwilo mi zycie.
        Nalezy jednak pamietac, ze ta zasada jest najlepsza wylacznie w przypadku gdy
        uprzednio przerobilismy wszystko po swojemu "wzrokowo" - potem syntezator moze
        mielic i tak mamy szybka powtorke materialu. Jestem zdania , ze jesli material
        jest na tyle ambitny i powazny to ruszmy d*** i sie sprezmy by sie go
        nauczyc.Natomiast jesli to jest taak pozycja, ktora ma spowodowac dosyc szybkie
        przesluchanie jakiejs historyjki to super pomysl. O ile umiemy sie
        skoncentrowac na paru rzeczach, to tez zaoszczedzimy wiecej czasu dla siebie.
        Problemem jes takze to by umiejetnie dozowac taki sposob "czytania" dzieciom,
        bo latwo popasc we wtorny analfabetyzm.
      • Gość: polonistka Re: Jaki to ma cel...???Rozleniwić mózg?? IP: *.aster.pl 11.02.07, 18:33
        sorry, jako dziecko niewidomych wychowałam się na książkach nagranych na kasety
        i nigdy nie miałam problemu z normalnym czytaniem i nauką, jedno drugiego nie
        wyklucza, kwestia chęci, inteligencji i ciekawości świata
      • Gość: aesmir KONTRA -Re: Jaki to ma cel...???Rozleniwić mózg?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.07, 22:20
        przyglądając się przez chwilę tytułom proponowanym cvzy to przez GW czy inne
        wydawnictwa audiobooków zobaczycie, że NIE Są TO KSIąZKI DLA DZIECI, a DLA
        DOROSłYCH. Co za tym idzie: ryzyko pojawienia się u kilkulatków tak podnoszonych
        tutaj głośno problemów typu: dysleksja, analfabetyzm i inne (mające swoją drogą
        etiologię nieco bardziej skomplikowaną niż proste równania przedmówców, heh)
        jest równe ZERO!
        Jestem tzw. słuchowcem i uwielbiam dobre powieści czytane przez wspaniałe głosy!
        Dzięki odtwarzaczowi mp3 i książkom czytanym, dotychczas dostępnych głównie na
        antenie radiowej, zawsze nieubłaganie pokrojonych na przykrótkie odcinki po
        prostu "czytam" w wielu miejscach, odcinając się od bezmyślnego szumu miasta.
        Jako pierwszą powieść odsłuchałam 'Mistrza i Małgorzatę' i to były moje
        najlepsze poranki w drodze do pracy!!! POLECaM!
      • Gość: chinique Rozleniwił Ci się mózg? IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 22:54
        Obecnie każdy dzieciuch przyswaja dziennie tyle info, co dawniej zdołał przez
        tydzień, czy miesiąc, zatem mózgi im się bynajmniej nie rozleniwiają. Kontent
        audio jest dobry dla ludzi miasta, którzy tracą czas przez różnego rodzaju
        choroby cywilizacyjne, tj. codzienny długi dojazd, lanczyk, zakupy, wymienioną
        już siłownię. Do tego być może powstaną nowe miejsca pracy - lektorów
        przekształcających drugoligowy kontent tekstowy w audio. Przy okazji poprawi się
        sytuacja osób niewidomych, a słyszących.

        A, że ten artykuł przede wszystkiem miał cel marketingowy, trudno - gazeta, jak
        i inne papierowe media musi znaleźć się w szybkozmiennym kontekście
        technologicznym - jeżeli nie zacznie publikować w formie nowych mediów - po
        prostu zginie.
      • Gość: Wanderluster Re: Jaki to ma cel...???Rozleniwić mózg?? IP: 195.136.50.* 12.02.07, 09:32
        Gość portalu: Edithaaaa napisał(a):

        > audiobooki=analfabetyzm!!!!!!!!!!!!!!

        Zaraz, zaraz - wg mnie audiobooki sa zblizone do "cala Polska czyta dzieciom",
        czy ta akcja tez wg Ciebie promuje analfabetyzm?
    • Gość: Edithaaa Literatura w słuchawkach ...-dajcie spokój!!!!!! IP: *.crowley.pl 11.02.07, 16:26
      Niewidomi skorzytają z tego, ale co ich bardziej rozwinie samodzielne czytanie
      Brailem-skupienie i myślenie czy słuchanie gotowców..?????Człowiek powinien się
      rozwijać!!!!!A nie cofać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Eri Re: Literatura w słuchawkach ...-dajcie spokój!!! IP: *.icm.edu.pl 11.02.07, 16:35
        Czyli słuchanie nie wymaga skupienia i myślenia. Ciekawa teza.
        BTW. Jak tak dalej pójdzie, to wyczerpiesz zapas znaków interpunkcyjnych. Jak
        coś ma więcej niż 2-3 pytajniki/wykrzykniki to raczej się piszącego nie bierze
        na poważnie.
    • Gość: Zogar Re: Literatura w słuchawkach IP: *.icm.edu.pl 11.02.07, 16:30
      Wygodny dodatek. Nie próbuje zastępować książki, stanowi raczej uzupełnienie -
      nie zawsze ma się możliwość zabrania ze sobą książki, nie zawsze są warunki do
      jej czytania.
      Oczywiście dużo zależy od lektora, ale w brytyjskich audiobookach słuchanych do
      tej pory przeze mnie było bez zarzutów.
    • Gość: o k a b e jakość mp3 - jakość i objętość książki IP: *.wroclaw.mm.pl 11.02.07, 17:21
      niektóre pozycje są tak kompresowane, że nie daje się tego po minucie słuchać. a
      porządnie zrobione zajmują bardzo dużo pamięci. coś za coś.
      • Gość: Ygreg Re: jakość mp3 - jakość i objętość książki IP: *.ccc.de 11.02.07, 19:08
        Jeśli dla kogoś poprawne stworzenie mp3 z nagraniem głosu z niewielkim bitratem
        jest problemem, to lepiej niech sobie rzeczywiście czyta papierowe książki.
    • Gość: kizinka15 Re: Literatura w słuchawkach IP: *.chello.pl 11.02.07, 17:40
      Ja słucham bardzo dużo e-booków, głównie po angielsku i jest to doskonałe
      ćwiczenie jak i rozrywka.
      Prywatnie nie sądzę, żeby e-booki wyparły poczciwą, tradycyjną, drukowaną
      książkę. Ksiązka oparła się komputerowi, telewizji i radiu więc i z tym też da
      sobie radę.
      E-book to po prostu kolejna innowacja i tak powinna być przez nas postrzegana
    • Gość: kiki Literatura w słuchawkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 18:02
      A ja wam powiem ze takie sluchanie to swietny pomysl dla ludzi ktorzy maja
      nadwrazliwy osrodek rownowagi w uchu srodkowym - nie ma opcji zebym podczas
      jazdy samochodem czy tramwajem czytala ksiazki czy chociaz pisala smsy - od
      razu kreci mi sie w glowie i robi niedobrze. No i codziennie trace mnostwo
      czasu siedzac bezczynnie i gapiac sie w szybe. A tak moge chociaz czegos
      posluchac ;)
      • Gość: opin Re: Literatura w słuchawkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:49
        Audiobooki są świetnym rozwiązaniem dla osób z poważnymi wadami wzroku, jednak
        tłumaczenie się brakiem czasu na cokolwiek jest potworną plagą. Oznacza to, że
        współczesny świat "zapracowanych" zmierza w kierunku analfabetyzacji. Już teraz
        widać komplikacje związane z brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem nawet
        prostych tekstów użytkowych itede.

        Poza tym, audiobooki nie są żadnym rozwiązaniem w przypadku tekstów współczesnych...
    • Gość: mimika Re: Literatura w słuchawkach IP: *.devs.futuro.pl 11.02.07, 18:47
      > a ja zamiast audiobooksów, ściągam sobie podcasty, na których są przemówienia
      > Wielkiego Językoznawcy,

      id!ota który w swej chorobie wkleja gdziekolwiek swoje frustracje antypisowsko-
      kaczyńskie.
      Lecz się.

      Nawet w temacie tak wyraźnie odpolitycznionym jak widać frustraci muszą zawsze
      wpisać swoje 3 grosze.
      • jvenables14 Masz rację. Rzygać mi się chce jak na to patrze. 11.02.07, 19:00
        Nie interesuje się w ogóle polityką, a w kazdym niemal temacie dotyczącym
        sportu, nauki, techniki, książek itd. musze czytać debili, którzy poza
        Kaczyńskimi nie widzą swiata. Pomijam już nawet kretynizm większosci ich
        tekstów czy "żartów".
        • Gość: antiemetic to wracaj na forum dla 14-latkow IP: *.chello.pl 12.02.07, 00:12
    • Gość: xawer96 czekam na obcojezyczne a nie ciagle klasyka polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:51
      ciagle to samo i to samo niedobrze sie robi jeszcze wyborcza bedzie te padline
      promowac a wala nie kupie! ciemny lud nie chce przy okazji uczyc sie jezykow
      czy co
      • Gość: q Re: czekam na obcojezyczne a nie ciagle klasyka p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 21:08
        www.audiobooksforfree.com/screen_main.asp i przestań pier...ć bzdury
        • Gość: ruski_czolg Re: czekam na obcojezyczne a nie ciagle klasyka p IP: *.eranet.pl 11.02.07, 21:46
          tja. for free, ale tylko z jakoscia 8kbps, czyli sluchac sie tego nie da

          jak chcesz wiecej, placisz
      • Gość: mh Re: czekam na obcojezyczne a nie ciagle klasyka p IP: 83.14.217.* 11.02.07, 22:08
        Pewnie nie byłoby takiego popytu na angielskie, więc nikt nie chce to wchodzić
        na szerszą skalę. Są dostępne w różnorakich księgarniach obcojęzycznych po lekko
        zaporowych cenach (tak, że taniej jest często z Amazona kupić - polecam wątek na
        forum o Empiku i Merlinie).

        --
        blog.hulboj.org
    • Gość: cisza Re: Literatura w słuchawkach IP: 213.155.170.* 11.02.07, 22:04
      Słucham czytane książki w samochodzie. Czysty relaks, jak stoję w korku:) i na
      czerwonych światłach. Jeszcze do niedawna wypożyczałam w bibliotece z tzw.
      zbiorów dla niewidomych, wysłuchałam w ten sposób np. Anne Karenine, na którą
      niestety nie miałam czasu w formie klasycznej. Niestety w mojej bibliotece
      (miasto ponad 300 tys. mieszkancow) są wyłącznie kasety:( Zmieniłam samochód i
      co za tym idzie radio... Biblioteka natomiast nie ma jeszcze w zbiorach
      audiobooków na CD:( Jestem zdana na kupowanie. Właśnie kupiłam Dzieje
      Aposotolskie i Listy.
    • tanovich Literatura w słuchawkach 11.02.07, 22:07
      Oczywiście. Dajmy pożywkę wszystkim "dyslektykom". Poklepmy po pleckach z uśmiechem na twarzy. Czemu sztuka ma stawać się łatwa, lekka i przyjemna. A może jakaś fuzja ze sztuką o której nie wiem?
      • Gość: Eri Re: Literatura w słuchawkach IP: *.com 11.02.07, 22:18
        Weź się dowiedz co to jest prawdziwa dysleksja i ilu osób dotyka. Porównaj to z
        zatrzęsieniem zaświadczeń od nowobogackich mądro-głupich dzieci, którym rodzice
        postanowili ulżyć w nauce pisowni (wszak według nich nie trzeba pisać, bo Word
        błedy poprawi).
    • Gość: aesmir Re: Literatura w słuchawkach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.07, 22:21
      Jestem bardzo za!! - dlaczego? post poniżej :)
      Pozdrawiam :)
    • Gość: ffan Literatura TAKE AWAY IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.02.07, 23:09
      "Literatura TAKE AWAY"

      co za matol dal ten tytul na pierwszej stonie gazety?
      Kto literature zabiera? Zakazana jest?
      Myslalem, ze ktos zabiera i pali na stosie.

      Polskiego najpierw ludzi nauczcie a pozniej za angielski sie zabierajcie.




      • Gość: Anglik Re: Literatura TAKE AWAY IP: *.chello.pl 11.02.07, 23:20
        "Take away" oznacza "na wynos", do zabrania ze sobą. Chociaż może lepszym
        określeniem byłoby "to go"...

        Bo języków obcych też się warto uczyć stojąc w korkach ;)
        • Gość: ffan Re: Literatura TAKE AWAY IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.02.07, 05:33
          "on a go"

          • Gość: ffan Re: Literatura TAKE AWAY IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.02.07, 05:38
            nawet ON THE GO
            byloby lepsze.

            www.google.com/search?hl=en&q=on-the-go&btnG=Search
      • Gość: prawdziwa Ola Re: Literatura TAKE AWAY IP: *.icpnet.pl 11.02.07, 23:23
        zgadzam się z przedpiszcą/przedpiszczynią. Jeżeli już tak, to "literatura to
        go"; znacznie wdzięczniej byłoby "na wynos".
        Pozdrawiam wszystkich którzy sobie we własnym języku nie radzą więc się
        zabierają za obcy. na gazeta.pl ostatnio masa takich glabzdronów paskudnych coś
        sie pojawia. Ostatnio królowało słowo ikona; ikony XX wieku, ikony to, ikony
        tamto. No brawo
        • lipniak Re: Literatura TAKE OUT 12.02.07, 04:02
          Ameryka zakochała się w audiobookach - pisze w poczatku artykulu, wiec
          sensowniej byloby dac w american english:
          en.wikipedia.org/wiki/Take-out
          :)
          • Gość: ffan Re: Literatura TAKE OUT IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.02.07, 05:51
            TAKE OUT lub TO GO to raczej jedzenie z fast-fooda :)
            TAKE AWAY to tak troche jak "steal" w koszykowce, w NFL okreslenie take away
            jest uzywane po przechwycie pilki przez przeciwnika. np.
            " another take away by Urlacher, he now has 2 with 15 minutes left in the game"

            oczywiscie duzo jest znaczen
            bo mozna po prostu powiedziec...

            Gazeta, take this crap away!

            Ale dobrze ze nie napisali Literatura in doggy bag.

            ON THE GO!!!!





    • Gość: Expressivo Literatura w słuchawkach IP: *.mlyniec.gda.pl 11.02.07, 23:32
      Jest taki program www.expressivo.info, ktory sluzy do czytania audiobookow.
      Ja mam i jestem zadowolony, w ten sposob "czytam" 2 ksiazki tygodniowo.
    • ele.gancki Literatura w słuchawkach 11.02.07, 23:35
      audiobooki są dobre dla kogoś kto ma dobrego iPoda, bo słuchanie audiobooka na
      jakimś szajsie to obciach. w artykule nie wspomniano, że nie samo słuchanie jest
      ważne, ale ważniejsze jest na jakim sprzęcie!
    • usenetposts Literatura w słuchawkach 11.02.07, 23:40
      Ja mam bardzo fakna kolekcje anglojezycznej literatury do sluchania w
      samochodzie, ale to jest glownie na kasetach, i teraz nie mam czym ich grac w
      samochodzie, bo ten nowy samochod ma same CeDesy.

      Oczywiscie nadal mam je, i kiedys bede je slyszal jeszcze raz, ale raczej juz
      nie w samochodzie!
    • paczynski Re: Literatura w słuchawkach 12.02.07, 00:13
      ...no tak... nic nie zastapi czytania ksiazki, idzie sie do ksiegarni , kupuje
      lub do biblioeki -pozycza... ksiazki pachna (lub smierdza zwiezym drukiem) maja
      papier, ktory mozna czuc...
      ale w mojej (i mam wiem ze wielu innych) sytuacji ni mam mozliwosci czytac w
      pracy... w robocie :)
      produkuje hamulce do skuterow i w ciagu dnia nie ma zadnej mozliwosci pomyslenia
      o czymkolwiek jak np. czytanie...
      caly dzien bawie sie blaszkami i dzieki Panie ze ksiazki czytane wyszly poza
      ludzi niewidzacych.
      Dodatkowo mieszkam w slonecznej Italii i jest 'maly'problem zeby sobie cos
      poczytac...
      tak wiec laduje do mojego odtwaracza empetrojek 'prawie' co chce i w ten sposob
      zamiast sluchac postekiwania maszyn mam tresc w glowie...
      to samo dotyczy tirowcow (dla przykladu)
      ludzie, ktorzy maja zajete rece caly dzien moga czytac...
      czyz to niesamowite ?
      inna sprawa jakosc - kto czyta...
      ale zawsze pozostaje tresc w glowie, wiec juz nie maja dla mnie znaczenia
      rozniece - 'ja lubie sam czytac'+'ten glos jest...do niczego'
      ksiazka-jest-ksiazka...

      pozdrawiam mniej wybrednych - co lubia czytac :)
      • paczynski Re: Literatura w słuchawkach 12.02.07, 00:25
        p.s. przepraszam z blondy ale piszac to jestem lekko wciety... :) jutro czeka
        na mnie Dan Brown... musze sie przygotowac :))
    • gomit Re: Literatura w słuchawkach 12.02.07, 00:52
      www.commentary.blox.pl
      • Gość: jarek Re: Literatura w słuchawkach IP: *.org.pl 12.02.07, 01:21
        moze zamiast 'to go' czy 'take away' bedzie znane juz wszedzie
        'iLiteratura' lub 'eLiteratura' ciekawe czy sie przyjmie :)
        • Gość: ffan Re: Literatura w słuchawkach IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.02.07, 06:01
          on the go !!! people
          • Gość: Basieńka Re: Literatura w słuchawkach IP: *.magma-net.pl 12.02.07, 07:29
            Audiobooki nie wyprą książek ani też nie spowodują analfabetyzmu, ponieważ, jak
            tu już parę razy na forum podkreślono, są tylko dodatkiem. Człowiek, który nie
            czyta książek, bo nie ma takiej potrzeby, nie sięgnie do audiobooka, gdyż też
            nie będzie się mogł skoncentrować, a wielbiciel literatury może mieć
            urozmaicenie. Polskich aud. jest mało, ja od lat słucham niemieckich i, mimo
            że "wzrokowo" czytam mnóstwo, strasznie lubię tę formę rozrywki. Siedząc w
            kuchni np. przy gotowaniu itp. słucham książki z kasety albo cd i łączę
            przyjemne z pożytecznym. Jeśli książka jest mi nieznana, lubię 100 procent
            koncentracji i kładę się (przeważnie wieczorem) do łóżka z słuchawkami. To jest
            przyjemność na jeszcze wyższym poziomie: tylko głos lektora, książka i ja... Po
            prostu uroczo. Szkodliwość audiobooków to wymysł. Nie wspomnę nawet, jaką
            przysługę oddały mi ostatnio, gdy z powodu bardzo skomplikowanego zapalenie
            rogówki nie było u mnie mowy o czytaniu czegokolwiek (a ten stan trwał ok. 3-4
            tygodni).
            Na Zachodzie audiobooki wypuszcza sie masowo, niemal jednocześnie z danym
            tytułem (wychodzącym jako tradycyjna książka). My w Polsce w tym temacie
            jesteśmy w średniowieczu, a ja już widzę, że podstawową przeszkodą może być
            cena polskiego audiobooka. Chciałam kupić sobie "Pana Tadeusza", ale czytany
            przez porządnego aktora kosztuje ok. 100 zł. Jest też tania wersja, którą
            znalazłam w jakimś sklepie internetowym. Można było odsłuchać na próbę: dno!
            Chyba przedszkolak przeczytałaby lepiej.
            Niemieckie audiobooki są (dla nas) dość drogie, kupuję dużo na aukcjach
            internetowych. Chcę jeszcze tylko dodać, że często jedna książka jest tam
            dostępna w dwóch wersjach do słuchania: jako tekst czytany przez lektora oraz
            jako słuchowisko. Żyć nie umierać, ale ja tym Niemczurom zardroszczę...
    • Gość: Ajrisz Literatura w słuchawkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 07:20
      "Każdy internauta wie, co oznacza :-(, ale jak właściwie przeczytać to na głos? "

      Emotikony powstały z potrzeby oddania charakteru wypowiedzi i są po prostu
      odpowiednikiem intonacji głosu - tak więc nie sądzę żeby to był problem w
      audiobookach.
      • Gość: gosc Los Angeles Re: Literatura w słuchawkach IP: *.socal.res.rr.com 12.02.07, 07:44
        mieszkam w Kaliforni, i slucham ksiazek jak jade samochodem czasami ponad
        godzine do pracy
    • krzbia Adaptacje? Dlaczego nie napisano tego wyraźnie?! 12.02.07, 09:16
      Wszystko fajnie, tylko dlaczego nie ma od razu wyraźnej informacji że są to
      adaptacje?!
      Kupując poczułem się delikatnie mówiąc oszukany, gdy po otwarciu pudełka okazało
      się, że całe "Psy Wojny" to 4 godziny 30 minut... Jakby towar niepełnowartościowy.
      Czy ktoś z 'Gazety' może napisać która z audio-książek mających się ukazać jest
      pełną wersją, a która adaptacją?!

      Uwielbiam audio-książki, dzięki nim nie marnuję czasu w samochodzie.
    • Gość: Smok Warszawski Re: Literatura w słuchawkach -> www.librivox.org IP: *.dclient.hispeed.ch 12.02.07, 09:55
      Tia - Audiobooki powodują raka, choroby płuc, zawał serca, ADHD, dyslekcje.....
      Minister ..... ostrzega :-).
      Można by się zastanowić czy to w ogóle jest legalne, a jak jest to czy by nie
      zakazać. Tak jak nasza wspaniała organizacja RIAA chciała zakazać mp3 i wszystko
      co z tym związane.

      A jak ktoś się jednak nie boi to polecam: www.librivox.org jest tam sporo do
      posłuchania (ale nie po polsku).
    • Gość: jasio Re: Literatura w słuchawkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 10:31
      od kliku lat slucham ksiazek (nie rezygnujac z czytania...)
      gdy slucham nie zajmuje sie niczym innym - fakt, ze wieczoram zdarza sie
      przysnac. trafilem juz na kilka audiobookow gdzie lektor byl rewelacyjny i
      bardziej mi sie podobala wersja audio od czytanej przezemnie.
      jest to kolejna mozliwosc poznania tekstu - przeciez nikt nikogo nie zmusza do
      sluchania.
      ps
      cale szczescie, ze teraz mozna juz kupic takie ksiazki. jak zaczynalem sluchac
      jednyna mozliwoscia bylo lewe zaswiadczenie od lekarza i dopiero wtedy mozna
      bylo pozyczac w bibliotece dla niewidomych.
    • Gość: czepialska Literatura w słuchawkach IP: *.acn.waw.pl 17.07.08, 13:49
      Chociaż sama jestem zwolenniczką książki drukowanej, z którą obcowanie dostarcza nie tylko pożywki intelektualnej, lecz również wielu wrażeń estetycznych, to doceniam wartośc audiobooków. W dobie rozwoju cywilizacyjnego, kiedy to życie osiąga nieraz zawrotne tempo osoby bardzo zajęte mają alternatywę. Jest to z pewnością bardzo wygodny pomysł, dzięki któremu można szybko nadrobic zaległości w lekturze.

      Dosyc opinni - czas na krytykę! Z całym szacunkiem dla autora powyższego artykułu - pierwszy audiobook nie został nagrany w 1975 roku, jak ów utrzymuje, a wiele, wiele lat wcześniej w Stanach Zjednoczonych. Stało się to w toku eksperymentalnego programu produkcji książek mówionych na płytach 12 calowych w 1931 roku. Reszta błędów nie jest na tyle rażąca, aby o nich wspominac.

      Na przyszłośc proszę o wnikliwsze potraktowanie tematu, na który tworzone są artykuły.

      z poważaniem,
      czepialska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka