Dodaj do ulubionych

Trójwymiarowe drukarki

IP: *.eranet.pl 24.05.07, 15:35
Az korci, zeby wydrukowac sobie taka drukarke...
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Trójwymiarowe drukarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:36
      Moge sie przeslac na poklad Enterprise E???? :P
      • a_usher Re: Trójwymiarowe drukarki 24.05.07, 20:25
        Ty też nie widzisz różnicy między transporterem a replikatorem?
        • tetlian Re: Trójwymiarowe drukarki 27.05.07, 10:52
          Super sprawa tak móc drukować sobie przedmioty. Ale już widzę jak ludzie będą
          ścigani za nowy rodzaj piractwa. "Masz nielegalnie wydrukowane przedmioty w
          domu! Idziesz do więzienia". Bo gdy to się porządnie rozwinie za 30-40 lat, to
          będzie można sobie skopiować dowolny przedmiot domowy. I co wtedy będzie z
          prawami autorskimi?
          • critto Nowa Epoka 27.05.07, 12:45
            to , co sie dzieje z obecnymi:) a panstwo jako instytucja tez tego nie
            przetrwa... Projekty nad pieniedzmi P2P (porzadnie szyfrowanymi i nie do
            wykrycia) sa coraz bardziej zaawansowane, jak sie porzadnie rozwina, to zaden
            rzad nie zobaczy ani centa/grosza/dolara/euro/kopiejki/juana/yena/xxxxxx
            podatku.... :D co mnie zreszta bardzo cieszy. Wniosek? DINOZAURY (rzady,
            korporacje, itd - DO MUZEUM!!! Dla przyszlych pokolen do "podziwiania" ;P ;P
    • ferrment Trójwymiarowe drukarki 24.05.07, 15:46
      Ja poproszę trójwymiarowy kserograf.
      • drojb A co, jak ktoś zacznie produkować broń? 24.05.07, 17:12
        Albo gracze - realizować w realu wszystkie te wymyślne miotacze laserów?
        • Gość: czeresniaKrakowski ech... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 17:27
          Niesamowite, że ludzie nie potrafią zrozumieć tak prostego artykułu...
          • Gość: blablabla Re: ech... IP: *.nyc.gov 24.05.07, 17:51
            Wiesz... Narazie to bedzie kawalek plastiku. Ale za jakis czas? Sa juz daleko
            posuniete prace badawcze nad drukowaniem ukladow elektronicznych technologia
            spotykana w zwyklych atramentowkach. Na uczelniach opracowano juz dzialajce
            prototypy urzadzen drukujacych baterie czy elementy zamieniajace energie
            elektryczna na ruch. To tylko kwestia czasu, kiedy zamiast kawalka plastiku do
            zabawy mozna bedzie wydrukowac calosc skomplikowanego urzadzenia i zaczac
            uzywac od razu po wyjeciu. Moze nie miotacz laserow, bo takich rzeczy nie ma
            jeszcze wogole, nie mowiac o drukowaniu ich w domu, ale...

            Hobbysci zajmujacy sie robotyka, budujacy sobie zabawki czy urzadzenia dla
            potencjalnego klienta beda zachwyceni tego typu narzedziem. W cenie okolo 1000$
            bedzie to wysmienite urzadzenie do warsztatu. Nie wszystko da sie pokazac na
            rysunkach, nie zawsze dostaniesz obudowe jaka byla by najlepsza na twoj nowy
            super projekt, nie zawsze sie chce siedziec trzy godziny i rzezbic jakis
            element w innych materialach tradycyjnie...
            • darr.darek Re: ech... 27.05.07, 20:16
              Gość portalu: blablabla napisał(a):
              > Wiesz... Narazie to bedzie kawalek plastiku. Ale za jakis czas? Sa juz daleko
              > posuniete prace badawcze nad drukowaniem ukladow elektronicznych technologia
              > spotykana w zwyklych atramentowkach.

              Obwody elektryczne "drukowane" metodą "zrób to sam" robiono już pół wieku temu.
              Nadruk miedzi z "drukarki" to byłby tylko następny krok w metodzie "zrób to sam".
              Nadal zasadą jest, że takie metody zrób to sam nadają się do urządzeń
              nietypowych lub zastępujących żużyty i trudny do zamówienia obwód działającego
              urzadzenia. Metody masowe przodukcji obwodów eklektrycznych są
              dziesiątki-setki-tysiące razy tańsze.

              > To tylko kwestia czasu, kiedy zamiast kawalka plastiku do
              > zabawy mozna bedzie wydrukowac calosc skomplikowanego urzadzenia i zaczac
              > uzywac od razu po wyjeciu.

              Skomplikowane urządzenie posiada setki lub tysiące elementów, których samo
              złożenie dla osoby niezapoznanej z technologią produkcji mogłoby zająć dni lub
              miesiące pracy.
              Gdy mowa o produkcji elementów "drukarką" to znowu mowa o zrobieniu jednago
              elementu choćby 100 razy drożej niż powstaje w oryginalnej technologii
              produkcji, byle zrobić i przywrócić dawną użyteczność urzadzenia. Jedna zębatka
              plastikowa kosztować może koncern samochodowy np. 0.20 PLN w zakupie u chińskigo
              kooperanta. Jeśli da się ową zębatkę odtworzyć za 10 zł, to i tak będzie to
              taniej niż wizyta i kupno całego zespołu u dystrybutora części, ale nie ma mowy,
              aby w ten sposób tworzyć całe auto, bo jego koszt wyjdzie w milionach.


              • mkorbel Re: ech... 29.05.07, 11:36
                Mój syn ma bardzo fajny zestaw LEGO, ale główny moduł z silniczkami
                ma uszkodzoną zębatkę i nigdzie nie mogę tego kupić :(
                Gdybym miał drukarkę 3-D albo chociaż dostęp do niej to było by super.
      • Gość: tomekkwr prima aprilis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:58
        to dzisiaj Prima Aprilis www.podajdalej.com.pl/
    • Gość: Spock Trójwymiarowe drukarki IP: *.mgt.pl 24.05.07, 20:46
      Autor artykułu najwyraźniej pomylił replikator (o czym mowa w artykule) z
      teleporterem.
      Przed takimi artami proszę o zaznajomienie się ze "Star Trek".
    • zigzaur Nazwać to należy raczej prasą lub wtryskarką 25.05.07, 09:47
      a nie drukarką.
      • miron999 Re: Nazwać to należy raczej prasą lub wtryskarką 25.05.07, 11:33
        Słuszna uwaga.
        Poza tym, jeśli to wejdzie do powszechnego użytku - to kto/co zajmie sie
        utylizacją odpadów i niechcianych już 'wydruków'? Śmietniki teraz sa juz pełne
        plastiku...
        • Gość: Vi Re: Nazwać to należy raczej prasą lub wtryskarką IP: *.e-wro.net.pl 25.05.07, 18:57
          > Słuszna uwaga.
          > Poza tym, jeśli to wejdzie do powszechnego użytku - to kto/co zajmie sie
          > utylizacją odpadów i niechcianych już 'wydruków'? Śmietniki teraz sa juz pełne
          > plastiku...

          A wtedy trzeba dodać drugą maszynkę, która taki "wydruk" zmieli na proszek,
          oczyści z farby i przygotuje do wtórnego użycia.

          O farbie piszę, bo oczywiste jest dla mnie, że takie urządzenia wejdą do domów
          już w wersji z tuszem, tzn. poszczególne elementy będą mogły mieć różne kolory.
          • Gość: Lengyel Atilla Re: Nazwać to należy raczej prasą lub wtryskarką IP: *.ipt.aol.com 27.05.07, 16:06
            O ile zrozumialem tresc artykulu to ta drukarka ma niewiele wspolnego zarowno z prasa jak i z wtryskarka w klasycznym rozumieniu tych terminow. Jesli jakis detal jest produkowany poprzez nalozenie na siebie kolejnych warstw nadtopionego polimeru i lekie docisniecie, to w zadnym wypadku nie mozna tu mowic o wtrysku, wytlaczaniu czy prasowaniu. Za pomoca takiej drukarki z pewnoscia da sie wyprodukowac model czegos, ale juz nie bardzo wspomniana w artykule czesc do zmywarki. Dlaczego? Dlatego, ze to jest element konstrukcyjny, a wiec poza odpowiednim ksztaltem musi miec wytrzymalosc mechaniczna, a tej nie gwarantuje drukowanie. Poza tym, aby sobie wydrukowac czesc zamienna do zmywarki oprocz programu z zapisanym ksztaltem i wymiarami danego detalu musielibysmy miec jeszcze dokladnie takie samo tworzywo jak to, z ktorego zrobiono czesc oryginalna. w takim wypadku prosciej bedzie taka czesc kupic w sklepie. Najgorsze jest jednek to, ze po wprowadzeniu takich drukarek do sprzedazy "na uzytek domowy" wzrosnie i tak juz ogromna ilosc odpadow po nieudanych wydrukach (o czym juz wspomnial moj przedmowca). Na koniec jeszcze jedna uwaga - artykul nawet slowem nie wspomina o sposobie chlodzenia drukowanych przedmiotow. Domyslam sie, ze nalozona warstwa po prostu sobie stygnie i sie zestala, a na nia nakladana jest nastepna z nadtopionego tworzywa. Jesli tak to wyglada, to tym sposobem nigdy nie uda sie otrzymac elementu konstrukcyjnego (narazonego na obciazenia mechaniczne).
    • aga-r5 Policja da popis! 25.05.07, 13:02
      no i policja będzie miała znowu pole do popisu! jak sobie ktoś zechce wydrukować
      buty Nike, to go ścigną za produkowanie podróbek. Mało tego jeśli wzorce różnych
      produktów będą dostępne np. tak jak legalne mp3, czyli za odpowiednią opłatą, to
      powstanie 'podziemie' lewych wzorów, albo powstanie nowa sieć na zasadach p2p.
      Wtedy to już Policja nic nie zrobi :)
      • Gość: Werweq Re: Policja da popis! IP: *.bsb.vectranet.pl 26.05.07, 16:08
        Wystarczy, że ściągniemy z internetu trójwymiarowy plan przedmiotu i klikniemy
        opcję "Drukuj". Oczywiście piracki, przecież legalnego nikt nie udostępni.
        Wiecie jak sa chronione do produkcji procesorów.
        Ale nie którzy mają bujną wyobraźnie. Żyję w swiecie bajki i dziecka.
        • Gość: czaja a kiedy będzie 4D? IP: *.swipnet.se 27.05.07, 10:26
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Trójwymiarowe drukarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:55
      Eee, przeciez to zwykle cyfrowe centrum obróbkowe... Nigdy nie przyszloby mi do
      glowy nazywac czegos takiego "drukarka". To co, tokarza albo frezera bedziemy od
      dzis nazywac drukarzami 3D?
    • Gość: kali Pewnie wykorzystaja to politycy IP: 62.233.164.* 27.05.07, 12:02
      I w końcu dostaniemy te obiecane 3 mln mieszkań, oczywiście wirtualnie zostaną
      wydrukowane...:)

      www.fototel.pl/
    • Gość: RepRap z Bath Univ Trójwymiarowe drukarki IP: *.4web.pl 27.05.07, 12:50
      jest projekt GPL-owej "drukarki" założony przez Bath University (UK) , po
      kosztach części:

      "RepRap 1.0 'Darwin' is a rapid prototyping machine that is capable of making
      the majority of its own component parts."

      www.reprap.org/bin/view/Main/WebHome
      "We hope to announce self-replication in 2008." :]

      polecam! :)

      devein
    • Gość: greg Tylko ten plastik... IP: *.uje.nat.hnet.pl 27.05.07, 13:08
      Wszystko wygląda superatrakcyjnie, tylko mam nadzieję, że "toner" będzie łatwo rozkładalny - inaczej grozi nam śmierć pod hałdami śmieci.
    • Gość: dizajner Trójwymiarowe drukarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 14:01
      Nic nowego to powszechnie znana od lat technologia przy produkcji prototypów
    • Gość: karol Zauważyliscie kaczke na zdjeciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 14:42
      drukarka bedzie tworzyc KLONY!!!
    • Gość: paris Trójwymiarowe drukarki IP: *.gdynia.mm.pl 27.05.07, 14:57
      zobaczysz sobie taka paris hilton w tv
      wcisniesz drukuj i...
      zabraknie 'atramentu' ;)
      • tekameka na klona Kalisza to tonera zabraknie 27.05.07, 20:10
    • tekameka gdzie jest DRUGA KACZKA gazeto????? 27.05.07, 20:07
      co zrobiliście z 2 kaczką ?
      • Gość: zaorac was atomem polaki tylko miela jezorami IP: *.hsd1.or.comcast.net 27.05.07, 23:56
        swiat idzie do przodu dzieki usa, a polaki miela jezorami i mlaskaja pod budkami
        z piwem, tepy i glupi narod
    • carmamir Re: Trójwymiarowe drukarki 28.05.07, 01:19
      Dobry bajer do zastosowania stricte w pracowniach lub bawialni dziecka.

      Bardziej zaawansowanych układów w takiej technologii nigdy nie uzyskamy, głowe
      sobie daje uciąć :), kto nie wierzy niech poczyta o procesach produkcyjnych
      choćby kalkulatora....

      W domu nie zrobimy prawdopodobnie nigdy choćby filtra lub wzmacniacza z
      wiadomych powodów :), oczywiście co innego jeśli by udało im się jakoś ten
      prosty teleport jaki obecnie testują rozwinąć i z manipulacją samymi atomami
      stworzyć odpowiednie struktury... Wydaje mi się że jednak na najbliższe lata to
      marzenie...
      Również ze względów ekonomicznych i lobby producentów...
    • Gość: jot-23 co do tych koron dentystycznych IP: *.burl.east.verizon.net 28.05.07, 06:04
      "Laboratoria dentystyczne korzystają z nich przy produkcji koron i mostów"
      to oczywiscie bzdura wyssana zpalca...heheh proponuje temu ktory to napisal
      zrobic sobiekorone z "utwardzonego proszku"....do koron uzywa sie komupterowego
      modelowania 3d i sprytnej frezarki ktora obrabia porcelanowy "blank"...to
      wszystko...troche podobne ale tylko troche, bo zasada diametralnie inna.
      • Gość: gość Re: co do tych koron dentystycznych IP: 212.160.172.* 28.05.07, 09:07
        W artykule nie było mowy o tym, że to są koronki do noszenia. Może zanim zrobi
        się koronkę z drogiego materiału przy pomocy obróbki, o której mowa
        powyżej, "drukuje" się jej próbkę i przymierza, czy jest dobra.
        • jot-23 Re: co do tych koron dentystycznych 28.05.07, 14:49
          nie no , po co jakies takie wymysly...sammam taka koronke... pryskaja ci jakis
          plyn do "buzi" zeby byl konrast, wsadza "olowek" ktory robi "3-d mape", pozniej
          3 minuty obrabia to na PC i posyla do frezarki, 20 minut i korona jest gotowa
          do instalacji.

          www.cereconline.com/ecomaXL/index.php?site=Cerec_product_information_for_dentists
    • Gość: Piehoo Jabole na xero!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 00:00
      Spełnią się moje marzenia!!! Zamiast pędzić wino 3 lata, idę do sklepu po
      nalewkę brzoskwiniową i robię 50 kopii!!! RAAAAAJ!!!!! O HOSANNA!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka