Dodaj do ulubionych

Transport przyszłości

    • Gość: gg a maszyny beda uprawiac sex za nas :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 16:32
      a maszyny beda uprawiac sex za nas, co za swiat!
    • Gość: kerk brzmi potwornie -brak miejsca na włąsną inicjatywę IP: *.acn.waw.pl 06.10.07, 17:25
      za kółkiem ;)
    • bezportek Wrozenie z fusow 06.10.07, 18:27
      Calkiem powazny i dostojny komitet w miescie Londyn, Anglia, dokonal
      swego czasu paru prostych obliczen i wyszlo mu, ze za sto lat, to
      jest w 1970, parter i pierwsze dwa pietra miasta zostana przywalone
      konskim nawozem - tyle bowiem powozow, bryczek i dorozek bedzie
      potrzebne do zapewnienia zycia Londynu. Drobiazgi, ktorych komitet
      nie wzial pod uwage, to pare wynalazkow jak metro, samochod itd.
      Obecnie, swiatli mezowie i rownie swiatle rownouprawnione zony co i
      rusz bredza o przyszlosci, nie majac najmniejszego pojecia, co czeka
      za rogiem. Spoko, ludkowie - nie ma co sie zamartwiac tlokiem na
      szosie, syfem w ruskiej ropie i islamskim zboczeniem. Za sto lat
      bedziemy mieli zupelnie inne klopoty.
    • kagan-owski Wszystko ladnie, ale do czasu... 06.10.07, 18:54
      ... jak komputery nie wysiada, ktos (Ruscy, Chinczycy, terroysci czy
      inni hackerzy) nie obezwladnia systemu satelitarno-komputerowego i
      jak bedzie dosc paliwa, aby wysylac satelity na orbite...
    • Gość: aisha Transport przyszłości... matrix? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:06
      Kojarzy mi się to nieco z kultowym filmem braci Wachowskich, Matrixem. Tam też
      były wizje świetlanej przyszłości wśród genialnych maszyn. I co? I maszyny
      przejęły władzę nad światem, a ludzie muszą się ukrywać. Kto wie, czy nasze
      pokolenie nie będzie jednymi z ostatnich ludzi "bez wtyczek"...?
      Hmm...a pozatym... chyba lepsze jest realne spotkanie w realnym świecie, niż w
      wirtualu? Świat przyszłości - świat lenistwa, wad postawy i otyłości. Welcome.
    • Gość: Australijczyk Transport przyszłości IP: *.sa.westnet.com.au 07.10.07, 00:25
      Tak, tak. Swietnie pamietam gdy w czasach Gomolki (lata 60-te)
      mowilo sie, ze w roku 2000 to dopiero bedzie! Nie bedzie trzeba juz
      chodzic, bo wszedzie beda ruchome chodniki, na marsie beda juz
      miasta itp itd. I co? Sami widzicie. Tak to jest z pseudonaukowymi
      przepowiedniami.

      PS. Dotyczy to rowniez ocieplania klimatu. Tak naprawde to niewiele
      wiemy. A juz napewno nie wiemy czy obecne ocieplenie jest
      konsekwencja naturalnego cyklu klimatycznego czy tez konsekwencja
      dzialan czlowieka. Moja intuicja podpowiada mi jednak to pierwsze.

      • barnaba444 koniec piekna!..dobrze ze umre... 07.10.07, 01:45
    • Gość: Kaziuk Transport przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 07:14
      Dzieci drogie zrozmcie że już żyjcie w świesie Orwela. Mało tego
      żyjecie w śwecie Kawki.
    • Gość: rybak lawice samochodow i samolotow IP: *.netcologne.de 07.10.07, 08:12
      Wyobrazilem sobie lawice samochodow i samolotow, ktore poruszalyby
      sie bezkolizyjnie i grupowo niczym ryby lub ptaki. Po co budowac
      ogromne samoloty. Lawica malych samolotow lesacych jak ptaki
      kluczami.
      Ogladalem kiedys gesi przed jesienym odlotem.
      Sa niesamowicie zorganizowane.
      Kazde stado ma swoja hierarchie w tej ogromnej grupie.
      Zawsze wylatywal po nie pilot i sprowadzal w dana czesc pola.
      To bylo fascynujace!!!
    • Gość: z-men Transport przyszłości IP: *.aster.pl 07.10.07, 08:58
      Może miliony ludzi będą używały środków transportowych opisanych w w/w artykule,
      tyle tylko, że miliardów ludzi mieszkających m.in. w Azji, Afryce i Ameryce Płd,
      w ogóle to nie dotyczy. A zatem opisywana futurystyka jest troszku śmieszna, bo
      nie rozwiązuje żadnych prawdziwych problemów.
      • Gość: magralu Re: Transport przyszłości IP: *.pwsz.elblag.pl 07.10.07, 09:31
        kiedy na świecie były gramofony bambino i telewizory alladyn,
        pisałem "powieść" s-f i wymysliłem człowieczka który leciał jakimś
        lataczem i rozmawiał przez wideofon z kim chciał.
        czy byłem wizjonerem?
        bardzo chciałem mieć "mózg elektronowy" na biurku. czy yłem fantastą?
        chciałem, ale nie bardzo wiedziałem co bym mogł z nim robić,
        rozmawiać dyskutowć czy co.
        cholera jak to sie sprawdziło.
        bo sek w tym, że jeżeli czegoś bardzo chcemy to to wymyslamy. a
        technika to realizuje, tylko czy ppotem jesteśmy szczęśliwi że to
        mamy?
        a ja ten swój "mózg elektronowy" taszczę ze sobą wszędzie i
        wykorzystuje do rozmów z jakimiś kretynami.
        • hrabia_piotr Re: Transport przyszłości 07.10.07, 11:51
          "W dalszej perspektywie możliwe będzie wprowadzenie samolotów-
          rakiet, które po starcie zawisną nieruchomo w przestrzeni
          kosmicznej, czekając, aż Ziemia obróci się, po czym wylądują w
          docelowym miejscu podróży"

          Pomysł rodem z Tytusa Romka i A'Tomka. Hie, hie...
          Papcio Chmiel rządzi.
    • Gość: tywin Transport przyszłości IP: *.net.autocom.pl 07.10.07, 14:47
      taaaak, a jak zatrzymasz się po paliwo, obsłuży cię robot, naleje do baku i
      zainkasuje należność i jeszcze doniesie mieszankę
      proteinowo-witaminowo-zdrowotną na bazie alg i glonów, która zastąpi kawę i
      ciastka w wild bean cafe. potem wsiądziesz do swojej rakiety orbitalnej i
      rozpieprzysz się w atmosferze absurdu wypływającej z emanacji pseudointelektu
      pseudoprofesorów-futurologów
    • herrkagan Re: Transport przyszłości 18.03.09, 10:23
      To sie akurat da zaklocic elektronicznie badz uszkodzic
      mechanicznie. Dziwi mnie zas to, ze ci nowozelandzcycy nie widza
      zupelnie tego, ze przyszlosc nalezy do zbiorowych srodkow
      transportu, szczegolnie szynowych, jako najbezpieczniejszych i
      najmniej energochlonnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka