Dodaj do ulubionych

W obronie byłego księdza

IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.08, 06:30
Kochani studenci: co znaczy "kuriozalna"? Chcielibyście, żeby
studenci medycyny uczyli się z książek profesora, który w końcu
stwierdził, że nie wierzy w przepływ krwi, albo naprawy samochodów z
książek człowieka, który w końcu doszedł do wniosku, że silnika nie
ma i nigdy nie było?
Obserwuj wątek
    • Gość: krl Re: W obronie byłego księdza IP: 80.13.148.* 07.02.08, 06:37
      Analogia nietrafna. Prof. Weclawski zdaje sie wiary nie stracil,
      tylko powolanie. A postepowanie Kosciola w tej sprawie potwierdza,
      ze teologia to nie nauka, tylko ideologia na uslugach tej
      instytucji. Tylko dlaczego ma byc ona na publicznyc uniwersytetach ?
      • svetomir Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 07:48
        > Analogia nietrafna. Prof. Weclawski zdaje sie wiary nie stracil,
        > tylko powolanie.
        Masz nieaktualne informacje. Stracił wiarę. Naudcza, że Jezus
        Chrystus był zwykłym człowiekiem. Tak więc analogia z pierwszego
        postu jest bardzo trafna.
        Gdyby tylko odszedł z kapłaśtwa problemu by nie było. Książek
        Gadacza, czy Wierusz-Kowalskiego nikt nie wyrzuca
        • peryklejtos Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 10:12
          Mylisz pojęcia. Negacja dogmatów, ustalonych na synodach nie jest
          równoznaczna z utratą wiary.
          • Gość: Chrystolog Utracił wiarę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 10:28
            To Ty mylisz pojęcia. Czyjegoś bóstwa nie można przegłosować. Bóstwo Chrystusa
            nie zostało przez nikogo uchwalone. To sam Chrystus mówił o sobie: Ja i Ojciec
            jedno jesteśmy.
            • Gość: obywatel Re: Utracił wiarę IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 10:39
              Tak, masz rację ale dogmaty nie trzymające się kupy nie ogłaszał Bóg, czy
              Chrystus, ale jacyś fanatycy!!!!!!!!!!!!!!
            • kralik111 Re: Utracił wiarę 07.02.08, 10:44
              Gość portalu: Chrystolog napisał(a):

              > To Ty mylisz pojęcia. Czyjegoś bóstwa nie można przegłosować.
              Bóstwo Chrystusa
              > nie zostało przez nikogo uchwalone. To sam Chrystus mówił o sobie:
              Ja i Ojciec
              > jedno jesteśmy.

              A jak sie moslisz do Boga, to jakie slowa wypowiadasz ?

              "Ojcze nasz ktorys jest w niebie..."

              :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
            • Gość: agnostyk Re: Utracił wiarę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 11:53
              Podaj fragment Ewangelii, gdzie Jezus stwierdza, że jest Bogiem?
              Jezus mówił, że wszyscy jesteśmy synami Boga. Kościół wypaczył całą naukę
              chrystusową.
              • svetomir Re: Utracił wiarę 08.02.08, 15:48
                > Podaj fragment Ewangelii, gdzie Jezus stwierdza, że jest Bogiem?
                Prosze bardzo:
                "Zanim Abraham stał sie Ja Jestem"
                "ja i Ojciec jedno jesteśmy"
            • Gość: vinogradoff Re: Utracił wiarę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 12:28
              To, ze sam Chrystus tak mowil wcale nie musi byc dowodem, ze mial to co mowil na
              mysli gdyz moglo to byc semantyczne naduzycie.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Faryzeusze 07.02.08, 10:30
            Póki był "nasz", to przez 20 lat wszyscy uczyli się z jego podręcznika - ba,
            nazywano go "najwybitniejszym polskim teologiem" i nie śmiano krytykować.

            Teraz gdy już nie jest "nasz", to nagle po 20 latach znaleziono w jego
            podręczniku błędy i herezje. W dodatku każdy szeregowy księżyna czuje się
            obecnie wystarczająco odważny żeby krytykować jego dorobek naukowy.

            Co za zakłamanie.
            • Gość: Chrystolog Re: Faryzeusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 10:59
              Nikt nie nazywał go "najwybitniejszym". Dopiero jak odszedł z kapłaństwa
              Wyborcza i inne media zaczęły pisać "jeden z najwybitniejszych". Ciekawe, że
              studiowałem teologię w Lublinie w latach 1990-95 i nie znam tego
              "najpopularniejszego" podręcznika. Być może obowiązywał on tylko u studentów
              Węcławskiego.
            • Gość: Bajkopisarz Re: Faryzeusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 12:32
              Dzieci, skoro wybraliście sobie do studiowania bajki, to nie
              miejcie pretensji, że jednego bajkopisarza zastępuje się drugim, bo
              meritum sprawy nie ulega zmianie... więc o co chodzi?
          • Gość: Monarchista Re: W obronie byłego księdza IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.02.08, 10:59
            peryklejtos napisał:

            > Mylisz pojęcia. Negacja dogmatów, ustalonych na synodach nie jest
            > równoznaczna z utratą wiary.

            Według Kościoła jest. Samo słowo "herezja" (z greckiego "hairesis")
            pochodzi od czasownika greckiego "haireo", co, jak nam kiedyś
            objaśniał ksiądz na katechezie (wtedy jeszcze na lekcjach religii
            omawiano takie rzeczy), znaczy tyle co "wybieram". Czyli wierzę
            tylko w pewne wybrane prawdy i dogmaty, w odróżnieniu
            od "apostasis", co oznacza całkowite odstępstwo od danej religii czy
            ideologii. Jakie było podejście Kościoła do heretyków i apostatów,
            to wiadomo.
            • r.maszkowski błądzą tylko inni 07.02.08, 11:21
              Gość portalu: Monarchista napisał(a):
              > peryklejtos napisał:
              > > Mylisz pojęcia. Negacja dogmatów, ustalonych na synodach nie jest
              > > równoznaczna z utratą wiary.
              > Według Kościoła jest. Samo słowo "herezja" (z greckiego "hairesis")
              > pochodzi od czasownika greckiego "haireo", co, jak nam kiedyś
              > objaśniał ksiądz na katechezie (wtedy jeszcze na lekcjach religii
              > omawiano takie rzeczy), znaczy tyle co "wybieram". Czyli wierzę
              > tylko w pewne wybrane prawdy i dogmaty, w odróżnieniu
              > od "apostasis", co oznacza całkowite odstępstwo od danej religii czy
              > ideologii. Jakie było podejście Kościoła do heretyków i apostatów,
              > to wiadomo.

              Czyli "herezja" występuje jeżeli to, co robi Kościół Katolicki robi ktoś, kto
              akurat nie ma władzy w tym kościele.
          • Gość: vinogradoff Re: W obronie byłego księdza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 12:26
            Wlasnie, ze wiara opiera sie na bezwzglednym uznaniu dogmatow za jedyna prawde
            absolutna albowiem historia ksiag natchnionych jest bardzo zagmatwana i dzis
            juz nikt nie ustali co jest prawda a co radosna tworczoscia lebskich pisarzy,
            ktorym nie mozna odmowic blyskotliwej inteligencji i doskonalego wyczucia
            skutkow podawanych tresci.
        • kralik111 Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 10:42
          svetomir napisał:

          > > Analogia nietrafna. Prof. Weclawski zdaje sie wiary nie stracil,
          > > tylko powolanie.
          > Masz nieaktualne informacje. Stracił wiarę. Naudcza, że Jezus
          > Chrystus był zwykłym człowiekiem. Tak więc analogia z pierwszego
          > postu jest bardzo trafna.
          > Gdyby tylko odszedł z kapłaśtwa problemu by nie było. Książek
          > Gadacza, czy Wierusz-Kowalskiego nikt nie wyrzuca

          No bo prawda jest taka, ze Chrystus byl w rzeczywistosci zwyklym
          czlowiekiem no co jest tysiace dowodow w wielu odnalezionych
          ewangeliach napisanych przez uczniow Chrystusa, nie ma natomiast
          zadnego dowodu na teze kosciola jako, ze Chrystus jest Bogiem, on
          byl synem bozym, tak jak my wszyscy jestesmy dziecmi Bozymi...;D
        • Gość: mechanik lekarz utrata wiary w silnik albo przepływ krwi IP: *.punkt.pl 07.02.08, 10:51
          W silnik i przepływ krwi nie trzeba wierzyć. Medycyna i mechanika to
          nie bajania w stylu teologii. Precz z bajaniami na państwowych
          uczelniach!
          • Gość: gabiene a może murarz-tynkarz-spadochroniarz? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 11:36
            a czym są aksjomaty, na których opiera się matematyka?
      • emeryt21 Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 10:36
        Ktos z moich przedmowcow powiedzial:teologia to ideologia na
        uslugach wiadomej instytucji.Ja tez to tak rozumiem,bo nauka nie
        moze rozpoczynac sie od wiary w cos co jest niesprawdzalne.Taka
        nauka nie jest nauka.To indoktrynacja.
        • Gość: ksiondc teologia = pranie mózgu IP: *.punkt.pl 07.02.08, 10:54
          emeryt21 napisał:

          > Ktos z moich przedmowcow powiedzial:teologia to ideologia na
          > uslugach wiadomej instytucji.Ja tez to tak rozumiem,bo nauka nie
          > moze rozpoczynac sie od wiary w cos co jest niesprawdzalne.Taka
          > nauka nie jest nauka.To indoktrynacja.
          >
          indoktrynacja i PROPAGANDA
      • Gość: brzytwa Re: W obronie byłego księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 11:54
        Raczej wiarę stracił, chyba nie rozumiesz czym wiara jest. Oj oj byle coś
        napisać jakie to głupie...
    • honecker32 Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 06:38
      A czy prof. gdzies mowil o stracie wiary, wg ciebie jesli ktos
      neguje niektore formy wyrazania wiary to od razu ja traci.
      Mozna wierzyc w bogow nie bedac czlonkiem zadnego kosciola.
      • svetomir Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 07:49
        > A czy prof. gdzies mowil o stracie wiary
        O utracie wiary chrześcijańskiej mówił wielokrotnie. Naucza, że
        Jezus Chrystus był zwykłym człowiekiem
        • Gość: torquemada Re: W obronie byłego księdza IP: *.autocom.pl 07.02.08, 07:55
          no nie.
          chyba nikt tutaj nie czytal ani nie sluchal weclawskiego
          on nie neguje boskosci chrystusa tylko zwraca uwage na to ze byl on
          rowniez czlowiekiem
          • Gość: Hypatia Re: W obronie byłego księdza IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.02.08, 08:25
            > no nie.
            > chyba nikt tutaj nie czytal ani nie sluchal weclawskiego
            > on nie neguje boskosci chrystusa tylko zwraca uwage na to ze byl on
            > rowniez czlowiekiem

            Gdyby tak bylo, nikt by do niego nie mial pretensji. Doktryna chrzescijanska
            mowi ze byl Bogiem i czlowiekiem.
      • Gość: jarek Re: Kacmajor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 09:45
        Czy Kacmajor jako przywódca sekty Niebo potrzebuje 2000 lat by stać
        się bogiem większym od Chrystusa ?
        Czy nie można tego pszyspieszyć - przecież kościół może wszystko .
        • Gość: tay Re: Kacmajor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 10:40
          Straszne jest to co piszesz. Chrystus był super odważnym człowiekiem, poświęcił
          się z własnej nie przymuszonej woli dla ludzi. Wiedząc co go czeka dostał
          krwawych potów z przerażenia, ale nie uciekł, tylko stawił czoła przenzaczeniu.
          Nie bał się też postawić takim, przed którymi inni twardziele zginali kark.
          Kiedy był już torturowany i dręczony w straszny sposób, nie prosił o litość...
          Zastanów się lepiej co piszesz człowieku, bo nie wykluczone, że kiedyś spotkasz
          Jezusa, popatrzysz mu w oczy i zapłaczesz nad samym sobą. Dla mnie Jezus jest
          wzorem do naśladowania i największym autorytetem.
          • Gość: Zenio Re: Kacmajor IP: *.amend.com.pl 07.02.08, 12:55
            > Straszne jest to co piszesz. Chrystus był super odważnym >
            człowiekiem, poświęcił
            > się z własnej nie przymuszonej woli dla ludzi. Wiedząc co go czeka > dostał
            > krwawych potów z przerażenia, ale nie uciekł, tylko stawił czoła >
            przenzaczeniu.
            > Nie bał się też postawić takim, przed którymi inni twardziele > zginali kark.
            > Kiedy był już torturowany i dręczony w straszny sposób, nie prosił > o litość...

            To tak jak tysiące innych ludzi na przestrzeni dziejów. Nawet w najnowszej
            historii osób które postępują w ten sposób jest dość sporo. Ks. Popiełuszko,
            AK-owcy i wielu wielu innych.
            • Gość: tay Re: Kacmajor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 10:25
              Zgoda, i właśnie Jezus jest symbolem takiego postępowania. Poświęcenie dla
              innych, skromne życie, czy odwaga w głoszeniu swojej ideologii nawet jeśli jest
              to bardzo niebezpieczne. Dlatego nawet jeśli jutro tysiąc uznanych naukowców
              udowodni ponad wszelką miarę, że Jezus nie istniał, lub nie był tym za kogo się
              go uważa, nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. W biblii jest jedno mądre
              zdanie - nie patrz na to "kto" mówi, tylko "co" mówi.
    • Gość: mister A W obronie byłego księdza IP: 150.254.140.* 07.02.08, 06:39
      nie no błagam

      mówimy o podręczniku! Analogia z naukami technicznymi jest zupełnie
      chybiona.

      czy uwazasz, ze filozofię chrześcijańską można opisywać tylko z
      pozycji osoby wierzącej? Że podręcznik analizujący tomizm musi
      koniecznie wyjść spod pióra wierzącego? Teologia zajmuje sie
      krytyczną analizą doktryn i teorii religijnych. By ją prowadzić nie
      trzeba być osobą wierzącą!

      To tak jakbyś napisał, że podręcznik o stalinizmie może napisać
      tylko zatwardziały komunista.
      • Gość: cbbb Re: W obronie byłego księdza IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.08, 06:47
        Może nie "zatwardziały stalinista" ale może chociaż stalinista?
      • svetomir Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 07:51
        > czy uwazasz, ze filozofię chrześcijańską można opisywać tylko z
        > pozycji osoby wierzącej?
        Filozofię nie, ale chrystologie tak.
        Problem w tym, że obecnie ksiądz Węcłaski głosi chrystologię
        zdecydowanie niekatolicką. Trzeba wiec sprawdzić, czy w jego
        dawniejszych pracach nie ma jakichś zalążków jego obecnej herezji
      • Gość: kasia Na wlasny koszt! IP: *.chello.pl 07.02.08, 11:27
        "Teologia zajmuje sie krytyczną analizą doktryn i teorii religijnych." i
        pieknie. niech sobie do upojenia "krytycznie analizują" te swoje czary, lecz za
        własne, a nie za wspólne ("państwowe") pieniądze. a poza tym, podszywając się
        pod naukę, niech nie kleją się do państwowych akademii, w ktorych - gorzej lub
        lepiej - robi się prawdziwą naukę.
    • Gość: bogsur W obronie byłego księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 06:43
      kościół nie dyskutuje, kościół zrobi swoje.
    • Gość: cbbb W obronie byłego księdza IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.08, 06:45
      Precz z censurą. Ale... To nie jest tylko kolejna ksiażka o
      Chrystusie. W artykule jest to użyte jako więcej niż podręcznik.
      Studenci uczą się doktryny jednej z największych organizacji na
      świecie. Władze tej organizacji muszą dbać o spójny jej przekaz.
      Oczywiście każdy obywatel czyta co chce, jak ma taki kaprys, czy
      naturalną potrzebę poznania tematu z kilku stron.
      • Gość: Dziwak Wyklete ksiazki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 07:03
        Mein Kampf - w odwecie za spalanie literatury zydowskiej
        ksiazki Naczelnego Terapeuty Kraju Samsona? (tego brylujacego w
        maglu Drzyzgi- na kazden jeden temat)- pedofila i zboczenca
        - moje, ktorych jeszcze nie napisalem, ale mam je poukladane w
        glowie i ktore tez beda objete zapisem cenzury, tj. bez imprimatum.
        • Gość: Monarchista Re: Wyklete ksiazki IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.02.08, 10:33
          Gość portalu: Dziwak napisał(a):

          > Mein Kampf - w odwecie za spalanie literatury zydowskiej
          > ksiazki Naczelnego Terapeuty Kraju Samsona? (tego brylujacego w
          > maglu Drzyzgi- na kazden jeden temat)- pedofila i zboczenca
          > - moje, ktorych jeszcze nie napisalem, ale mam je poukladane w
          > glowie i ktore tez beda objete zapisem cenzury, tj. bez imprimatum.

          Imprimatur, jeśli już.
      • Gość: gili Re: W obronie byłego księdza IP: 213.17.245.* 07.02.08, 07:07
        No właśnie, książkę studenci mogą chyba dalej czytać, ale ze świadomością kto
        jest autorem i jakie ma teraz poglądy. Zapewne kościół tekstu nie umieści na
        indeksie, tylko nie będzie to podstawowy podręcznik - a gdyby to był Islam - to
        by się działo!
        • svetomir Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 07:52
          > No właśnie, książkę studenci mogą chyba dalej czytać, ale ze
          świadomością kto
          > jest autorem i jakie ma teraz poglądy.
          No właśnie. W tym rzecz
    • Gość: Agitka W obronie byłego księdza IP: *.abhsia.telus.net 07.02.08, 07:07
      Oj wy Agitka, agitka, poczomu wy miszajete. Studientow miszajete w
      waszuju agitku, poczomu wy..LG
    • presentation1 ...Najbardziej beda.............. 07.02.08, 07:20
      protestowac ateisci z Wyborczej i jej klakierzy czyli forumowicze.
      • Gość: Val Nie karmic trolla "presentation1"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 07:27
        Ludzie, nie odpowiadajcie na posty osobnika "presentation1". To
        klasyczny troll. Jeśli uważacie, że pisze głupoty (a macie rację ;),
        to nic na to nie poradzicie: jedyne, co można zrobić, to go
        ignorować. Dyskusja z jego "poglądami" nie ma sensu - one są
        nieważne, jedyne, co go interesuje, to wzniecanie kłótni.
        Proponuję lekturę tego artykułu:
        pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
        i zastosowanie się do zawartych tam zasad walki z trollami.

        Pozdrawiam i życzę cierpliwości :)
        • abrahadabra sam jesteś troll, wolność słowa coś Ci to mówi? 07.02.08, 07:47
          nawet jeśli gostek pisze głupoty to ustosunkuj sie do tego
          merytorycznie a nie wprowadzaj durnego pojęcia troll...
          Dla Ciebie każdy kto kogo poglądy wywołują wrzawę będzie trollem.
          • Gość: bumelant Re: sam jesteś troll, wolność słowa coś Ci to mów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 09:15
            ale akurat presentation1 jest trollem, a prywatnie pewnie też głupkiem i nieudacznikiem
            • Gość: 2kotunia1 Re: sam jesteś troll, wolność słowa coś Ci to mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 10:28
              A już sie zastanawiałem co się dzieje z nawiedzonym "prese..", ale jak
              zobaczyłem tytuł i treść artykułu, to już wiedziałem, że "radio co ma ryja" w
              osobie tego osobnika się odezwie! Przyłączam się do opinii, ze z typem "pre..."
              sie nie dyskutuje.
          • kralik111 Re: sam jesteś troll, wolność słowa coś Ci to mów 07.02.08, 10:56
            abrahadabra napisał:

            > nawet jeśli gostek pisze głupoty to ustosunkuj sie do tego
            > merytorycznie a nie wprowadzaj durnego pojęcia troll...
            > Dla Ciebie każdy kto kogo poglądy wywołują wrzawę będzie trollem.

            Nie znasz tematu kolego, presentation1 jest trollem i twoja
            niewiedza na ten temat tego nie zmieni...;DDD
      • kralik111 Re: ...Najbardziej beda.............. 07.02.08, 10:53
        presentation1 napisał:

        > protestowac ateisci z Wyborczej i jej klakierzy czyli forumowicze.

        Wlasnie leslawie, najbardziej beda protestowac esbeccy ateisci (PiS)
        jakim ty osobiscie sie byc szczycisz, bo nie powiesz chyba, ze
        wierzysz w Boga, ze jestes katolikiem, zaraz odnajde twoje stare
        posty w ktorych szczycisz sie swoim
        ateizmem...:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • Gość: Monarchista Re: ...Najbardziej beda.............. IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.02.08, 11:17
          kralik111 napisał:

          > presentation1 napisał:
          >
          > > protestowac ateisci z Wyborczej i jej klakierzy czyli
          forumowicze.
          >
          > Wlasnie leslawie, najbardziej beda protestowac esbeccy ateisci
          (PiS)
          > jakim ty osobiscie sie byc szczycisz, bo nie powiesz chyba, ze
          > wierzysz w Boga, ze jestes katolikiem, zaraz odnajde twoje stare
          > posty w ktorych szczycisz sie swoim
          > ateizmem...:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

          Właśnie to jest jedną z cech internetowego trolla: Prezentowanie
          zmiennych poglądów w błogim przekonaniu, że inni tego nie zauważą.
          Często też zacznie udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż
          pisał, a tylko nie został zrozumiany;

      • Gość: terencjusz Re: ...Najbardziej beda.............. IP: 78.88.162.* 07.02.08, 11:33
        Kto ma przeciw sobie głupców zasługuje na mój szacunek...
    • ksks3 Rozum wygrywa z dogmatem. 07.02.08, 07:23
      To bardzo dobrze świadczy o studentach, że zgłębiając teologię nie
      wyłączają rozumu. Górą myslenie
      • malford Studenci się ocknęli 07.02.08, 07:35
        Studnenci dostrzegli wreszcie, że Kościół powiela średniowieczne
        metody i absurdy, twórczo je rozwijając. Powinni się zastanowić, co
        spowodowało odejście z Koścoła najwybitniejszego teologa i kapłana.
        Widocznie przy okazji sprawy Paetza zobaczył takie bagno, które nie
        mogło się pomieścić w jego rozumie ani sumieniu. Zdemaskował podłość
        i przestępstwo, za co został poddany represjom, skazany na
        ostracyzm, pozbawiony stanowiska na uczelni. Inny dysydent z Kk,
        ojciec Obirek powiedział, że Polacy zafundowali sobie najbardziej
        prymitywny model katolicyzmu, zanurzony w równie ponurej ideologii
        politycznej. Nic dodać, nic ująć.
        • Gość: iskiereczka mruga kościół to nie religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 07:54
          religia to nie Bóg, Bóg to nie wiara lub niewiara w niego

          rozróżniajmy te rzeczy, żeby się nie pogubić

          do tego kościół katolicki w Polsce jest bardzo specyficzny, ze względów
          historyczno-politycznych

          uważam, że fakt, iż odchodzą z niego wybitni intelektualiści (Węcławski, Obirek,
          Bartoś), świadczy o pogłębiającym się kryzysie tej wspólnoty, przynajmniej w
          wymiarze instytucjonalnym - kościół z tym zupełnie sobie nie radzi

          dlatego cieszą mnie deklaracje studentów teologii KULu, choć wątpię, żeby ktoś
          je zauważył
        • Gość: Jar D Re: Studenci się ocknęli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 10:37
          Kościół katolicki nie jest obowiązkowy, jest wyznanie wiary w które
          powtarza się podczas każdej mszy i albo się wierzy i jest członkiem
          KK albo nie. Nie można byc członkiem KK jeżeli zaprzecza się
          podstawowym filarom wiary. I tyle, można założyć sobie nowy kościół
          lub przylączyć do zbliżonego
        • Gość: franek Re: Studenci się ocknęli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 13:23
          Ciekawe, że jak ktos odchodzi z Koscioła to zaraz staje sie wybinym
          teologiem.
          Ciekawe też, że część wypowiadających sie tutaj uważa, że na
          katolickiej uczelni powinny obowiazywac podręczniki pisane przez
          kogos kto nie poważa KK.
    • Gość: pepereoni diabolus prof teologii? czy to tak jak profesor szamanizmu? IP: 212.76.37.* 07.02.08, 07:40
      no z całym szacunkiem dla teologii, ale przydawanie wierze przymiotów nauki jest
      absurdalne i chyba jest sporym zonkiem dla nauki.
      kidyś była astrologia nauką, itp, no a teraz wciąż jeszcze teologia.
      ok, niech nazywa sie teologia, niech będzie tej teologii, ale nadawać z niej
      stopnie naukowe równorzędne z innymi?, uczyć jej na uniwersytetach?
      żeby było jasne, nie umniejszam znaczenia relogii czy teologii, postuluję
      natomiast, by porzadku wiary nie mieszać z nauką.
      • Gość: iskiereczka mruga kolejny ignorant.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 09:26

        studiowałeś teologię albo filozofię, że się wypowiadasz?

        otóż informuję cię: biorąc pod uwagę kontrowersje w sporach o istotę nauki,
        współcześnie uczeni są raczej zgodni, że wiele twierdzeń w nauce jest
        przedmiotem wiary (np. aksjomaty teorii mnogości, istnienie cząstek
        elementarnych, parametry wielkiego wybuchu)

        z drugiej strony współczesna teologia to, z jednej strony, locus naturalis
        takich "twardych" dyscyplin naukowych jak logika formalna czy językoznawstwo, z
        drugiej zaś źródło tak wpływowych gałęzi humanistyki jak retoryka czy hermeneutyka

        nie żebym chciała cię przekonywać, ale irytuje mnie ignorancja i irracjonalizm
        podobnych tobie użytkowników internetu

        no ale cóż.. dziś tupet dalece wystarcza za rozum
        • Gość: kasia o tupecie i ignorancji... IP: *.chello.pl 07.02.08, 10:47
          ci współcześnie uczeni są także raczej zgodni, że celem nauki jest dążenie do
          obiektywnej prawdy o świecie (logicznej i empirycznej), a nie cokolwiek innego.
          a co jest celem teologii?
          *
          kościól rozwijający teologię gada o diablach, aniołach i oficjalnie zajmuje się
          wypędzaniem "złego" z "opętanych", a także różnymi innymi zabiegami magicznymi
          (np. święcenie samochodów). teologom jakos to nie przeszkadza... no to jacy za
          nich naukowcy?
          *
          a logiką formalną i hermeneutyką zajmowali się różni, np. marksiści, i też
          często czynili z tego parawan np. dla ideologicznej indoktrynacji.
          *
          więc może przydałoby Ci się więcej chrzescijnskiej pokory...
        • Gość: kat Re: kolejny ignorant.. IP: *.icpnet.pl 07.02.08, 12:57
          pamiętaj iskiereczka mruga, że kryterium naukowości jest mozliwość
          falsyfikacji!!!!!wiec oszczedz sobie przytyków do ignorancji internautów i
          zajmij się własną ignorancja. teologia nie dopuszcza tego typu procedur, z
          prostej przyczyny, iz nie jest nauką!!!


          s1.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=19689
        • ellipsis kolejny ignorant - iskiereczka mruga 07.02.08, 13:20
          Gość portalu: iskiereczka mruga napisał(a):
          > otóż informuję cię: biorąc pod uwagę kontrowersje w sporach o istotę nauki,
          > współcześnie uczeni są raczej zgodni, że wiele twierdzeń w nauce jest
          > przedmiotem wiary (np. aksjomaty teorii mnogości,
          Bzdura! Aksjomaty teorii mnogości stanowią po prostu podstawę wnioskowania w
          matematyce. Oznacza, że np. twierdzenie Pitagorasa należy rozumieć następująco:
          ,,_Jeżeli_ prawdziwe są aksjomaty teorii mnogości (i jeszcze kilka innych), to
          dla każdego trójkąta prostokątnego suma kwadratów długości jego
          przyprostokątnych jest równa kwadratowi długości jego przeciwprostokątnej".
          Nikt przy tym nie twierdzi, że osoby wątpiące w prawdziwość aksjomatów
          matematycznych są gorsze i czeka je potępienie. Przeciwnie, często zaprzeczając
          niektórym aksjomatom otrzymujemy ciekawe alternatywne teorie - oczywiście te
          nowe teorie także nie są ani lepsze, ani gorsze od starych. (Przykładem mogą być
          geometrie nieeuklidesowe, w których twierdzenie Pitagorasa nie jest prawdziwe.)
          A co spotyka osoby wątpiące w dogmaty wiary?...
      • antonioni1 Re: prof teologii? czy to tak jak profesor szaman 07.02.08, 11:18
        Poczytaj sobie stare roczniki waprosow naucznowo ateizma. Czy ateizm może być naukowy? Czy garstewka tzw. ateistów dziś mieniących się agnostykami musi wpajać miliardom ludzi wierzących, że nie ma Boga? Po co rozprawiać nad tym czego nie ma? Natomiast w teologii chodzi o starą średniowieczną zasadę: fides quaerit intellectum! Wiara szuka rozumu!!!
        Widzę, że w swoich poglądach jesteś jeszcze na poziomie ulubionej profesor Józefa Stalina - Olgi Lepieszyńskiej. Jeśli nie wiesz kim była to zajrzyj do wielkiej encyklopedii ZSRR. Zwłaszcza do jej starszych wydań. Bo w pierwszych była mowa, że Jezusa z Nazaretu nigdy nie było, a w ostatnim wydaniu nagle się odnalazł i okazało się, że był. Mogę teraz zapytać: no to w końcu jest ten Bóg, czy go nie ma? Bo jak okaże się, że jest, to co wtedy?
        • Gość: Monarchista Re: prof teologii? czy to tak jak profesor szaman IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.02.08, 11:30
          antonioni1 napisał:

          > Poczytaj sobie stare roczniki waprosow naucznowo ateizma. Czy
          ateizm może być n
          > aukowy? Czy garstewka tzw. ateistów dziś mieniących się
          agnostykami musi wpajać
          > miliardom ludzi wierzących, że nie ma Boga? Po co rozprawiać nad
          tym czego nie
          > ma? Natomiast w teologii chodzi o starą średniowieczną zasadę:
          fides quaerit i
          > ntellectum! Wiara szuka rozumu!!!
          > Widzę, że w swoich poglądach jesteś jeszcze na poziomie ulubionej
          profesor Józe
          > fa Stalina - Olgi Lepieszyńskiej. Jeśli nie wiesz kim była to
          zajrzyj do wielki
          > ej encyklopedii ZSRR. Zwłaszcza do jej starszych wydań. Bo w
          pierwszych była mo
          > wa, że Jezusa z Nazaretu nigdy nie było, a w ostatnim wydaniu
          nagle się odnalaz
          > ł i okazało się, że był. Mogę teraz zapytać: no to w końcu jest
          ten Bóg, czy go
          > nie ma? Bo jak okaże się, że jest, to co wtedy?

          Właśnie, co wtedy?
          "Przychodzą Żydzi do rabina:
          -Rebe, jest ten Bóg, czy go nie ma? Wyjaśnij nam to wreszcie!
          A rebe na to:
          -Jeśli, co daj Boże, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj
          Boże, Bóg jest, to niech was ręka boska broni!"

          Albo zdarzenie prawdziwe. Dyskutowali kiedyś ks. Brandstaetter i
          Julian Tuwim. Julian Tuwim pyta:
          - Proszę księdza, czy Chrystus istniał?
          - Tak, istniał, jestem o tym przekonany.
          - A gdyby tak, teoretycznie, nauka wykazała, że Chrystus nie istniał?
          - To niemożliwe, Chrystus MUSIAŁ istnieć!
          - A wie ksiądz, że mnie ksiądz przekonał? To "musiał istnieć"
          zabrzmiało bardzo przekonywująco.
        • Gość: pepe diabolo Re: prof teologii? czy to tak jak profesor szaman IP: 212.76.37.* 07.02.08, 11:39
          ja nie mówię że nie ma.
          nie widzę natomist sensu mieszania porzadków naukowego i religijnego.
          profesor teologii... a czemu nie profesor astrologii? w końcu w buddyzmie
          tybetańskim astrologia jest istotna.
          ale niech będzie, że jestem ignorant stalinista, czy jak tam wam wygodnie
          :)
          • antonioni1 Re: prof teologii? czy to tak jak profesor szaman 07.02.08, 12:06
            Gość portalu: pepe diabolo napisał(a):


            > nie widzę natomist sensu mieszania porzadków naukowego i religijnego.

            Ustalmy najpierw co to jest porządek naukowy a religijny. Czekam na Twoją
            definicję. Jaka jest istotna różnica pomiędzy nimi? Od epoki Oświecenia weszło
            do nauki pytanie o "materię faktu" (matter of fact). Wszystko, co da się
            sprawdzić doświadczalnie jest prawdziwe. "Mędrca szkiełko i oko". Dobrze. Z ilu
            elementów chemicznych składa się człowiek? Wiadomo bowiem, że brak niektórych z
            nich powoduje zaburzenia w zdrowiu zarówno fizycznym jak i psychicznym. Podobno
            pociąg seksualny do danej osoby uzależniony jest od tzw. feromenów czy jak ich
            tam zwą. A więc od substancji chemicznych emitowanych przed drugą osobę. Ale czy
            to jest miłość? Prości muzułmanie wierzą, że Mahomet napisał swoją ręką tylko
            pierwsze dwa wersety Koranu, a całą resztę dopisał archanioł Gabriel. W Moskwie
            jest egzemplarz Koranu napisany literami ze złota. Jest to zjawisko, w którym
            żyjemy. Wielki podróżnik Cook został zjedzony przez tubylców, bo naruszył ich
            tabu. To są zjawiska, które toczą się wokół naszego życia. Człowiek nie jest
            zamknięty w wirze elektronów, na które składa się jego ciało, bo byłby tylko
            cyborgiem, a nie człowiekiem.
            • Gość: diabolo ohydus Re: prof teologii? czy to tak jak profesor szaman IP: 212.76.37.* 07.02.08, 15:55
              daj spokój, wysilasz sie na rozmowy na poziomie liceum, mędrca szkiełko i oko
              ipt bzdety.
              teologia nie wytrzymuje ciśniena metodologii, z założenia zakłąda prawdziwośc
              istnia Boga, tymczasem metodologia naukowa nie mówi: Boga nie ma, tylko mówi:
              sprawdźmy czy jest
              :)
              no, to tyle, bo sie gotujesz i szkoda mi Cie
    • Gość: katolik W obronie byłego księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 07:51
      Pisał książkę, gdy wierzył w to co pisze i chyba to co
      wtedy napisał powinno być zgodne z nauczaniem Kościoła.
      Jeśli obecnie zmienił poglądy to może napisze nową książkę
      i tej nowej nie należałoby zalecać studentom.
      • svetomir Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 07:54
        > Pisał książkę, gdy wierzył w to co pisze i chyba to co
        > wtedy napisał powinno być zgodne z nauczaniem Kościoła.
        > Jeśli obecnie zmienił poglądy to może napisze nową książkę
        > i tej nowej nie należałoby zalecać studentom.
        Ale trzeba sprawdzić tę starą książke, bo być może jego apostazja
        dojrzewała powoli i zalążki herezji znajdują sie już w dawniejszych
        pracach
        • Gość: chrześcijanin Re: W obronie byłego księdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 07:59
          Masz rację. Trzeba teraz przeczytać i przeanalizować co
          jest zgodne, a co nie. Być może już od początku pisał
          coś nie zgodnego i chcąc, niechcąc mieszał studentom w
          głowach, albo wprowadzał jakiś zamęt itp
        • Gość: zektor Re: W obronie byłego księdza IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 08:58
          >>książka znanego teologa prof. Tomasza Węcławskiego "Chrystus naszej wiary" - używana od 20 lat jako najpopularniejszy podręcznik do chrystologii<<

          Chcesz powiedziec, ze przez 20 lat nikt dokladnie nie sprawdzil tresci podrecznika? Myslalem ze w tego typu przypadkach pbowiazuje imprimatur.
        • nessie-jp Re: W obronie byłego księdza 07.02.08, 18:43
          > Ale trzeba sprawdzić tę starą książke, bo być może jego apostazja
          > dojrzewała powoli i zalążki herezji znajdują sie już w dawniejszych
          > pracach

          Proszę o informacje, w jaki sposób mogę zlustrować mojego proboszcza, bo nie
          wiem, czy zalążki herezji się nie pojawiają w jego kazaniach. Myślę, że nie ma
          co czekać 20 lat, trzeba działać od razu
      • Gość: Monarchista Re: W obronie byłego księdza IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.02.08, 10:44
        Gość portalu: katolik napisał(a):

        > Pisał książkę, gdy wierzył w to co pisze i chyba to co
        > wtedy napisał powinno być zgodne z nauczaniem Kościoła.
        > Jeśli obecnie zmienił poglądy to może napisze nową książkę
        > i tej nowej nie należałoby zalecać studentom.

        "Tej nauce, jak ją Kościół głosi,
        Poddajemy rozum w pokorze.
        Kto zaś innym zdaniem się unosi,
        Łączności z nami mieć nie może".
        (ze starej pieśni kościelnej, czasem do dziś śpiewanej)
        I to powinno zamknąć dyskusję na temat dyskusji w Kościele.
    • gugula W obronie byłego księdza 07.02.08, 08:02
      Jak za komuny: gdy swój, to pisał dobrze; gdy nie swój, to dawne treści są teraz złe i trzeba je ocenzurować. Kiedy się Koścół obudzi?
    • Gość: Gość W obronie byłego księdza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 08:06
      Jedno jest pewne.. zaczynali od stajenki.
      • Gość: Hypatia Re: W obronie byłego księdza IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.02.08, 08:48
        >Inny dysydent z Kk,
        >ojciec Obirek powiedział, że Polacy zafundowali sobie najbardziej
        >prymitywny model katolicyzmu, zanurzony w równie ponurej ideologii
        >politycznej. Nic dodać, nic ująć.

        "Ojciec Obirek" byc moze jest dla ciebie autorytetem, tylko dlaczego?:

        "Bo choć przekonuje, że odchodzi z zakonu, bo „nie mieści się w jego ramach”, to
        jest też inna, bardziej przyziemna przyczyna – kobieta, żona izraelskiego
        dyplomaty pracującego w Polsce."

        www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=653&Itemid=50
        • Gość: Monarchista Re: W obronie byłego księdza IP: *.187.240.14.ip.airbites.pl 07.02.08, 10:48
          Gość portalu: Hypatia napisał(a):

          > >Inny dysydent z Kk,
          > >ojciec Obirek powiedział, że Polacy zafundowali sobie najbardziej
          > >prymitywny model katolicyzmu, zanurzony w równie ponurej ideologii
          > >politycznej. Nic dodać, nic ująć.
          >
          > "Ojciec Obirek" byc moze jest dla ciebie autorytetem, tylko
          dlaczego?:
          >
          > "Bo choć przekonuje, że odchodzi z zakonu, bo „nie mieści się w
          jego rama
          > ch”, to
          > jest też inna, bardziej przyziemna przyczyna – kobieta, żona
          izraelskiego
          > dyplomaty pracującego w Polsce."

          Izraelskiego, powiadasz? No to już wiemy, kto za tym stoi!
          • Gość: terencjusz Re: W obronie byłego księdza IP: 78.88.162.* 07.02.08, 11:27
            No to oczywiste, że stoją za tym wszystkim Żydzi... przecież zaczęło się od
            Żydówki i Jej syna Żyda Jezusa... :)
    • ryyys Do Cbbb 07.02.08, 08:29
      Nie mieszaj rzeczy, które do siebie nie przystają, tzn. medycyny
      (nauki eksperymentalnej) z teologią, czyli "nauką" w rodzaju
      mniemanologii. Przepływ krwi, to fkt niepodważalny, a Bóg, to
      kwestia wiary i kazdy może pisać co chce i jak potrafi.
      • Gość: Hypatia Re: Do Cbbb IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.02.08, 08:50
        > Nie mieszaj rzeczy, które do siebie nie przystają, tzn. medycyny
        > (nauki eksperymentalnej) z teologią, czyli "nauką" w rodzaju
        > mniemanologii. Przepływ krwi, to fkt niepodważalny, a Bóg, to
        > kwestia wiary i kazdy może pisać co chce i jak potrafi.

        Dlatego dla swietego spokoju, KK powinien nauczac ze Chrystus byl po prostu
        prorokiem, troche gorszym od Mahometa.
    • Gość: Piotr Nie wolno krytycznie przeglądać IP: 195.117.155.* 07.02.08, 08:46
      twórczości apostaty - bo to jest "polowanie na czarownice". Na pewno komisja się
      przejmie i odstąpi od tego zamysłu. Protesty studentów teologii koordynowane
      przez Gazetę Wyborczą - to jest to, czego komisje teologiczne nie lubią najbardziej.
      Żenada.
      • Gość: tinkiwinki Re: Nie wolno krytycznie przeglądać IP: *.chello.pl 07.02.08, 10:17
        jakoś wcześniej nikt nie pomyślał, żeby tą twórczość krytycznie przeglądać? 20
        lat używano podręcznika i nagle się obudzili, że trzeba sprawdzać, czy jest
        "poprawny"? Wcześniej nie było problemu. O ile rozumiem, teologia usiłuje
        uchodzić za naukę, więc coś tak osobistego jak wiara autora nie powinno mieć
        znaczenia w ocenie tej książki. Zwłaszcza, że chyba pisał ją grubo przed tym,
        zanim z Kościoła wystąpił. Więc żadne "herezje" się tam nie powinny znaleźć, a w
        każdym razie ryzyko jest takie, jak przy każdym innym wierzącym autorze. Skoro
        takie wątpliwości powstały teraz, to znaczy, że przez 20 lat, być może, używano
        błędnego, nie zgodnego z doktryną kościoła podręcznika - w końcu to ciągle jedna
        i ta sama książka. I nikt nie zauważył. Ojej. Same wielkie mózgi widać na tych
        wydziałach teologii...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie wolno krytycznie przeglądać 07.02.08, 10:32
          > Ojej. Same wielkie mózgi widać na tych
          > wydziałach teologii...

          Hehe, dokładnie. Cała "afera" przysporzyła może choć tyle pożytku, że pokazała,
          jaka nędza, odtwórczość i tchórzostwo intelektualne panują wśród polskich teologów.
    • Gość: ciekawe W obronie byłego księdza IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 08:50
      Hmmm... przez 20 lat ta książka była odpowiednia, a teraz może się
      okazać, że nie jest. Wcześniej chyba ją ktoś przeczytał zanim
      zaproponował ją studentom i widać stwerdził, że jest wartościowa...
    • Gość: myślący trzeźwo nie czytuję GW i jestem zdrowszy... psychicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 09:23
    • dzakarta W obronie byłego księdza 07.02.08, 09:30
      Jeden z rozsądnych w kościele katolickim juz odszedł. Pozostało
      tamjeszcze paru mądrych. Czekamy na ich kolejne kroki...
    • Gość: halfliner To nie żadna nagonka tylko sama natura KK. IP: *.e-wro.net.pl 07.02.08, 09:37
      [jedna z jego cech esencjonalnych]
    • Gość: Caro cyt."mamy do czynienia z nagonka na tworczosc T.W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 09:47
      cytat znakomity. Teologicznie w tej chwili to juz tworczosc. Po zajeciach mozna
      sobie poczytac. Niemniej trudno mi sobie wyobrazic aby w szkolach talmudycznych
      czy muzulmanskich nauczano tamtejszej teologii z ksiazek apostatow, no chyba, ze
      nie byloby innych to wtedy z pewnym komentarzem mozna. Ciszej zatem nad ta
      tragedia czlowieka. Gdziez dzieciom z Lourdes, Fatimy, Faustynie do tak
      wybitnego umyslu. Teologowie dyskutuja, ksiazki pisza a Katolicyzm logiczny az
      do bolu jest....
      • Gość: logik niekatolik Katolicyzm logiczny IP: *.punkt.pl 07.02.08, 10:58
        > Katolicyzm logiczny az
        > do bolu jest....
        >
        Toś mnie ubawił logiku-katoliku :))))
        • Gość: terencjusz Re: Katolicyzm logiczny IP: 78.88.162.* 07.02.08, 11:14
          Gość portalu: logik niekatolik napisał(a):

          > > Katolicyzm logiczny az
          > > do bolu jest....
          > >
          > Toś mnie ubawił logiku-katoliku :))))

          1992 r. — Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie
          heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było
          błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat!

          logiczny tylko baaardzo wolno! :)


        • Gość: tay Re: Katolicyzm logiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 19:47
          Jeśli wszyscy będą tylko "brać" zamiast "dawać" cywilizacja szybko zginie -
          logiczne :)
    • Gość: bz W obronie byłego księdza IP: 80.48.39.* 07.02.08, 09:51
      Niech żyje Inkwizycja!Węcławski na stos!
    • obcy444 W obronie byłego księdza 07.02.08, 09:53
      Teologia! HI, hi...
      Jezus - to zwykly schizofrenik z charyzma, ktory obiecal poslac
      wiekszosc ludzi do Piekla. Zajrzyjcie do Ewangelii!
    • Gość: michu jacy studenci ta uczenia to fikcja IP: *.icpnet.pl 07.02.08, 10:03
      to tak samo jak dostac magistra z marksizmu i leninizmu,
      produkuje sie jakies pseudoelity, ktore potem zajmuja sie
      podburzaniem babci w beretach lub dorabiaja na przekretach w handlu
      gruntami
      • Gość: k. Re: jacy studenci ta uczenia to fikcja IP: *.chello.pl 07.02.08, 10:54
        a w dodatku robi się o za wspolne "panstwowe", nie tylko "wierzących"
        pieniądze, :). "naukowcy" hahaha.
    • Gość: Mesmer W obronie byłego księdza IP: *.pau.krakow.pl 07.02.08, 10:07
      Na UJ nie ma wydziału teologicznego. Dzienikarze to awangarde tego
      co Pilch nazwał "inwazją pustych głów"
    • Gość: niechcemalemuszem W obronie byłego księdza IP: *.aster.pl 07.02.08, 10:09
      zwróćcie uwagę, że rzecz dzieje się w państwie świeckim, przy
      rzekomym rozdziale kościoła od państwa. Dotyczy to częsciowo
      wydziałów teologii świeckich uczelni (!!!), a częsciowo uczelni
      kościelnych dotowanych, i nie kontrolowanych przez państwo.
      W jakim kraju żyjemy?
      Kościół w państwie, czy państwo w kościele?
      • Gość: terencjusz Re: W obronie byłego księdza IP: 78.88.162.* 07.02.08, 10:44
        W państwie świeckim hehe dobry żart...
        "A jakie jest stanowisko episkopatu" w sprawie każdej ustawy musi wiedziec kazdy
        polityk...


        "W tak zwanych wiekach wiary, gdy ludzie rzeczywiście wierzyli we wszystkie
        twierdzenia religii chrześcijańskiej, mieliśmy tortury inkwizycji, miliony
        nieszczęśliwych kobiet spalono jako czarownice, miliony były niewolnikami i nie
        było okrucieństwa, którego by się nie dopuszczono na wszelkiego rodzaju ludziach
        w imię religii.
        Rozglądając się po świecie, wprędce spostrzegamy, że każdy, choćby najmniejszy
        wzrost uczuć humanitarnych, każda reforma kodeksu karnego, każdy krok w kierunku
        zmniejszenia niebezpieczeństwa wojny, każda próba poprawy położenia ras
        kolorowych lub złagodzenia niewolnictwa, każdy postęp moralny, który się udało
        osiągnąć, był stale zwalczany przez zorganizowane Kościoły całego świata." B Russel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka