Gość: mama
IP: *.camk.edu.pl
13.03.08, 08:48
Zmartwieni są też niektórzy rodzice. - Syn i tak spędza w szkole pół dnia, a
jest dopiero w I klasie - denerwuje się Maciej Włodarski. - Co będzie, gdy
dojdą mu kolejne obowiązkowe godziny? A poza tym kosztem jakich lekcji będzie
w szkołach śpiewanie i rysowanie?
Oh, to straszne. A mój syn jest w zerówce i spędza w szkole cały dzień, bo
musi. Po szkole ponadto chodzi na zajęcia dodatkowe, bo lubi grać i malować, a
ja chcę żeby się rozwijał. Zatem wolałabym żeby zamiast w głupiej świetlicy,
gdzie non stop gra telewizor, dzieciaki miały w szkole zajęcia artystyczne z
prawdziwego zdarzenia, i żebym nie musiała za to płacić tyle co obecnie, i
wozić dzieciaka do domu kultury. Tylko ciekawe skąd wezmą w szkole taką kadrę?