Dodaj do ulubionych

Inny honor

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 11:03
Szesnaście lat temu "Gazeta Wyborcza", wspierana przez "Trybunę"
oraz tygodniki "Nie" i "Angorę", zarzuciła Andrzejowi Kernowi -
ówczesnemu wicemarszałkowi Sejmu - że jest przestępcą i obywatelską
świnią, ponieważ wywarł niedopuszczalny (formalnie i moralnie)
nacisk na prokuraturę, policję i inne instytucje w celu odzyskania
swej nieletniej córki Moniki, rzekomo uprowadzonej przez rodzinę jej
chłopaka. Rok intensywnej medialnej nagonki zrobił swoje: Andrzej
Kern wypadł z politycznego obiegu.
O tym zaś, jak było naprawdę, można przeczytać tu:
Agnieszka Rybak, Najłatwiej zabić gazetą, "Rzeczpospolita" z 6
października 2007 (link)
oraz tu:
Grzegorz Wierzchołowski, Wyrok na Andrzeja Kerna, portal onet.pl z
19 grudnia 2007 (link)
a także w Wikipedii:
pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kern
Mówiąc w skrócie, mecenas Andrzej Kern, którego miałem zaszczyt znać
osobiście, był uczciwym człowiekiem, praworządnym obywatelem i
gorącym patriotą. Wbrew twierdzeniom mediów, władzy nigdy nie
nadużył, nigdy nie kłamał, nie kradł i nie gwałcił i nie zabijał.
Orzekł to również łódzki sąd powszechny obu instancji, który w
latach dziewięćdziesiątych w procesie cywilnym prawomocnie skazał
prasowych oszczerców za naruszenie dóbr osobistych Kerna, a wyrok
ten kasacyjnie podtrzymał sam Sąd Najwyższy w roku 2001. Uznając, że
brukowe teksty nie służyły żadnemu interesowi publicznemu, sądy
nakazały mediom przeprosiny małżonków Kernów i wypłacenie im kilku
tysięcy złotych zadośćuczynienia. Tak oto Rzeczpospolita pod
pieczęcią z Orłem Białym przywróciła dobre imię jednemu ze swych
wiernych synów, prezydent zaś odznaczył go Komandorią Orderu
Odrodzenia Polski. Pośmiertnie, bo siedemdziesięcioletni Andrzej
Kern zmarł w listopadzie 2007.
Tymczasem w marcu 2008 nagle okazało się, że te wyroki, Orła oraz
Restitutę moi rodacy mogą sobie potłuc. Oto europejski Sąd
Ostateczny - słynny Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu - uznał, iż
w sprawie Kerna wszystkie polskie sądy, jako nadwiślański zaścianek
i kołtun, wyrokowały niesłusznie. Eks marszałka, stwierdził
Strasburg, wolno było nazwać w prasie bandytą, ku...wą i złodziejem,
ponieważ właśnie taki jest światły nowoczesny europejski standard
obyczajowy. Kern był politykiem, a w Europie środki masowego
przekazu mają prawo bezkarnie mieszać polityków z błotem. Co więcej,
nakazanie mediom, aby przepraszały za oszczerstwa, było brutalnym
pogwałceniem świętej wolności słowa. Za karę Polska (skarb państwa)
musi przeprosić skrzywdzonych dziennikarzy i wydawców oraz wypłacić
im ponad 40 000 złotych.
Że to niemożliwe? Że Remuszko oszalał? Być może, ale pod wpływem
tego, co przeczytał 18 marca 2008 roku w "Rzeczpospolitej".
Przez prasę przetacza się teraz dyskusja o nowej Konstytucji
Europejskiej, zwanej dla niepoznaki Traktatem Lizbońskim. Jako człek
wychowany w etosie rycersko-harcerskim, uważam, że jego przyjęcie
bądź odrzucenie powinno odbyć się wedle takich właśnie uczciwych
reguł, co oznacza naprzód. równy dostęp zwolenników i przeciwników
UE do mediów publicznych w narodowej debacie na ten temat, potem zaś
narodowe referendum (szczegóły - tutaj).
Dlaczego ta sama prasa nie broni dziś czci i pamięci ś.p. Andrzeja
Kerna? Dlaczego obronie jego honoru - a także w obronie autorytetu
wymiaru sprawiedliwości polskiego państwa - nie wystąpił marszałek
Bronisław Komorowski ani posłowie? Dlaczego nie odezwał się premier
Donald Tusk ani prominentni politycy? Dlaczego milczy prezydent Lech
Kaczyński? Ja - nie wiem.
Ale przypomnę, że nad głównym wejściem do wybudowanego przed wojną
gmachu obecnej Kancelarii Premiera widnieją dwa słowa: Honor i
Ojczyzna. Przypuszczam, że przedwojennym architektom chodziło o
jakiś inny Honor.
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl/
Obserwuj wątek
    • doc.torov Re: Inny honor 23.03.08, 14:30
      Gość portalu: Stanisław Remuszko napisał(a):

      > Szesnaście lat temu "Gazeta Wyborcza", wspierana przez "Trybunę"
      > oraz tygodniki "Nie" i "Angorę", zarzuciła Andrzejowi Kernowi -
      > ówczesnemu wicemarszałkowi Sejmu - że jest przestępcą

      Moze Pan podać linka do tego tekstu Gazety?
      • Gość: Stanisław Remuszko Re: Inny honor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 14:37
        Nie wiem. Chyba tak, ale staranniej szukać mi się nie chce, bo nie
        mam takiej potrzeby, i przypuszczam, że taka kwerenda byłaby dla
        starszego pana dość praco- i czasochłonna. Wierzę także w swoją
        wciąż dobrą pamięć :-)
        S.R.


    • doc.torov Łżecie Remuszko, nieprzyzwoicie 23.03.08, 14:34
      Gość portalu: Stanisław Remuszko napisał(a):

      > Rok intensywnej medialnej nagonki zrobił swoje: Andrzej
      > Kern wypadł z politycznego obiegu.

      W 1993 wybuchł skandal związany z romansem jego córki Moniki i Macieja
      Malisiewicza, (...) W 1993 Andrzej Kern nie ubiegał się o reelekcję. Następnie w
      latach 90. przeszedł do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego.
      Od 1998 do 2002 z listy Akcji Wyborczej Solidarność Kern pełnił funkcję radnego
      sejmiku łódzkiego I kadencji.

    • Gość: Stanisław Remuszko Inna kindersztuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 14:48
      Uważam, że nie powinno się publicznie stawiać brzydkich zarzutów pod
      adresem kogoś wymienianego z nazwiska jeśli samemu pozostaje się
      anonimowym. Tak zostałem wychowany sto lat temu. Więc jeśli ktoś
      chce, abym odnosił się do jego uwag, niech ALBO miarkuje się ze
      słowami ALBO nie chowa się za nickiem.
      Stanisław Reuszko
      • doc.torov Daj se Pan luz, Remuszko. 24.03.08, 11:49
        Gość portalu: Stanisław Remuszko napisał(a):

        > Uważam, że nie powinno się publicznie stawiać brzydkich zarzutów pod
        > adresem kogoś wymienianego z nazwiska jeśli samemu pozostaje się
        > anonimowym.

        " Zgadzam sie, ale jeżeli "brzydkie zarzuty" odnoszą się do konkretnej kwestii
        popartej cytatem poparte uzasadnieniem, jest to dopuszczalne.
        Tak jak winkryminowanym przypadku:

        "> Rok intensywnej medialnej nagonki zrobił swoje: Andrzej
        > Kern wypadł z politycznego obiegu.

        (...) W 1993 Andrzej Kern nie ubiegał się o reelekcję. Następnie w
        latach 90. przeszedł do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego.
        Od 1998 do 2002 z listy Akcji Wyborczej Solidarność Kern pełnił funkcję radnego
        sejmiku łódzkiego I kadencji. "


        Czyli nie wypadł z politycznego obiegu, tak więc teza jest kłamliwa.
        Za to gdy ja poprosiłem o udokumentowania postawionej tezy:


        "> Szesnaście lat temu "Gazeta Wyborcza", wspierana przez "Trybunę"
        > oraz tygodniki "Nie" i "Angorę", zarzuciła Andrzejowi Kernowi -
        > ówczesnemu wicemarszałkowi Sejmu - że jest przestępcą

        Moze Pan podać linka do tego tekstu Gazety? "

        Dostałem taka odpowiedź:

        "Nie wiem. Chyba tak, ale staranniej szukać mi się nie chce, bo nie
        mam takiej potrzeby...."

        Remuszko nie ma potrzeby udowadniać ze GW zarzuciła urzędujacemu marszłkowi
        Sejmu przestepstwo. !!!!
        Wystraczy ze mu uwierzą na słowo.


        Zatem daj se Pan luz, Remuszko....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka