Złogi eseldowsko-platformiane

06.06.08, 20:00
Jest taka pani redaktorka, która twierdzi za Gazetą Wyborczą, że prezes
Targalski, ten od radia, nazwał ją "złogami gierkowsko-gomułkowskimi"*
No i ta pani redaktorka ma z innym redaktorem program w TVP2. Program ten
został wyrzucony za prezesury Bronisława Wildsteina. Za prezesury aktualnej -
powrócił.

No i jak przed Wildsteinem do programu zaproszono m.in. tow. Kalisza, który
"śpiewał" w nim piosenkę Miry Kubasińskiej, tak teraz, po Widsteinie p.
redaktorka z panem redaktorem najpierw przyjmowały zwierzenia
muzyczno-polityczne od trubadura Platformy Obywatelskiej p. Lipińskiego
Tomasza, a w dniu dzisiejszym wykorzystały wizytę p. Marii Koterbskiej i jej
syna do umieszczenia i lansowania na ekranie działacza Platformy
Obywatelskiej, "rzuconego na kulturę" p. Bogdana Zdrojewskiego.

No i teraz widzimy w tym pewną ciągłość i logikę: Za czerwonego w programie
redaktorki i redaktora lansowano czerwonych, za PiS-u ich wywalili, więc nie
lansowali nikogo, a teraz, za Donka, lansowana jest Platforma Obywatelska
(aczkolwiek, warto przypomnieć, ich program przywrócił na antenę prezes
TVPiS). Szczęście, że Ukochany Przywódca bardziej od muzyki rozrywkowej kocha
piłkę nożną, to może jego wizyty akurat nam oszczędzą.

__________
*Prezes Targalski twierdzi, że to wszystko kłamstwo i nie mógł nazwać pani
redaktorki "złogami gierkowsko-gomułkowskimi", albowiem pani redaktorka za
Gomułki w radiu nie pracowała.
Pełna wersja