ferrousman
14.11.08, 11:16
Podali infornację,
która poszła w świat i jest już komentowana przez wszystkie
zachodnie media,
że Polska wysłała 200 000 sztuk nieporzebadanego pewnie chorego
mięsa bydła do krajów UE i na Ukrainę.
I enigmatyczne sprostowanie:
" .... zdaniem generalnego inspektora weterynatii jeden przypadek
nie świadczy o tym, że cała inspekcja jest nieskuteczna. ...."
Dziennikarze TVN24 dodają :
"... nie można zaprzeczyć że przestępczy proceder istnieje,
tylko nie wiedaomo jeszcze na jaką skalę
i dlatego Polsce grozi embargo na mięso ...".
Nachłapali,
a teraz się cieszą,
że polskie mięso będzie objęte embargiem.
PS. sprawa dotyczy jednego gminnego weterynarza, który nieuczciwie
podchodził gdzieś tam do swoich obowiązków zawodowych, a tu poszę
wysłano 200 000 sztuk zakażonego bydła, embargo itd ...
A skąd TVN24 wie,
że bydło było zakażone skoro nie było przebadane
i że ten jeden gminny wererynarzyna
badał mięso wysyłane na cały polski ekslport i czy w ogóle badane
przez niego mięso wyjechało kiedykolwiek z kraju ?
Jednym zdaniem pier****lą jak potłuczni.
To chyba ze strachu, że Agora jest w stanie bankructwa.