Gość: gość portalu
IP: *.nplay.net.pl
22.01.09, 21:52
Super, że w tym kierunku idzie polskie społeczeństwo. Uważam, że
powodem takiego właśnie zwrotu nie jest popkultura sama w sobie, ale
jej poziom , który jest kreowany przez media. Jeśli w kółko są
promowani ludzie nie za swoje artystyczne dokonania, tylko za swoje
poza artystyczne wyczyny lub rozgłośnie komercyjne na siłę wmawiają
słuchaczom, że jakiś utwór jest tak genialny, że słuchacz musi
usłyszeć jakieś "jęki" 15 razy dziennie. Świadczy to raczej źle o
tych mediach, bo skoro ktoś playlisty układa na podstawie badań, to
uczestnikami ich są 12-15 letnie dzieciaki, szkoda rozwijać dalej
ten temat, bo czy tacy ludzie będą odbiorcami reklam, które są
nadawane na przemian z muzą (de facto - to oni utrzymują zarówno
media jak również promowaną pseudo gwiazdę)? Podobnie jest z
ogłupiającymi programami w telewizorni. Prześcigają się stacje w
oglądalności (również chodzi jedynie o zleceniodawócw reklam, bo na
tej podstawie zdobywają sponsorów i reklamodawców. Ciekawe, czy taki
zleceniodawca sprawdził oprócz poziomu oglądalności poziom odbiorcy
(pod względem socjologicznym).
Wracając do głównego wątku - należy się cieszyć, że Polacy oczekują
trochę więcej od wydarzeń kulturalnych niż plotki i tandetną na siłę
promowaną pseudo popkulturę, gdyż ona niewiele ma wspólnego z tym
pojęciem...
Cieszę się i już stoję w kolejce po bilet do teatru!