Gość: ciekawy
IP: *.anonymouse.org
09.02.09, 22:40
Pokemon się antosiewicz chyba nazywa (na dużą literę nie zasłużył) i
zrobił w dzisiejszych wiadomościach materiał o bp. Williamsonie i
lefebrystach. Przypadkowo obejrzałem i utwierdziłem się w
przekonaniu, że oglądanie programów 'informacyjnych' w
polskojęzycznych merdiach to strata czasu. Profesjonalizm,
rzetelność i obiektywizm na poziomie g.w..
antosiewicz czyli wykształciuch, którego cała wiedza to nagłówki
g.w.. z ostatniego tygodnia, zabrał się za pouczanie biskupa w
zakresie niektórych dogmatów Religii Panującej ;-DDDDDD
antosiewicz antosiewiczem, ale nad tym zerem ktoś tam jeszcze w
redakcji siedzi do cholery i za coś bierze pieniądze. No właśnie: za
co?