rudy102_t_34_85
26.02.09, 18:05
Warto to wspomnieć o kontrowersjach jakie wzbudzają wojenne
wspomnienia polskiego Żyda Martina Gray (Marcina Grajewskiego)
spisane przez znakomitego pisarza-historyka Maxa Gallo w książce
pt."Wszyscy których kochałem" (tytuł polski).Książka opisująca
potworności holocaustu była światowym bestsselerem ale autentyczność
przedstawionych wydarzeń budzi wątpliwości.Chodzi zwłaszcza o część
dotyczącą pobytu Grajewskiego w obozie zagłady (Treblinka) i jego
sensacyjnej ucieczki.Nieliczni więźniowie którzy wyszli z tamtąd
cało zwracają uwagę na ogromne błędy i wręcz niedorzeczności w
opisie topografii i funkcjonowania obozu w Treblince.Jeden z nich-
obecnie wpływowa postać Światowego Kongresu Żydów-zaproponował
Grajewskiemu publiczną konfrontację w obecności świadków,ale spotkał
się z odmową.Swoje wątpliwości wyrażała też Gitta Sereny autorka
wielu opracowań i książek n/t holocaustu.Pisarka pochodząca z
rodziny węgierskich żydów jest znana z propagowania wiedzy o
zbrodniach nazistowskich i ostro zwalcza historyków -rewizjonistów w
rodzaju Davida Irvinga,trudno posądzać ją o jakiekolwiek sympatie
antysemickie.Sereny twierdzi że Max Gallo wyznał w nieoficjalnej
rozmowie że fragment dotyczący Treblinki został zmyślony.Podobno
Gallo namówił Grajewskiego do ubarwienia biografii aby nadać książce
dramatyczny i sensacyjny wydźwięk.Oficjalnie Max Gallo zaprzecza by
powiedział coś takiego...Sprawa jest poważna,bo wspomnienia
Grajewskiego stały się znane na całym świecie i dla wielu są
świadectwem autentycznej tragedii.Udowodnienie mistyfikacjii
byłoby "wodą na młyn" dla rewizjonistów i antysemitów negujących
fakt istnienia nazistowskich obozów śmierci.Na razie sprawa
pozostaje otwarta...
Osobną kwestią są jeszcze niejasności dotyczące faktycznego
przebiegu późniejszej służby Marcina Grajewskiego w elitarnych
oddziałach NKWD "Smiersz",organizacjii uważanej obecnie za
zbrodniczą.