Gość: adwokat
IP: *.anonymouse.org
17.03.09, 18:46
Sąd oddalił pozew redaktora naczelnego Gazety Wyborczej Adama
Michnika przeciw Instytutowi Pamięci Narodowej. „Mój ojciec nie był
sowieckim szpiegiem. W latach drugiej RP był członkiem nielegalnej
partii komunistycznej. Z tego tytułu był wielokrotnie więziony - w
sumie spędził osiem lat w więzieniach” – pisał w GW Michnik broniąc
ojca.
:-)
Reprezentujący IPN prawnicy Krzysztof Zając i Wacław Markowicz
argumentowali, że przestępstwa, za które został skazany Szechter
przedwojenny Kodeks Karny klasyfikował jeszcze ciężej niż
szpiegostwo bo jako zbrodnię stanu. - Nazwanie mego ojca szpiegiem
sowieckim odebrałem jako oszczerstwo wymierzone w jego godność i
moje prawo do szanowania jego pamięci - mówił przed sądem Adam
Michnik.
:-)
Piotr Gontarczyk, który był jednym z redaktorów zawierającego sporny
przypis tomu „Marzec 68”, jest bardzo zadowolony z decyzji sądu.
– Takiej decyzji należało się spodziewać. W moim przekonaniu Adamowi
Michnikowi mogło chodzić nie tyle o ochronę dóbr osobistych ale
sprawdzenie jak daleko może się posunąć w terroryzowaniu debaty
publicznej i świata nauki przy pomocy pozwów sądowych. Odnosiłem
wrażenie, że przy pomocy tej metody Michnik chciał ograniczyć
możliwość badania niektórych tematów. Tak się nie stało i odbieram
to jako bardzo dobry znak – mówi „Rz” Piotr Gontarczyk,
www.rp.pl/artykul/182403,277814.html
Uwaga do redaktora Gmyza: czytelnikom gazety należy się wyjaśnienie,
jakie pokrewieństwo łączy Adama Michnika z 'ojcem'. Antoni
Zambrowski kiedyś zauważył, że 'Adam Michnik tak naprawdę nie jest
Żydem, gdyż został wzięty przez państwo Szechterów do adopcji z
polskiego sierocińca'. Ciekawe czy ten fakt jest ujęty w ostatnio
wydanej hagiografii.