Dodaj do ulubionych

W poniedzialek pierwszy dzien...

29.07.04, 22:48
No to i my dolaczamy do grupy zlobkowiczowsmile Od 2-go sierpnia mala idzie do
zlobka. I jak wczesniej bylam pozytywne nastawiona... tak teraz zaczynam, sie
coraz bardziej bacsmile Wiem ze nie oddaje jej do obozu pracywink Ale i tak mam
pietra... Z tego co tu wyczytalam to zupelnie normalna reakcjasmile Czyli
wszystko ze mna chyba w porzadkusmile

Wybralam zlobek na Stanislawa Augusta - byly Wedlowski (Warszawa) - wiec za
kilka dni bede mogla zdac pierwsze relacje gdyby ktos byl zainteresowany.
Obserwuj wątek
    • iberka To juz jutro 01.08.04, 20:52
      Kuba spi od godziny a ja mam coraz wieksza gule w gardle.......
      iza
      • monique76 Re: To juz jutro 01.08.04, 22:03
        he, he... to witaj w klubie mam z gula w gardlewink) Juz nawet za prasowanie sie
        wzielam, co by nie myslec o jednymsmile
        Iberka, daj znac jutro jak przeżylas pierwszy dzien - wiem,ze ten pierwszy
        dzien wcale nie bedzie najgorszy... Chociaz ja caly czas licze na to, ze moje
        dziecie przystosuje sie do zlobka bez wiekszych problemowsmile Czego tez zycze
        Twojemu Kubusiowismile
        • iberka Re: To juz jutro 01.08.04, 22:24
          rety rety....moj Kubeczek starszy widze,bo w listopadzie skonczy 3
          latka.Baaardzo lubi inne dzieciaki,szybko zawiera znajomosci smile i przy 3
          wiytach probnych zostawil mnie i sobie poszedl na sale,heheh.
          Jutro najbardziej obawiam sie innych dzieci,ktore moga plakac.Wtedy Kuba nie
          bedzie sie czul pewnie,ehhhh.
          Spac nie moge z tego powodusmile.No i ca;y czas spraedzam liste czy wszystko
          przygtowane,ubranek sterta juz,bo nie wiem jak sie rozwinie pogoda,czy cos sie
          nie wydarzy.Ja bede coprawda kilka metrow od zlobkasmile ale denerwuje sie
          okropnie
          iza
          • apa10 Re: To juz jutro 01.08.04, 23:15
            Oj dziewczyny, dziewczyny ... przeżywam to samo, moja Ola też jutro zaczyna
            przygodę ze złobkiem. Jak głupia siedziałam dwie godziny, przewracając ciuszki
            i zastanawiałam się jak ubrać i co spakować mojemu maluchowi...hehehe. A w
            dodatku jutro idę pierwszy dzień do pracy po urlopie. Czy ja wogóle dzisiaj
            zasnę...?! Trzymajcie się wszystkie wystraszone mamy, no i tatusiowie
            oczywiście! Jutro tatuś prowadzi olę do żłobka, bo ja chyba bym się poryczała
            przy pożegnaniu, już teraz łezka mi się kręci w oczku... jutro zdam relację jak
            było... Pozdr Agata
            • monique76 Re: To juz jutro 01.08.04, 23:26
              Agata - ja w zostawianiu dziecka i chodzeniu do pracy jestem juz zaprawionasmile
              Do pracy wrocilam równo rok temu, jak mala miala 5,5 miesiaca... I rozstanie
              na te kilka godzin było w rzeczywistosci latwiejsze, niz to sobie
              wyobrazalam... Tyle ze zostawialam dziecko z babcia, a nie w zlobku... Chociaz
              nieraz zlobek to lepsze wyjsciewink

              Iberka, moja Dominika faktycznie młodsza od Twojego Kuby... Na dodatek ona
              niechetnie bawi sie z rowiesnikamisad A w zlobku nie miala mozliwosci spotkania
              sie z dziecmi bo nasz zlobek w lipcu mial przerwe... Wiec jutro rzucamy ja na
              gleboka wodesmile
      • apa10 Re: To juz jutro 02.08.04, 15:11
        " nio" znaczy "tak". A teraz moja pysia śpi sobie smacznie po żłobkowych
        przeżyciach...smile
    • usiek78 Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 02.08.04, 00:06
      Witam wszystkie poddenerwowane mamy!
      No i my też do żłobeczka od jutra(no nawet od dziś można powiedzieć)My z mężem
      jesteśmy bardzo zdenerwowani.Jutro Michaś idzie po śniadaniu tylko na kilka
      godzin ale codziennie będzie dłużej.
      Nie wiem,jak ja to jutro przeżyje,no a dziś to nie zasnę.Dajcie znać,jak Wam i
      pociechom minął pierwszy dzień.
      Pozdrawiam Ula
      • myszkat Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 02.08.04, 12:53
        U mnie tez pierwszy dzionek - właściwie 4 godziny- ale zostawiłam swoje skarby
        starsznie zapłakane - Buuuuuuuuu... W pracy nie mogłam sie na niczym skupić a
        droge z żłobka do pracy przepłakałam! Jak ich zabierałam to uwiesili mi sie na
        szyji i nie chcieli pościć!! Czuje sie fatalnie! Pozdrawiam Mona
        • apa10 Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 02.08.04, 14:15
          Oj myszkat strasznie ci współczuję.Mam jednak nadzieję,że kolejne dni będą
          lepsze, a moze okaże się,że szkraby zaakceptowały nową sytuację i odbierzesz je
          uśmiechnięte i zadowolone , a jutro chętniej już zostaną pod opieką pań ze
          złobka.
          U mnie Olę do żłobka zaprowadził dziś tatuś. I naprawdę nie było źle. Mała
          płakała przez jakieś 15 minut, gdy zorientowała się,że nie ma tatusia. Potem
          było już tylko lepiej. Zaszłam po nią przed leżakowaniem, i jakież było moje
          zdziwienie, gdy Ola oświadczyła mi,że chce zostać z dziećmi,że "teras Ola nie
          dom, Ola pać y dzieci" (teraz Ola nie idzie do domu bo idzie razem z dziećmi
          spać). Panie odradziły mi jednak zostawianie jej jeszcze na leżakowanie, więć
          wróciłyśmy do domu.A i powiedziały, że Ola jak na pierwszy dzień zachowała się
          jak prawdziwy "zuch" Próbowałam dowiedzieć się od Oli tak jej tam było tego
          pierwszego dnia i usłyszałam że: " ziupa była doba", najlepszy kolega to
          Oliek, a z dziećmi "Ola gała piką" (grała w piłke). I najważniejsze, spytałam :
          A jutro oleńko, też chcesz iść do dzieci? Po czym usłyszałam długie,
          przeciągłe: nioooo...
          Mam nadzieję,że wam dziewczyny poszło równie dobrze, trzymam kciuki. Agata
          • apa10 Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 02.08.04, 15:16
            " nio" wg Oli znaczy "tak". a teraz śpi sobie smacznie moja pysia po żłobkowych
            przeżyciach...
          • ania.silenter_exunruzanka do apa10:) 02.08.04, 15:21
            Bardzo uwaznie sledze przygody Twojej Oli w zlobku, poniewaz moja "idzie" do
            zlobka od polowy wrzesnia, wiec jestem cala w nerwachsad. Super, ze wszystko tak
            fajnie poszlo. Napisz, ile Twoja Olenka ma lat? Moja dopiero 7 miesiecysad, a
            jak pojdzie do zlobka to niecale 9.
            pozdrawiam
            • apa10 Re: do ania.silenter_exunruzanka 02.08.04, 15:46
              Oj, moja Ola to już prawie przedszkolakwink żartuję! Ale jest sporo starsza od
              Twojej Oli (domyślam się,że twoja córcia też ma tak na imię), w sierpniu
              skończy dwa latka. I już ma swoje humorki, dlatego strasznie bałam się tego
              żłobka.
              Mam nadzieję,że twoja malutka doskonale poradzi sobie w nowym otoczeniu.
              Najważniejsze to chyba to, żeby na początku córcia nie wyczuła twojego
              zdenerwowania i wahania.
              Koniecznie napisz jak Wam poszło! Powodzenia!...lecę bo chyba ktoś zaczyna się
              budzić...
              • ania.silenter_exunruzanka Re: do ania.silenter_exunruzanka 02.08.04, 15:50
                Dziekismile. Na pewno napisze jak poszlo.
                pozdrawiam
      • czarna_ms Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 02.08.04, 20:16
        Cześć Mamuśki tongue_out
        Śpieszę się pochwalić, że moja Wiktoria też była dziś pierwszy dzień w
        żłobku :0 Była tylko 2,5 godziny ale poszło lepiej niż się spodziewałam!
        Przespała się, zjadła ślicznie obiad (pani pochwaliła jak ładnie je z
        łyżeczki tongue_out) i uśmiechniętą córcię odebrałam do domu. Nie musze oczywiście
        pisać co przeżyłam przez ten czas..................wiecie to dobrze z własnego
        doświadczenia.
        Zobaczymy jak pójdzie jutro. Życzę Wam i Waszym pociechom powodzenia (sobie też)
        Piszcie koniecznie co i jak !!
        Pozdrawiam cieplutko

        Monika mama Wiki (07.11.2003)
        • usiek78 Re: No to już 3 dni za nami... 04.08.04, 22:13
          Jak już wcześniej pisałam,Michaś od poniedziałku przyzwyczaja się do
          żłobka.Najtrudniej było mi pogodzic się z faktem że nie wytłumaczę mu że wrócę
          po niego(Michaś ma niecałe 9 mies.).
          Trudno mi narazie powiedzieć o jakiś wrażeniach.Widze tylko,że jak przychodzimy
          to idzie chętnie na ręcę do pani opiekunki.Może to dobry znak?No ale tak do
          konca to nie wiem,co on przez ten czas robi kiedy ja zamknę za sobą drzwi.
          No a jutro znów to samo...
          Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzielnych żłobkowiczów
    • monique76 Pierwszy dzien za nami:-) 02.08.04, 17:14
      Uf... jakos przezylysmysmile Ja co prawda za wiele w pracy nie zrobiłamsmile Ale
      Dominika nie płakała jak ją zostawiałam, nie płakała jak sie zorientowała ze
      nie ma mamy, pomarudzila troszke jak sie zrobila spiąca (ale to akurat normalna
      reakcja), zjadla ladnie sniadanie, przespala sie chwilke, zjadla obiad i tata
      zabral ja do domu... uf... smile Ciekawa jestem co będzie jutrosmile
      Aaa i przywlekła ze zlobka lalkęsmile)
    • iberka Kubeczkowy dzień żłobkowicza 02.08.04, 21:17
      czescsmile
      no to juz po stresie chociaz caly dzien byl ogromny.Spacer odbylam dookola
      zlobka ale jic nie zobaczylam,bo ogrodek scisle zarosniety krzakamismile.
      Kuba rano caly w skowronkach zostawil mnie juz przy bramie i pobiegl
      sobie,wpadl na sale i nawet papa nie zrobil.Zawolalam go bo chcialam go
      przytulic etc etc:-,przyszedl ,szybki calus i juz go nie ma.
      Caly dzien stresu,kazdy dzwonek komorki to od razu mysl "pewnie cos w zlobku i
      po mnie dzwonia" ale niesmile.Kuba byl od razu caly dzien,sniadania nie zjadl ale
      to normalne,bo on o 7 wyspij 300 zml mleka wiec sniadanie o 8 nie ma gdzie
      wejscwink.Reszta zjedzona,spal w ukochanej pidzamce ze snoopy'm pomimo,ze ona
      jest flanelowa wink.Odebralam go przed 16 ale wysjce ze zlobka zajelo nam okolo
      15-20 minut,bo Kuba pow,ze nie idzie.On sie bawi i juz a mama moze isc wink.W
      koncu jakos wyszedlwink ale caly czas mowil,ze chce wrocic do zlobka,hehe.
      Ciesze sie,ze tak mu sie spodobalo ale tak za nim tesknie,ehhhhhhhhh
      iza
      • monique76 Re: Kubeczkowy dzień żłobkowicza 02.08.04, 21:37
        Ojej Iberka, ten Twój Kuba jest niesamowity! Jak bym chciala zeby jutro
        Dominika tak samo zareagowala na widok żłobkasmile
        • iberka Re: Kubeczkowy dzień żłobkowicza 02.08.04, 22:14
          nawet nie wiesz jaka jestem z niego dumnasmile))))))))))))))))))))
          iza
          • apa10 Re: Kubeczkowy dzień żłobkowicza 02.08.04, 23:01
            No, no Kubuś to prawdziwy zuch...
            Pozdrawiam Agata mama Oli
            • madamek1 Do monique76 03.08.04, 11:52
              Cześć Moniko,

              Oddajemy dzieci do tego samego żłobka i pewnie mijamy się nieświadome swojej
              znajomości.
              Moja Gloria ma już 7 miesiecy ale zaczęłyśmy swoją przygodę ze żłobkiem jak
              miała cztery.
              Naprawdę nie masz się czego obawiać, ten żłobek poleciła mi koleżanka i chwała
              jej za to!!!
              Nie będę się już powtarzać, bo w wielu wątkach na tym forum zachwalałam tę
              placówkę i jej wpływ na rozwój dziecka.
              Chciałam Cię tylko pocieszyć i zapewnić, że niedługo też będziesz wspierać
              początkujące w tej materii eMamuśki.

              Może przy sprzyjającej aurze wybierzemy się na spacer po parku?
              Czasem jak przychodzę po Glorię to niektóre koleżanki z forum już na nas
              czekają na bulwarze.
              To bardzo miłe.
              • monique76 Do Madamek1 04.08.04, 21:16
                Swiat jest malysmile) Bardzo malysmile
                Co do spotkania to pewnie nic z tego nie wyjdzie.. bo ja Dominiki nie odbieram
                ze zlobka. Ja ja rano zaprowadzam, a odbiera ja maz tak w okolicach 12... A o
                ktorej przyprowadzasz malutka?? bo ja staram sie byc juz tak kolo 7 rano -
                wtedy do racy na 8 zdazam w miare spokojnie.

                A co wspierania mamusek za niedlugi czas... hm.. ciekawa jestem kiedy ten
                niedlugi czas nadejdzie... Bo jak na razie, po dzisiejszym dniu to ja niedlugo
                bede potrzebowala wsparcia... Mala dzis rano ryczala jak diabli;-( Co prawda to
                byl placz pod tytulem: jak poplacze to mama sie moze ugnie i mnie nie
                zostawi... smile Ale milo mi nie bylosad
              • madamek1 Re: Do monique76 06.08.04, 14:11
                No niestety się mijamy,
                Ja przywożę Małą przed 08:00 (07:30/07:45)a odbieram w okolicach 15:00.
                Trudno.
                Ale to i tak miło, że mamy koleżankę z forum w tej samej grupie.

                Pozdrawiamy
    • kdb.se do Iberki:) 06.08.04, 14:17
      Gratulacje , jak czytalam Twoja wypowiedz to chcialabym aby moj dzien czyli 9
      siERPNIA wygladal tak jak Twoj - Bartosz mowi tylko troche po szwedzku i tego
      najbardziej sie bede bala ....
      Pozdarwiam
      • iberka Od Iberki 13.08.04, 22:38
        czesc smile
        dopiero dzis mam chwilke aby zasiasc tutaj i cos napisac.
        Pierwszy tydzien minal szybko,zaczal sie drugi.My musielismy zamieszkac na ten
        tydzien u mojej kolezanki i dojezdzalismy do zlobka nistety.
        Od poniedzialku placz,uciekani do mnie na rece,po 25 minutach,kiedy juz bylam
        spozniona do pracy,Kuba zrywamy z moich rak i zostawiany.Serce mi pekalo,caly
        dzien myslalam ttylko o tym co sie z nim dziej,czy juz nie placze.
        tak do srody,w czwartek poszedl bez placzu ale tez bez auforii jak byla w 1-
        szym tygodniu.Kuba rozchworowal sie,najpierw zatrucie teraz drugi dzien
        katar,kaszel,temperatura.ehhh.nie wiem czy to juz choroba zlobkowa czy inny
        wirus.....tak czy inaczej ja mam wolne a Kuba choruje.Obu szybciutko mu minelo
        i oby mogl spokojni isc do zlocka.Mam ccha nadzieje,ze jesli znoeu jestesmy w
        domu i bedzie chodzil stad poczuje sie lepiej
        pozdrawiam
        iza
    • roksia7 Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 13.08.04, 23:20
      witam mamy
      moj mamy idzie do zlobka za miesiac juz jest zapisany i juz teraz mam stracha
      bedzie mial 15,5 mc jak pojdzie
      mam nadzije ze bedzie ok z zostawieniem to nie bedzie problemu tylko boje sie o
      chorwanie pozdrawiam
      • monique76 Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 14.08.04, 10:18
        Witam po dwóch tygodniach zlobkowaniasmile
        W pierwszym tygodniu najgorsza byla sroda i czwartek bo mala panie zabieraly
        ode mnie placzącą, ale teaz jest juz w miare ok... Mała troszke poplakuje, ale
        wyciaga rece do pan rano i chce zeby to one ja przytuliłysmile Wiec mysle ze nie
        jest zle... Wszystkie panie mowia, ze Domiika bardzo szybko przestaje
        plakac,bardzo latwo ja zabawic, ladnie je, zdarza sie ze spi mimo odbierania w
        okolicach 12-tej. Co do chorowaia to przez te 2 tygodnie nie byla 1 dzień
        bodostala goraczki.... zadnych innych objawow tylko goraczka. Po 1 dniu minelo
        wiec poslalismy ja do zlobka i jak na razie nic sie nie dzieje...
        Tak wiec ten zlobek to nie taki straszny diabel jak by sie moglo wydawac...
        Aaa i jeszcze jedna rzecz - wydaje mi sie istotna! U nas panie nie pozwalaja na
        takie dlugie pozegnania jak u Iberki... Jezeli dziecko placze to pani opiekunka
        dzieciaczka zabiera szybko, mimo jego protestów... Skraca to pozegnanie do
        minimum, bo podobno im dluzej ono trwa tym jest gorzej...
        Aa i jeszcze jedna rada wyczytana tu na forum - jak biore mala na rece zeby
        podac opiekunce to trzymam Dominike tylem do siebie, tak zeby nie mogla mnie
        obejmowac lapkami... W chwili zabierania jej ode mnie nie ma takiego poczucia
        odrywania dziecka z moich ramion.
        • iberka Re: W poniedzialek pierwszy dzien... 14.08.04, 20:02
          u nas to pozegnanie odbywa sie bez udzialu pani.siedzimy w szatni i sie
          przytulamy,ja staram sie mowic a Kuba placze.Poki co ciagle jest
          chory,wzszystko trwa:biegunka,katar,kaszel i temperaturasad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka