tata_igi
24.06.04, 10:49
Najprawdopodobniej od września będę zmuszony "posłać" Igusię do żlobka.
Rodzina jest przerażna. Opowiadają o zapłakanych dzieciach, szalejących
chorobach, niezmienianych pieluszkach oraz o opiekunkach pijących kawkę i
mających "gdzieś" te biedne dzieci. Opowieści jest mnóstwo ale ja chyba
zaryzykuję. Myślę, że dziecko może na tym skorzystać (nawet jek sobie troszkę
pochoruje to poćwiczy układ immunologiczny).
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie podpowiedzi e-rodziców.
Zwłaszcza z Olsztyna.
Pozdrawiam wszystkie dzieci i ich cierpliwych rodziców
tata Igi