Boję się

01.07.05, 10:22
dziś oddałam Kubę do żłobka. I na 8 godz poszłam do pracy. Wczoraj był 4 godz
a w środę 1,5. Strasznie płakał jak go zostawiawłam. Jak przyszłam to też
płakał. Zobaczył mnie i prędko usadowił się w wózku. Ni echciał się do mnie
przytulić, nie wydawał żadnych dzwięków, gdzieś ponade mną patrzył w
przestrzeń. Potem mu przeszło. Wiem, ze nic nie jeadł, pluł obiadn\kiem, choć
w domu tak nie robi. Ale powiedziały mi, że trochę spał.
Denerwuję się, że będzie mu tam żle. Zresztą, ni ebardzo mi się tam podoba.
Sporo dziecki, ktore już długo chodzą do złobka - Kuba ma 2,3 lata. I nic nie
mówi. Nawet nie wiem, co tam robił. Przyszedł wczoraj z podrapaną łapką i
siniakiem na buzi. Dzieci są kiepski\o pilnowane, łażą po oknach, po
drzwiach. Ale to jedyny żłobek w Siedlcach sad(. Najbardziej się boję, że on
tam ciągle płacze ( powiedziały mi te opiekunki ) i że nie prezstanie.
Pamiętam swoje bardzo przykre doświadczenia z przedszkola. Ja płakałam ciągle
przez dwa lata, a\nawet im uciekałam.A on jest taki malutki i niesamodzielny -
nie mówi, nie je sam, je tylko miksowane ( ma rekluks ) nie reaguje na
polecenia....
    • sweet.joan Re: Boję się 01.07.05, 12:23
      Przykre to na pewno. Adaptacja może trochę potrwać. Poczytaj starsze wątki.
      Rady, które utkwiły mi w pamięci - daj dziecku czas, nie podejmuj decyzji
      pochopnie. Uważnie obserwuj je w domu, jeśli zachowuje się normalnie, jak
      kiedyś, nie ma powodów do obaw. Jeśli jadnak zauważysz, że i w domu zachowuje
      się inaczej (zwróć uwagę m.in. na sen dziecka), być może trzeba będzie
      zrezygnować. Czy w żłobku jest psycholog? Może on coś by doradził. Jeśli nie ma
      w żłobku, możesz poszukać na własną rękę. No i najważniejsze - nie pokazuj po
      sobie niepokoju! Życzę wytrwałości i udanej adaptacji (jak najkrótszego jej
      przebiegu).
      P. S.: Przepraszam, że tak chaotycznie, dziecko mnie "napastuje" - ma wakacje w
      końcu
    • sweet.joan Re: Boję się 01.07.05, 13:04
      Podsyłam kilka linków do poczytania:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=15854205&a=15854205
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=15160182&a=15537393
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=14675656&a=14681901
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=14242098&a=14571409
      Trzymajcie się dzielnie.
      • monique76 Re: Boję się 01.07.05, 16:14
        W jednym z tych linków jest moj watek...
        Po 11 miesiacach zlobkowania musze przyznać, ze poczatki byly trudne, ale teraz
        jest supersmile
        W okresie adaptacji moje dziecko tez bylo popoludniami zupelnie nieswoje, mala
        zachowywala sie agresywnie i zupelnie sie zmienila ze slodkiego aniolka w
        diabelka z rozkami na wierzchu... Ale minal czas adaptacji i jest naprawde
        duuuzo lepiej.
        Wiec glowa do gory, krzywdy dziecku w zlobku nie robiasmile
    • magdalenkaaa78 Re: Boję się 04.07.05, 09:13
      Ha! I na razie koniec żłobka. Kuba dostał w sobotę gorączki, chrypi. Została z
      nim dziś babcia, której nie zna, bo nie mieszkamy razem i rzadko się
      odwiedezaliśmy. Jak wychodziłam, to słyszałam jego płacz jeszcze na parterze.
      A jak go odebrałam w piątek... Panie cały czas go nosiły. Darł się w
      niebogłosy. Nie chciał spać, nie dał spać innym dzieciom, bo krzyczał. W końcu
      wtulony w opiekunkę zasnął. A ona z nim leżała bojąc się drgnąć, żeby tylko się
      nie obudził. Odiad zjadł karmiony pzrez jedną panią na kolanach u drugiej. Jak
      zaczęli prtzychodzić rodzice po dzieciaczki cały czas stał pod drzwiami i
      czekał płacząc. Panie powiedzaiły mi że 8 godz to za długo dla niego i że wg
      nich będzie z nim problem, Zal mi go. Ale nie mam go z kim na dłużej zostawić.
      Babcia wzięła go warunkowo bo jest chory, zresztą z nią też nie chciał zostać.
      zastanawiam się czy tej gorączki to dorobił się w żłobku czy wcześniej gdzieś
      go zawiało...
      • tomduska Re: Boję się 05.07.05, 09:55
        jestem trochę zdziwiona postawa tych opiekunek. U nas są ciocie i nigdy nie
        powiedziały mi złego słowa na Mikołaja! A a początku pewnei też im dokazywał. W
        naszym mieście trez jest tylko jeden żłobek i nie jest to powód do mnijeszego
        starania sie o dzieci. Może rzeczywiście Twój synek ma problemy z adaptacją,
        ale kurcze one są od tego, zeby stwarzac miłą atmoferę i skoro potrzebuję spać
        z którąś z nich to trudno, noech z nim lezy! Nie będę Ci doradzała co zrobić,
        bo to Twopja sprawa. JA bym jeszcze popróbowała. Może akurat sie przełamie, ale
        nic ponad jego sily.
        PS. Mój synek teżpo tygodniu był chory. Wyleczyłam go z tego, ale do tej pory
        ma cały czas kaszelek i katarek - ponoć norma u żlobkowych dzieci.
        • asialub1 Re: Boję się 17.07.05, 19:19
          ta gorączka to pewnie odpowiedz na stres zwiazany z chodzeniem do żlobka. Tak
          na początku bywa potem przejdzie sama zobaczysz.
Pełna wersja